A ja Wam powiem, ze.....

wszelkiego rodzaju zapytania o diety, nowości dietetyczne, luźne rozmowy

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
dockx
Debiutant ✽
Posty: 43
Rejestracja: 01 maja 2006, 11:12
Choroba: CU
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

A ja Wam powiem, ze.....

Post autor: dockx » 25 cze 2006, 19:40

mialem teraz slub swojego taty, byl grill i masa wodki. Jakos to przeszedlem bez wiekszych oporow. Nazarlem sie karkowki, kielasy, kaszanki itd. Wszystko to zostalo zalane alkoholem i sie trzymam jakos. Jeszcze nastepnego dnia kac-kupa byla normalna:P

Wniosek: Z ta marna choroba jest tak ze jesli bedziesz sie najpierw zastanawia(l)(la) czy Ci nie zaszkodzi to zaszkodzi a jak powiesz "na pohybel CU" w moim przypadku oczywiscie :) to nic z tego nie bedzie. Trzeba chorobe ignorwacx a nie sie nia przejmowac!!!! POLECAM!

Awatar użytkownika
Marky
Specjalista ds. Żywienia
Posty: 324
Rejestracja: 14 maja 2006, 13:04
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: A ja Wam powiem, ze.....

Post autor: Marky » 26 cze 2006, 00:55

Sprawa diety i naszych wyczynów z nią związanych wielokrotnie była już tu poruszana ale chciałbym dodać do tego coś od siebie...

... Myślę że nie powinniśmy traktować naszego organizmu jak worka treningowego...

... A zadam mu jeszcze prawy sierpowy w postaci przyprawionej kaszanki z cebulką... o widzę że jest OK ...mmh... to teraz cios poniżej pasa - setka wódki - dalej jest OK ... Super tym razem, poza "niegroźnymi" obrażeniami, wygrałeś z choróbskiem :twisted: . Teraz póki jesteś młody i "silny" - Jesteś Championem !!

...Niestety każdy Mistrz kiedyś przegrywa, chyba że wycofa się za wczasu.
Może lepiej nie stawać do pojedynku zanim nie skończy się to nockout'em, gdy będziesz w słabszej dypozycji, bo z tego ciężko się będzie pozbierać :oops: !!

A myślę, że masz świadomość iż walczysz z predendentem do mistrzowskiego pasa, który ma również imponujący bilans walk i oprócz mocnego uderzenia jakim jest pożywienie ma cały arsenał innych ciosów na które często sami nie mamy odpowiedzi :(

Ale jeśli masz jednak duszę boksera i za wszelką cenę chcesz się pojedynkować - może lepiej startować w lżejszej kategorii wagowej a nie od razu waga super cięzka - w kategorii koguciej rzadko kiedy zdażają się nockout'y a i obrażenia są dużo mniejsze... :wink:

Przemyśl to, po części sam decydujesz w jakim stanie spędzisz stare lata... :?:


...
W słowach jest magia, w czynach jest prawda.

Awatar użytkownika
Feniks
Aktywny ✽✽✽
Posty: 838
Rejestracja: 20 kwie 2006, 19:03
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: A ja Wam powiem, ze.....

Post autor: Feniks » 26 cze 2006, 10:01

Marky , czy Ty aby nie jesteś zagorzałym fanem boksu :boks: . Nie no, to jest oczywiste, że choroba CD czy Cu nie przekreśla ostatecznie różnego rodzaju "pożywienia" .Parafrazująć słowa poprzedników, wszystko z umiarem, ale fajnie dockx że się dobrze bawiłeś :wink:

Awatar użytkownika
manka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 682
Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: torun

Re: A ja Wam powiem, ze.....

Post autor: manka » 26 cze 2006, 10:29

zgadzam sie z Zeno, nic dodac nic ujac :)
RAZ JEST DOBRZE RAZ JEST ŹLE ALE ZAWSZE JEST JAKOŚ ;)

Awatar użytkownika
dockx
Debiutant ✽
Posty: 43
Rejestracja: 01 maja 2006, 11:12
Choroba: CU
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: A ja Wam powiem, ze.....

Post autor: dockx » 28 cze 2006, 11:38

Wiem że z umiarem trzeba stosować takie "diety" :mrgreen: Na szczęście imprezowanie nie zdarza mi się często. Nie mam zamiaru totalnie lekceważyć CU bo bym zrobił błąd. Jeśli mam gorsze samopoczucie to wtedy nie mam ochoty na eksperymenty :).

Teraz zaczynam terapię polegającą na stosowaniu suplementów żywieniowych. Odpowiednie kompozycje wpływają również bezpośrednio na układ pokarmowy, zapalenia itd. Dodam, że moja Ciotka stosuje takie rzeczy od 10 lat. Sama jest na etapie 65 wiosny a zdrowotnie i zewnętrznie wygląda na góra 55. Z początku jak reszta rodziny mówiłem na nią szamanka ale coś w tym musi być i właśnie mam zamiar wprowadzić takie coś w życie>

Zainteresowanych zapraszam do lektury:

www.vipgroup.pl

Rima
Debiutant ✽
Posty: 44
Rejestracja: 26 lut 2004, 15:48
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: A ja Wam powiem, ze.....

Post autor: Rima » 28 cze 2006, 12:29

To fakt, czasami czujemy się tak dobrze, że wydaje się iż nic nas nie powali, a czasami, nawet ja, a jak ososby które mnie znają na forum, to wiedzą, że mam CU w bardzo lekkim żucie i praktycznie obywam się bez leków, ale i ja jak czasasmi przecholuje to trzy dni jelita dochodzą do siebie, bez leków, oczywiście. Zdarza się i tak, że gdy się męczę drugi dzień a szykuje się wyjazd to decyduję się na Pentasa czopek:))
ZYczę dużo pgoody ducha...
Iza

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: A ja Wam powiem, ze.....

Post autor: ranka » 28 cze 2006, 12:59

mam teraz sesje,i wszystko mi sie wali---->jelito-krew,wątroba--wzrost bilirubiny,oczy mi siadaja :smutny:
to jest najgorsza sesja jaka mialam :smutny:
mimo ze do tylu mam tylko jeden egzamin :smutny:
Obrazek

Awatar użytkownika
kasia88
Aktywny ✽✽✽
Posty: 602
Rejestracja: 16 mar 2006, 22:07
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: A ja Wam powiem, ze.....

Post autor: kasia88 » 28 cze 2006, 16:18

trzymam za Ciebie Ranka kciuki, wierze że dasz sobie rade a i zdrówko szybko się poprawi :*
"Kobieta nie słowami mówi prawdę, lecz ciałem."

Adam

Re: A ja Wam powiem, ze.....

Post autor: Adam » 28 cze 2006, 18:02

Do Polski idzie zla moda na grilla, przypadkow takich jak cu/cd bedzie przybywac... szybko znajda sie tacy co 2-3 razy w tygodniu beda grillowac, a grillowanie jest szkodliwe... co innego jest jesc rybe z foli, lub bez skorki, a co innego przypalone mieso...

Awatar użytkownika
manka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 682
Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: torun

Re: A ja Wam powiem, ze.....

Post autor: manka » 28 cze 2006, 18:25

no wlasnie przeciesz miesko robione na grilu nie musi byc przypalone mozna je zrobic bardzo delikatnie i napewno bedzie zdrowsze od smarzonego na patelni. ale oczywiscie nie mozna tego jesc za czesto, ale wlasciwie w nadmiarze szkodzi wszystko i wszystkim :)
RAZ JEST DOBRZE RAZ JEST ŹLE ALE ZAWSZE JEST JAKOŚ ;)

Adam

Re: A ja Wam powiem, ze.....

Post autor: Adam » 28 cze 2006, 20:49

Tu chodzi o reakcje chemiczne jakie zachodza przy robieniu na ogniu, a cu/cd ujawnia sie od zarcia syfu wiec zamias na 50tke ujawniac sie bedzie na 20 przez grille po 3 tygodniowo np...

Misia

Re: A ja Wam powiem, ze.....

Post autor: Misia » 28 cze 2006, 21:59

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika
Ostatnio zmieniony 28 cze 2006, 22:10 przez Misia, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
manka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 682
Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: torun

Re: A ja Wam powiem, ze.....

Post autor: manka » 28 cze 2006, 22:10

jak znajdzie mi ktos supeeeeer zdrowe jedzenie bez syfu to powinien chyba medal dostac, bo w dzisiejszych czasach to chyba wszystko ma w sobie choc troche syfu ale ma :( kiedys nawet w tak zwanej zdrowej zywnosci ze specjalistycznego sklepu znalazlam chemie, teraz to nawet jak ktos ma swoja dzialeczke i cos tam choduje to i tak ma chemie, tyle tego w powietrzu i glebie, wiec mysle ze maly gril czy cos takiego raz na jakis czas i w granicach rozsadku nie zaszkodzi :)



a tak wogole to witam Cie Adasiu widze ze znowu do nas dolaczyles :) wiec zdrowka zycze i pogody ducha :)
RAZ JEST DOBRZE RAZ JEST ŹLE ALE ZAWSZE JEST JAKOŚ ;)

Misia

Re: A ja Wam powiem, ze.....

Post autor: Misia » 28 cze 2006, 22:14

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
manka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 682
Rejestracja: 13 kwie 2006, 19:34
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: torun

Re: A ja Wam powiem, ze.....

Post autor: manka » 28 cze 2006, 22:20

no tak wlasnie napisalam "raz na jakis czas i w granicach rozsadku" :)
RAZ JEST DOBRZE RAZ JEST ŹLE ALE ZAWSZE JEST JAKOŚ ;)

Zablokowany

Wróć do „Dietetyczne Rozmówki”