Strona 1 z 4

marchew raz jeszcze

: 17 mar 2005, 09:11
autor: inkaska
na mnie najlepiej dziala i strasznie pobudza przy tym moj i tak wilczy apetyt marchewka ugotowana + ziemniaki + maslo. :wink:

Re: marchew raz jeszcze

: 02 maja 2006, 10:59
autor: Mika21
inkaska,
Witaj , ja też wcinam marchewkę gotowaną i popijam soczki marchewkowe , które zawsze lubiłam i u mnie kupka wyglądała super , myślałam , że cud się stał , a tu wczoraj mnie zatwardziło i krew się znowu pojawiła - przesadziłam z marcheweczką i mam powtórkę z rozrywki :x
Czytałam stronkę Piotra Kmita na http://colitis.w.interia.pl "Jak wyleczyłem się z wrzodów dwunastnicy i jelit" i wierzyłam , że mi to pomoże , bo ja nie mam konkretnej diagnozy do tej pory , ale jak widać poprostu przeholowałam w moim przypadku.
Faktem jest ,że takie jedzonko działa zatwardzająco , hamuje biegunki i marchew leczy chore jelitka ale ja musze zluzować :wink:
Mam cichą nadzieję , że będzie lepiej kiedyś tam :|

Re: marchew raz jeszcze

: 02 maja 2006, 13:39
autor: kreska29
Ja jedynie marchew w formie soków obecnie spożywam...bo ta w formie gotowanej...lekko mnie już irytowała...ale przerwy dobrze robia bo pewnie lada dzień zatęsknimy za sobą i będzie o.k....kasia

Re: marchew raz jeszcze

: 11 lis 2006, 14:26
autor: karo82
Ja tez wcinam marchewke gotowana i soczki i powiem wam ze to pomaga , wszsytko w normie , ale po pewnym czasie juz mi bokiem wychodzi marchewa , no ale cóz jak pomaga to trzeba jejść, ....tylko czemu tak uszy i zęby rosną :lol: , czyzby to miało jakis związek z zającami :wink:

Re: marchew raz jeszcze

: 11 lis 2006, 20:05
autor: Archie
No cóż ja pewnie też bym wcinął marchewke gdyby nie to że jestem nań uczulony. Z drugiej strony marchewka gotowana raczej mi nie szkodzi więc zastanawia się czy by nie spróbować. Niespecjalnie ją lubie no ale jeśli ma pomóc to nie ma siły.

Re: marchew raz jeszcze

: 12 lis 2006, 14:28
autor: madziula
ja też wcinam marchewki i pije soczki marchwiowe, czasem jak przesadze to mam pomarańczową kupe :P ale nie szkodza mi chyba..

Re: marchew raz jeszcze

: 13 lis 2006, 16:57
autor: niunia
a ja odkąd mam zaostrzenie jem codziennie na obiadek marchewkę ale zrobioną z cukrem i solą na oleju czy jakoś tak!! Dla mnie obiad bez marchewki jest stracony... :D
a do tego uwielbiam kubusie i pysie z marchewką.

Re: marchew raz jeszcze

: 14 lis 2006, 19:29
autor: Nelka-bez-lizaka
Ym...ja powiem tylko tyle, że musialam pić tego "Kubusia" i on jest z marchewką... Piłam go 2 lata codziennie z 3 butelki tego :P... to potem się zrobiłam pomarańczowa :lol: od karotenu i jak lekarz mnie zobaczył to kazał mi nie pić... A marchewki to ja nie jem wogóle...

Re: marchew raz jeszcze

: 15 lis 2006, 06:59
autor: Raysha
Ja pije tylko Kubusie Play'e z marchewki i też uwielbiam buraczki na obiadek

Re: marchew raz jeszcze

: 17 mar 2007, 12:27
autor: Adam
ja Wam powiem tak, teoretycznie czasem soczek z marchwi powinienem pic, mama to mnie raczej od tego odwleka bo juz nie moze od moich biegunek ktore jej zdaniem sa z nietrzymania diety.. ale ostatnimi czasy w sklepie raz wypilem to efekt w sumie wydawalo mi sie ze bedzie troche mi krecic ale bedzie ok, a bardzo smaczny soczek i zaszkodzic jako tako nie ma czym, a raczej bylo lepiej jak gorzej, jakby jelita sie uspokoily, wczoraj tez pilem (ale juz w domu) i tez mialem podobne wrazenie, dokladniej 3 marchewki i 1 jabko

Re: marchew raz jeszcze

: 18 mar 2007, 13:50
autor: tom-as
co do soku z marchwi

jeszcze jak byłem na oddziele z zabrzu (dziecięcy) to pani dr. powiedziała coś takiego... sok /wywar z gotowanej marchwi podaje się gdy się ma biegunkę, ale taki sok z surowej marchwi może biegunkę wywoływać.

Re: marchew raz jeszcze

: 18 mar 2007, 16:32
autor: Adam
tom-as pisze:co do soku z marchwi

jeszcze jak byłem na oddziele z zabrzu (dziecięcy) to pani dr. powiedziała coś takiego... sok /wywar z gotowanej marchwi podaje się gdy się ma biegunkę, ale taki sok z surowej marchwi może biegunkę wywoływać.
mam taka z lekka wodnista ciagle i mnie meczy ale od kiedy pije to efekt odwroty raczej, tez jest wodnista ale conajmniej 1/2 uformowana nawet i kolor braz.. wiec imo dla mnie to chyba zloty srodek..

Re: marchew raz jeszcze

: 23 lip 2007, 11:56
autor: fiesta
A mój lekarz tę dietę wyśmiał.. no, może nie dosłownie.. bo wszystkie moje nowinki przyjmuje poważnie i uważa że probować trzeba bo jeśli ktoś próbuje i szuka, znaczy że się leczy i dba o siebie.Ale powiedział tak "gdyby to faktycznie działało, wszyscy byliby już zdrowi bo marchew tania jest i ogólnie dostępna".
I ma trochę racji bo przecież jest nas wielu, to by się rozniosło.Poza tym na każdego działa co innego. Ponoć podaje się marchew gotowaną małym dzieciom kiedy mają biegunki ale nie jest powiedziane że to forma lekarstwa.Sprobować uważam, wręcz z trzeba, choćby po to by stwierdzić czy działa a nie jest np zbiegiem okoliczności z faktu używania jakieś diety. Przyznaję , iż próbowałam metodę marchewkową i w okresie nawrotu pomagała. Syciła, była pożywna, nie odbijało się po niej. Wraz z ugotowany kurczaczkiem była moim jedynym posiłkiem.. ale nie wiem czy pomogła ona czy leki. W okresie nawrotu silnego jadam też ugotowane jabłka bez skórki, ( jak kompot) i bardziej mi służą niż marchew, nie nudzą się a ponieważ dodaje troszkę cukru, to dają mi też frajdę ponieważ zawsze uwielbiałam słodycze. Pomagaja się też wypróżnić kiedy mam problemy z zatwardzeniem.

Re: marchew raz jeszcze

: 24 lip 2007, 23:35
autor: ranka
Ponoć podaje się marchew gotowaną małym dzieciom kiedy mają biegunki
to chyba tak samo dzialaja jagody..albo odwrotnie..

Re: marchew raz jeszcze

: 25 lip 2007, 13:26
autor: Shima
Jagody tak samo jak marchewka :)