Mętlik w głowie co jeść?każdy ma inne teorie..

wszelkiego rodzaju zapytania o diety, nowości dietetyczne, luźne rozmowy

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
milkusia11
Początkujący ✽✽
Posty: 164
Rejestracja: 31 sty 2007, 07:59
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: legnica
Kontakt:

Mętlik w głowie co jeść?każdy ma inne teorie..

Post autor: milkusia11 » 12 lip 2007, 21:34

Zgupiałam!Każdy mówi co innego to jedz tego nie to dobre to nie.Wiem że każdemu szkodzi co innego ale jednak są produkty których wogóle nie powinno się jeść.Ostatnio znajoma namawiała mie na diete kwasniewskiego,ze jesc duzo smietany.W szpitalu Pani jedna suplementy zachwalała.Naprawde nikt niewie czy dieta pomaga i co wolno jesc bo tego nie odkryli a mnie jzu szlak trafia raz mi cos szkodi raz nie.
Milkusia11

Misia

Re: Mętlik w głowie co jeść?każdy ma inne teorie..

Post autor: Misia » 12 lip 2007, 22:27

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

milkusia11
Początkujący ✽✽
Posty: 164
Rejestracja: 31 sty 2007, 07:59
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: legnica
Kontakt:

Re: Mętlik w głowie co jeść?każdy ma inne teorie..

Post autor: milkusia11 » 13 lip 2007, 15:54

Dzieki..No ona strasznie zachwala diete kwasniewskiego i mówi żeby jeść dużo śmietany,tłustego itd...już sama niewiem co jeść wierze w sok noni i w niektóre zioła co do reszty nie mam pewności.Chyba każdy chce być mądry i mówić co pomaga a co nie!
Milkusia11

Awatar użytkownika
goniusia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 650
Rejestracja: 10 cze 2007, 21:06
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Wrocławia

Re: Mętlik w głowie co jeść?każdy ma inne teorie..

Post autor: goniusia » 13 lip 2007, 17:49

Ja też słyszałam nie wolno smażonego,żadnej śmietany,praktycznie żadnych warzyw i owoców,zero alkoholu.Ale dopiero jak zaczęłam próbować wszystkiego,wykluczyłam to co mi szkodziło i teraz jem pizzę,schabowe,sałatę,truskawki.....i....żyję :lol:

Renata2
Początkujący ✽✽
Posty: 394
Rejestracja: 22 sty 2007, 21:36
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Mętlik w głowie co jeść?każdy ma inne teorie..

Post autor: Renata2 » 15 lip 2007, 09:42

Każdy radzi co innego, bo każdy może co innego.... :wink: Niestety ogólne zasady: bez tłuszcu, słodyczy, ostrych przypraw, wzdymających jarzyn i owoców, smażonych mięs... :mad: lista jest długa jak stąd do Rzymu. Część tego jem i się dobrze czuję, mimo że nie mam części jelita. Tylko metodą prób i błędów :eat: można się zorientować co możesz a co nie :neutral:
Renata2
asamax 500g 2-0-2
vedolizumab- lek biologiczny, 3 stopień programu
controloc 1-0-1
rutinoscorbin 2-0-2
witaminy

Awatar użytkownika
twinsisterBasia
Debiutant ✽
Posty: 11
Rejestracja: 05 kwie 2007, 19:22
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Chełm
Kontakt:

Re: Mętlik w głowie co jeść?każdy ma inne teorie..

Post autor: twinsisterBasia » 15 lip 2007, 21:49

W moim przypadku to jest tak że owoce to mogę jeść tylko zagraniczne :pomarańcze, banany arbuzy itp. ale jabłka to odpadają w pierwszej kolejności. Fakt że mieszkam przez rok akademicki w akademiku uniemożliwiał mi kombinowanie z jedzonkiem ale jak już są wakacje i jestem w domu to okazało sie że warzywa mi nie szkodzą (chyba że są kapuściane: kalafior, ogórki nie wiem co ale podobno mają coś wspólnego co mi szkodzi i to się sprawdza)

Wykryli mi Crohnika w zeszłym roku i od razu miałam 2 operacje więc cały ten rok miałam przerąbany, wogóle nie wiedziałam co będzie jak zjem... więc nigdzie nie wychodziłam, codzienne objadki to ryż z sosem ze słoika :) PYCHA, jedynie dołowałam się że ludzie wychodzą na pizze, czy piwo a ja wymyślałam coraz to inne wymówki.

No a dietę kwaśniewskiego to odradzam bo też mnie namawiali, ale jak można jeść coś tak niedobrego (bez obrazy tym którym smakuje :) ) Do tego jakbyś chciała zrezygnować z niej to musi być pod kontrolą lekarza, i robią się różne powikłania podobno, do tego nie można jeść wogóle owoców a jak można przeżyc wiosnę właśnie bez owoców ??? Ja jem je chociaż mi trochę szkodzą, ale dochodzę do wniosku że jak jestem w domu to przeżyję, postanawiam na wszelki wypadek tego dnia nigdzie nie wychodzić i już :)
pozdrowionka dla Crohna i Pentazi :)

Zablokowany

Wróć do „Dietetyczne Rozmówki”