Strona 4 z 4

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 12 sty 2016, 15:30
autor: Jacekx
Brawurka ponieważ bierzesz x leków to sprawdzaj czy ze sobą nie oddziaływują
jest do tego narzędzie

http://bil.aptek.pl/servlet/interakcje/list

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 13 sty 2016, 10:58
autor: alate
Jacekx,
super to jest, nie wiedziałam nawet, że coś takiego istnieje
dzięki

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 13 sty 2016, 16:05
autor: Jacekx
Podziękuj Mamci która się na mnie ostatnio boczy bo Ona mi kiedyś ten adres

podesłała za co do dziś jestem jej bardzo wdzięczny.

Ja tylko robię wyślij dalej a jest on http://bil.aptek.pl/servlet/interakcje/list

mi niezwykle przydatny: bo mam n leków
a stosuję go też - wydruki z niego przy rozmowach z lekarzami

:idea:

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 29 sty 2016, 14:57
autor: rudy_lis
Hej :) o chorobie wiem od października i na początku zrobiłam sobie taką dietę, że schudłam 9kg w 2 miesiące. A teraz... no cóż, jem śledzie, ogórki konserwowe i kiszone, pizzę, czasem nawet frytki, surowe owoce, sałaty, pomidory i ogórki, piję drinki, jem słodycze i... żyję :) Jedyne, po czym choroba daje o sobie znać, to kawa z mlekiem. Głowy do góry, czasem strach przed jedzeniem jest mocno nieuzasadniony :)


Niestety muszę zareagować bo taki wpis może przynieś więcej szkody niż pożytku. Przestrzegam osoby nowe dopiero zdiagnozowane przed taki stylem odżywiania się i zapraszam do zapoznana się z http://crohn.home.pl/forum/viewtopic.php?t=5499

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 29 sty 2016, 22:27
autor: anevda
Ja tymczasowo odżywiam się jak 6-miesięczne dziecię, z małymi momentami fantazji- ale na ogół kończącej się :wc: . Mam za to ogromne marzenia : wielki kotlet schabowy, befsztyk pół-krwisty z cebulką i boczuś z grilla, a i jeszcze kluski śląskie z duża ilością słoninki ze skwarkami - może znowu mi się przyśni , ze jem :eat:

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 30 sty 2016, 08:08
autor: Kinia87
Niestety z trzymaniem diety u mnie ciężko (mega ciężko bo jem co popadnie) i biczuje się mocno ale wczoraj to przesadziłam z ilością orzeszków ziemnym solonych...do dziś mam skutki :evil: :evil: :evil:

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 30 sty 2016, 16:40
autor: alate
rudy_lis pisze:Głowy do góry, czasem strach przed jedzeniem jest mocno nieuzasadniony
jeśli Tobie nie szkodzi- super, ciesz się i zajadaj swoje ogórki, drinkiem przepijając, ale nie głoś takich farmazonów. W większości przypadków Twoja dieta mogłaby być dla osób z NZJ zabójcza. A i dla zdrowych. Pizza, frytki, słodycze=tzw. śmieciowe jedzenie.
Na forum trafiają nowo zdiagnozowane osoby, często zagubione w poszukiwaniu właściwego sposobu odżywiania, młode i takie wpisy mogą im tylko zaszkodzić

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 30 sty 2016, 20:14
autor: Jacekx
rudy_lis pisze:Hej :) o chorobie wiem od października i na początku zrobiłam sobie taką dietę, że schudłam 9kg w 2 miesiące. A teraz... no cóż, jem śledzie, ogórki konserwowe i kiszone, pizzę, czasem nawet frytki, surowe owoce, sałaty, pomidory i ogórki, piję drinki, jem słodycze i... żyję :) Jedyne, po czym choroba daje o sobie znać, to kawa z mlekiem. ...
No właśnie mleko ...raczej nie. Choć ja czasami próbuję ale nie nałogowo.

Po drugie przez pierwsze kilka tygodni na początku mojej choroby zleciałem w dużej mierze przez dietę z wagi o 20 kg :mad: ( ta moja fotografia ze specjalnymi efektami z tego jest okresu) a potem przytyłem ( sterydoterapia 10-11 lat) jeszcze jakieś 2 lata wstecz to poprawiłem się do 85 kg przy wzroście 168 cm.
Przez ostatnie 2 lata schudłem do 72/73 kg i do szczęścia brakuje mi zlecieć 2/3 kg.

Wszystko to dzięki ruchowi tak jak pisałem od 1h-2h dzień w dzień bez względu na pogodę oraz zmniejszenie racji żywnościowych. To znaczy 1/2 bułki białej + 1/2 grahamki na śniadanie i na kolację powtórka ( nie jestem głodny :) ). Obiad talerz zupy i na drugie np. 2 łyżki ryżu z mięskiem + jabłuszko z mikrofali.
Na podwieczorek czy nawet przed snem jabłuszko a na drugie śniadanko np. 2 michałki z Biedronki :mniam: ( ale alate jestem chyba w remisji objawowej - odpuść paternoster pot. upomnienie, reprymenda rudemu lisowi bo ja takie jak ona rzeczy też jem i jest OK )

Skutek 2 lata i ponad 12 kg zrzuciłem :chicken:

znalazłem 3 sposoby logowania do strony MZ Bil

http://bil.aptek.pl/servlet/interakcje/list

http://www.bil.aptek.pl/servlet/bil/start

inny sposób logowania http://bil.aptek.pl/servlet/interakcje/start

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 04 kwie 2016, 22:27
autor: kalka_96
Muszę się z Wami czymś podzielić.
Nie jestem w jakimś ciężkim zaostrzeniu, ale do remisji mi bardzo, bardzo daleko.
Jestem na żywieniu dojelitowym, ale jak jest troszeczkę lepiej to też coś skubnę.
Już nie pierwszy raz zauważyłam, że lepiej czuję się jak zjem schabowego niż jak zjem jakieś super ekstra dietetyczne jedzenie. :mrgreen:
Dzisiaj musiałam załatwić parę spraw i zgłodniałam. Byłam poza domem więc postawiłam na lekkie żarełko. Więc zafundowałam sobie posiłek bez cukru, laktozy, glutenu i innych ''zakazanych'' rzeczy.
Smak nawet spoko. Gorzej, z brzuchem. Czuję się tak samo okropnie jak kiedyś po zjedzeniu - wege posiłku z super ekologicznych warzyw, które w innej wersji nie szkodziły i tak samo jak po zjedzeniu bezglutenowego makaronu z kurczakiem na parze.
Dziwne :neutral:
Jak widać, każde jelito lubi co innego.

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 04 kwie 2016, 22:35
autor: obyty.z.cu
kalka_96 pisze:Dziwne
Jak widać, każde jelito lubi co innego.
bo wiesz, jedzenie to przede wszystkim (pomijając wartość energetyczne itd..) przyjemność,szczególnie dla nas wyczulonych na nie.
Je się oczami, smakiem, zapachem itd i zawsze oczekuje super doznań.Czyli podsumowując - jedząc bez apetytu nie czujemy zadowolenia.
Przypomnij sobie jak smakuje kleik po kilku, czy kilkunastu dniach nie jedzenia .
W końcu jelito to drugi mózg :wink: i nie da się oszukać :!: zamiennikami . :lol:

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 05 kwie 2016, 14:50
autor: Mjk
kalka_96 pisze:Byłam poza domem więc postawiłam na lekkie żarełko. Więc zafundowałam sobie posiłek bez cukru, laktozy, glutenu i innych ''zakazanych'' rzeczy.
Smak nawet spoko. Gorzej, z brzuchem. Czuję się tak samo okropnie jak kiedyś po zjedzeniu - wege posiłku z super ekologicznych warzyw, które w innej wersji nie szkodziły i tak samo jak po zjedzeniu bezglutenowego makaronu z kurczakiem na parze.
Może było zdrowe, tylko akurat nieświeże :mrgreen:

Ja jakoś na początku roku próbowałem przetrwać dwa miesiące bez glutenu - tak na próbę, trochę z ciekawości czy to faktycznie w jakiś sposób działa, a poza tym w gastroskopii miałem jakiś 'nieznaczny zanik kosmków' więc było podejrzenie celiakii. No i cała ta dieta była tak dołująca, że zamiast poprawy, to było tylko gorzej. Zastąpienie normalnego chleba tym bezglutenowym to była masakra, tak samo świadomość, że nie mogę chociaż raz na jakiś czas zjeść sobie drożdżówki czy pierogów....no było mi zwyczajnie smutno, szczególnie przy kolacji - ten chleb był nie do przejścia dla mnie :grin: Od początku moich problemów jakoś strasznie doceniam takie pierdoły typu zjedzenie pączka, bo pozwalam sobie na to dość rzadko, i stwierdziłem, że jak mam całkowicie zrezygnować z ostatnich kilku przyjemności (i jeszcze chleba!!)... to w dupie z taką dietą i po kilku tygodniach wróciłem do normalnej. Specjalnej różnicy nie odnotowałem.

Re: Jak bardzo trzymacie się reguł diet?

: 05 kwie 2016, 16:20
autor: Brawurka
Mjk pisze:Ja jakoś na początku roku próbowałem przetrwać dwa miesiące bez glutenu - tak na próbę, trochę z ciekawości czy to faktycznie w jakiś sposób działa, a poza tym w gastroskopii miałem jakiś 'nieznaczny zanik kosmków' więc było podejrzenie celiakii. No i cała ta dieta była tak dołująca, że zamiast poprawy, to było tylko gorzej. Zastąpienie normalnego chleba tym bezglutenowym to była masakra, tak samo świadomość, że nie mogę chociaż raz na jakiś czas zjeść sobie drożdżówki czy pierogów....no było mi zwyczajnie smutno, szczególnie przy kolacji - ten chleb był nie do przejścia dla mnie Od początku moich problemów jakoś strasznie doceniam takie pierdoły typu zjedzenie pączka, bo pozwalam sobie na to dość rzadko, i stwierdziłem, że jak mam całkowicie zrezygnować z ostatnich kilku przyjemności (i jeszcze chleba!!)... to w dupie z taką dietą i po kilku tygodniach wróciłem do normalnej. Specjalnej różnicy nie odnotowałem.
Mam tak samo jak Ty :wink: Ile kombinacji kiedyś próbowałam i dieta bezglutenowa nie jest dla mnie. Też bym nie przeżyła, poza tym pierdogi, białe pieczywo działa zapychająco i u mnie się sprawdza świetnie :wink: Pierogi jadam raz w tygodniu i niczego sobie nie żałuję :twisted: