Podniosę się, zacznę od nowa...

Wiersze, wierszyki, opowiadania, forumowele, twórczość własna i nie tylko

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Tomy » 19 gru 2006, 23:41

  • ***
    Romans z panną S.

    S. weszła do domu
    Siadła w kącie i czeka
    Nie jest jeszcze u siebie
    Brakuje człowieka

    Człowiek wrócił do domu
    Siadł przed jedynym nakryciem
    S. się ucieszyła
    Będzie domownikiem

    ***
    Zakochany Fernando, czyli z Zuzą na manowcach

    Chodź ze mną na majówkę
    Pójdziemy w nieznane
    Zachwycimy się łąką
    Nie słomą i sianem

    Posłuchamy skowronka
    Przegonimy bociany
    Podaruję ci kaczeńce
    A sam zjem łopiany

    Szarpniemy się na wolność
    Przekroczymy granice
    Wejdziemy w młode żyto
    Powalamy pszenicę

    Dla ciebie zrobię wszystko
    Podaruję swobodę
    Póki ktoś nie zawoła
    - Bydło wlazło w szkodę !

    ***
[center]Słówko o wartości słowa

Na początku było Słowo
a co znajdę na końcu ?

między początkiem i końcem
przez filtr zdarzeń przetworzona
niby z kimś a właściwie
z samym sobą rozmowa:

słowa
w bawełnę owijane
ciągłe narzekanie
wyniosłe przysięgi
prawdy zaklinanie
twarda odmowa
twórcze wydziwianie
zacięta szermierka
wesołe śpiewanie
zazdrosna obmowa
żal i przepraszanie
szybki szept spowiedzi
okrągłe kazanie
gadanie...
po prostu
głupie gadanie

Słowo jak było na początku
tak i na końcu będzie
a po mnie...
co zostanie ?

Podniosę się
zacznę od nowa
nauczę się słów zachwytu
abym na końcu
przed Słowem
nie stał jak niemowa [/center]
  • ***
    Cuda świata tego

    Popołudniowe słońce
    zza chmury wyjrzało
    by coś namalować
    ciepłymi barwami
    z kłosów pszenicy
    farbę namieszało
    machnęło po płocie
    niechcący

    Wiatr przywiał kartkę
    „świeżo ogrzewane”
    lep na mojego kocurka
    mój kot nie jest głupi
    zna co to rozkosze
    pieszczoch do płotu
    przykleił się cały
    - Trwaj chwilo - mruczy
    z rozkoszy pod wąsem

    Jak pewien młodzieniec
    co w tej samej chwili
    całkiem nieopodal
    z pewną dzieweczką
    zachęceni przez słońce
    zapomnieli o świecie
    całując się na łące.

    ***
    Obcy

    Poleciałeś śmigły ptaku hen wysoko
    Bury jastrząb już naostrzył pazury
    Zniżyć swoje loty musiałeś
    Nie - nie jesteś podniebnym sokołem

    Poleciałeś wędrowniczku hen daleko
    Chciałeś dotrzeć gdzieś do ciepłych krajów
    Lecz zmyliłeś strony nieboskłonu
    Nie - nie jesteś dostojnym bocianem

    Zawitałeś kiedyś na podwórko
    By z kurami siąść do ziaren garnuszka
    Lecz już pędzi kogut nastroszony
    Nie - nie jesteś domową kurką

    Poleciałeś wtedy smutny gdzieś w sitowie
    By wyśpiewać swój żal i wyobcowanie
    - Kim ja jestem na tym świecie - zawołałeś
    Trzciny szumią żeś poetą – skowronkiem

    ***
    Zwiastuję wam radość wielką ...
    ...nad mieszkańcami kraju mroków
    zabłysło światło (Łk 2, Iz 9)

    • Betlejem

      Mocno oczy zamykam
      by nie widzieć tych szopek
      podkolorowanych
      szczelnie uszy zatykam
      by nie słyszeć tych reklam
      rozkolędowanych
      przywaliłem serce
      ciężkim kamieniem
      aby nie czuć tej „dobroci”
      tak odświętnie udawanej
      oślepiony blichtrem tysięcy świecidełek
      smutny w krainie mroku siedziałem

      Aż zdarzył się dzień jakich wiele
      miejsce też było przypadkowe
      ktoś podał rękę nieznajomemu
      kiedy upadł pod życia ciężarem
      Zobaczyłem światło w jego oczach
      jak poranek po nocy rozpaczy
      on odnalazł utraconą nadzieję
      a ja stałem
      jak pasterz
      przed stajenką
      w Betlejem
    ***
Ostatnio zmieniony 15 wrz 2010, 00:38 przez Tomy, łącznie zmieniany 7 razy.

Mama Juleczki
Początkujący ✽✽
Posty: 321
Rejestracja: 17 gru 2006, 19:08
Choroba: CU u rodzica
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Mama Juleczki » 20 gru 2006, 10:16

Witaj Duszo Bratnia :wink:
Patrzeć oczyma dziecka aby kochać świat i aby nigdy nie przestać się dziwić.

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Shima » 21 gru 2006, 00:55

Witaj Tomy...szkoda ze zapominasz.
A wiersze Swietne.
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Tomy » 21 gru 2006, 16:22

Magdalene, Mamie Juleczki i Shimie, dziękuję za powitanie i opinię o wierszykach (magdalene szczególne dzięki za pomoc w "misji straceńczej" w innym temacie :flowers: )

Shima pisze szyfrem o zapominaniu. Jakieś sidła tu na mnie pewnie nastawiła :) Z pewną taką nieśmiałością muszę się jednak zapytać o czym zapominam? Ja nawet niedawno wiersza o zapomnieniu napisałem, ale zamieszczę po świętach, bo nie trzyma świątecznego klimatu.

Mama Juleczki
Początkujący ✽✽
Posty: 321
Rejestracja: 17 gru 2006, 19:08
Choroba: CU u rodzica
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Sląsk Opolski?

Post autor: Mama Juleczki » 21 gru 2006, 17:15

..?a co dokładnie, bo rodem jestem z opolszczyzny- w Legnicy od 3-ech m-cy :smutny:
Patrzeć oczyma dziecka aby kochać świat i aby nigdy nie przestać się dziwić.

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Tomy » 27 gru 2006, 20:49

Muszę zrobić mały remanent:

Po pierwsze: Shima już mi wyjaśniła na PW o co chodzi z tym moim zapominaniem. No faktycznie: mea culpa :smutny:

Po drugie:
Mama Juleczki pisze:a co dokładnie, bo rodem jestem z opolszczyzny
No więc tak patrząc z Legnicy, to tak dokładnie w centrum i potem trochę na prawo :) (ja zawsze byłem i jestem tak bardziej na prawo :wink: )
Mamo Juleczki a dlaczego:
Mama Juleczki pisze:w Legnicy od 3-ech m-cy :smutny:

z taką :smutny: minką? Czyżby tam było aż tak żle?

Mama Juleczki
Początkujący ✽✽
Posty: 321
Rejestracja: 17 gru 2006, 19:08
Choroba: CU u rodzica
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Mama Juleczki » 28 gru 2006, 10:46

Lokalny patiotyzm i tesknota za starym i dobrym :wink: Przy urokliwości zakątków opolskich dolnośląskie wypada blado :smutny: Bo otwarcie Ci wyjawię że pochodzę z Nysy, Głuchołaz i Opola jednocześnie :razz: a tamtejsze okolice( jak mniemam wiesz :roll: ) są piękne :roll:
Patrzeć oczyma dziecka aby kochać świat i aby nigdy nie przestać się dziwić.

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Tomy » 13 kwie 2007, 02:20

  • ***
    Jak piasku ziarenko

    Czas który został nam dany,
    ten który jest i który za nami,
    z biegiem lat coraz trudniej powiedzieć:
    - wszystko jedno.
    W wielkiej klepsydrze sypie się piasek
    z teraźniejszości w wieczność,
    a inni znów wierzą,
    że tylko w dobrą
    ludzką pamięć.

    Przeklęta siła ciążenia,
    napędza ten pionowy układ,
    chciwość i pycha, znaczyć i mieć,
    wciąż trwa ten szczurzy turniej.
    Zakręci, rozpali, rozświetli i zgasi,
    a potem rzuci
    pod granitowy pomnik.

    A na granicy naczyń,
    czy jak chcą znowu inni,
    na dnie dziurawym
    ich jedynego życia,
    czy chcesz czy nie,
    na ostatnim ziarnku,
    i tak swą pieczęć
    postawi kostucha.

    Pokaż mi sens – zawołałem,
    gdzie jest ta moja człowiecza wolność,
    świat to upiorny układ wertykalny,
    ja ziarnkiem piasku, co na dno musi upaść.

    Nie wołaj do mnie – odpowiedź usłyszałem,
    to twoje życie i wszystko ci wolno,
    zatrzymaj się, zawróć, zmień koordynaty,
    przewróć tę swoją klepsydrę.

    Granica wtedy będzie na szczycie,
    jako zdobywca przywitasz kostuchę,
    zabierzesz tam tylko, to co najcenniejsze,
    nie jesteś przecież Syzyfem lub durniem.

    ***
Ostatnio zmieniony 14 wrz 2010, 22:18 przez Tomy, łącznie zmieniany 4 razy.

Mama Juleczki
Początkujący ✽✽
Posty: 321
Rejestracja: 17 gru 2006, 19:08
Choroba: CU u rodzica
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Mama Juleczki » 13 kwie 2007, 09:11

Pięknie, głeboko, refleksyjnie, mądrze i...z morałem - mój drogi Filozofie Istnienia.
Dwie są rzeczy pewne na tym świecie: życie i śmierć. Z obiema ciężko się pogodzić, bo między nimi niewidzialna nić - upływający nieubłaganie czas...
Podoba mi sie Twoja polemika z sacrum, czuje się dojrzałość zmieszaną z nutka goryczy - one lubią iść ramię w ramię :wink:
Jeśli można ( wybacz kochany Tommy), "wyciełabym" tylko "lub durniem" i będzie całkowicie KLASA po mojemu :!:

Gorąco pozdrawiam :razz:
Patrzeć oczyma dziecka aby kochać świat i aby nigdy nie przestać się dziwić.

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Tomy » 13 kwie 2007, 13:49

Dzięki Ci o Złotousta, za dobre słowo :prosze: No tak mnie jakoś niechcęcy filozoficznie najszło :)

Co do durnia, to co ja na to poradzę, że jak myślę o sobie w kontekście rzeczy ważnych, to zawsze wychodzi mi, że pcham pod górę za dużo, czyli jak Syzyf, lub zbieram i niosę nie to co trza, czyli żem dureń. Jeżeli będą jakieś inne propozycje, to mogę zamienić :)
Mama Juleczki pisze:Dwie są rzeczy pewne na tym świecie: życie i śmierć.
W tej kwestii mój guru zawodowy, miał kiedyś bardzo oryginalną teorię. Twierdził, że tak naprawdę to, co człowiek na pewno musi zrobić, to tylko od czasu do czasu kupkę :lol: Sorki ale tak mówił :oops: :razz:

Mama Juleczki
Początkujący ✽✽
Posty: 321
Rejestracja: 17 gru 2006, 19:08
Choroba: CU u rodzica
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Mama Juleczki » 13 kwie 2007, 20:54

A czy Syzyf nie był "durniem" sam w sobie :?: :wink:
Wydaje mi się, że wystarczy w zupełnoiści kiedy zamkniesz zdanie po Syzyfie, a zamiast kropki wstawisz trzy :roll:
Poezja, to taki subtelny i dziwaczny twór, który nie znosi przegadania lecz ceni sobie jego przeciwstawność - niedomówienie.
Pisać wiersze, to jak uprawiać miłość.
Początki bywają niezdarne i zabawne, a z czasem, gdy kochankowie poznają się bliżej, okazuje się nagle że WIADOMO O CO W TYM WSZYSTKIM CHODZI - należy odkrywać, zdobywać i kusić po troszkę :wink: Jednocześnie dbając, by zawsze pozostał nam jakiś As-ik w rękawie :razz:

A z Twoim guru mój Ty Filozofie, zgadzam się w całej rozciągłości - przeto jak mawiają górale są trzy prawdy :wink:
Patrzeć oczyma dziecka aby kochać świat i aby nigdy nie przestać się dziwić.

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: tom-as » 13 kwie 2007, 21:11

Tomy pisze:W tej kwestii mój guru zawodowy, miał kiedyś bardzo oryginalną teorię. Twierdził, że tak naprawdę to, co człowiek na pewno musi zrobić, to tylko od czasu do czasu kupkę :lol: Sorki ale tak mówił :oops: :razz:
ja juz teraz przepraszam ze z mało istotnymi rzeczami włażę w Twoj wątek poetycki, ale ja słyszałem coś podobnego... jednak wydaje mi się bardziej oddawało to co człowiek "musi"

(przepraszam ze wyrażenia, ale tak to słyszałem)
człowiek musi jeść, spać i srać
EOT

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Tomy » 13 kwie 2007, 23:27

Mama Juleczki pisze:Pisać wiersze, to jak uprawiać miłość.
O Złotousta, to już teraz wiem, dlaczego Twoje wiersze są tak fajnie odjechane. Dla Ciebie pisanie, to jak igraszki z kochankiem, a ja tu siem mordujem, bijem siem z myślami i dzielem włos na czworo :lol:

Aż sobie poczytałem znowu bajkę o Syzyfie i się okazuje, że on nie był durniem. Po prostu dostał taką karę, a nie że tachał tego kamyka pod górę, bo tak chciał.

Zgadzam sie z Tobą, że najlepsze w poezji jest to, czego nie ma, czyli niedomówienia, no ale najpierw to trzeba tak umieć. A w tym względzie, to ja jestem cienki Bolek. Za to wielokropkom mówię zdecydowanie NIE. Mamy już jedną Królową Wielokropków na forum (poza poezją), to ja nie będę jej robił konkurencji :wink: :lol: Więc mój wierszo zostanie na razie bez zmian :)

Mama Juleczki
Początkujący ✽✽
Posty: 321
Rejestracja: 17 gru 2006, 19:08
Choroba: CU u rodzica
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Mama Juleczki » 14 kwie 2007, 12:22

Ależ Słońca Ty moje :wink: - Syzyf był wielkim głupcem, bo jedynie głupiec daje się złapać!!! Nie poniósł by sromotnej klęski (i kary) gdyby nie przekombinował :lol:
Piękno poezji jest jak piękno ludzkiej duszy - nie podlega ocenie.
Pozwoliłam sobie jedynie na uwagę z własnego punktu widzenia lecz cenie sobie WSZELKIE treningi poetyckie i kocham poezję samą w sobie. Nie klasyfikuję jej jako mniej czy bardziej dobrej - staram się ogarnać jej sens ( a sensu można doszukać się absolutnie wszedzie przy odrobinie chęci :razz: ). Lubię też środki wyrazu jakimi są wszelakie znaki interpunkcyjne ( i ich braki :wink: ), bo one właśnie nadaja dynamizmu i "życia" zarówno poezji jak i prozie.

Pozdrawiam Gorąco moja Duszo Bratnia :*
Patrzeć oczyma dziecka aby kochać świat i aby nigdy nie przestać się dziwić.

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Podniosę się, zacznę od nowa...

Post autor: Tomy » 15 kwie 2007, 19:05

No to teraz coś bardziej lekkiego i wiosennego :mrgreen:
  • ***
    Ach ta Ola !

    Nie mogłem dogadać się z sobą,
    zamieniłem się zatem
    miejscami z własnym cieniem.
    tak sobie pomyślałem:
    - cień to ma lepiej,
    bo ma dwa wymiary,
    a w trzech się zawiera
    moje gnuśne ciało.

    Poznaję sobie zatem
    to nowe lepsze życie,
    jest nawet przyjemnie
    bo i ząb nie boli,
    bezczelnie sobie padam
    i tu, i tam,
    i na piersi Oli,
    gdy mój cieniodawca
    może sobie tylko
    kontemplować o nich.

    Niestety powiem szczerze,
    ma to i minusy,
    bo Ola nie potrafi
    konwersować z cieniem,
    a z tym jest problem taki,
    że obok cielesności
    równie smakowity
    jest intelekt Oli.

    ***
Ostatnio zmieniony 14 wrz 2010, 22:22 przez Tomy, łącznie zmieniany 2 razy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Poezja i Proza”