moja dieta

wszelkiego rodzaju zapytania o diety, nowości dietetyczne, luźne rozmowy

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Gość

Re: moja dieta

Post autor: Gość » 15 kwie 2004, 14:25

Oczywi?cie po Entocort. Po 500 marek opakowanie 100 sztuk.
Mamcia badrzo dysgraficzna

Jari
Początkujący ✽✽
Posty: 243
Rejestracja: 07 lut 2004, 23:55
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Warszawa

Re: moja dieta

Post autor: Jari » 15 kwie 2004, 22:00

Zuzia pisze: Zastanawiam sie czy w dluzszym czasie nie bedziesz miala jakis powaznych niedoborow, ktore moglyby ciebie doprowadzic do stanu gorszego od tego, jaki mialas przed rozpoczeciem tej diety.
Pewnie masz racje z tymi niedoborami, ale moim marzeniem/planem jest ?e gdy w koncu po latach nastanie reemisja to wróce do ?ywienia w miare normalnego.
Mam takie pytanie puki sie zmagam z t? diet?, jakie trzeba zrobia badanie ?eby sie dowiedziea o swoich niedoborach typu witaminy, kwas foliowy, no i inne takie.
S3ysza3em ?e jest co? takiego jak analiza "chemiczna" w3osa, z tego wychodzi czego ponoa w organizmie nie ma. Mo?e co? o tym wiecie.

zuza
Początkujący ✽✽
Posty: 100
Rejestracja: 24 mar 2004, 04:04
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki

Re: moja dieta

Post autor: zuza » 16 kwie 2004, 22:32

Jari, postaram sie dowiedziea co? o tych badaniach. A z tego co teraz moge ci powiedziea, to slysza3am o badaniu pod k?tem ?ywienia polegaj?ce na tym, ?e przez 3 dni zbiera sie do pojemniczka ka3 i tego 3 dnia idzie z tymi próbkami do laboratorium. Tam pobieraj? ci krew. I tak: to co wydalasz oni analizuj? i sprawdzaj? czego nie trawisz, a z krwi odczytuj? czego ci brakuje. W ten sposób mo?esz sobie ustalia diete. Jednak wydaje mi sie, ?e takie badanie ma sens dla osoby zdrowej. Mo?liwe te?, ?e sie myle. Znajoma robi3a je w 3City dla swoich psów, ddd, i zap3aci3a ok.40z3. Chcia3am zrobia to badanie swojemu psu i dowiedzia3am sie od mojego weta, ?e to droga zabawa, bo wg, niego analiza jednego sk3adnika kosztuje 30z3, ale ma sie dowiedziea szczegó3ów. Czekam.

jola
Debiutant ✽
Posty: 16
Rejestracja: 01 wrz 2003, 03:05
Choroba: nie ustalono

odp

Post autor: jola » 17 kwie 2004, 04:19

zuza dzieki za bardzo szczery post wiesz moze wam sie wydaje ze ja jestem jakas skonczona nawiedzona.......... wcale nie ja rownie jak Ty i nie tylko Ty siegnelam po konwencjonalna medycyne w czasie tego silnego ataku nie pierwszego zreszta i tez bralam sterydy (efekt teraz prawie lysa glowa wlosy wyciagam garsciami ja dawke 40 mlg bralam poltora miesiaca co lekarz sam powiedzial ze to jest dawka konska i beda tego uboczne skutki(sma mi je przepisal) ale ja mialam dwa wyjscia przeczekac i modlic sie ze ustapi albo wyciac kiche !!!!!!! tego drugiego balam sie jak ognia wizja worka przy pasie(infekcja jelita 93% ) wniosek z tego wycieli by cale jelito i tak sie z reguly dzieje ze je poprostu wycinaja! przy tak wielkim aognieniu! ja mam je do dzis minelo prawie pol roku a ja to uznaje za sukces !!!!
ja wiem jedno ze lekarz mi powiedzial ze czy bierzesz salofalk czy go nie birzesz czy bierzesz sterydy czy tez nie nikt i poki co nigdy nie da Ci gwarancji ze zatzrzymasz chorobe i ze sie uwolnisz od atakow !
ale ja poprostu staram sie robic wszystko co moge zrobic pozytywnego w tym kierunku poza braniem tych kolorowych kapsulek i nikt minie powie ze niejedzeniem sztucznego cukru pozbawie sie jakis wartosci w swoim organizmie? badz maki ? a coz tak wartosciowego jest w tych produktach przepraszam???????????? i moze dorzuce jeszcze drozdze ktorych tez nie jem bo jesli to wszystko polaczymy jeszcze z mlekiem to mamy np paczki a paczki nigdy zaden dietetyk nie polecal zdrowemu a co dopiero choremu
zas podkreslam ze nikt z nas nie zna powodu tej choroby sposobu leczenia i dlatego jest wlasnie to forum i borykamy sie z tym jakze wielkim problemem
ja poprostu oparlam sie o grobowa deske i jest mi teraz naprawde bardzo ciezko zasiasc za stolem i zjesc co popadnie poprostu wiem ze place wysoka cene i pomimo ze mnie tu usilnie przekonujecie ze ta dieta to o kant tylka rozbic bo badania wskazuja ze to nie ma znaczenia ale badania tez wskazuja ze zyje sie z ta choroba srednio 10 lat i co? tak sie wszyscy poddamy i bedziemy czekac na smierc? a ja znam osobe co choruje juz 32 lata na te chorobe? i co? jak sie maja do tego badania? ja sorry ale jakos nie umiem do tej choroby podejsc zupelnie na luzie bo wl;asnie rok temu tak podeszlam na luzie bylam pelna optymizmu usmiechnieta normalnie care diem i co? przyszedl dzien ze zgielo na pol roku ze wazylam w koncu 34 kilo a na widok wlasnej osoby w lustrze scinalo mnie z nog i uwierzcie mi ze nie mialam czesniej stresow nie odchudzalam sie zylam jak kazdy przecietny aktywny czlowiek nie zadzialalo wiec pomyslalam ze zmeinie podejscie i bede szukac innych metod nie wiem skad u was ta krytyka Pani Bozeny ona jest lekarzem naturopeuta i osteopata a coz w tym dziwnego ze lekarz ma ukonczone kilka faktultetow? nie wiem ale mam wrazenie ze bardzo krytykujecie to co ona robi i w jaki sposob leczy .........
skad takie podejscie? dlaczego natomiast nie krytykujecie medycyny naturalnej ? czyzbyscie jej tak bardzo ufali? szczegolnie za to ze jawnie mowi z enie ma ma metody cud????????/ pozdrawiam wszystkich bez wyjatku CD i CU to temat rzeka ...........

jola
Debiutant ✽
Posty: 16
Rejestracja: 01 wrz 2003, 03:05
Choroba: nie ustalono

Re: moja dieta

Post autor: jola » 17 kwie 2004, 04:32

ostatnie pytanie mialam do medycyny konwencjonalnej a nie naturalnej pomyslilam sie chodzi mi o zwykla tradycyjna medycyne jeszcze raz pozdrawiam Jola

tomato
Początkujący ✽✽
Posty: 81
Rejestracja: 01 lut 2004, 11:23
Choroba: CU
Lokalizacja: Chrzanów
Kontakt:

Re: moja dieta

Post autor: tomato » 17 kwie 2004, 12:16

Nie chce tu nikogo krytykowaa i to co ka?dy z nas je to jego osobista sprawa. Jolu je?eli taka dieta jak? ty stosujesz pomaga Ci, to wszystko jest OK. Oczywi?cie na temat diety mam swoje zdanie tzn. ja sobie przez te 14 lat choroby sam wykreowa3em diete. Je?eli co? mi zaszkodzi3o to to poprostu odstawia3em i nie jad3em, czyli testowa3em to wszysto sam na sobie, czasami mialo to przykre konsekwencje ale doszed3em do tego co moge a czego nie moge je?a i tego sie trzymam. Chce równie? powiedziea, ?e nie jest to tak drastyczne jak w Twoim przypadku.
ja wiem jedno ze lekarz mi powiedzial ze czy bierzesz salofalk czy go nie birzesz czy bierzesz sterydy czy tez nie nikt i poki co nigdy nie da Ci gwarancji ze zatzrzymasz chorobe i ze sie uwolnisz od atakow !
. To jest sedno sprawy, ja dorzuce tylko od siebie do tego, ?e dieta i tabletki które za?ywamy, pomagaj? nam tylko d3ó?ej utrzymaa czas remisji choroby i NIC WIECEJ!! No ale jednak z drógiej strony jak by?my tej chemi nie za?ywali, to ja to czarno widze.
Głowa do góry, niedajmy sie.

zuza
Początkujący ✽✽
Posty: 100
Rejestracja: 24 mar 2004, 04:04
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki

Re: moja dieta

Post autor: zuza » 17 kwie 2004, 14:06

Jola, moglybysmy licytowac sie, ktora z nas mia3a silniejszy atak, ale przeciez nie o to chodzi.

Powiem ci, ze moja zmiana miejsca leczenia byla spowodowana tym, ze w pierwszym szpitalu lekarze powiedzieli, ze nie ma poprawy, slabne i ze teraz wycinamy abym jeszcze miala sily wyjsc po tej operacji. Bylam tam 20 dni. Lekarz byl na tyle odpowiedzialny, ze umial przyznac sie do porazki. Konsultowal sie z lekarzami z kliniki warszawskiej i ustalil z nimi moje przeniesienie do Warszawy. Wymagalo to troche pokombinowania z jego strony i walki z kasa pomorska. Pomogl we wszystkim, z czym do niego sie zwracalismy. Zasugerowal transport lotniczy, o ktorym nawet nie smialam marzyc i pomogl go zorganizowac. Wypelnil wszystkie dokumenty jakie mu podsuwalismy. Jestem mu za to bardzo, bardzo wdzieczna (wybaczcie ten pean na jego czesc, ale skorzystalam z okazji). Jednak pomimo tego, ze czulam, ze robi wszystko co w jego mocy zaczelam tracic nadzieje.

Powrocila ona w klinice, choc tamtejsi lekarze byli szczerzy i na dzien dobry uslyszalam, ze nie wykluczaja operacji. Nawet nie wiedzialam o ile mi skroca jelito, bo nie wiadomo do tej pory jaki odcinek jest zaatakowany przez CU. W Wejherowie mowa byla o woreczku kolo pepka. Powiedzieli mi tez, ze duzo zalezy od mojego nastawienia. Jesli bede uwazala, ze wyzdrowieje to wyzdrowieje. Przypuszczam, ze poprawa mojego samopoczucia wynikala z warunkow, w jakich sie znalazlam. Lezalam w pokoju 4 osobowym, tak samo jak w Wejherowie, ale mial on swoja 3azienke i toalete. Taka prozaiczna rzecz, a ile moze zdzialac. W poprzednim szpitalu byl wyscig do wc i nierzadko musialam czekac w kolejce na woln? 3azienke. Lekarze byli tu mniej mili, ale czulam, ze maja wiedze i bedzie ok, choc traktowali mnie jak krolika doswiadczalnego. Przez pierwsze dwa dni przyszli do mnie chyba wszyscy tamtejsi doktorzy i robili ze mna wywiady. Wygladalo na to, ze jestem pierwszym przypadkiem, ktory tak dlugo opieral sie udaniu do lekarza z powaznymi objawami (moja choroba zaczela sie od krwawien). Czulam sie jak osoba niepowazna i jednoczesnie jak bohaterka. To od jednego z nich dostalam Przewodnik... Bartnika. Odlaczyli mnie od francuskiego zarcia, czyli od jedzenia pozajelitowego i po jakims tygodniu poczulam sie lepiej. Chyba dlatego, ze dostalam krew.

Teraz mysle, ze to niezly chwyt, aby poprawic samopoczucie pacjenta. Pozwolic mu jesc sztuccami, podniesc mu poziom hemoglobiny i polepszyc warunki bytowe. Od razu chce sie zyc!

Do czego zmierzam, ano do tego, ze bardzo wazne jest POZYTYWNE MYSLENIE.

Nie naleze do chorych zdesperowanych, zdarza sie, ze zapominam lyknac sulfasalazynke.
Jestem pe3na uznania dla twojego uporu i konsekwencji dzialania. Ale jak juz to zaczelabym od wizyty u psychologa, psychiatry, moze bioenergoterapeuty, hipnotyzera...

Je?li chodzi o pania Bozenke, to nie my, tylko ja o nia pytam. A ze nie odpisywalas na pytania kim ona jest, to mialam wrazenie, ze to jakas szamanka. W Polsce nie brakuje lekarzy samozwancow, a w Ameryce chyba tym bardziej. Jesli cenisz te pania, to bardzo dobrze. To jeden z elementow pozytywnego nastawienia. Ale jesli piszesz co ona radzi unikac, jak sporzadzac swoja diete, to mialabym o niej inne zdanie gdybys napisala kim ona jest i dlaczego jej ufasz.

Mialam takie zdarzenie, kiedy chodzilam na nauki przedmalzenskie dot. planowania rodziny. Ze pani prowdzaca powiedziala, ze kosciol jest przeciwny jakimkolwiek lekom hormonalnym i na poparcie pokazala jakas broszurke niby medyczna mowiac, ze autorem jest doktor. Zapytalam ja: doktor czego? Medycyny czy teologii. Odpowiedzi nie uslyszalam.

Co do tej diety nie wypowiadam sie, bo jak juz pisalam, nie wiem jaki skutek moze wywolac odstawienie cukru, maki albo drozdzy. Z wypowiedzi Mamci dotarlo do mnie, ze faktycznie kiedy sie ma zaostrzenie to warto go zastapic aspartamem. Wiec chyba w tym wypadku postepujesz dobrze. Maka, dozdze... nie wiem, Mamcia moze cos ci wyjasni jesli ja zapytasz dlaczego w odpowiedzi na twoj post napisala o wtornej anoreksji wywolanej niewlasciwa dieta.
Ja nawet nie wiedzialam, ze paczki sa szkodliwe. Rownie dobrze moglabym napisac, ze schabowe, albo nowalijki szkodza, bo co faktycznie nie szkodzi, skoro powietrze szkodzi, leki szkodza...

Pierwszy raz slysze, ze z CU zyje sie srednio 10 lat. Jakie badania o tym mowia? Masz dostep do zrodla?

Ja waze grubo ponad 60kg przy wzroscie 156cm. Gdy wyszlam z kliniki wazylam 55kg.

Leczenie konwencjonalne jak najbardziej - krytykuje, ale uwazam tez, ze nie mam wyjscia. Gdy powiedzialam lekarzowi o entocorcie, to uslyszalam, ze ten lek nie leczy moich czesci jelit. Ale gdy dopadnie mnie pogorszenie to bede upierdliwiec pytac: DLACZEGO i prosic o inne alternatywy i mozliwe nawet ze sama bede sugerowac.

Obecnie szukam w sklepach babki jajowatej i kielkow jeczmienia (pewnie sama je wyhoduje). Zasiegam wsrod farmaceutow informacji o boswellii (czy i kiedy bedzie w Polsce, jaka cena) i czekam na opowiesci atomowki, bo ona ja testuje. Zastanawiam sie tylko czy w moim stanie powinnam rozpoczac zazywanie tych "lekow niekonwencjonalnych", skoro czuje sie swietnie i nie mam zadnych objawow choroby. A moze miec je tylko pod reka, w pogotowiu, na czas kiedy przyjdzie zaostrzenie? I to jest pytanie do Mamci.
Ostatnio zmieniony 21 kwie 2004, 03:21 przez zuza, łącznie zmieniany 4 razy.

Gość

Re: moja dieta

Post autor: Gość » 17 kwie 2004, 16:36

Zuziu ja jak czytam o tym ?e ty sie starasz o te wszystkie zió3ka to mam wyrzuty sumienia ?e sam tego nie robie...
A swoj? drog? podzielam twoje obawy co do stosowania tych preparatów w okresie poprawy. Lepiej nie ryzykowaa.

Jari
Początkujący ✽✽
Posty: 243
Rejestracja: 07 lut 2004, 23:55
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Warszawa

Re: moja dieta

Post autor: Jari » 17 kwie 2004, 16:42

Tam na górze to ja.

Mam jeszcze uwage co do Aspartamu.
Czyta3em spory artykó3 na temat wielkiej szkodliwo?ci tego s3odzika.
Je?li kto? nie stosuje diety wykluczaj?cej cukier to szcze?e polecam cukier klasyczny zamiast tej chemii. Postaram sie poszukaa tego artyku3u i mo?e co? acytuje.
- Czy mo?e bya gorzej.
- Nie, bo gdyby mog3o to by ju? by3o.

zuza
Początkujący ✽✽
Posty: 100
Rejestracja: 24 mar 2004, 04:04
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki

Re: moja dieta

Post autor: zuza » 17 kwie 2004, 21:30

Spoko, Jari, spoko, jak znajde sklep zielarski z tymi specyfikami to og3osze na forum gdzie mo?na je dostaa (w Warszawie). Póki co do dzi? szuka3am babki pieprzowej. Pomyli3am sie z letka :mrgreen:

Jesli te ro?linki lecz? jelita, a nie zaledwie 3agodz? objawy, to mo?e warto wci?gaa je w remisji?

Zdecydowanie wole cukier br?zowy i nie tylko z powodu jego waloru smakowego, ale dlatego, ?e s3ysza3am, ?e aspartam ma silne wla?ciwo?ci rakotwórcze. Gdzie, od kogo? - nie pamietam.
Jednak aspartam tylko na czas ataku, od biedy, tym co go prze3kn? - czemu nie?

P.S. Dzieki tomato, ju? porawi3am b3?d.
Ostatnio zmieniony 18 kwie 2004, 11:11 przez zuza, łącznie zmieniany 1 raz.

tomato
Początkujący ✽✽
Posty: 81
Rejestracja: 01 lut 2004, 11:23
Choroba: CU
Lokalizacja: Chrzanów
Kontakt:

Re: moja dieta

Post autor: tomato » 17 kwie 2004, 21:47

Zdecydowanie wole cukier br?zowy i nie tylko z powodu jego waloru smakowego, ale dlatego, poniewa? s3ysza3am, ?e ma silne wla?ciwo?ci rakotwórcze.
Czy ja to dobrze zrozumia3em, ?e wolisz je?a cukier br?zowy bo od tego mo?na dostaa raka ?????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Głowa do góry, niedajmy sie.

Grzech79
Debiutant ✽
Posty: 43
Rejestracja: 01 paź 2003, 20:02
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: moja dieta

Post autor: Grzech79 » 17 kwie 2004, 22:56

Stara zasada brzmi: Co mnie nie zabije To mnie wzmocni :D

Jari
Początkujący ✽✽
Posty: 243
Rejestracja: 07 lut 2004, 23:55
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Warszawa

Re: moja dieta

Post autor: Jari » 17 kwie 2004, 22:59

Ale zabijaa mo?e powoli i niezauwa?alnie, kiedy ty w najlepsze my?lisz ?e cie wzmocni3o...
Apropo o czym piszemy :) ?
- Czy mo?e bya gorzej.
- Nie, bo gdyby mog3o to by ju? by3o.

Beata
Debiutant ✽
Posty: 19
Rejestracja: 23 sty 2004, 10:36
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: moja dieta

Post autor: Beata » 21 kwie 2004, 11:49

Dieta,któr? stosuj?-i Jari i Jola-jest bardzo zbli?ona do SCD.
Ja zastosowa3am SCD na pocz?tku marca, kiedy pojawi3o sie kolejne zaostrzenie (nawet kilka 3yków wody powodowa3o u mnie natychmiastowy bieg do toalety) i tym razem wreszcie oby3o sie bez sterydów, zwiekszy3am tylko dawke Salofalku. W ci?gu kilku dni nast?pi3a b3yskawiczna poprawa i na pewno nie by3 to efekt placebo, ja bardzo sceptycznie podchodzi3am do wszystkich diet, równie? do tej. Odstawienie cukru i m?ki nie spowodowa3o u mnie ?adnych skutków ubocznych, wci?? nie mam ?adnych objawów objawów CU i czuje sie ?wietnie. W chwili obecnej wci?? stosuje SCD, choa nie trzymam sie ?ci?le tej diety, zdarza mi sie skusia na jakiego? ma3ego batonika albo cukiereczka, czasem te? zjem co? m?cznego. I mam nadzieje, ?e tym razem okres remisji bedzie d3u?szy ni? te kilka miesiecy, jak dotychczas.

pozdr. wszystkich zwolenników eliminacji cukru i m?ki z diety, jak równie? ich przeciwników :)
Beata

Gość

Re: moja dieta

Post autor: Gość » 06 maja 2004, 23:57

cze?a!
powiem wam szczerze mam wode z mózgu!
my?la3em ?e dowiem sie wre?cie z jakich sk3adników (konkretnie) ma sk3adaa sie moja dieta?! (wiem ka?dy ma indywidualnie dobraa sk3ad diet, ale przyda3by sie taki schemat) a tu rozprawa nad diet? Joli(notabene ka?dy z nas chcia3by krzykn?a EUREKA! odkry3em diete która da mi wieczn? remisje!...oj wszystkim nam tego ?ycze :lol: ) Wracaj?c do tematu g3ównego DIETA. Ze szpitala wypuszczono mnie z zaleceniami diety kolitowej(powiedziano mi ?e nie wolno: mleka, pochodnych mleka, t3ustego , owoców i warzyw surowych, generalnie gotowane i cze?a) Hm, ma3o mia3em wiadomo?ci, wiec internet i szukam: "dieta kolitowa" i kicha nic o niej nie ma, literatura te? bez efektu, dobra wreszcie trafi3em na ksi??ke pt. SEKRETY TOALETY choroby jelita grubego i odbytu autorami s?: krystyna ro?nowska (najgorzej ?e nie wiem kim on jest?) i jerzy friedigier(ten to lekarz specjalista od jelita g. i odbytu) w ksi??ce pokrótce opisane s? nasze jelitka i schorzenia w nich wystepuj?ce oraz zalecenia dietetyczne. I tak w okresie remisji w CU zalecane jest:
pokarm niskoresztkowy: pieczywo pszenne, jasne, drobne makarony, kasze drobne, grube, przecierane, ziemniaki puree, marchew puree, g3ówki szparagów, dynia, szpinak, buraki m3ode(w ograniczonej ilo?ci) seler, pietruszka, pomidory(bez skórki), jab3ka (gotowane i pieczone), brzoskwinia(bez skórki), morela(bez skórki), banany i owoce cytrusowe
Zaleca sie warzywa gotowane, rozdrobnione, czy te? niewielkie ilo?ci soków z warzyw. Wskazane s? owoce pieczone czy gotowane w postaci przecierów, a tak?e kompoty, przetarte owoce.
Zaleca sie produkty bogate w bia3lko pe3nowarto?ciowe pochodzace z chudych mies: cielecina, wo3owina, chudy drób, chude ryby, poledwica, szynka. Je?li chory dobrze toleruje przetwory z mleka mo?na siegn?a po ser twarogowy, jogurt.
Mo?na podaa choremu niewielkie ilo?ci(20-26g/dobe): mas3a, ?mietanki, oliwy, oleju,
Potrawy najlepiej gotowaa, a gdy chory czuje sie dobrze, mo?na dusia bez t3uszczu lub piec w folii albo w pergaminie.
temperatura potraw powinna bya umiarkowana - zaleca sie 5-6 posi3ków w ci?gu dnia, ma3ych objeto?ciowo.


tak mówi ksi??ka, ja czytaj?c wasze wywody odno?nie diety mam metlik, a ?e jestem "?wie?y" w temacie czekam na wasze komentarze, zw3aszcza "mamci" :mrgreen:

pozdrawiam kilo9

Zablokowany

Wróć do „Dietetyczne Rozmówki”