Strona 2 z 4

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 09 wrz 2015, 20:35
autor: Mamcia
Jak się goją przetoki, to niby kolonka potrzebna, gdyby się po chirurgii nie zagoiły to może być biologia bez kolonki. Ale jest to moja interpretacja, nie NFZ i MZ. Oni mają inną logikę.

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 24 wrz 2015, 19:48
autor: To-Masz1980
Dzięki za informacje. Kolonoskopia końcem października,przeżyję już 3 pobyt w szpitalu w tym roku.Dziwne jest to że lekarz mi powiedział że nie zna terminu podania leków biologicznych,byłem mocno zdziwiony. Koncem maja miałem kolonoskopie oraz wszystkie wymagane badania do biologii. Poddałem się wycięcia przetoki co było kolejnym wymogiem,tak mi lekarz mówił.Pomijając kolejną kolonoskopie on jasno mi nie odpowiedział co z tym leczeniem,nic już z tego nie rozumiem. Nie wiem czy on "robi' mi odpowiednio grubą kartotekę? Tak by NFZ do niczego się nie przyczepił? Tempo jest straszne,mam wrażenie jakby zwlekano z podaniem mi tych leków. Ktoś ma jakieś doświadczenia z tym leczeniem biologicznym? Pozdrawiam.

Leczenie biologiczne

: 09 gru 2016, 07:23
autor: Ninek
Czy orientuje się ktoś jak dlugo lezy sie w szpitalu przy leczeniu biologicznym?

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 09 gru 2016, 12:54
autor: alate
w ogóle sie nie leży.
leczenie trwa zwykle rok, więc nikt pacjenta rok w szpitalu nie będzie trzymać :wink:
przyjeżdża się na tzw pobyt jednodniowy, podają lek, po uprzednim zrobieniu badań i do domu.Pobyt trwa kilka godzin. Jeśli jest to lek podawany podskórnie (Humira) to nawet pacjent może sobie aplikować sam w domu, oczywiście decyduje o tym lekarz. Inne podaje się już dożylnie, więc musi do szpitala przyjeżdżać

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 09 gru 2016, 16:11
autor: To-Masz1980
Witam. Właśnie jestem na etapie wdrożenia do leczenia biologicznego. Rok temu miałe operację na przetokę, metoda wycięcia. Podobno przetoka płytka, nie wymagała zadnych gumek itp. rozwiązań. Podobno operacja na przetoke jest wymagana przez program leczenia(NFZ) Teraz miałem cały pakiet badań pod biologie wszystko jest ok ale lekarze gastrolodzy teraz mówią że muszę skonsultować z chirurgiem proktologiem. Teraz wszystko czekam na 13go grudnia na wizytę by pokazać dokumenty chirurgowi. Ponoć przetoka nadal jest (wszysła w kolonoskopi oraz rezonansie) i teraz znak zapytania, co chirurg na to. Od niego zależy czy moja przetoka kwalifikuje się nadal do zabiegu (prawdopodobnie gumki) lub dostanę zaświadczenie o bezcelowości operowania a wówczas bez zabiegu dostne jeszcze wtym roku biologie. Trochę sie obawiam czy chirurg nie bedzie się upierał przy zabiegu na tą przetokę,wiadomo wole uniknąc drugiego zabiegu. Idę prywatnie na wizyte i liczę że go uproszę aby stwierdził że nie ma potrzeby, sensu itp by znów coś z tą przetoka kombinować. Oby.

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 09 gru 2016, 21:36
autor: Ninek
Aha.Myślałam że na poczatku jakoś się leży w szpitalu.

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 13 gru 2016, 20:50
autor: Ninek
Czy orientujecie sie jak dlugo trwa czas kwalifikacji do leczenia biologicznego?

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 14 gru 2016, 10:36
autor: alate
zależny od tego, jaki lek mają zamiar Ci wdrożyć, ja przed Humirą byłam 3 dni

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 15 gru 2016, 21:06
autor: Ninek
Aha rozumiem.A to może być dłużej?Bo musza jeszcze badania porobić.Pytam w sensie bo koniec roku zaraz i czy beda chcieli zacząć terapie już teraz czy po Nowym roku?

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 15 gru 2016, 22:07
autor: alate
Nie wiem, ale raczej przy innych lekach jest podobnie. Najlepiej jeśli zadzwonisz na oddział i po prostu zapytasz

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 19 gru 2016, 23:11
autor: Ninek
Aha.Dzięki za info:)

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 03 sty 2017, 13:47
autor: obyty.z.cu
ech..sami przeczytajcie..urzędnicze niedoróbki , a raczej "urzędnik" potrafi" wszystko spie...ć (sorki)
3 dni w szpitalu dziecka żeby dac zastrzyk ...
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-d ... Id,2331610

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 03 sty 2017, 14:57
autor: Tubisia
obyty.z.cu, no a co ma powiedzieć chory, któremu nic już nie pomaga a ma iść na kwalifikacje ? Po raz któryś porobić te same badania z tymi samymi wynikami, by wyszło to samo... bezsens, strata czasu i zasobów. Z takimi absurdami też należało by coś zrobić.

A co do humiry - przecież rodzice mogą dziecku podać zastrzyk, dorośli jakoś mogą sami bez leżenia 3 dni na oddziale... biurokracja i debilizm. Takie dorabianie sobie roboty, by móc powiedzieć, "tyle mamy na głowie" (bez obrazy).

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 03 sty 2017, 16:35
autor: obyty.z.cu
Tubisia pisze:Z takimi absurdami też należało by coś zrobić.
zauważ, że te wszystkie tematy polegają na tym, że lekarz decyduje o wszystkim.
O kwalifikacji, o tym czy będzie wolne łóżko, czy coś tam jeszcze..
Wszędzie pokazują że bez nich nic nie można. W całym świecie liczy się ekonomia wydatkowania na dobre leczenie, a u nas jak zawsze -> BEZ lekarza nic nie zrobi się w tym systemie.
Bo tylko lekarz wie ile i za co....sorki,ale tak to wygląda.
Opór na każdej linii.

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 03 sty 2017, 16:57
autor: Tubisia
obyty.z.cu pisze: BEZ lekarza nic nie zrobi się w tym systemie.
No nie do końca, raczej bez urzędnika z pieczątką. a najlepiej kilku.