A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

wszelkiego rodzaju zapytania o diety, nowości dietetyczne, luźne rozmowy

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
astaroth
Debiutant ✽
Posty: 41
Rejestracja: 27 lis 2010, 19:58
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: astaroth » 27 lis 2010, 22:43

Witajcie.

Nie jestem stałym czytelnikiem forów o CU ale jestem stałym posiadaczem choroby
Nie czytam forów z prostego powodu - żeby się nie dołować. Jednak mimo wszystko postanowiłem podzielić się z Wami informacją, która zmieniła moje spojrzenie na naszą chorobę i spowodowała, że żyję znów normalnie:
http://www.colitis-crohns.com/

Książka człowieka, który leczy pacjentów w USA. Jest to doktor medycyny naturalnej...
W Polsce niestety nawet o takich rzeczach się nie mówi (nie zamierzam wdawać się w dywagacje dlaczego - mogę jedynie się domyślać). Wedle lekarzy (a przynajmniej większości) choroba jest nieuleczalna i basta - nie wiem dlaczego farmaceuci i lekarze tak twierdzą (chociaż po prawdzie to właśnie lekarz skłonił mnie do przeszukania internetu i stwierdził, że tę chorobę da się wyleczyć - ale nie środkami farmakologicznymi).
Stosuję metodę dr Klein-a od 3 miesięcy. Wynik jest moim zdaniem rewelacyjny. Ale to jest wielkie wyzwanie i trudno tu mówić o rezultatach po tak krótkim czasie (leczenie zajmuje miesiące a nawet lata - zależnie od stanu jelita). Zdecydowałem, iż zrobię sobie badanie endoskopowe w okolicach wakacji i zweryfikuję wpływ metody dr. Kleina.

Celowo nie podaję opisu metody leczenia - z kilku powodów:
1. Nie sposób jest zawrzeć w poście (lub kilku postach) na forum informacji przekazanych przez autora na kilkuset stronach książki
2. Nie jestem upoważniony przez autora by takie informacje umieszczać gdziekolwiek a nie chciałbym być posądzony o naruszenie np. praw autorskich
3. Nie jestem lekarzem i nie chciałbym by to było potraktowane jako jakakolwiek porada medyczna.
4. Metoda polega nie tylko na zmianie sposobu odżywiania ale jest to podejście holistyczne do leczenia ,więc trzeba do zagadnienia podejść kompleksowo
5. Moim zdaniem nieodzowne jest najpierw przyswojenie sobie materiału z całej książki przed rozpoczęciem leczenia. Potrzebne jest zrozumienie mechanizmów powstania choroby, jej przebieg, wpływ czynników zewnętrznych na jelito i wiele wiele innych. Leczenie to musi odbywać się świadomie i ze zrozumieniem metody a nie na zasadzie przeczytania wyrywków z forum. No i na dodatek jest czasochłonne i pełne wyzwań - wiem to z własnego doświadczenia

Niezależnie od tego czy wierzycie w środki niefarmakologiczne czy nie wierzycie - polecam lekturę tej książki. To jest naprawdę coś bardzo wartościowego.
Pamiętacie ile razy mówiliście sobie siedząc w toalecie po raz 20 danego dnia, że wiele byście oddali by tylko pozbyć się tego przekleństwa ? Oto nasza szansa - wiele trzeba "poświęcić" ale są rezultaty (dr Klein wyleczył zarówno siebie jak i ponad 2000 innych osób).
Chcę również zapewnić, iż nie jest to próba kryptoreklamy kolejnych środków farmakologicznych - w tej metodzie nie używa się żadnych dodatkowych leków/suplementów itp (dlatego tym się m.in. zainteresowałem - nie stoi za tym ukryty bądź jawny interes jakichkolwiek firm czy grup)

Zaznaczam, iż nie jestem dystrybutorem tej książki i nie mam żądnego interesu związanego w jakikolwiek sposób z tym wydawnictwem ani z osobą dr Kleina :)

Wszystkie osoby i znajomi z forum, którzy byliby zainteresowani przeczytaniem książki Znajomych z forum, którzy są zainteresowani przeczytaniem książki zapraszam na PW. Proszę o podanie/przypomnienie mi swojego adresu e-mail a ja chętnie książkę wypożyczę do przeczytania (posiadam ją w formie pliku PDF)

Osoby, które mają problemy z językiem angielskim, mogą również zajżeć na moją stronę, na której umieściłem nieco więcej przetłumaczonych informacji: http://colitis-ulcerosa.prv.pl


Załączam jeszcze kilka linków z internetu dla wsparcia przemyśleń i przekonania do metod naturalnych:
Film z prelekcji człowieka, który wyleczył CU metodą dr Kleina (korespondowałem z tym człowiekiem osobiście): http://www.youtube.com/watch?v=jLN0JI_9jXk

Film o leczeniu cukrzycy przy pomocy diety raw food (właściwie tę samą dietę stosuje dr Klein - jednak z pewnymi ograniczeniami rozłożonymi w czasie): http://www.youtube.com/watch?v=AhJlli6Z15U

Jak wygląda współcześnie produkcja żywności (i nie łudźmy się, że tak jest tylko w USA) - wg. dr Kleina zła żywność i sposoby żywienia to główna z przyczyn naszej choroby: http://www.youtube.com/watch?v=EyQ4b7fkR1w

Adres jednego z ośrodków w USA, gdzie leczy się tę chorobę (ale równie dobrze można to robić w domu): http://www.hippocratesinst.org

Blog człowieka, który borykał się ze znacznie gorszymi chorobami niż nasza i dał radę (żyje a był już spisany na straty): http://realfoodtulsa.blogspot.com/2009/ ... river.html

Polecam też przeszukiwanie internetu pod hasłami: raw food diet, raw vegan diet, witarianie etc...

Pozdrawiam serdecznie i powodzenia - trzymajcie kciuki za mnie a ja będę trzymał za Was!
Ostatnio zmieniony 25 gru 2010, 13:20 przez astaroth, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: Ania406 » 28 lis 2010, 00:34

astaroth, gratuluję "odnalezienia" lekarstwa na CU/CD. :neutral:
Wybacz sarkazm i sceptyczność, ale nie jesteś pierwszy z takimi rewelacjami.

"Raw food diet"? Serio? :neutral:
Wiesz co się dzieje jak zjem surowego ogórka? Albo jabłko, marchewkę czy buraka?
A widziałeś kiedyś taką fontannę z czekolady? To właśnie tak wygląda mój odbyt po diecie, którą polecasz. O bólu nie wspomnę.

Nie twierdzę, że to nie działa. Może na kogoś tak- może na Ciebie podziała- powodzenia.
Jednak nie podoba mi się ta propaganda i w dodatku jakoś brzydko pachnie. :neutral:
Bo niby piszesz, że
astaroth pisze: Zaznaczam, iż nie jestem dystrybutorem tej książki i nie mam żądnego interesu związanego w jakikolwiek sposób z tym wydawnictwem ani z osobą dr Kleina
Ale nie przekonuje mnie to, zważywszy na fakt, że logujesz się tu tylko po to, aby powyższą "reklamę" zamieścić. Nagły przypływ dobrej woli wobec "braci i sióstr od jelita"?
Oby.

Tego że odpowiednia dieta jest w znacznej mierze drogą ku wyciszeniu choroby, nie musisz nam objawiać. Większość z nas to wie i stosuje. Tyle, że nie zawsze się da tylko na tym, a już na pewno nie "surowym ziemniakiem". Zapytaj tych, co są na leczeniu biologicznym, albo ŻP.

Swoją drogą ciekawi mnie, że dr Klein jeszcze Nobla nie dostał, skoro wynalazł lekarstwo na NZJ.

Chętnie zapoznam się ze studium Twojego przypadku. Pisz jakiś dzienniczek czy coś ;)

[ Dodano: 28-11-2010 ]
Ciekawe, że nie ma wzmianek na temat dr. Kleina w polskiej prasie.
I ciekawe, że reklamujesz się równie ładnie tu:
http://free4web.pl/3/2,92036,224309,8073824,Thread.html

Może reaguję zbyt ostro- nie obraź się, ale całą ta "bajka" o cudownym wyleczeniu.. Cóż- jestem sceptyczna.

[ Dodano: 28-11-2010 ]
W temacie:
viewtopic.php?t=9973&sid=88f3c961a9696c ... dc14ec9272

[ Dodano: 28-11-2010 ]
I jeszcze to:
viewtopic.php?t=267&highlight=klein
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

matigos

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: matigos » 28 lis 2010, 02:03

dokładnie...
ręce opadają jak sie czyta o kolejnej wspaniałej metodzie "mojego wujka" doktora X

żerowanie na czyjejś desperacji.. bo gdy jest źle "tonący brzytwy sie chwyta"

gregtech

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: gregtech » 28 lis 2010, 02:26

Film z prelekcji człowieka, który wyleczył CU metodą dr Kleina (korespondowałem z tym człowiekiem osobiście): http://www.youtube.com/watch?v=jLN0JI_9jXk
Nie lubię się wypowiadać z góry negatywnie i negować wszystkiego czego do końca nie poznam.
Oglądałem z 2 godziny te filmiki. Ale warto było. Uśmiałem się bo gościu śmiesznie to opowiada.
W dużej części uwierzyłem w to co mówi bo układa się to w logiczną całość (dużo powiązań z artykułami nawet medycznymi).

Zastanawiam się nad zastosowaniem takiej diety. Ale musiałbym kupić, sokowirówkę, blender i znać sklep z tanią ekologiczną żywnością. Na razie mnie na to nie stać. Dam jeszcze jakiś czas szanse dealerom (czyt. lekarzom) ;) i ich lekom, chociaż powoli tracę nadzieje.
Ania406 pisze:skoro tak polecasz to udostępnij w mailu skan książki albo eBook
Bardzo bym był wdzięczny jakbyś mógł to zrobić.
astaroth pisze:Stosuję metodę dr Klein-a od 3 miesięcy. Wynik jest moim zdaniem rewelacyjny.
Mogę uwierzyć na słowo, ale wolałbym zobaczyć wyniki badań przed i po. Ale z tego co piszesz uzyskałeś dużo większą poprawę niż po chemicznym leczeniu.

Podsumowując dziękuje za informację i pozdrawiam. Zawsze czegoś człowiek się dowie.


P.S. PART 1

Co do kilku wypowiedzi wcześniejszych szczególnie jednej od dosyć młodego "postera"

Polacy to typowi krytycy. Mogę się założyć, że dobrze nie poznałeś metody, nie pooglądałeś filmików itp a już krytykujesz...

To tak jak bym mówił BMW jest żałosne wolę MERCEDESA a w życiu nie jechałeś tym ani tym. Zabawne....

P.S. PART 2

W wideo było słuszne nawiązanie do wypowiedzi Hipokratesa:
Jedzenie ma znaczenie. Niech pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem. Hipokrates (460-370 p.n.e.)
.... ale większość z Was to wyśmiewa. Ok, macie do tego prawo, jak wolicie chemie bierzcie ją, jak wolicie FAST FOOD i MC DANODALD's, jedzcie to ( bo o tym są m.in te filmiki które założyciel tematu podał, dieta nie ogranicza sie do surowizny ale minimalizacji jedzenia przetworzonego) ale nie gnojcie ludzi, którzy próbują dostosować sie do słów Hipokratesa i mają nadzieje że im to pomoże. Odbieracie im tak ważną rzecz.....NADZIEJE ...... WSTYD !!
Trochę łagodniej a nie straszcie i gnojcie ludzi którzy coś proponują.... jak tak dalej będzie to forum zamieni się z CROHN.HOME.PL gdzie mamy dzielić się wiedza i przemyśleniami, pomagać sobie i się wspierać w MĄDRALE.GNOJENIE.PL gdzie ktoś poda jakiś nowatorski pomysł i chciałby z nim się podzielić a zostanie zgnojony tak że już nie wróci na forum ;)

P.S PART 3

Fajny wierszyk :mrgreen:

I Live in Joy Now
and the memories from the past
are distant and faded

I can barely remember:
the pain
the torture
that anguish
the agony
the aggravation
the confusion
the turmoil
the misery
the ugliness
the indignity
the depression
the loneliness
the helplessness
the frustration
the despair
the hatred
the suffering
the emptiness
the lovelessness
the desperation
the fear
from the life that was a traumatic dying hell

That chapter in my life is long gone
I ended it on one glorious day a long time ago
I have reclaimed my health

I love
I share
and
I Live in Joy Now
[/i]

Pozdrawiam :razz:

astaroth
Debiutant ✽
Posty: 41
Rejestracja: 27 lis 2010, 19:58
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: astaroth » 28 lis 2010, 08:36

Hmmm

Trochę dziwią mnie reakcje z góry negatywne...
Czy sądzicie, że jak nie wiem jak wygląda czekoladowy gejzer lub zaplamione spodnie ?
Nie znam reakcji swojego organizmu na surowe warzywa ???
Trochę dystansu i zrozumienia :)

Przeczytajcie najpierw tę książkę (do czego bardzo zachęcam) a potem popiszmy o tym...
Albo przynajmniej obejrzyjcie filmy do których linki wkleiłem - nie stracicie od tego niczego poza chwilą czasu...

Co do mojej rzekomej interesowności - nie zamierzam tego robić publicznie lecz chętnie się podzielę informacją kim jestem na PW. Łatwo o mnie znaleźć informacje w internecie i nie będziecie mieli kłopotów ze zweryfikowaniem czym się zajmuję... Do tego chętnie się spotkam by podzielić się doświadczeniami :)

Co do udostępnienia książki na forum - czy nie jest to po prostu kradzież własności intelektualnej i przestępstwo ścigane prawem ? Jeżeli jakiś prawnik potwierdzi, iż tak nie jest i uzyskam na to pozwolenie autora - bardzo chętnie zamieszczę PDF.

[ Dodano: 28-11-2010 ]
Acha - w samej książce znajdziecie dużo odnośników do materiałów medycznych związanych z metodą i lekarzami, którzy ją stosują.

W Polsce analogiczną dietę stosuje dr Ewa Dąbrowska do leczenia chorób wewnętrznych (z wielkimi sukcesami). Sporo czytałem o diecie dr Dąbrowskiej i myślę, że do chorób wewnętrznych ogólnie jest super. Jednak nie do naszej choroby.
Nawet inspiracje i korzenie (w sensie wiedzy i mentorów) medyczne dr Klein-a i dr Dąbrowskiej są te same lub zbliżone.
Dieta owocowo-warzywna dr Dąbrowskiej (a właściwie jej lecznicza część) jest oparta o jedzenie warzyw, co w naszym przypadku skończy się smutno i z ciężkimi objawami choroby...
Dr Klein opracował metodę typowo nastawioną na leczenie CU i CD a nie ogólnie chorób wewnętrznych (to było zresztą tematem jego doktoratu jeśli dobrze pamiętam). W przypadku jego diety spożywać należy głównie słodkie owoce (albo nawet rozpocząć od soków).

Ale uwaga - metoda to nie tylko dieta! To jak zaznaczyłem kompleksowe podejście - trzeba sporo zmian wprowadzić w życiu... Dlatego uważam, że trzeba najpierw przeczytać tę książkę (może nawet nie 1 raz)... Bez tego będziemy bezowocnie wymieniać argumenty.

Napiszę jeszcze raz - nie jestem w stanie podawać zawartości kilkuset stron książki na forum internetowym...

Misia

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: Misia » 28 lis 2010, 09:28

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

astaroth
Debiutant ✽
Posty: 41
Rejestracja: 27 lis 2010, 19:58
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: astaroth » 28 lis 2010, 09:37

Misia,

Książkę nabyłem bezpośrednio na stronie autora. To strona do której link podałem w pierwszym poście

Pozdrawiam serdecznie

Misia

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: Misia » 28 lis 2010, 09:40

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

astaroth
Debiutant ✽
Posty: 41
Rejestracja: 27 lis 2010, 19:58
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: astaroth » 28 lis 2010, 09:53

Wybacz ale nie rozumiem nieco Twoich zarzutów...
Czy zaznajomiłaś się z samą książką lub chociaż z materiałem z linków, które wkleiłem ?

Sądzę, ze podałem wyraźnie już w pierwszym poście informację o pochodzeniu książki :)

Co do żerowania na ludziach - w jaki sposób miałbym to Twoim zdaniem robić ???
Sama dieta polega na jedzeniu głównie owoców a później nieco warzyw. Nie wymaga stosowania dodatkowych leków suplementów i innych cudów...

Właścicielem sklepu z owocami i warzywami nie jestem. Nie jestem również terapeutą ani nie przeprowadzam żadnych odpłatnych konsultacji itp... Z zawodu jestem informatykiem :) Jak miałbym żerować zatem na ludziach ? Bo dla mnie taka insynuacja jest dosyć zaskakująca....

Misia

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: Misia » 28 lis 2010, 10:00

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

astaroth
Debiutant ✽
Posty: 41
Rejestracja: 27 lis 2010, 19:58
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: astaroth » 28 lis 2010, 10:17

Ten lekarz też nie ma jak zbytnio "żerować" na mój gust...
Trudno mi sobie wyobrazić żerowanie na książce za 20 USD... Choćby nie wiem jak się naprężał to majątku raczej na tym nie zbije... Powiedzmy, że grupa docelowa nie jest wystarczająco liczna...

U mnie przed poznaniem tej metody również reakcje organizmu na warzywa i wiele owoców były bardzo gwałtowne. I nie ukrywam, że sceptycznie podszedłem do tej metody leczenia. Ale dzisiaj po 3 miesiącach zjadłem na śniadanie dużą papaję, na drugie śniadanie koktajl z bananów i kaki i nic mi nie jest...

Zapoznaj się z materiałem zanim rozpoczniesz krytykować czy insynuować złe intencje.
Poza tym będziemy mogli wtedy popisać o konkretach :)

Misia

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: Misia » 28 lis 2010, 10:52

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

gregtech

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: gregtech » 28 lis 2010, 12:04

astaroth pisze:Co do udostępnienia książki na forum - czy nie jest to po prostu kradzież własności intelektualnej i przestępstwo ścigane prawem ?
To przynajmniej zeskanuj kilka ciekawszych stron, autor nie będzie sprawdzał Polskiego forum i na pewno nie poda do sądu za to że chciałeś pomóc innym i zeskanowałeś trochę. Wygląda na dobrego człowieka....

astaroth
Debiutant ✽
Posty: 41
Rejestracja: 27 lis 2010, 19:58
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: astaroth » 28 lis 2010, 12:52

> Misia

Nie choruję od wczoraj - jestem świadom konwencjonalnych metod leczenia oraz całej teorii i rzetelnej fachowej wiedzy związanej z naszą chorobą... "Przerobiłem" również już kilka różnych metod leczenia (mniej lub bardziej "cudownych" i wymyślnych) - ta jako pierwsza daje rezultaty ale też jestem daleki od hurra-optymizmu. Po prostu postanowiłem podzielić się zdobytą wiedzą, której w Polsce nie ma - w US jest to metoda stosowana od dłuższego czasu.

Dyskusja jest rzeczywiście jałowa... z uwagi na fakt, iż sądząc po Twoich wpisach nie zadałaś sobie trudu by zapoznać się z materiałami przez mnie wklejonymi ani nie przeczytałaś książki (ja piśmiennictwo i informacje o konwencjonalnych metodach leczenia znam). Trudno zatem wymieniać opinie w tej sytuacji, prawda ?
Zresztą dr Klein nie neguje absolutnie konwencjonalnych metod leczenia. Wręcz przeciwnie - zdecydowanie zaleca współpracę z gastroenterologiem podczas stosowania leczenia.

Bardzo Ci współczuję, iż tak długo jesteś chora. To z pewnością okropne. Lecz muszę napisać, iż moim zdanie (z całym szacunkiem) to co napisałaś jest dosyć nieładne (w stosunku do autora). Nie zapoznałaś się z podanym przez mnie materiałem ale już go jednoznacznie negatywnie oceniłaś... Moim zdaniem fakt chorowania ponad 20 lat na tę chorobę z pewnością daje Ci dużo doświadczenia związanego z chorobą (i cierpienia) ale czy uważasz, że daje moralne prawo do oceniania kogokolwiek i insynuowania złych intencji ?

astaroth
Debiutant ✽
Posty: 41
Rejestracja: 27 lis 2010, 19:58
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: A jednak jest nadzieja...-metoda dr Klein

Post autor: astaroth » 28 lis 2010, 12:57

> martita

A kto napisał, że to jest łatwa metoda ???? :)
Wręcz przeciwnie - wiąże się z wieloma wyrzeczeniami i koniecznością wprowadzenia zmian w życiu... O co to to nie - nie jest to łatwe - zapewniam Ciebie...

Jak widzisz jest to również od samego początku bardzo słabo akceptowane społecznie ;)

[ Dodano: 28-11-2010 ]
> marita, gregtech

Myślę, że wklejenie kilku stron będzie ok - postaram się coś wybrać zatem i zamieścić fragment

Obawiam się jednak nieco, iż może to być przyczynek do dosyć negatywnej debaty na podstawie jednego wycinka... Bo jednak książka to kilkaset stron tworzących spójną czałość...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Dietetyczne Rozmówki”