co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

wszelkiego rodzaju zapytania o diety, nowości dietetyczne, luźne rozmowy

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
deep navy
Aktywny ✽✽✽
Posty: 581
Rejestracja: 30 paź 2008, 21:45
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: zza Buga

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: deep navy » 23 lis 2009, 20:23

Jogurty są zazwyczaj lepiej tolerowane przez układ pokarmowy niż mleko.
Ponieważ w jogurtach nie ma laktozy (jest ona przerabiana przez bakterie do kwasu mlekowego).

Ja osobiście mogę jeść/pić jogurty z tym, że umiarkowanych ilościach i najlepiej na czczo.
"Wciąż wierzę w miłość, w pokój, w pozytywne myślenie" J.Lennon

Horadoopka
Początkujący ✽✽
Posty: 287
Rejestracja: 29 wrz 2009, 11:49
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: z tamtąd

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: Horadoopka » 24 lis 2009, 09:04

Dzięki serdeczne za rady..
dzis np krwi nie było- mimo ze wczoraj zszamałam pizze.. Piję sobie siemię lniane i tylko z lenistwa nie zaczełam konkretnie diety.. muszę się zmobilizować.. dziękuję Wam!

Awatar użytkownika
CzarnaMamba
Doświadczony ❃
Posty: 1188
Rejestracja: 30 kwie 2009, 23:01
Choroba: nie ustalono
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Lubinek :)

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: CzarnaMamba » 24 lis 2009, 11:24

Horadoopka pisze:zszamałam pizze..
Widze, ze robisz tak jak ja ;) wiem, wiem, ciezko jest zastosowac diete, tym bardziej, jak ma sie na cos ochote i w dodatku to lubisz.... Choc ja powstrzymalam sie od picia mleka- wiem, ze to malo, a ciagle sie staram. Powodzenia! :)
Obrazek

Horadoopka
Początkujący ✽✽
Posty: 287
Rejestracja: 29 wrz 2009, 11:49
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: z tamtąd

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: Horadoopka » 24 lis 2009, 14:34

Mam jeszcze pytanko co do kawy..
jest niewskazana z powodu dzialania przeczyszczającego, czy dodatkowo jest szkodliwa dla jelitka?

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: Raysha » 24 lis 2009, 14:49


Horadoopka
Początkujący ✽✽
Posty: 287
Rejestracja: 29 wrz 2009, 11:49
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: z tamtąd

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: Horadoopka » 24 lis 2009, 14:56

:bicz:
..to mi się należy ;)
nie wiem czemu nie znalazłam, a trochę szukałam..
dzięki!!!!!! :flowers:

Awatar użytkownika
anulka089
Początkujący ✽✽
Posty: 275
Rejestracja: 15 maja 2009, 15:16
Choroba: nie ustalono
województwo: śląskie
Lokalizacja: Cze-wa
Kontakt:

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: anulka089 » 24 lis 2009, 15:44

własnie zjadlam kisiel słodka chwile , po pizzie jak dobrze nie przezzuje tych dodatkow np grzyby czy jakas kukurydze to potem boli w jeloitach jak sobie maszerują, no ale coż nie ejst tak zle , mleka nie pijam (nie pilam bo mi nie smakolwalo kiedys a teraz to i tak nie pije) bardziej podjadam jogurty ...

Awatar użytkownika
deep navy
Aktywny ✽✽✽
Posty: 581
Rejestracja: 30 paź 2008, 21:45
Choroba: osoba zainteresowana
województwo: lubelskie
Lokalizacja: zza Buga

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: deep navy » 24 lis 2009, 18:20

Horadoopka pisze:Piję sobie siemię lniane
Nie wiem jak u Ciebie mają się sprawy jelitowe, ale jeżeli nie masz zaparcia to.... siemię lniane możesz sobie darować (rady babć i ciotek w chorobach przewlekłych są mało przydatne).

Mi lekarz powiedział, ze siemię lniane przy CU może mi zaszkodzić - pamiętam to jak dziś.
"Wciąż wierzę w miłość, w pokój, w pozytywne myślenie" J.Lennon

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7766
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: obyty.z.cu » 24 lis 2009, 18:41

deep navy pisze:Mi lekarz powiedział, ze siemię lniane przy CU może mi zaszkodzić - pamiętam to jak dziś.
nie chce polemizowac,
ale u mnie przy biegunkach wlasnie siemie lniane odtluszczone mielone jest bardzo przydatne,
dodaje do kazdej potrawy i dziala....od lat.
Pewnie, ze przy ostrej postaci CU to juz zupelnie co innego.

poprawiłam cytowanie
Ostatnio zmieniony 24 lis 2009, 19:56 przez obyty.z.cu, łącznie zmieniany 1 raz.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: Natalka » 24 lis 2009, 20:02

o siemieniu lnianym sporo było na forum, np. tu:
viewtopic.php?t=62&highlight=siemie
viewtopic.php?t=7033&highlight=siemie
viewtopic.php?t=4994&highlight=siemie

deep navy, nie wiesz w jakim celu Horadoopka stosuje siemię, więc tak od razu nie odradzaj, poza tym wiesz, nie wszystkim szkodzi/pomaga to samo.
:smile:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Horadoopka
Początkujący ✽✽
Posty: 287
Rejestracja: 29 wrz 2009, 11:49
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: z tamtąd

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: Horadoopka » 25 lis 2009, 10:08

To mnie wkurza w tej chorobie, że nie ma żadnego pewnika co do odżywiania.. to siemie piję bo - jak czytałam w wielu miejscach- niby 'powleka' kiszki i łagodzi.. zaparć nie mam, do kibelka latam umiarkowanie- raz lub dwa z rana, flaczki mnie raczej nie bolą, krew raz jest, raz nie ma i generalnie cięzko mi powiedzieć jak działa na mnie to siemię.. od dziś zaczełam jeść z rana gotowaną marchewkę - bo czytałam o gostku który tym się wyleczył z CU. Za dużo sobie po tym nie obiecuję, ale zaszkodzić to mi raczej nie może... (chyba - bo z problemami kiszkowymi nic nie wiadomo :evil: )

Horadoopka
Początkujący ✽✽
Posty: 287
Rejestracja: 29 wrz 2009, 11:49
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: z tamtąd

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: Horadoopka » 26 lis 2009, 12:14

Dziś wyczytałam, że siemię zawiera omega3- pewnie dlatego też jest dla nas tak polecane..
cieszyłam się bo kilka ostatnich dni było bez śluzu i krwi malutko, a dziś znów dość konkretnie :smutny: a wczoraj zjadłam kanapeczki z dość dużą ilością cebuli. To chyba przez to?

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: Miska Ryżu » 26 lis 2009, 12:23

no ja po kanapeczkach z dużą ilością cebuli to napewno następnego dnia nie czułabym się komfortowo, niemniej zapewne każdemu trudno byłoby jednoznacznie określić iż pojawienie się śluzu i krwi w dzisiejszym stolcu jest efektem tylko i wyłącznie spożycia dużej ilości cebuli w dniu poprzedzającym. Na Twoim miescu rozpoczęłabym od eliminacji z diety tego co Ci szkodzi na 100%, musisz poprobować sobie po czym następnego dnia czujesz się lepiej a po czym gorzej. Jeżeli jednego dnia zjesz kanapki z pomidorem, ogórkiem kiszonym, majonezem, rzodkiewką i jeszcze cebulą a następnego dnia nie wyjdziesz z toalety to w życiu nie dowiesz się co tak naprawdę było nie ok. Jak już pisali poprzednicy, rzuć okiem na poradnik falka. :-)

[ Dodano: 26-11-2009 ]
aha, mi co do siemienia lnianego lekarz powiedział że jak najbardziej ok, ale przecedzone, bez tych pesteczek bo one się nie trawią i tak jak pestki z truskawek itp podrażniają jelitka. Pytałam się też o kwestię zmielenia tych ziarenek i zaparzania sobie mielonego ale powiedział ze najlepiej jest jednak kupować takie siemie lniane łuskane albo przecedzać. :-)
Smutno Ci? A może budyń? :)

Horadoopka
Początkujący ✽✽
Posty: 287
Rejestracja: 29 wrz 2009, 11:49
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: z tamtąd

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: Horadoopka » 26 lis 2009, 12:31

przypomniałam sobie, że jeszcze zjadłam takie paskudne połsurowe ciasto drożdżowe (ktoś mnie poczęstował i jakoś głupio było mi odmówić- ale głupsze bło zjedzenie tego :evil: )
poradnik falka czytałam kilka razy i tylko z lenistwa nie zabrałam się za dietę porządnie..

Awatar użytkownika
Miska Ryżu
Doświadczony ❃
Posty: 1475
Rejestracja: 03 lip 2008, 10:38
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: co zjesc,zeby nie zaszkodzic?

Post autor: Miska Ryżu » 26 lis 2009, 12:57

Horadoopka pisze: poradnik falka czytałam kilka razy i tylko z lenistwa nie zabrałam się za dietę porządnie..
To lepiej się za tą dietę porządnie zabierz, bo żadne leczenie Ci na dłuższą metę nie pomoże jeżeli wszystko co podleczą leki sprzeniewierzysz złą dietą.
Smutno Ci? A może budyń? :)

Zablokowany

Wróć do „Dietetyczne Rozmówki”