Żelazo i pośladki....

Żelazo jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu, jego niedobór powoduje anemię, a nadmiar jest związany z chorobą metaboliczną hemochromatoza.
Tutaj znajdziecie wszystkie tematy związane z tym pierwiastkiem mineralnym.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Plantator
Debiutant ✽
Posty: 47
Rejestracja: 13 maja 2003, 12:34
Choroba: CD
Lokalizacja: Katowice

Żelazo i pośladki....

Post autor: Plantator » 22 maja 2006, 14:24

Witojcie!!

No wlaśnie mam mały jubileusz związany z 70 zastrzykiem z żelaza :P Do świetowania nie chcą się przyłączyć tylko moje pośladki bo w starciu z igłą zaczynają przegrywać... 8) Słuchajcie, czy są jakieś niezawodne sposoby, maści, okłady itd żeby zlikwidować zgrubienia po zastrzykach??????

Pozdro
Plantator

Awatar użytkownika
Plantator
Debiutant ✽
Posty: 47
Rejestracja: 13 maja 2003, 12:34
Choroba: CD
Lokalizacja: Katowice

Re: Żelazo i pośladki....

Post autor: Plantator » 22 maja 2006, 15:57

Stary, od 6 miesiecy mam hemoglobine ponad 14, i reszte wynikow takie jakbym byl zdrowy :lol: :lol: Prawie jak zdrowy, heheheh. Tylko ty..k mnie zaczyna bolec i moge wyczuc zgrubienia pod skora...Jak sie nazywa to żelazo homeopatyczne? Raczej wszystko co sie wchłania przez żołądek mi nie wskakuje :?

Awatar użytkownika
Marky
Specjalista ds. Żywienia
Posty: 324
Rejestracja: 14 maja 2006, 13:04
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Żelazo i pośladki....

Post autor: Marky » 24 maja 2006, 22:52

Witaj,

A proponował Ci ktos działkę do żyły. Ja "walczę" z żelazem od początku choroby, paru lekarzy mowilo mi właśnie że odchodzi się od podawania żelaza domięśniowo ze względu na takie skutki uboczne które wymieniłeś.

Może zapytaj lekarza czy nie mógłbyś brać tego żelaza dożylnie w kroplówkach, mój preparat to Venofer wygląda jak "magi" do zupy ale nie ma specjalnej alternatywy.

Pozr.

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Żelazo i pośladki....

Post autor: Mamcia » 24 maja 2006, 23:04

Gdzieś pisałam o badaniach porównawczych podawania żelaza doustnego, domięśniowego i w żyłę. Wniosek był takie, że dożylnie najlepiej.
Mamcia

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Żelazo i pośladki....

Post autor: ranka » 25 maja 2006, 14:13

no tak prawda.zelazo czy tez inne leki wolno sie wchlaniaja z posladkow :wink:
Obrazek

Mutti
Początkujący ✽✽
Posty: 257
Rejestracja: 25 paź 2005, 18:33
Choroba: CD u rodzica
Lokalizacja: okolice Krakowa

Re: Żelazo i pośladki....

Post autor: Mutti » 28 maja 2006, 12:45

Plantatorze, żelazo homeopatyczne to Ferrum phosphoricum, w trzech postaciach : 5 mg, 9 mg i 15 mg.Rok temu polecała go lawenda na tym forum. Wypróbowałam na rodzonym dziecku,było jedyną postacią żelaza jakie zaczęło się wchłaniać w chorym jelicie. A moje dziecko, dorosłe zresztą, próbwało wielu preparatów. skończyło sie to dozylnym podawaniem żelaza, bo nic nie działało. Po operacji ropnia zaczęłam namawiac je na homeopatię. Sama mocno sceptyczna, z niedowierzaniem patrzyłam jak wyniki stopniowo się poprawiały. No, idealnie to wciąż nie jest, bo dziecko praktycznie od początku choroby jest w permanentnym zaostrzeniu, okresy remisji są bardzo krótkie, ale jednak żelazo w dolnej normie to już coś wobec stałej anemii ( najniższy wynik : poziom żelaza - 2, 1).
Ferrum możesz kupić bez recepty. Dawkowanie zależne od aktywności choroby, nawet do 20 granulek dziennie, w dawkach podzielonych. I nie daje żadnych objawów ubocznych, brzuch nie boli, nie zwiększa biegunek.

Awatar użytkownika
Feniks
Aktywny ✽✽✽
Posty: 838
Rejestracja: 20 kwie 2006, 19:03
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Żelazo i pośladki....

Post autor: Feniks » 05 cze 2006, 19:14

Najlepsze jest żelazo dożylne,ale żeby dostać coś do żyły to najczęściej trzeba leżeć w szpitalu, ewentualnie umówić się jakoś na same kroplówki i biegać sobie po mieście z wenflonem. To jest właśnie pewna niedogodność, ale zastrzyków w pupkę też chyba sobie sam nie serwujesz, więc poproś o zmianę na kroplówki i tyle.

Pozdrawiam (powinieneś niedługo zmienić nick na IronMan ;) )

Awatar użytkownika
BeataS
Debiutant ✽
Posty: 38
Rejestracja: 25 lut 2004, 08:52
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Żelazo i pośladki....

Post autor: BeataS » 05 lip 2006, 10:55

Witam!
W zeszłym roku brałam żelazo do żyłki na LIgocie. Dostałam 6 woreczków i do tego 2 woreczki krwi. Byłam jak nowo narodzona, chaiąłm jeszcze, ale Nowak - jeszcze w tedy kierownik kliniki, wygonił mnie bo byłam w remisji i tylko był proble z krwią. Pytałam w szpitalu w Zawierciu o podawanie żelaza dożylnie - odpowiedź buła - mowy nie ma oni nie podają żelaza dożylnie bo się boją wstrząsu jakiegoś tam... Także nie ma mowy o żelazie w żyłkę w moim mieście, nie mówiąc już o spacerku z weflonem! A przydało by mi się małe żelazowe wsparcie!
GG: 5591662
beaso@op.pl

Awatar użytkownika
BeataS
Debiutant ✽
Posty: 38
Rejestracja: 25 lut 2004, 08:52
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Żelazo i pośladki....

Post autor: BeataS » 06 lip 2006, 18:08

Już się ze mnie w domu podśmiewują, że ja to powinnam deszczówkę z torów zlizywać! :super:
GG: 5591662
beaso@op.pl

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Żelazo i pośladki....

Post autor: Raysha » 09 sie 2006, 12:28

Heja no włanie mam ten sam problem a mianowicie siniaki.Co prawda brałam zastrzyki domięśniowe dwa lata temu ale wspomnienie na tyłku nie zagoiło się :razz: jest na to jakaś rada??Proszę o dopowiedź

Awatar użytkownika
BeataS
Debiutant ✽
Posty: 38
Rejestracja: 25 lut 2004, 08:52
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Żelazo i pośladki....

Post autor: BeataS » 09 sie 2006, 13:55

Odebrałam wczoraj wyniki krwi! Jestem z siebie dumna! :wink: Nie biorę żelaza a trzyma się na poziomie 80! aż strach się bać jak spadnie, ale jestem dobrej myśli!
GG: 5591662
beaso@op.pl

Awatar użytkownika
Pasiaczek
Debiutant ✽
Posty: 33
Rejestracja: 06 sie 2006, 15:30
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Żelazo i pośladki....

Post autor: Pasiaczek » 09 sie 2006, 14:58

Mam prośbe jesli piszecie o sterzeniu żelaza we krwi to podawajcie jakie u was obowiązuje norma bo u mnie na przykład w klinice to norma jest od 10 do 30
osobiscie przed operacja mialem nie całe 2 a raz 1.2 :roll:
a tearz mam 18 :mrgreen:
Wyleczony??
Nie raczej źle zdiagnozowany na począdku ;/

Wsyzscy lekarze zgodnie ??
Nie. Pół na Poł

I co Robić ??

To co sie chce . :)

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: Żelazo i pośladki....

Post autor: Raysha » 10 sie 2006, 08:12

To ja w ciągu tygodnia z 8 hemoglobiny wzrosło do 10,5 :] na ascoferze :) Juuupi !!:D

Awatar użytkownika
BeataS
Debiutant ✽
Posty: 38
Rejestracja: 25 lut 2004, 08:52
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Żelazo i pośladki....

Post autor: BeataS » 10 sie 2006, 08:27

Prosiaczku - jeśli chodzo o normy to mam podane 50-170 ug/dl
GG: 5591662
beaso@op.pl

Awatar użytkownika
kasia88
Aktywny ✽✽✽
Posty: 602
Rejestracja: 16 mar 2006, 22:07
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Gliwice
Kontakt:

Re: Żelazo i pośladki....

Post autor: kasia88 » 12 sie 2006, 17:38

BeataS pisze:Prosiaczku
:lol: ciut inaczej ale tak chyba bardziej pasuje do Krystianka :P
"Kobieta nie słowami mówi prawdę, lecz ciałem."

ODPOWIEDZ

Wróć do „Żelazo”