Jak nie wpaśc w pułapke?

wszelkiego rodzaju zapytania o diety, nowości dietetyczne, luźne rozmowy

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
martyś
Debiutant ✽
Posty: 31
Rejestracja: 04 sie 2006, 14:00
Choroba: CU
Lokalizacja: Gdynia/Malbork
Kontakt:

Jak nie wpaśc w pułapke?

Post autor: martyś » 21 lut 2007, 13:55

Witam wszystkich ponownie...dosyć rzadko tu zagladam a raczej nie..zle sie wyrazilam..rzadko pisze...bo zagladam codziennie;)choruje od zeszlego roku..22 marca minie mi dokladnie rok od 1 kolonoskopi i diagnozy (jedynej wlasciwie kolo)i tak...hmmleki zaczely działac...od miesiaca nie biore sterydow..udalo sie odstawic po 2 prócie..teraz pentasa i AZA.ale..dlaczego pisze...nie wiem jak to odbierac..dziwnie sie czuje...tzn..wlasnie czuje sie dobrze..za dobrze...codziennie raz sie zalatwiam..normalnie..tak jak powinno byc...a jak 1 dzien nie moge pojsc to wypije sobie kawke z mleczkkie,..albo kefirek itp...i na drugi dzien ajk w zegareczku rano sie zalatwiam. wiec...chyba wszystko ok. no..poza tym ze...jak zachorowalam to schudlam 10 kg..a teraz...znowu przybralam 5;Dczyli..jak zaczynam sie czuc ok to..waga wraca..i znowu wałeczki mi sie robia;Dheeh wiem ze nawet nie powinnam tak myslec i mowic ze cos jest nie tak..a to nie problem i mam sie cieszyc ale..no...wole ten jakby to powiedziec"poprzedni stan i wyglad" A jedzenie..od czego mam przytyc..wlasnie tego nie rozumiem, co sie dzieje z moim organizmem..ani nie jem tlusto..ani smazone..a ni slodyczy..trzymam dietke..chude..gotowane ewent ostatnio pieczone..wlasnie..no i..nie wiadomood czego...myslalam z epo encort..ale..jakos..odstawilami nie chydne a....przybieram;)to moj pierwszy problem ..a kolejny zwiazany..hmm..no.wlasnie..zaczelam sie czuc lepiej..jel lepiej..nie tylko kaszki i wywary;Dheheno i...czasami wzdecia..czasami zaparcia..a tak poza tym to zadnych oznak choroby. moze wlasnie dlatego ze trzymam diete i leki dzialaja. czyli..dobra dorga do remisji..tylko...oby ta AZE jeszcze odstawic nie;) wlasnie..poddobno mam ja brac do..4-5 lat..tak mi powiedziala pani dr...czyli..kiedy teraz ja bede mogla odstawic...ile po odst enc musze na niej byc??skoro tera czuje sie naprawde ok. a pytanie o pułapke...chodzi mi o to..jak nie wpasc w pulapke i zapomniec calkowicie o chorobie..wlasnie tak jaak aj mam teraz. zeby zapomniez ze sie to wogole ma.tak sie teraz czuje..bo ..to co jem itd...to sie przyzwyczailam ..naprawde..to nie jest juz dla mnie wazne...czy tez alkohol itd.
Moja kolez Asia..tez ma CU..tak sie poznalysmy..przez inne forum ..choruje juz 3 lata...tylko..nie leczyla sie farmakologicznie a..medycyna holistyzcna i homeopatia. kropelki;Dczula sie dobrze..choc ja uwazam ze to byla remisja.no..i...poczulal sie tak dobrze ze..odstawila nawet te kropelki..a malo tego..zaczela normalnie jesc(nawet sphinx itp;)no i...2 miesiace....wrocila krew...bole...znowu szpital po 2 latach...zapomniala o chorobie..ale do tego stopnia ze zyla jakby nigdy tego nie miala. NIe madre co....zastanawiam sie tylko wlasnie..zcy kazdy tak postepuje w pewnym momencie..ze nachodz takie mysli...ze raz czy drugi sprobuje..jesty ok.wiec zyje nmormalnie. Ja czasem o tym mysle ale..ja bym sie bala sprobowac takiego jedzenia..czy odstawic leki. Co o tym myslicie???
przepraszam ze sie tak rozpisalam;)musze czesciej zagladac i pisac..to bedzie krocej;)buziaczki i pozdrowionka dla wszystkich;)
martyś;))

Awatar użytkownika
kasia88
Aktywny ✽✽✽
Posty: 602
Rejestracja: 16 mar 2006, 22:07
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: Jak nie wpaśc w pułapke?

Post autor: kasia88 » 21 lut 2007, 15:04

martyś pisze:ja bym sie bala sprobowac takiego jedzenia
skoro się dobrze czujesz, objawy ustały proponuje stopniowo wdrażać normalne jedzenie :-) wielu z nas nie przestrzega tutaj żadnej diety i dalej żyje w remisji ;) ważne jednak aby zachować umiar we wszystkim, ale to żadna nowość
martyś pisze:czy odstawic leki.
już wiele o tym było, leków przy CU nie można odstawiać, można pomyśleć o ewentualnym zmniejszeniu dawek, ale to już decycyduje lekarz

nie pozostaje nic jak tylko cieszyć się remisją :wink:
"Kobieta nie słowami mówi prawdę, lecz ciałem."

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Jak nie wpaśc w pułapke?

Post autor: ranka » 21 lut 2007, 15:39

nie odstawiaj lekow!przynajmniej jesli chodzi o przeciwzapalne czyli mesalazyne lub sulfasalazyne.Co do reszty to decyduje lekarz,jesli jest remisja,probuje sie schodzic ze sterydow i AZA.
Ja tez kiedys odstawilam leki,nie bylam madra i byl nawrot po okolo 4 miesiacach.
Obrazek

martyś
Debiutant ✽
Posty: 31
Rejestracja: 04 sie 2006, 14:00
Choroba: CU
Lokalizacja: Gdynia/Malbork
Kontakt:

Re: Jak nie wpaśc w pułapke?

Post autor: martyś » 21 lut 2007, 16:49

nie nie...nie chce wcale odstawiac lekow..tzn..wiem ze napewno nie odstawie penttasy!1to oczywiste..chodzilo mi tylko o AZE bo..wiadomo ze ..to ze ja dlugo mam brac to tez nie dobrze..tak jak encorton..ale mniej niby;)tylko..wlasnie..ciakawe kiedy pozwoli mi to odstawic. a czy to remisja..wlasnie..podobno jak odstawie ta aze i bedzie ok to moge mowic i jakiejs tam remisji. a slyszalam tez ze remisja bedzie wtedy gdy..bede np wlasnie na samej pentasie...i kolonoskopia wykaze ze nie ma zadnych stanow zapalnych;) wiec..jaik to jest??

aa..no i co z tym tyciem...dlaczego tyje..jak juz nie biore sterydow...i nie jem tlusto wiadomo dlaczego itd. czy to mozliwe ze od jedzenia..ja juz zaczelam myslec ze to naprawde od chleba...pszenne..białe ..tuczace..ale tez ..ile ja go jem dziennie..rano 1 bulka..albo 2 kromeczki..i wiecz nakolacje to samo;)nic wiecej..a w ciagu dnia tylko obiad...oczywiscie gotowane itd..to wszystkie mojue posilki...w miedzyczasie ewentualnie jakies biszkopty..banan..no..moze wafelek jak zaszaleje i nic..tyle....to kurcze..naprawde...niech mi to ktos wytlumaczy
Ostatnio zmieniony 21 lut 2007, 21:01 przez martyś, łącznie zmieniany 1 raz.
martyś;))

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Jak nie wpaśc w pułapke?

Post autor: ranka » 21 lut 2007, 16:59

remisja to brak objawow klinicznych i potwierdzenie w kolonoskopii:)zazwyczaj jest tak ze samo juz to,ze czujemy sie lepiej,nie ma krwi,goraczki,opowraca apetyt pozwala nam podejrzewac remisje.
hym co do sterydow..czy mialas odstawiane je stopniowo?
Obrazek

martyś
Debiutant ✽
Posty: 31
Rejestracja: 04 sie 2006, 14:00
Choroba: CU
Lokalizacja: Gdynia/Malbork
Kontakt:

Re: Jak nie wpaśc w pułapke?

Post autor: martyś » 21 lut 2007, 18:08

tak tak,,,stopniowo...zaczelam brac w czerwcu...we wrzesniu nie udalo sie odstawic..tzn...odstawialam z 25 mg...schodzac co 5 mg co 3 tyg.i..we wrzesniu jak odstawilam...po wzieciu ost table...w czw...we wt pojawila sie krew...w pon wiec znou u lekarz i ta sama dawka..25 mg. w ost tyg stycznia udalo sie!!odstawilam ale..biorac jednoczesnie za drugim razem juz przy encortonie AZE i..no nadaj ja biore. mialam schudnac po odstawieniu encortonu..a jest odwrotnie..czuje ze tyje..nie schodze z wagi wrecz odwrotnie. nie wiem co sie dzieje. a moja pani dr twierdzi ze jak nie ma krwi.nic mneinie boli i reszta jest ok to mam sie cieszyc ze tyje bo to oznaka zdrowia.help!!ja tak nie chce
martyś;))

Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Jak nie wpaśc w pułapke?

Post autor: jaryszek » 22 lut 2007, 09:22

Zenobius pisze:
Najmniej wazylem 55kg.
O to moja waga :mrgreen:
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

martyś
Debiutant ✽
Posty: 31
Rejestracja: 04 sie 2006, 14:00
Choroba: CU
Lokalizacja: Gdynia/Malbork
Kontakt:

Re: Jak nie wpaśc w pułapke?

Post autor: martyś » 22 lut 2007, 10:07

no..oczywiscie ze nie odstawie lekow drogi Zenobiusie....nigdy mi to nawet przez mysl nie przeszlo i nie przejdzie. Podalam tylko przylad mojej kolezanki ktora wlasnie nie rozumiem dlaczego tak zrobiła. a co do zapominania..to mialam na mysli wlasnie..w miare normalne zycie.. w tym sensie. U mnie tez to tak jest...wazne zeby sie zalatwic..;D posilek wiaze sie z łyknieciem zestawu tabletek...i tak caly czas. No i ciagly problem co tu zjesc...zeby jakos urozmaicic..bo...ostatnio nie moglam juz nic zjesc..mdlilo mnie na sama mysl..poprostu przejadlo mi sie wszystko.
a co do wagi..hmm..wiec...zawsze uwazalam ze jestem gruba..chociaz podobno wcale tak nie bylo ale...przed choroa byl moment ze wazylam naprawde duzo..ajk dla mnie..czulam sie jak słoen. mam 172 cm...no i wazylam 65 kg...zachorowalam i schudlam 10 kg...i..wazylam 55...a przy tym..płaski brzyszek...zadnegop tluszczyku..skóra na kosciach..raczki jakpatyczki..ale tez nie bez przesady. czulam sie naprawde cudownie..ajk nigdy. Inna sprawa tez ze ja mam fobie na tym punkcie i..naprawde..wiem o tym ze moaj psychika szaleje. nei znosze jak mam brzuszek..wałeczki..z boku itd...czuje sie strasznei..i łapie wtedy strasznego doła. Zwłaszcza ze ..no powiedz..od czego ja mam tyc..nie wiem. zaczełam bracencorton to nic nie przytylam..naprawde..zaczelam dopiero tyc jak mi sie zrobilo lepiej...po 6 miesiacach brania. no a teraz..wlasnie..waze znowu 60 kg...wałeczki z boku..pupa urosła...i zcuje sie zle. Jak tyje bo sie objadam to ok..moaj wina a teraz???
martyś;))

martyś
Debiutant ✽
Posty: 31
Rejestracja: 04 sie 2006, 14:00
Choroba: CU
Lokalizacja: Gdynia/Malbork
Kontakt:

Re: Jak nie wpaśc w pułapke?

Post autor: martyś » 22 lut 2007, 12:03

dzieki tolu za słowa otuchy. wiem ze powinnam sie przyzwyczaic..zaakceptowac itd..ale wiesz..ja juz sie urodzilam z takim charakterem...i brakiem wlasnej wartosci..nie wiem czy to kiedys zmienie. Moje podejscie i chec do zycia naprawde sie zmienielo zachorowalam ale..tak schodlam ze...lubilam siebie..zaakceptowalam w koncu. no i..w tak zlej sytuacji to byl jedyny plus. Podobno mialam sie cieszyc ze nigdy przy takiej chorobie nei bede gruba..no bo przeciez nie ma takiej mozliwosci. a tu co..prosze....buuuu:(
Jesli chodzi o jedzonko to...przepisy forumowiczow jakos mnie nie przekonuja bo..nie wyobrazam sobie narazie zeby jesc papryke..cebule itd...choc to uwielbiam!!!!noa do tego sma,zenie na patelni...olej czy oliwa..dla mnie to zabronione;)
no..ale cos tam eksperymentuej caly czas;)
pozdrowki i dzieki jeszcz raz
martyś;))

martyś
Debiutant ✽
Posty: 31
Rejestracja: 04 sie 2006, 14:00
Choroba: CU
Lokalizacja: Gdynia/Malbork
Kontakt:

Re: Jak nie wpaśc w pułapke?

Post autor: martyś » 22 lut 2007, 12:35

no..ja przyzwyczailam sie do gotowania....lubie to;)codziennie popracy wieczorkiem robie obiad na nast dzien..czasami jak wicej to na 2 dni;)no..ale zdzrza sie ze..naprawde mi sie nie chce...i co wtedy....no.obiad musi byc..niestety przetestowalam 1 dzien bez obiadu i nie czulam sie dobrze..tzn..kłocie itd..wiec...nie bede ryzykowac. A do tego..moje kochanie tez ma swoja chorobę żoładka..refluks;)a dietak jest bardzo podobna wiec...lekkie..nie tluste..gotoane..bez alhoholu slodyczy itd. wiec..tak mie sie jakos zycie ułozylo...i gotuje dla nas obydwojga..mam motywacje podwojna..hihi. a co do ksiazki..to bardzo chetnie...ale nie bede naciagac cie na koszta...moze powiesz mi gdzie moge ja kupic...jakis autor by sie przydal. :roll: no..chyba ze to jakas stara ksiazka. jesli tak to bedzie mi bardzo milo..oczywisciepokryje wszystkie koszta;)
jestes moja rówiesniczka prawie jak widze..powiedz jak to jest u ciebie..dlugo chorujesz??no i jak z twoja waga..i wzrostem;)wiesz..w sumei to waga az tak bardzo do mnie nie przemawia..raczej jak wygladam..bo mam podobno tez ciezkie kosci. No..teraz waze 60 -61 przy wzroscie 172...wiec 5 kg mnie i bylaby rewelacja;Dhehe pewnie kiedys....ale niestety..cos za cos nie :wink:
martyś;))

martyś
Debiutant ✽
Posty: 31
Rejestracja: 04 sie 2006, 14:00
Choroba: CU
Lokalizacja: Gdynia/Malbork
Kontakt:

Re: Jak nie wpaśc w pułapke?

Post autor: martyś » 22 lut 2007, 14:05

wiesz co....najgorsze jest to ze ja to wszystko wiem..doskonale zdaje sobie z tego sprawe i masz racje;)ale..moja psychika mowi co inengo i walcze ze soba;)ale..no..wystarczy ze bol wroci i kibelek to...odrazu otrzezwieje prawda;)
a poki co...zaczne lepiej myslec o slubie u nowym domku a nie o jakichs glupotach nie;)
dzieki jeszcze raz i pozdrawiam
Marta
martyś;))

damian812
Debiutant ✽
Posty: 24
Rejestracja: 19 lut 2007, 11:22
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Zagłębie
Kontakt:

Re: Jak nie wpaśc w pułapke?

Post autor: damian812 » 22 lut 2007, 16:49

Choć wmawiam sobie i moim rodzicom, że "to se ne vrati" i za wszelką cenę musze trzymać się swojej diety, to jak tylko choćby przez tydzień lub dwa jelitko nie daje żadnych złych znaków, to natychmiast obezwładnia mnie pokusa zjedzenia czegoś zakazanego, żeby sprawić sobie przyjemność: wafelków w czekoladzie, czekoladek, ryżu z duszoną papryką, albo i nawet zupki doprawionej bulionem pomidorowym w kostce :mrgreen:
No i jak zawsze dostaję kopniaka, objawy wracają i trzeba znowu zacisnąc pasa, i tak w kółko :)

damian812
Debiutant ✽
Posty: 24
Rejestracja: 19 lut 2007, 11:22
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Zagłębie
Kontakt:

Re: Jak nie wpaśc w pułapke?

Post autor: damian812 » 22 lut 2007, 17:32

Niestety daleko mi do całkowitego zaleczenia (jeśli ono wogóle istnieje). Niby mam remisję od września 2005r, ale jest to remisja dość wątła, ostało się jedno skupisko wrzodów tuż za esicą, które za nic nie chce się dać zaleczyć, no i co jakiś czas sączy sie z tego miejsca krew. Nie powinienem jednak narzekać, widząc jak kiepsko to wygląda u niektórych osób. Cały czas jestem na diecie ubogoresztkowej, obok wspomnianych wyżej rzeczy, to z zakazanych rzeczy pozwalam sobie jeszcze na jednego batonika Lion w tygodniu :mrgreen: na szczęście po nim nic złego mi się nie dzieje :) Raz zgrzeszyłem sobie niemilosiernie w wakacje zjadając słoik masła orzechowego :) skutki mojej zachcianki odczuwałem przez ponad tydzien. A z dozwolonych w diecie rzeczy niebywałą rozkosz sprawia mi pożarcie jajek przepiórczych z majonezem oraz pstrąga w maśle i koprze pieczonego w folii - coś pięknego :D

martyś
Debiutant ✽
Posty: 31
Rejestracja: 04 sie 2006, 14:00
Choroba: CU
Lokalizacja: Gdynia/Malbork
Kontakt:

Re: Jak nie wpaśc w pułapke?

Post autor: martyś » 22 lut 2007, 21:06

ach...wariaci;Dte słodycze.... :roll: ja tez sobie czesto wcinalam..tzn..teraz tez jakbym zjadla to nic mi sie nie dzieje totalnie..a nie jem z wiadomych wymienionych przeze mnie wyzej wzgledow...rosnacego brzusia i nie tylko;Dhehe
a tak naprawde to widzicie...slodycze..wafelki...ptasie mleczko itd..spoko...ale..mam wlasni etaka ocote na papryczke..mniamm....ale..jakos boje sie sprobowac..bo dla mnie to z zalozenia kjakos sie w glowie nie miesci zeby toprzeszlo przezmoje jelito..jak cebula tez.
no...ale ze slodyczy ogolnie jest ok..oprocz ciasta z bita smietana i karmelem 2 miesiace temu u cioci Grazi;)ale...pychotka bylo naprawde.//...zjadlam..sprawdzilam.....ale..kiepsko przezylam... :wink: ale...czasami warto. przynajmniej wiem ze nie moge
martyś;))

kkarst
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 30 paź 2006, 13:56
Choroba: CU u rodzica
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak nie wpaśc w pułapke?

Post autor: kkarst » 23 lut 2007, 13:37

Martyś przy wzroście 172 cm ważysz 60 kg - to powiedz, w którym miejscu Ty jesteś gruba i gdzie masz ten tłuszczyk? Ja tego nie mogę sobie wyobrazić.

Zablokowany

Wróć do „Dietetyczne Rozmówki”