Strona 3 z 4

Re: Inflectra - Infliximabum- skutki uboczne

: 10 gru 2017, 11:59
autor: anetka30
Witam, mam pytanko w związku z lekiem biologicznym. Mam się położyć do kliniki do Katowic w celu kwalifikacji do leczenia lekiem biologicznym. W związku z tym mam kilka pytań. Czy podczas pobytu wykonają mi badania kwalifikacyjne i czy podczas tego samego pobytu będę mieć podaną pierwszą dawkę? Czy taki pobyt długo trwa? Czy podanie kolejnych dawek jest wymagana hospitalizacja i jak długo trwa?
Kiedy jest możliwy powrót do pracy? Obecnie jestem na l4 od pazdziernika, sterydy w tej chwili nie działają, stąd skierowanie do kliniki. Zastanawiam się kiedy nastapi powrót do normalnego życia :) Obecnie czuję się w miarę ok, najbardziej dokuczają mi biegunki i pobolewania brzucha.

Edycja: Post przeniesiono zgodnie z Regulaminem do właściwego tematu. Proszę czytać ze zrozumieniem Regulamin i stosować się do niego: proszę nie wpisywać postów gdzie popadnie. Tubisia

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 11 gru 2017, 11:40
autor: Anette28
anetka30 pisze:Czy podczas pobytu wykonają mi badania kwalifikacyjne i czy podczas tego samego pobytu będę mieć podaną pierwszą dawkę?
to już pisałam:
kwalifikacja do leczenia będzie polegać na wykluczenie czynnego i utajonego zakażenia gruźlicą; przeciwwskazaniem jest również choroba nowotworowa; leczeniu biologicznemu nie powinni być poddawani pacjenci z ostrą niewydolnością krążeniowo-oddechową oraz z zapaleniem nerwu wzrokowego; niektóre choroby neurologiczne są przeciwwskazaniem do stosowania terapii (na przykład stwardnienie rozsiane); przypadku wirusowego zapalenia wątroby i HIV również należy rozpatrzyć, czy leczenie na pewno może być zastosowane

Myślę, że od razu nie dostaniesz leku, tylko termin, kiedy masz przyjść na infuzję. Podanie leku nie wymaga hospitalizacji czyli będziesz tylko w szpitalu czy placówce na czas podania leku, na początku jest to długo 4/6h później jeśli dobrze reagujesz na lek krócej. Będziesz też przychodzić na infuzję na początku w odstępie 4 tygodni później 8 tygodni, ale to jest kwestia indywidualna.
anetka30 pisze:Kiedy jest możliwy powrót do pracy?
ja normalnie pracuję, tylko w dzień podania leku robię sobie wolne

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 11 gru 2017, 15:38
autor: anetka30
A moge zapytac jak dlugo dochodzilas do stanu zdrowia umozliwiajacego powrot do pracy? Ja od poczatku pazdziernika jestem na l4 i jak narazie nie ma praktycznie poprawy nie liczac doslownie 12 dni w listopadzie kiedy czulam sie naprawde dobrze.

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 11 gru 2017, 17:08
autor: Anette28
anetka30 pisze:A moge zapytac jak dlugo dochodzilas do stanu zdrowia umozliwiajacego powrot do pracy?
gdy miałam przyznawane biologiczne nie byłam na L4; jedyne L4 jakie miałam to po operacjach

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 22 gru 2017, 06:18
autor: 90Wzjg
mam pytanie trochę z innej beczki: w Polsce nie mam szans na leczenie biologiczne, bo chociaż mam spore problemy zdrowotne, to i tak wg lekarzy jeszcze aż tak źle nie jest :P zresztą najgorsze jest to, że objawy chyba muszą być naprawdę mega poważne, żeby to przyznali, a wolą nas katować tymi innymi lekami, mającymi skutki uboczne... w związku z tym, czy istnieje możliwość załatwienia sobie tego leku za granicą? powiedzmy, że zamieszkałbym w jakimś innym kraju, i tam otrzymał tam taki lek? ma ktoś jakieś doświadczenie w tej kwestii? jak to jest z kosztami? bo gdyby była taka możliwość, to wolałbym nawet zapłacić, ale otrzymać taką sposobność :)

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 22 gru 2017, 11:46
autor: Anette28
90Wzjg pisze:mam pytanie trochę z innej beczki: w Polsce nie mam szans na leczenie biologiczne, bo chociaż mam spore problemy zdrowotne, to i tak wg lekarzy jeszcze aż tak źle nie jest :P zresztą najgorsze jest to, że objawy chyba muszą być naprawdę mega poważne, żeby to przyznali, a wolą nas katować tymi innymi lekami, mającymi skutki uboczne... w związku z tym, czy istnieje możliwość załatwienia sobie tego leku za granicą? powiedzmy, że zamieszkałbym w jakimś innym kraju, i tam otrzymał tam taki lek? ma ktoś jakieś doświadczenie w tej kwestii? jak to jest z kosztami? bo gdyby była taka możliwość, to wolałbym nawet zapłacić, ale otrzymać taką sposobność :)
niestety tak jak w Polsce tak zagranicą, zależy na jakiego lekarza trafisz, ale najczęściej stosują terapię low-high czyli najpierw sterydy i inne środki, a później biologia

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 25 gru 2017, 10:19
autor: 90Wzjg
dzięki za odpowiedź :) aha, rozumiem :( myślałem, że u nas tylko tak leczą... i też jest tak, że trzeba mieć już bardzo poważne kłopoty, żeby mieć szanse na l. biologiczne? :)

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 25 gru 2017, 18:04
autor: Tubisia
Tak trzeba być naprawdę w złym stanie albo poprzednie leczenie nie skutkuje/ przestało skutkować/ alergia na leki.

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 26 gru 2017, 07:02
autor: 90Wzjg
dzięki Tubisia :) nie rozumiem tego całego procesu, ale cóż... szkoda gadać ogólnie, nie dość, że choroba już w sama sobie jest ciężka, to jeszcze te dziwne przepisy...

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 26 gru 2017, 10:55
autor: Tubisia
Nie wiem czego tu nie rozumieć? Leczenie dostaje osoba, która go najbardziej potrzebuje, bo ma już taki stan, że ledwo ledwo (albo leki nie pomagają czy ma alergię).. Na "katar" nie dają Ci od razu antybiotyku. Leczenie biologiczne to naprawdę poważne leki, z bardzo poważnymi konsekwencjami.

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 26 gru 2017, 16:39
autor: 90Wzjg
zawsze myślałem, że l. biologiczne to największe szanse na remisję i najmniej skutków ubocznych, czyli takie leczenie ma więcej skutków ubocznych, niż sterydy i te imurany? :)

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 26 gru 2017, 18:59
autor: Tubisia
Tak jak każdy inny lek, biologia ma swoje wady i zalety. Dla przykładu znajoma przez biologię dostała zwężenia jelita cienkiego. Biologia to najcięższe działo w leczeniu NZJ.

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 23 lut 2018, 17:41
autor: asia35
A mogę sie zapytać jaki jest czas procesu kwalifikacji l.biologicznego ?? ..
Wczoraj lekarka mojej mamy kazała zlecić badania krwi w celu wdrozenia do programu l.biologicznego . Chciałabym wiedzieć jaki jest mniejwiecej czas kiedy dowiemy sie czy mama będzie mogła brac takie leki . Ostry stan wzj , narazie 9 dzień hospitalizacji i nic sie nie zmienia,sterydy dozylne nie dają rady , mama w chwili obecnej jest na dodatkowym żywieniu pozajelitowym , włączyli od wczoraj transfuzję krwi , coziennie od 9 dni po 3-4 kroplówki z potasu bo nie dają rady wyrównać . Ogólnie jest lipa jezeli chodzi o reagowanie mamy na leki ☹

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 23 lut 2018, 19:41
autor: Tubisia
Do kwalifikacji robi się badania na żółtaczkę (każdy typ), HIV, quantiferon ( badanie na gruźlicę płuc/jelita), rtg klatki piersiowej, morfologia krwi z rozmazem ręcznym i automatycznym, kolonoskopia i gastroskopia z wycinkami, kalprotektyna, usg jamy brzusznej oraz te, które zalecił wykonać producent danego leku biologicznego. Quantiferon trwa najdłużej - coś około tygodnia. Leki nie działają na mamę, bo już jest na ich podanie za późno. O nie działaniu możemy mówić wtedy, gdy bierze się np. immunosupresję w max dawce kilka miesięcy i poziom thioguaniny jest nieterapeutyczny albo ma się na jakiś lek uczulenie. Po prostu u Twojej mamy organizm jest tak wyczerpany walką z cukrzycą i CU, że nie daje już rady nawet z lekami. Biologia może pomóc. Remicade/inflectra bodajże w CU też jest podawan.

Re: Proces przyznawania leczenia biologicznego.

: 23 lut 2018, 19:47
autor: obyty.z.cu
Tubisia pisze:
23 lut 2018, 19:41
Po prostu u Twojej mamy organizm jest tak wyczerpany walką z cukrzycą i CU, że nie daje już rady nawet z lekami.
tu akurat chyba nie tak.
Wg mnie mama właśnie nie była odpowiednio leczona, bez diabetologa, bez kardiologa no i bez dobrego gastroenterologa tak się to po prostu skończyło.
Lekarz POZ był po prostu za pewny "swojej" wiedzy...
Nie leczył stanu jelita, a leki były na podtrzymanie..
Nikt jej nie uświadomił, że CU z tymi bonusami to trzeba mieć pod dużą uwagą i kontrolą.
Pewnie dlatego właśnie tu chce się pominąć immunosupresję, aby szybciej dostać efekt remisji i nie pogłębiać wyniszczenia organizmu.