co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

wszelkiego rodzaju zapytania o diety, nowości dietetyczne, luźne rozmowy

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: exa » 06 wrz 2009, 21:33

rilbicz pisze:ale jedna dziewczyna z crohnem opowiadała mi że ona się dobrze czuje po zjedzeniu pizzy więc no:D
ano, każdy ma inaczej, zasady są ogólne, ale różnie bywa....
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
Izabelka
Początkujący ✽✽
Posty: 134
Rejestracja: 21 kwie 2009, 10:51
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: ...
Kontakt:

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: Izabelka » 06 wrz 2009, 23:09

heh ja dzis wlasnie wipilam aktimel wczesniej mi nic niebylo tzn jakis miesiac temu a teraz poraszka te wzdecia ale cuz da sie wytrzymac bywalo gozej :P zobacze co bedzie po tunczyku w sosie pomidorowym choc zjadlam go naprawde nie wiele tak tylko troche zeby posmakowac tochu :P
Po kilku letniej REMISJI, uczę się żyć na nowo z ZAOSTRZENIEM ... Człowiek tak szybko się przyzwyczaja do dobrego ...

Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: CzarnaMamba » 07 wrz 2009, 23:16

rilbicz pisze:ale jedna dziewczyna z crohnem opowiadała mi że ona się dobrze czuje po zjedzeniu pizzy więc no:D
Ja ostatnio jem wszystko, pomimo zaostrzenia, cos zlego mnie napadlo i nie zwazam na diete :) wiem, ze to lekkomyslne, ale u mnie jest tak, ze jednego dnia mam dobrze a kolejne 4 padam, ale i tak jem, chyba ze organizm odmawia, to jest inaczej. Dzisiaj to, na co mialam ochote, to zjadlam i nic mi sie na razie nie dzieje, a bylam w kfc, wypilam piwo. To wszystko zalezy od organizmu :)
Obrazek

rilbicz
Debiutant ✽
Posty: 45
Rejestracja: 03 sie 2009, 13:12
Choroba: IBS
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków / Katowice

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: rilbicz » 08 wrz 2009, 23:32

no właśnie jeden chłopak w szpitalu z crohnem opowiadał mi że je wszystko, totalnie wszystko na co ma ochotę bo i tak to nie ma wpływu na to czy będzie miał zaostrzenie czy nie i stara się nie myśleć o jedzeniu (w sensie czy mu nie zaszkodzi) no i dobrze na tym wychodzi:)

damian812
Debiutant ✽
Posty: 24
Rejestracja: 19 lut 2007, 11:22
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Zagłębie
Kontakt:

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: damian812 » 01 lis 2009, 22:07

W kwestii ryb - bardzo, bardzo polecam, choć zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy reagują tak samo na poszczególne produkty żywieniowe. M.in. to dzięki regularnemu spożywaniu ryb osiągnąłem bardzo trwałą remisję w CU. Ich przeciwzapalne działanie jest prawdą. Jadam dwa, trzy razy w tygodniu sałatkę z tuńczyka, ryżu i oliwek, ponadto pstrąga pieczonego w folii z masłem i koprem. Jeśli chodzi o ryby wędzone - moim zdaniem można spróbować, ale jedynie w remisji. Zdecydowanie odradzam spożywanie ryby maślanej w jakiejkolwiek postaci - ma mocno rozdymające działanie.

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: doelli » 01 lis 2009, 22:40

Przy zaostrzeniu może zaszkodzić prawie wszystko, tuńczyk ma podobno dużo metali ciężkich, wędzone ryby też są różne, jedną się zje i nic, a inne porażka dla przewodu pokarmowego, począwszy od wstrętnego rybiego odbijania, skończywszy na bólu i biegunce, z wędzoną rybą nigdy nie wie się, jak jej konsumpcja się zakończy, ja mam taką metodę kupuję, spróbuję, odczekam jakiś czas, jak nie ma skutków ujemnych zjadam do końca, a jak czuję, że jest nie tak, to się już jej nie tykam, bo nie ma sensu potem się męczyć... :wink:
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: Natalka » 01 lis 2009, 22:50

doelli pisze:tuńczyk ma podobno dużo metali ciężkich
skąd to wiesz?
szkoda by było, bo ja bardzo lubię tą rybkę, nie szkodzi mi, oczywiście w stanie remisji, bo gdy Crohn hulał nie jadłam ryb, z resztą wtedy to mi wszystko szkodziło oprócz wody mineralnej :wink:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

dethleffs

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: dethleffs » 01 lis 2009, 23:15

rybki bardzo lubie, w kazdej postaci, wedzonego dorsza dzis jadlem np, a jak nie moge nic jesc, to dziwne, ale gruszki jem wtedy i jako jedyne mi nie szkodza, a dzialaja jak balsamik na moje jelitka

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: doelli » 01 lis 2009, 23:15

Osobiście uwielbiam tuńczyka, swego czasu wręcz się nim objadałam, ale spasowałam, jak przeczytałam kilka artykułów i poszperałam w internecie, wystarczy, że wrzucisz hasło tuńczyk metale ciężkie... poczytaj, co piszą na ten temat... zajadałam makaron z pastą z tuńczyka... pychota, ale teraz robię, to już rzadko...
Natalka pisze:z resztą wtedy to mi wszystko szkodziło oprócz wody mineralnej
i tu trzeba uważać, żeby nie była zbyt zimna... :lol:
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

damian812
Debiutant ✽
Posty: 24
Rejestracja: 19 lut 2007, 11:22
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Zagłębie
Kontakt:

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: damian812 » 01 lis 2009, 23:19

Może i ma metale ciężkie, ale ja i tak dalej będę tą rybę spożywać. Spójrzmy prawdzie w oczy, lekarze co chwile donoszą rewelacje o szkodliwości tego i tamtego, a poza tym wszystko co żywe chłonie zanieczyszczenia i szkodliwe pierwiastki.

Awatar użytkownika
CatAnn
Znawca ❃❃
Posty: 2318
Rejestracja: 20 sty 2009, 19:24
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Wejherowo
Kontakt:

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: CatAnn » 02 lis 2009, 17:03

Ryby? Nieeee...
Cóż, szczerze, to ja bardzo ryb nie lubię. Kiedy byłam dopiero-co po diagnozie, ledwo ze szpitala wyszłam i jadłam właściwie suchary z herbatą i marchwiankę, to w pewnej... nazwę to restauracji przy pensjonacie (kiedy wyjechałam na wakacje) to próbowali mnie karmić np. gotowaną rybą (zwracam uwagę, że miałam 8 lat, więc...) i cały czas mam do niej uraz; zresztą nawet fan ryby, moja mama, twierdzi, że tamto było niezjadliwe.
Jedyną rybę, jaką jadam, jest łosoś (jakiś ogon bez ości :) ) pieczony w folii z ketchupem... Innej po prostu nie zjem :wc:
A co dobrze działa? Marchwianka i jeszcze raz marchwianka... no i sucharki z herbatą xD
Ulepimy dziś bałwana, Cudusiu...?
Rozpoznanie: czerwiec 2003 - CD. Stan: remisja, anemia, depresja, zab. adaptacyjne. Wzrost, waga: 166 cm, 52 kg. Leczenie: CSK MSW. Leki: adalimumab, mesalazyna, wenlafaksyna, lamotrygina.

Horadoopka
Początkujący ✽✽
Posty: 287
Rejestracja: 29 wrz 2009, 11:49
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: z tamtąd

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: Horadoopka » 23 lis 2009, 10:24

Możliwe, że denerwują Was moje pytania ale jestem trochę zdezorientowana w niektórych kwestiach...
Mam podejrzenie CU, z wycinka wyszło przewlekłe zapalenie j.grubego dużego stopnia nadżerkowe. Łykam sulfasalazynę. Śluzu w kupce praktycznie nie mam, krew dalej sie pojawia, ale raczej tylko na papierze (jakiś czas temu-to była dopiero masakra- woda w toalecie mocno czerwona..). Co mi doradzacie w kwestii diety- wyleiminować tylko standardowo- ostre, cięzkostrawne rzeczy, czy może zacząć tak konkretnie od sucharków, marchewki i wprowadzać kolejne?

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: Raysha » 23 lis 2009, 10:55

ja bym przeszła na całkowicie dietę lekkostrawną, bez surowych warzyw, owoców, bez cukru i tłuszczu (smażonych rzeczy) też nie. Po jakimś czasie jak zaobserwujesz poprawę to dopiero wtedy jakiś produkt jeden na dzień wprowadzać i zapisywać w zeszycie i sprawdzać objawy. Nie od razu.
Przejrzyj Poradnik żywienia
http://www.j-elita.org.pl/images/upload ... wienie.pdf

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: Piciu » 23 lis 2009, 12:07

Horadupko generalnie Mikrusia dobrze Tobie radzi .Gdy krwawisz jedz gotowane ziemniaki, gotowane mięso aby dostarczać białko, spróbuj rosół plus gotowane ziemniaki a unikaj surowizny,mleka i błonnika . W sumie na forum znajdziesz dużo materiału i rad, dotyczącego diety podczas zaostrzenia i ogólnej diety .

Olimpijka

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: Olimpijka » 23 lis 2009, 13:45

Są dużo łatwiej przyswajalne niż mleko :)
To prawda, mi jak ostatnio mleko zaczelo szkodzic (szok), tak jogury nic. Najgorzej to wspominam kakao i czekolade do picia :roll:

Zablokowany

Wróć do „Dietetyczne Rozmówki”