Strona 1 z 1

Airfryer

: 02 lip 2018, 15:02
autor: Rafalski
Cześć, używa ktoś może tego urządzenia? Co ogólnie o tym myślicie? Dla tych co nie słyszeli załączam link.
https://youtu.be/4cHBY01YghI
Zapraszam do dyskusji 😉

Re: Airfryer

: 02 lip 2018, 18:19
autor: Noelia
U męża w pracy jest to urządzenie :mrgreen:
Większość piecze w tym takie fit-frytki z ziemniaków, innych warzyw albo pokrojonych już "gotowców".
Bardzo mało tłuszczu jest potrzebne, wręcz symboliczna ilość.
Czasem jakieś udka czy piersi, ryby itp. - też bez żadnego oleju.
Frytki wychodzą mega, chociaż wiadomo, że bardziej suche niż z głębokiego tłuszczu.
Mięs czy ryb z tego urządzenia ja akurat nie jadłam, ale mąż twierdzi, że smakują po prostu jak pieczone, a nie smażone.
Ciasta też można w tym piec, ale tego akurat nie testowali.
W kuchni w tej jego korpo jest też parowar, ale ten Airfryer cieszy się o wiele większym powodzeniem, aż są zapisy, tzn. kolejki :razz:

Z tym, że ja identyczne potrawy przygotowuję w piekarniku, łącznie z frytkami, np. z ziemniaków czy batatów (polecam po stokroć!) - pryskam odrobiną oleju rzepakowego (kupiłam kiedyś szklaną butelkę ze sprayem i teraz przelewam do niej różne oleje czy oliwy, też smakowe, np. z czosnkiem), część doprawiam ostro, np. chili (dla siebie), część łagodnie, np. solą ziołową (dla męża odkąd choruje i dla 5,5-letniej córki), 220 stopni, jakieś 40 minut, 2 razy przemieszać w trakcie - i wychodzą w zasadzie takie same jak z Airfryera.
Także sprzęt jest naprawdę super, nie ma nic wspólnego ze zwykłą frytkownicą, ale jeśli ktoś ma już w domu dobry piekarnik, to jest to naszym zdaniem jednak zbędny wydatek.

Re: Airfryer

: 03 lip 2018, 11:16
autor: Rafalski
No właśnie mam dobry piekarnik. To przetestuje najpierw Twój sposób. Pytanie tylko czy robiłaś takie frytki mężowi w zaostrzeniu? Co do samej maszyny znalazłem zamienniki za około 370zl o mniejszej mocy ale to wtedy tylko czas się wydłuży.

Re: Airfryer

: 04 lip 2018, 06:18
autor: Noelia
Rafalski pisze:
03 lip 2018, 11:16
To przetestuje najpierw Twój sposób. Pytanie tylko czy robiłaś takie frytki mężowi w zaostrzeniu?
Tak, w zaostrzeniu również, nie szkodziły mu, tzn. nie nasilały biegunek, bólu ani krwawienia.
Ogólnie to jemu akurat ziemniaki wręcz służyły, łagodziły objawy choroby.

Ale takie pieczone frytki robię nie tylko z ziemniaków, mogą być np. z batatów (rewelacyjne wychodzą!), marchewek, buraków, dynii, cukinii, selera.
Musi być dobry gatunek ziemniaków, tzn. muszą zawierać dużo skrobi, my najbardziej lubimy tę wersję Bio z Lidla.
Bataty również kupujemy najczęściej w Lidlu, ale bywają dostępne także w Biedronce - i też jak najbardziej ok.

Przed pieczeniem zalewam te pokrojone frytki zimną wodą z dodatkiem cukru - na pół godziny, potem płuczę i osuszam na papierowym ręczniku.
Taki trik :cool:
Czas pieczenia trzeba kontrolować "na oko" i przemieszać w trakcie przynajmniej raz, my lubimy mocno zrumienione.

Za "zdrowych czasów" mąż jadł te frytki bardzo pikantnie doprawione, teraz taka opcja nie przejdzie, ostre przyprawy podrażniają jelito, więc na jego część frytek stosuję łagodne zioła.
Wszelkie dipy i sosy też delikatne, np. z awokado, z masła orzechowego, jogurt + majonez + odrobina łagodnej musztardy itp.
Wcześniej to Ketchup Heinz Pikantny Jalapeno Chilli (mój ulubiony :mrgreen:), sos czosnkowy, ostra papryka, tabasco, curry - uwielbia, ale niestety musiał z tego zrezygnować, brakuje mu tego bardzo, chyba bardziej niż piwa i kawy ;)

Re: Airfryer

: 04 lip 2018, 21:50
autor: Rafalski
Noelia pisze:
04 lip 2018, 06:18
Wcześniej to Ketchup Heinz Pikantny Jalapeno Chilli (mój ulubiony :mrgreen:), sos czosnkowy, ostra papryka, tabasco, curry - uwielbia, ale niestety musiał z tego zrezygnować, brakuje mu tego bardzo, chyba bardziej niż piwa i kawy ;)
Jak ja dobrze znam ten ból, chociaż jak pomyślę to najbardziej mi jednak brak kawki z ekspresu i whisky z colą. No nic...jutro lecę kupić spryskiwacz i te bataty na które tak namawiasz.