Strona 4 z 18

Re: żelazo

: 27 mar 2007, 19:41
autor: ranka
Masz calkowita racje.Tylko nikt nie jest nieomylny.bledy zdarzaja sie kazdemu,dlatego bardzo wzna jest wspolpraca.Jesli cos zauwazysz,zwroc uwage.dobry lekarz bedzie ci wdzieczny.tylko lekarz ktory nic nie robi sie nie myli. :wink:

Re: żelazo

: 27 mar 2007, 21:04
autor: tequilla
naprawde niemam nic przeciw lekarzom, teraz moje dziecko jest w dobrych rękach, ale jak sobie przyponę pierwsze pół roku jak bąbel zaczął chorować, to krew mnie zalewa.
poza wykluczeniem celiakii, i regularnym kłuciem go co dwa tygodnie nie zrobili nic, a ja zrozpaczona , załamana matka, nie mająca wczesniej doczynienia z chorobami, badaniami
odchodziłam od zmysłów, a jak mi się zdarzyło (głupiej naiwnej) powiedzieć, zapytać, zasugerować, że to może nie bakteria, że może 7 antybiotyk w ciągu 6-ciu miesięcy to zadużo, i wiele innych , słyszałam, coś w rodzaju jak pani jest lekarzem, to proszę się dzieckiem zająć, nauczycielki to niech dzieci uczą, a nie leczą..i wiele innych
a jak prosiłam o jakieś badania, to gromy z jasnego nieba na mnie leciały, nawet usłyszałam kto będzie za moje widzi-mi-się płacił.
trudno było wtedy mieć zaufanie do nich, i czsaem strach był pytać,taka bezradność, czego nikomu nie zyczę
a jak się znajdzie lekarza, któremu się zaufa to warto się go trzymać, pazurami, nawet
pozdrawiam
trzymam kciuki ranka, dobry lekarz będziesz :roll:

Re: żelazo

: 27 mar 2007, 21:10
autor: Patryśka
Zgadzam sie z toba tequilla czasem naprawde lekarze sa niewiarygodnie nierozsadni (zeby nie powiedziec glupi i uparci) :) A masz racje trzymaj sie ja tez sie trzymam czym tylko moge :P (sliczne to nowe zdjecie)
Aha no i moze juz czas na...


EOT :P

Re: żelazo

: 27 mar 2007, 21:13
autor: tequilla
kochana synowa!
buziaki!
trzymaj się!
bąbel nadal zakochany

Re: żelazo

: 27 mar 2007, 21:25
autor: ranka
dobry lekarz będziesz
oj nie wiem,czasem sie dlugo nad tym zastanawiam.. :neutral:

Re: żelazo

: 27 mar 2007, 21:29
autor: tequilla
najlepszy w temacie, i do tego nasz!
ucz się, zdawaj egzaminy, jeteśmy z tobą, a ty bądź zawsze z nami
i buziaczki
od bąbla,
pyta co ja tak siedzę prz tym komputerze, powiedziałam co i jak, a on pokaż obrazki, za mało obrazków, ładne laski, nawet w jednej się podkochuje

Re: żelazo

: 27 mar 2007, 21:36
autor: ranka
no to ładny Casanova nam rosnie.. :mrgreen: pozdrowionka!

Re: żelazo

: 27 mar 2007, 21:43
autor: tequilla
a rśnie i nawet przytył mi trochę, ale i tak chudzinka jest
buzizki dla pani dr od bąla

Re: żelazo

: 27 mar 2007, 22:19
autor: anisr
Hmmm....własne z powodu nie przepisywania badań(mimo moich sugestii!!!-zbywał mnie ciągle...a to przy następnej wizycie itp) Oldze drastycznie pogorszyły sie wyniki i musiałam zmienić jej lekarza...Upominac sie warto-jasne, ale lekarz nie może przeciez przez ponad pół roku po diagnozie i wprowadzeniu leczenia w ogóle nie robic zadnych badań!I IMO do niego powinna nalezec inicjatywa... :neutral:

Re: żelazo

: 27 mar 2007, 22:31
autor: ranka
jedno wiem.trzeba byc stanowczym.wszyscy macie racje,ale zycie czasem uczy czegos innego.
ja choruje 2,5 roku a tylko raz mialam badania krwi.co prawda nie biore nie wiadomo jakie leki,bo tylko mesalazyne,ale cos sie nalezy.racja.
tylko raz uslyszalam pytanie:po co?jak bralam skierowanie na morfologie krwi obwodowej.ale skonczylo sie dobrze.

Re: żelazo

: 27 mar 2007, 22:41
autor: Patryśka
Tak ranka ale jak widzisz jestes nielicznym przypadkiem kiedy skonczylo sie donbrze...Nie mysl ze ktos tutaj posrednio naskakuje na ciebie bo bedziesz lekarzem bo to zalezy od ciebie jaka bedziesz a te wszystkie nagonki na tych lekarzy o ktorych mowa jak najbardziej sie naleza :)

Re: żelazo

: 27 mar 2007, 22:47
autor: tequilla
ansir! pozdrawiam! i całuski dla córeczki.
teraz to ja wiem co trzeba robić, ale uwierz, ja żyłam, byłam w odmiennym stanie świadomości,
dziś wiem , od profesora który teraz proawdzi bąbla, ze ja nie jedyny przypadek, który do niego trafił,
i moim bardzo mało skromnym zdaniem, mnie lekarze nie chcieli słuchać, uwierz, to co nam mówili, to koszmar, ,
był jeden taki co powiedział nam np. żeby kuba jadł wszystko co tłuste, w gabinecie była też..teściowa moja, i zapytała czy rosołek moze bąbel, odp"tak byle tłusty"
ja do pana doktora że zauważyłam , że on po tłustych gorzej,
-pan dr(w obecności mamusi mojego męża)
a co dziecko pani chcee zagłodzić
dalej już było tylko gorzej i w rodzinie i z bąblem

Re: żelazo

: 27 mar 2007, 22:59
autor: ranka
ja nie wiem skad wy takie "przypadki" bierzecie :roll: ale zgadzam sie,niestety.Ale mi chodzilo Patryska o to ze powiedzilam pani doktor dobitnie na co i po co,bo kontrole to sie robi..no i dala :roll:

Re: żelazo

: 27 mar 2007, 23:01
autor: Patryśka
ranka pisze:ja nie wiem skad wy takie "przypadki" bierzecie :roll:
Niestety z doswiadczenia :)
ranka pisze:Ale mi chodzilo Patryska o to ze powiedzilam pani doktor dobitnie na co i po co,bo kontrole to sie robi..no i dala
ja wiem :)

Re: żelazo

: 11 kwie 2007, 14:13
autor: niunia
U mnie sorbifer leży w szufladzie od pół roku i czeka aż w końcu zacznę go zażywać, wiem że powinnam bo mam anemię, ale niestety moje ostatnie próby zażywania tego leku skończyły się na lekkim pogorszeniu więc boję się spróbować :( ale mam nadzieję że jak już zejdę ze sterydów i zacznie być ok to spróbuję.