Strona 2 z 2

Re: co jesc na wzmocnienie

: 08 lut 2008, 00:57
autor: doelli
A ja osobiście za sałatą nie przepadam. Jadam sporadycznie i w miarę z upraw wiosenno-letnich.
A, co do diety, to jest sprawa każdego z osobna, ilu zainteresowanych tyle punktów widzenia i sposobów na okiełzanie choroby. Jedni mają pewne reguły, które wypracowali przez lata obserwacji i analiz, innym się to nie udaje, bo choroba miewa zmienne nastroje i raz można to jeść tonami, a za chwilę zaszkodzi i gotowa męka. Ja, tak miałam przed operacją, nigdy nie wiedziałam, co mi zaszkodzi, raz zjadłam placki ziemniaczane ze śmietaną i nic, a innym razem na następny dzień, a czasami już wieczór zaczynała się męka. Dochodziło do tego, że czasami bałam się jeść, bo a nuż mi zaszkodzi... Prawie zawsze była reguła, że przed Wielkanocą, jak jest Wielki Piątek i chciałam przestrzegać postu i ograniczałam posiłki, a nie daj Boże, skusiłam się na śledzia, to Wielkanoc miałam z głowy, ból brzucha, brak apetytu, a na stole tyle żarcia...A po operacji, to jest podobnie, też w sumie nie wiem, co, kiedy mi zaszkodzi. Pół dnia jest dobrze, a potem coś złapię na zęba i już nie trzeba długo czekać na efekty. Nie zaszuflatkuje się tej choroby w jakimś określonym schemacie, bo to, co dziś mi nie szkodzi, jutro może stać się przyczyną wstrząsu... Jem w miarę normalnie, choć biegam po trzy, cztery razy i jeszcze przed spaniem, żeby nie chodzić w nocy do wc, bo strasznie tego nie lubię i jakoś egzystuję, choć czasami mam już tego dość, ale jak pomyślę, że bywają gorsze choroby, to zaraz zaczynam optymistyczniej spoglądać na tę przypadłość.
A sałata, jak sałata jest i dla ludzi, i dla króliczków! :lol:

Re: co jesc na wzmocnienie

: 08 lut 2008, 20:04
autor: Agnieszka2
super to wszystko okreslilas!