Strona 42 z 50

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 20 sty 2016, 12:00
autor: chrzanovy
michal_mg pisze:
masz psa z moim imieniem - gdzie jest admin!
well , nie widzę niezgodności z regulaminem :)

Brawurka, fota genialna, sugeruje zeby to wydrukowac w zimowym kwartalniku,a co

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 20 sty 2016, 18:07
autor: Brawurka
chrzanovy, też mi się bardzo podoba :)

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 17 lut 2016, 21:12
autor: chrzanovy
Z okazji wszechświatowego dnia kota zapodaję fotke Boba którego wczoraj miałem okazję odwiedzić. (jak ktoś może pamięta gdzieś około roku temu pisałem że tego kotka ledwie co uratowaliśmy).

Obrazek

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 17 lut 2016, 21:48
autor: Anette28
:jupi: :brawo: :brawo: co za światowy kot, który ma własną biografię :roll: :roll: :roll:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 18 lut 2016, 20:58
autor: Kamila
chrzanovy, a miałam pytac jak tam Bob:)

CUDOWNY!!!!!!!

skradł moje serce od pierwszego wejrzenia

Zauważyliście ,że ma takie ludzkie spojrzenie?

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 18 lut 2016, 22:35
autor: chrzanovy
No kicio wyrósł na prześlicznego kota jak widać. Z usposobienia jest taki przylepiarski i kontaktowy. Odwiedzam go do czasu do czasu i nie moge się napatrzeć. :)

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 05 mar 2016, 22:22
autor: michal_mg
Jak to nieprzewidywalne jest życie szczurów....
Gadżet miała zakręcony ogonek i się tym martwiliśmy... nie pomaga "prostowanie go", ale nie widać aby miała problemy z równowagą.
Za to musieliśmy pożegnać się z Alutką. Guz przysadki ją zaatakował i powalił ją w parę dni. Oczywiście chcieliśmy ją ratować i... zobaczyliśmy kolejną oznakę, która jest wyznacznikiem, że szczurek czeka już na koniec. Normalnie stado opiekuje się chorym szczurem, przytula go, ogrzewają go na zmiane, a jak to było z Liwią, kiedy niedowład kończyn uniemożliwiał mycie się, to te obszary pielęgnowało stado czyszcząc ją w tych miejscach. Alutką stado również opiekowało się przez jakiś czas, aż przestało i zaczęło ją unikać pozostawiając ją w spokoju, a i ona zaczęła się izolować. Zadziorna i charakterna Alutka dołączyła już do reszty nieobecnej...

Z tego też powodu mamy kolejne dwa dzieciuchy, Afrę i Tałkę:
Obrazek
Właśnie łączymy je ze stadem. Maluchy mają dwa miesiące, siostry, które razem z matką trafiły na śmietnik.... Parę dni się z nimi zapoznawaliśmy i były w oddzielnej klatce. To również i przez wymóg kwarantanny, bo miały wszy czy coś w podobie.
Łączenie tradycyjnie na neutralnym gruncie, bez zapachów żadnych zwierzaków - czyli we wannie.
https://youtu.be/aYSWPmnc5NQ
Wannowe spotkanie przebiegło całkiem spokojnie, choć Tina, Czika i Filipek się mocno zjeżyli co widać chyba na tym filmiku
https://youtu.be/FlOsL3tGKVw
Przez te parę dni kiedy z młodymi bawiliśmy się na łóżku wyszło, że Tałka - szaro-biała "haszczanka" (umaszczenie jak psy Haskie) ma charakterek... biegając za ręką łapała palce w pełnym pędzie zębami - ale nie gryząc, jak pies bawiący się. No i obecna alfa, którą jest Bajka od razu to wyczuła i pacyfikowanie młodych zaczęła od niej
Obrazek
Bajka nad nią, a Tałka przewrócona prawie na plecach w kącie diuny. Bez pisków i lania krwi... no i tak się zastanawialiśmy o co biega, ale wystarczyła chwilka kiedy Bajka odstąpiła i się wyjaśniło... Tałka od razu na tylne łapki i hulnęła na Bajke - pomimo różnicy wzrostu i wagi, no to przestaliśmy się przejmować, że Bajka "gnębi" młodą :) - niestety nie udało się tego zarejestrować.
Ale jak to bywa u nas w stadzie osobniki najbardziej się ścierające zaraz przypadają sobie do gustu i zaraz było tak:
Obrazek i tak Obrazek
Niestety Tina i Filipek nie są uradowani ze zmiany i tulili się nawzajem w narożniku:
Obrazek
A co się dzieje kiedy szczurki są zdala od człowieka zbyt długo? - wystarczyło wsadzić rękę do wanny ze szczurkami :D
https://youtu.be/RA-FXcG8vBE
Na koniec filmik, który pokazuje jak szczurki zapoznają się wsadzone do nowego otoczenia - wspominałem o tym jak biegają w koło i zapoznają się z terenem. Widać zamęt, bieganie, truptanie i słychać szczęk żwirku
https://www.youtube.com/watch?v=t2W4k_A ... e=youtu.be

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 12 mar 2016, 00:21
autor: chrzanovy
Powołałem do życia wytwórnię Slaj - dolot Pikczers i już mam materiał :)

https://youtu.be/B--ed65hJPc

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 12 mar 2016, 20:43
autor: Anette28
zakochałam się :serce: :serce: :serce: :serce: :serce:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 12 mar 2016, 20:49
autor: chrzanovy
Pandziaak, dziękujemy

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 12 mar 2016, 21:00
autor: obyty.z.cu
:spoko:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 03 kwie 2016, 15:03
autor: obyty.z.cu
jest, wczoraj się pojawił wieczorem, a dziś od rana lata po okolicy .
Znaczy wiosna jest napewno, a ten bociek będzie mnie witał co rano ...widok z okna :neutral:
W zeszłym roku pojawił się tydzień później.
Swoją drogą wiosna już jest, a gdzie jest konkurs ?
Pierwsze oznaki wiosny ?
:wink: :lol: czas udokumentować wyjście z domu ..rekreacyjne, znaczy zdrowotnie !

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 03 kwie 2016, 19:09
autor: Anette28
obyty.z.cu, Twój Bociek nie zawiódł :roll: :wink:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 03 kwie 2016, 22:10
autor: Maatylda
obyty.z.cu, nazwałeś go jakoś? :roll:

Re: Nasze sierściuchy! - czyli jak zwierz w domu leczy CuDaka

: 04 kwie 2016, 10:04
autor: chrzanovy
z tymi boćkami to sprawa jest przedziwna, skąd jak, dokąd? taki szmat drogi i trafia, jest to cholernie nieprawdopodbne a jednak. Przyroda zadziwia