żelazo

Żelazo jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu, jego niedobór powoduje anemię, a nadmiar jest związany z chorobą metaboliczną hemochromatoza.
Tutaj znajdziecie wszystkie tematy związane z tym pierwiastkiem mineralnym.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: żelazo

Post autor: ranka » 20 mar 2007, 21:41

hym,ci lekarze... :cry:
Obrazek

Awatar użytkownika
Mercedes
Debiutant ✽
Posty: 31
Rejestracja: 19 sty 2007, 23:42
Choroba: CU
Lokalizacja: Warszawa/Radom
Kontakt:

Re: żelazo

Post autor: Mercedes » 24 mar 2007, 11:35

Aniijjaa pisze:ładnie na 5 lat choroby nigdy nikt mi takich badań nawet nie zaproponował!
chyba czas już na kontrole.... :roll:
Może morfologie krwi miałaś w porządku, więc nie było potrzeby oznaczać żelazo.
codzienne wyzwania..

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: żelazo

Post autor: Aniijjaa » 24 mar 2007, 15:17

Mercedes pisze:Może morfologie krwi miałaś w porządku, więc nie było potrzeby oznaczać żelazo.
w ciągu 5 lat miałam robioną tylko raz morfologie i była ok, masz racje.
Ale jest mały problem bo sama ja sobie zrobiłam ,badanie moczu też wykonano mi tylko jeden raz ponieważ miałam kolkę nerkową .
Nie chcę tego komentować . :neutral:
Aniijjaa

Awatar użytkownika
Mercedes
Debiutant ✽
Posty: 31
Rejestracja: 19 sty 2007, 23:42
Choroba: CU
Lokalizacja: Warszawa/Radom
Kontakt:

Re: żelazo

Post autor: Mercedes » 25 mar 2007, 18:13

Aniijjaa pisze: w ciągu 5 lat miałam robioną tylko raz morfologie :neutral:
To nie dobrze. wydaje mi się że w okresie remisji to raz w roku wystarczy zrobić badanie-tak kontrolnie sprawdzić czy wszystko ok . Natomiast w okresie zaostrzeń to znacznie częściej- zwłaszcza gdy krwawienie występuje dość długo. Powinnaś poprosić lekarza rodzinnego o skierowanie na badania, chociażby pod pretekstem ze idziesz do specjalisty a oni muszą mieć wyniki badań żeby się zorientować jaki jest stan twojego zdrowia. pozdrawiam i walcz o swoje :wink:
codzienne wyzwania..

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: żelazo

Post autor: exa » 25 mar 2007, 19:25

magdalene pisze:Mnie morfologii też nikt nie propouje. Po prostu jak jestem u swojego lekarza to mówię, że chcę skierowanie i tyle...
dokładnie, mnie tez nie, w związku z tym badania kompletne sobie robie, na wszelki sluczaj, dwa razy do roku....

czyli jak sama Anjjja nie zadbasz to nie bedziesz wiedziała :wink:

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: żelazo

Post autor: Aniijjaa » 25 mar 2007, 23:23

tak , tak exo jak sama nie zadbam tak na wszelki słuczaj to nawet skały..... :wink:
Aniijjaa

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: żelazo

Post autor: ranka » 26 mar 2007, 22:47

no niestety ,lekarz nie biega za pacjentem i zawsze trzeba sie upomniec.
Obrazek

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1162
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: żelazo

Post autor: Tomy » 26 mar 2007, 23:41

ranka pisze:no niestety ,lekarz nie biega za pacjentem i zawsze trzeba sie upomniec
Ranka bój się Boga! Jeżeli lekarz aplikuje komuś Azatioprynę lub sterydy, to też pacjent ma się upominać o kontrolę morfologii? To jest przecież kompromitacja lekarza. Ja nigdy nie musiałem przypominać mojemu lekarzowi prowadzącemu o badaniach kontrolnych. Natomiast kilka razy już negocjowałem z lekarzem przychodni POZ badania kontrolne. Tylko chodziło nie o to, że ten lekarz z przychodni się nie znał, tylko przychodnia ustaliła lekarzom limity, co ile miesięcy mogą zlecać pacjentom kompletne badania kontrolne. Lekarz POZ nie mógł też zlecić pewnych badań krwi zarezerwowanych tylko dla specjalistów, np. mógł zlecić badanie TSH, ale ft4 to już tylko endokrynolog.

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: żelazo

Post autor: ranka » 26 mar 2007, 23:51

no ale to chyba glownie tez pacjentowi powinno zalezec na swoim zdrowiu.
a ty nie wzywaj Boga nadaremno..jesli jestes katolikiem oczywiscie.
nie bede na ten temat dyskutowac bo moze to jest bolesne ale prawdziwe.
nie widzialam jeszcze lekarza ktory by np. dzwonil do pacjenta do domu przypominajc mu o wizycie.Ale widzialam jak pacjenci olewaja zalecenia lekarza.No ale to juz zupelnie inna historia.Fakt jest faktem a Bog tutaj nie pomoze.
Obrazek

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: żelazo

Post autor: ranka » 27 mar 2007, 00:06

juz kiedys Zeno byl taki watek ale tam twierdzono wrecz odwrotnie,ze pacjent powinien wiedziec wiecej niz lekarz..to jak to w koncu jest?bo juz sie pogubilam.tam zostalam zakrzyczana,tutaj jestem zakrzyczana,czy w ogole mozna sie odezwac?

bo tak naprawde racje maja dwie strony,chyba nie zaszkodzi odezwac sie pacjentowi jak lekarz nie da mu skierowania na badanie?to chyba nie boli?

posty pod soba ;-)
Ostatnio zmieniony 27 mar 2007, 00:55 przez ranka, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1162
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: żelazo

Post autor: Tomy » 27 mar 2007, 00:18

ranka pisze:bo tak naprawde racje maja dwie strony,chyba nie zaszkodzi odezwac sie pacjentowi jak lekarz nie da mu skierowania na badanie?to chyba nie boli?
No ja mogę się na taki kompromis zgodzić. Już kiedyś pisałem, że dyskusje z Tobą ranka, to sama przyjemność. Kwiatek na zgodę :flowers:

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: żelazo

Post autor: Aniijjaa » 27 mar 2007, 10:14

Zenobius pisze:No bo w dzisiejszym swiecie rzeczywiscie musimy sie znac bardziej niz duza czesc lekarzy, co pokazuja nasze doswiadczenia. Ale powinno sie dazyc do tego ze to lekarz jest naszym guru i mozemy mu zaufac.
Wątpie abyśmy znali sie bardziej od nich na medycynie :roll:
Ale mimo wszytsko musimy walczyć o zdrowie : bywa ,że pacjent ma racje :wink:
To jest troszkę niezręczne abyśmy w tak błachych sprawach przypominali lekarzowi ,że trzeba byłoby zrobić kontrolne badania .
Dobrze ,że mozna to też wymusić :wink:
Postaram się poprawić przy następnej wizycie u ogólnego.
Aniijjaa

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: żelazo

Post autor: Patryśka » 27 mar 2007, 19:15

U mnie np przy okazji wizyty czy tez badan umawiamy sie na kolejne dokladnie...I nie wyobrazam sobie zebym miala to olac bo to przeciez o mojezycie chodzi...Jednak np w przypadku ciezszych lekow nie moze byc tak ze lekarz zapomina o pacjencie i to pacjent dzwoni i pyta czy moze nie trzeba jakichs badan zrobic?? A co jesli lek spowodowalby powazne problemy a pacjent uznalby ze skoro lekarz nic nie moiw to tak pewnie ma byc? Na miejscu lekarza spalilabym sie ze wstydu :)

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: żelazo

Post autor: ranka » 27 mar 2007, 19:33

ale chyba czlowiek tez jest istota myslaca i jak cos sie go zaniepokoi to chyba pojmie ze cos nie tak?
a poza tym chodzilo mi glownie o to,ze lekarz tez czlowiek. :roll: badzmy wyrozumiali :wink:
Obrazek

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: żelazo

Post autor: Patryśka » 27 mar 2007, 19:36

ranka pisze:ale chyba czlowiek tez jest istota myslaca i jak cos sie go zaniepokoi to chyba pojmie ze cos nie tak?
ranka wiekszosc tak ale zdarzaja sie tez tacy ktorzy ufaja bezgranicznie lekarzom...Tak jak np podczas mojego ost pobytu w szpitalu pielegniarka przez nieuwage podawala mi rozne dawki sterydow jednego dnia 40 potem 20 potem znowu 40...Upomnialam sie natomiast babcia lezaca w pokoju dostala calkiem co innego co mozna bylo zauwazyc i wziela to i lekarz o malo pielegniarki nie skrzywdzil :) tak wiec widzisz nie wszyscy wszystkiego uwaznie pilnuja bo mysla ze tak ma byc :)
ranka pisze:a poza tym chodzilo mi glownie o to,ze lekarz tez czlowiek. :roll: badzmy wyrozumiali :wink:
To prawda tylko ze oni w swoich rekach maja zycie ludzkie wiec chyba powinni byc bardziej odpowiedzialni..

ODPOWIEDZ

Wróć do „Żelazo”