Raz szkodzi, a raz nie? Jak to jest?

wszelkiego rodzaju zapytania o diety, nowości dietetyczne, luźne rozmowy

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: Raz szkodzi, a raz nie? Jak to jest?

Post autor: CzarnaMamba » 23 cze 2009, 11:04

Jak mozna nie zjesc sniadania???? :wow: owszem kolacje sobie daruje, ale sniadanie, w pracy posilek musi byc. Dziwie sie, ze jeszcze chodzisz, uwierz, ze tak robiac nie doprowadzisz sie do dobrego stanu, a mowiac szczerze tak jak napisala Misia, [cytat usunięty na prośbę użytkownika]
- zastanow sie nad tym, tym bardziej, ze jestes chora. Z organizmu uciekaja cenne pierwiastki, a on sie domaga, Twoj stan sie na pewno nie polepszy, jak Ty na dzien jesz 3 kromki!
Obrazek

Awatar użytkownika
anulka089
Początkujący ✽✽
Posty: 275
Rejestracja: 15 maja 2009, 15:16
Choroba: nie ustalono
województwo: śląskie
Lokalizacja: Cze-wa
Kontakt:

Re: Raz szkodzi, a raz nie? Jak to jest?

Post autor: anulka089 » 23 cze 2009, 11:44

ja to wole sie spóżnić gdzies czy nie isc zeby zjeśc śnaidanie , bo potem mi słabo i niedobrze.Mija to ale jak nie zjem to jestem ZŁA!!! :evil:

Awatar użytkownika
LaStella81
Początkujący ✽✽
Posty: 381
Rejestracja: 21 lis 2008, 20:53
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Niebo Niebieskie
Kontakt:

Re: Raz szkodzi, a raz nie? Jak to jest?

Post autor: LaStella81 » 23 cze 2009, 20:20

Ostatnio pizza- czasem mam po niej takie loty :wc: że nie wiem czy dobiegnę ,a ostatnio nic takiego nie ma więc troszkę z tego korzystam i w małych ilościach podjadam
Ból fizyczny ma w sobie to że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija.
Ból psychiczny ma w sobie to że zabija nas codziennie od nowa-my jednak ciągle żyjemy.

kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Raz szkodzi, a raz nie? Jak to jest?

Post autor: kasinp » 23 cze 2009, 22:01

w weekend grill a nigdy mi nie szkodzil!!

Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: Raz szkodzi, a raz nie? Jak to jest?

Post autor: CzarnaMamba » 23 cze 2009, 23:08

A wiecie, u mnie tez czasem jest tak, ze cos zjem np. bigos jednego dnia i nic mi nie jest, a za jakis czas daje mi popalic :/ nie mowie, ze konkretnie bigos, ale jakas tam potrawa. Z grilla toleruje, ostatnio jadlam kaqrczek, boczek w bardzo ostrej marynacie i nic mi nie bylo :]
Obrazek

Awatar użytkownika
maggie0278
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3162
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:26
Choroba: CU u rodzica
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: obywatel świata
Kontakt:

Re: Raz szkodzi, a raz nie? Jak to jest?

Post autor: maggie0278 » 24 cze 2009, 19:34

u mojej córki zakazany jest sosik czosnkowy, a tak generalnie to też czasami nie wiadomo od czego biega do :wc: bo np. je dany produkt już któryś raz z kolei a za którymś tam razem już ją goni. I ja czasami zwracam jej uwagę, że to może po tym jedzonku co jadła a ona mi na to - no ale mamo ja już to przecież jadłam niedawno, lub kiedyś tam i nic mi nie było. I ja już wtedy w tym momencie nie wiem od czego tak się dzieje ( mam nadzieję, że zbytnio nie zakręciłam :wink: i rozumiecie o co mi chodzi ).
Aktualnie : Pentasa 1x2gr, Imuran obniżono do 50mg z uwagi na podwyższony poziom thioguaniny, Biopron 9 2x1, Omega-3, Calperos+Vit.D3
Czopki Salofalk, wlewy z Pentasy, wlewy z Corhydronu, Budenofalk Foam, Cyklosporyna -leki, które w ogóle nie pomogły :(
Włączono Infliksymab, który nie zaindukował remisji :(
Humira od września 2012r do maja 2013. REMISJA!
dodatkowo Astma Oskrzelowa (Alvesco, Zafiron, Ventolin)

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Raz szkodzi, a raz nie? Jak to jest?

Post autor: Natalka » 24 cze 2009, 20:17

maggie0278 pisze:ja już to przecież jadłam niedawno, lub kiedyś tam i nic mi nie było. I ja już wtedy w tym momencie nie wiem od czego tak się dzieje
dzieje się tak bo w tych naszych chorobach nietolerancje na pewne pokarmy są okresowe, przez jakiś czas je sie np. śledzie i wszystko w porządku, potem się je te śledzie i zaszkodzą, potem się za jakiś czas znów spróbuje bo kusi i znów można jeść bo nie szkodzą. Mam nadzieje, że ja też nie zamotałam za bardzo :razz:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Unknown
Początkujący ✽✽
Posty: 441
Rejestracja: 29 sie 2008, 23:08
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: ...

Re: Raz szkodzi, a raz nie? Jak to jest?

Post autor: Unknown » 25 cze 2009, 07:59

Natalka pisze:w tych naszych chorobach nietolerancje na pewne pokarmy są okresowe
Do tej pory ten problem był mi obcy, zaraz po wyciszeniu zaostrzenia mogłam jeść praktycznie wszystko co lekkostrawne, w tym surowiznę. Teraz, jestem na podobnym etapie leczenia i kiszka. Dodaję do menu kolejne produkty i już zauważam, że kiepsko reaguję na przetwory mleczne (sery, twarożki itp.). Taki ser żółty albo topiony to lekkostrawny może nie jest, wiem, ale wcześniej naprawdę nie pojawiały się żadne 'efekty uboczne' po ich zjedzeniu :/
Natalka pisze:za jakiś czas znów spróbuje bo kusi i znów można jeść bo nie szkodzą
No nic, pozostaje odczekać trochę ;)
LaStella81 pisze:Ostatnio pizza- czasem mam po niej takie loty że nie wiem czy dobiegnę
Kiedyś jedzenie pizzy w konkretnej knajpie, w towarzystwie konkretnych osób to był niemalże obowiązkowy rytuał :lol: Do tego jeszcze piwo :wink: Teraz jakoś nie mam odwagi spróbować ww. produktów. Z alkoholem to oczywiste, ale kawałka pizzy to nawet w trakcie remisji bałam się tknąć :P Zobaczymy, co będzie później... :mrgreen:
How does it feel
To be on your own
With no direction home
Like a complete unknown
Like a rolling stone?

Renata2
Początkujący ✽✽
Posty: 394
Rejestracja: 22 sty 2007, 21:36
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Raz szkodzi, a raz nie? Jak to jest?

Post autor: Renata2 » 25 cze 2009, 08:14

Widzę , że u wszystkich to samo- jakiś czas można coś jeść a potem nie, potem po przeczekaniu, znowu można. Chyba taki nasz urok, że organizmowi się odmienia. :mrgreen:
Renata2
asamax / salofalk /pentasa / 500g 2-0-2
tardyferon fol

Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: Raz szkodzi, a raz nie? Jak to jest?

Post autor: CzarnaMamba » 25 cze 2009, 09:47

Unknown pisze:Teraz jakoś nie mam odwagi spróbować ww. produktów. Z alkoholem to oczywiste, ale kawałka pizzy to nawet w trakcie remisji bałam się tknąć :P
Ja wcinam pizze, piwko tez czasem wypije, póki mogę i mi nic nie jest ;] ostatnio skusiłam się na jajka, po których zawsze miałam odlot, a ostatnio nic.....
Obrazek

kce

Re: Raz szkodzi, a raz nie? Jak to jest?

Post autor: kce » 26 cze 2009, 03:29

zawsze szkodzi, tylko nie zawsze odrazu, wszystko sie kumuluje, z tego sa zaostrzenia, o diecie pisalem viewtopic.php?p=182090#182090

Unknown
Początkujący ✽✽
Posty: 441
Rejestracja: 29 sie 2008, 23:08
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: ...

Re: Raz szkodzi, a raz nie? Jak to jest?

Post autor: Unknown » 29 wrz 2009, 14:45

CzarnaMamba pisze:a wcinam pizze, piwko tez czasem wypije, póki mogę i mi nic nie jest ;] ostatnio skusiłam się na jajka, po których zawsze miałam odlot, a ostatnio nic.....
Zaczęłam stosować podobną taktykę, za wyjątkiem alkoholu (ze względu na lekarstwa) i muszę powiedzieć, że się sprawdza. Co racja, to racja - po prostu trzeba było poczekać dostatecznie długo i dokładać kolejne składniki metodą małych kroczków.
Powiem Wam, że to takie dziwne i fajne - kiedy po raz pierwszy od roku albo i więcej, je się jakąś potrawę, za którą wcześniej się wręcz przepadało :) Taka mała rzecz a cieszy :P
Wcześniej nie zwróciłabym nawet na coś takiego najmniejszej uwagi.
How does it feel
To be on your own
With no direction home
Like a complete unknown
Like a rolling stone?

Awatar użytkownika
maggie0278
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3162
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:26
Choroba: CU u rodzica
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: obywatel świata
Kontakt:

Re: Raz szkodzi, a raz nie? Jak to jest?

Post autor: maggie0278 » 30 wrz 2009, 11:21

Renata2 pisze:jakiś czas można coś jeść a potem nie, potem po przeczekaniu, znowu można. Chyba taki nasz urok, że organizmowi się odmienia. :mrgreen:

podzielam to zdanie, zauważyłam jeszcze, że remisja wyzwala w moim dziecku niesamowity apetyt w tym znaczeniu, że nie je ona zbyt wiele za to ma ochotę na wszystko - tak jakby chciała najeść się na zapas, bo a nuż " za chwilę " przyjdzie zaostrzenie i ponownie wielu produktów jeść nie będzie można. I wtedy coś w tym jest, że w remisji pewne rzeczy nie szkodzą a w zaostrzeniu tak.
Aktualnie : Pentasa 1x2gr, Imuran obniżono do 50mg z uwagi na podwyższony poziom thioguaniny, Biopron 9 2x1, Omega-3, Calperos+Vit.D3
Czopki Salofalk, wlewy z Pentasy, wlewy z Corhydronu, Budenofalk Foam, Cyklosporyna -leki, które w ogóle nie pomogły :(
Włączono Infliksymab, który nie zaindukował remisji :(
Humira od września 2012r do maja 2013. REMISJA!
dodatkowo Astma Oskrzelowa (Alvesco, Zafiron, Ventolin)

Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: Raz szkodzi, a raz nie? Jak to jest?

Post autor: CzarnaMamba » 30 wrz 2009, 22:10

Unknown pisze:Taka mała rzecz a cieszy :P
A zebys wiedziala :) Tylko najgorsze jest to, ze nigdy nie wiadomo, co moze zaszkodzic w danej chwili
Obrazek

Unknown
Początkujący ✽✽
Posty: 441
Rejestracja: 29 sie 2008, 23:08
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: ...

Re: Raz szkodzi, a raz nie? Jak to jest?

Post autor: Unknown » 30 wrz 2009, 22:39

CzarnaMamba pisze:Tylko najgorsze jest to, ze nigdy nie wiadomo, co moze zaszkodzic w danej chwili
Racja, ale muszę przyznać, że i pod tym względem póki co jest u mnie dobrze tzn. od czasu kiedy wyciszyło się cu, w zasadzie jeszcze nic mi nie zaszkodziło. Nawet 'najstraszniejsze przysmaki' :P I mam nadzieję, że tak już zostanie :)
How does it feel
To be on your own
With no direction home
Like a complete unknown
Like a rolling stone?

Zablokowany

Wróć do „Dietetyczne Rozmówki”