Strona 1 z 2

Encorton na Metypred

: 22 lut 2012, 10:42
autor: marcin2727
Witam! Jestem w trakcie leczenia Encortonem 45mg,ale po dłuższym leczeniu znikoma poprawa.Wybrałem się do nowego gastroenterologa,który zamienił mi Encorton na Metypred w dawce 32mg. Boję się tej zmiany ze względu na różne dawki i różne pochodne leku. Będe wdzięczny za wszelkie podpowiedzi. Pozdrawiam

Re: Encorton na Metypred

: 22 lut 2012, 19:56
autor: Doktorek
Witam :)
napisz proszę coś więcej na temat stopnia zaawansowania swojego CU, aktualnego samopoczucia i dolegliwości. Dawki, jakimi Cię szprycują są już dość spore, a jak piszesz, nie ma pozytywnej odpowiedzi na lek :neutral: u mnie (mam CD) sterydy zawsze dawały dobry efekt przeciwzapalny, ale skutki uboczne, jakie przy ich stosowaniu występowały przeważały nad pozytywami płynącymi z ich stosowania, stąd też szybko zamieniłem je na o wiele bezpieczniejszy w stosowaniu ENTOCORT(budezonid) i teraz zamiast dawki 36 mg biorę 3 mg - różnica jest zasadnicza. Encorton(prednizon) oraz metypred(matylprednizol) to leki sterydowe starszego typu, które oprócz działania przeciwzapalnego i immunosupresyjnego mają szereg poważnych i nie zawsze bezpiecznych dla zdrowia skutków ubocznych. Dlatego też ich stosowanie, szczególnie dłuższe i w wiekszych dawkach musi być dobrze przemyślane przez lekarza, gdyż nie trudno w ich przypadku wpaść w sterydozależność(co min i mnie spotkało niestety :smutny: ). Chodzi o to by cytując z "Misia": plusy nie przysłoniły minusów. Nie wiem tylko jak ze stosowaniem budezonidu w CU?

Re: Encorton na Metypred

: 22 lut 2012, 22:00
autor: Mamcia
Drogi doktorku bardzo proszę o zmianę nicka, który sugeruje, że jesteś lekarzem, a twoje wypowiedzi niestety są merytorycznie słabiutkie. Budesonid w formie dojelitowej jest zarejestrowany tylko na CD i to z umiejscowieniem kątniczo-krętniczym. Niz znaczy to, że nie pomorze ocobie z CU, ale jako steryd działający miejscowo, w tej formie, to do zstępnicy i odbytnicy nie dojdzie. Dlatego dla osób z CU jest mało skuteczny.

Re: Encorton na Metypred

: 22 lut 2012, 22:45
autor: aga_wu
a ja miałam odwrotnie zmieniono mi metypred 16+8+4 na encorton 15+0+0
Nie wiem do końca czym to jest uzasadnione. Zmieniono mi to podczas pobytu w szpitalu.
Dawki zupełnie inne, pani dr powiedziała, że nie ma jakiegoś przelicznika.
Ale czuję się dobrze i to jest najważniejsze (pomału schodzę z encortonu :) jestem po pierwszej redukcji).

Re: Encorton na Metypred

: 23 lut 2012, 10:34
autor: marcin2727
Dziękuję wszystkim za podpowiedzi. Choruję od 2lat,zmiany zapalne mam w esicy i odbytnicy(które mocno krwawią)-dlatego ENTOCORT (budezonid) (według mojego lekarza nie będzie działał).A co do samopoczucia to jest różnie-twarz jak księżyc w pełni i apetyt :mrgreen: wyniki krwi są najbardziej martwiące hemoglobina 7,a leukocyty 23-to tak w skrócie. Ale robię wszystko aby uniknąć szpitala,którego boję się jak ognia.

[ Dodano: 23-02-2012 ]
aga_wu jak się czujesz po zmianie tych sterydów?? Jest jakaś wyraźna poprawa??

Re: Encorton na Metypred

: 23 lut 2012, 12:49
autor: obyty.z.cu
marcin2727 pisze:Choruję od 2lat,zmiany zapalne mam w esicy i odbytnicy(które mocno krwawią
ważne są też inne leki i sposób ich podania (zawsze w takich przypadkach wlewki Salofalk- bo mam je zawsze w domu w zapasie,czopki),że nie wspomnę o innych czynnikach jak jedzenie,dieta,itd.
Kiedyś mi zmieniono encorton na metypred,w dużych dawkach i po "jakimś" czasie zawsze zadziała,inną sprawą jest utrzymanie poprawy przy zejściu ze sterydów i później.
Ogólnie metypred nie jest taki zły,choć należy pamiętać o jego skutkach ubocznych i dlatego wspomagać organizm choćby przez kontrole.
U mnie te problemy to latający cukier,ciśnienie no i osteoporoza,czyli leki i wspomagacze.
marcin2727 pisze:Ale robię wszystko aby uniknąć szpitala,którego boję się jak ognia.
też tak mam,ale kiedy trzeba to trzeba i lepiej nie czekać,po prostu w szpitalu zrobią "szybkie" kontrolne badanie i podadzą leki,o które trudno w domu (powiedzmy).

Re: Encorton na Metypred

: 23 lut 2012, 14:21
autor: aga_wu
marcin2727 pisze:aga_wu jak się czujesz po zmianie tych sterydów?? Jest jakaś wyraźna poprawa??
Czuję się rewelacyjnie, tzn. 1-2 uformowanych stolców na dobę, zero krwawień (przy metypredzia 16+8+4 2-5 stolców, czasami z krwią gdy były ukształtowane). Teraz mam szystkie wyniki w normie, oprócz lekko podniesionego CRP 7,6 i lekkiej anemii. Nie wiem czy to zasługa tylko zmiany sterydu... Zmieniłam dietę: przestałam jeść przetwory mleczne (przedtem jadłam jogurty i sery) dodatkowo w szpitalu napompowali mnie kroplówkami z elektrolitami - przedtem miałam niedobory. Jem dużo mięsa i ryb, gotowane warzywa i bułeczkę (właściwie nie jem nic poza tym). Z leków to oprócz encortonu łykam 2 razy dziennie wapno - które też ma działanie lekko zapierające, potas 3 razy dziennie, bo niestety bardzo szybko go tracę. Biorę jeszcze 3 razy dziennie pentasę i raz witaminę d i dicoflor. I tyle.
Spuchłam na twarzy znacząco, apetyt raczej bez zmian. Z obawą czekam na inne efekty uboczne, jak łykałam metypred często miałam problem z potasem - byłam w szpitalu z powodu niemiarowości zupełnej, drugi raz z powodu skurczy, za każdym razem powodem był za niski potas i kończyło się kroplówką a potem do domu. (zaznaczam że w domu cały czas łykałam potas w tabletach). Jak na razie przy encortonie nie miałam takich przygód.

Nie wiem jaka jest różnica między tymi sterydami w działaniu, osobiście teraz czuję się dużo lepiej niż przedtem gdy brałam metypred. No ale dodatkowo zmieniłam dietę itp - nie wolno tego zignorować :)

Re: Encorton na Metypred

: 23 lut 2012, 16:34
autor: marcin2727
Z waszych odpowiedzi wnioskuję,że jestem jeszcze bardzo zielony w walce z CU. To jest pierwszy taki ostry rzut moje choroby. Biorę wlewki z salofalku na noc,czopki na dzień,pentasa x 3,debutir,kwas omega 3 x2,kwas foliowy,debridat x3 i żelazo x2-to wszystko sprawia,że czuję się jak geriatra :mrgreen: Nie utrzymuję żadnej diety,ponieważ lekarz u którego się leczyłem powiedział,że trzeba jeść prawie wszystko,bo później jelito o wiele dłużej się przyzwyczaja.

Re: Encorton na Metypred

: 23 lut 2012, 20:37
autor: aga_wu
marcin2727 pisze:Nie utrzymuję żadnej diety,ponieważ lekarz u którego się leczyłem powiedział,że trzeba jeść prawie wszystko,bo później jelito o wiele dłużej się przyzwyczaja.
Ja o czymś takim nie słyszałam... ale kto wie jak to tam jest :wink:

W moim przypadku trzymam dietę, bo czuje się na niej dużo lepiej. Nawet w okresach względnego spokoju nie jem wielu rzeczy np. unikam orzechów, fasoli, mleka, kiszonej kapusty, kawy, alkoholu, tłustych lub smażonych potraw, słodyczy zwłaszcza tych z mlekiem w proszku (czyli prawie wszystkich) itp. (mogłabym długo wymieniać)

Re: Encorton na Metypred

: 23 lut 2012, 21:03
autor: marcin2727
haha aga widzę,ze wymieniłaś w swojej odpowiedzi wszystkie rzeczy które lubię,a nie powinienem z tego co piszesz :wink:

Re: Encorton na Metypred

: 23 lut 2012, 22:46
autor: Natalka
poczytajcie poradnik żywieniowy Falka, to się dowiecie jak to jest z tą dietą, polecam również cały dział Diety viewforum.php?f=5 co by nie pisać, że słyszało się to czy tamto.
Ogólnie zasada jest taka, że w remisji należy jeść wszystko, co nie szkodzi, a czy szkodzi czy nie, to już trzeba się przekonać samemu próbując pojedynczo dane produkty i obserwując reakcję organizmu, jeśli jest o.k., to nie ma sensu pozbawiać się danego pokarmu, a co za tym idzie, wartości odżywczych, nie mówiąc już o katowaniu się psychicznym niemożnością zjedzenia czegoś.
Poradnik do ściągnięcia stąd w pdf http://j-elita.org.pl/?pid=poradnik (piąty od góry)

Re: Encorton na Metypred

: 25 lut 2012, 07:32
autor: aga_wu
Natalka, z poradników wynika, że powinno się eliminować rzeczy które szkodzą, czyli jakaś dieta musi być. Ciekawa jestem jak to jest z tym:
lekarz u którego się leczyłem powiedział,że trzeba jeść prawie wszystko,bo później jelito o wiele dłużej się przyzwyczaja.
Może chodziło żeby jeść możliwie wszystko co nie szkodzi? Ja bez diety pewnie cały czas bym siedziała w WC :oops:
marcin2727, zakazany owoc smakuje lepiej... :wink:

Powracając go głównego wątku
Zmieniał ktoś encorton na metypred (albo odwrotnie)? Jak wrażenia? :)

Re: Encorton na Metypred

: 25 lut 2012, 08:34
autor: Cinimini
aga_wu pisze:Zmieniał ktoś encorton na metypred (albo odwrotnie)? Jak wrażenia?
marcin2727 pisze:zmiany zapalne mam w esicy i odbytnicy(które mocno krwawią)
JA co prawda mam CD, ale o w umiejscowieniu takim jak Twoje, więc chcarakterystycznym dla CU. W związku z tym ostatnio moja dr równiez zmieniłą mi Encorton na Metypred. W moim przypadku nie przyniósł on efektu, bo ogólnie mój Crohn jest "twardy" na sterydy dosustne. Pomagają mi tylko konkretne szpitalne "turbodoładowania". Także przez 2 tyg. zażywałam Metupred 16 mg rano-bez efektu, wylądowałam na oddziale. Przez 10 dni dostawałam dożylnie Metronidazol i Corhydron oraz wlewki z Hydrokortyzonu. To mnie postawiło na nogi i dzis właśnie wychodzę do domu. W zestawie leków mam mniej więcej to co Ty marcin2727 wyżej opisałeś. Przede wszystkim Metypred i wlewki z Salofalku.
No, ale oprócz leków, mocne postanowienie - DIETA :)

Re: Encorton na Metypred

: 25 lut 2012, 11:28
autor: marcin2727
Moje jelito chyba wystraszyło się zmiany na Metypred,bo czuje lekką poprawę (brak krwi). :mrgreen: postanowiłem na razie nie zmieniać i zostać przy Encortonie 45mg,aż do następnej wizyty. Czuję,że pomogły mi wlewki z Salofalku i zapalenie zostało już tylko w górnej części jelita. aga_wu z tym zakazanym owocem to prawda,że smakuje lepiej (przynajmniej u mnie) :mrgreen: ja jedząc prawie wszystko (oczywiście bez przesady) czuje się lepiej psychicznie,a gdy próbuje jeść rzeczy zdrowe i lekkostrawne czuję się źle i słabo.Może to tylko moja psychika i brak wytrwałości (nie utrzymałem dłużej diety niż 3dni). Cinimini napisała,że pomagają jej szpitalne "turbodoładowania" :mrgreen: - wiem,że też przydałoby mi się takie leżakowanie,ale bronie się rękoma i nogami. Ten strach przed szpitalem został mi chyba po ostatniej kolonoskopii, którą miałem bez znieczulenia. A po skończeniu otoczenie wyglądało jak blat rzeźnika :mrgreen:

Re: Encorton na Metypred

: 25 lut 2012, 12:18
autor: Cinimini
marcin2727 pisze:przydałoby mi się takie leżakowanie,ale bronie się rękoma i nogami. Tmen strach przed szpitalem został mi chyba po ostatniej kolonoskopii, którą miałem bez znieczulenia.
Dlatego polecam szpital Kliniczny przy pl. Hallera - tam kolonka w znieczuleniu to standard i do tego bardzo delikatny pan dr. Miałam ją 6 razy, więc wiem co mówię. Oczywiście zawsze "przed" się poryczę - tak już mam, ogólnie ze strachu "co tam znajdą". Jednak zawsze "po" stwierdzam, że strach ma wielkie oczy. Gdybyś szukał dobrego specjalisty w Łodzi to pisz dam Ci namiary :).
Przepraszam z OT

[ Dodano: 25-02-2012 ]
marcin2727 pisze:przydałoby mi się takie leżakowanie,ale bronie się rękoma i nogami. Tmen strach przed szpitalem został mi chyba po ostatniej kolonoskopii, którą miałem bez znieczulenia.
Dlatego polecam szpital Kliniczny przy pl. Hallera - tam kolonka w znieczuleniu to standard i do tego bardzo delikatny pan dr. Miałam ją 6 razy, więc wiem co mówię. Oczywiście zawsze "przed" się poryczę - tak już mam, ogólnie ze strachu "co tam znajdą". Jednak zawsze "po" stwierdzam, że strach ma wielkie oczy. Gdybyś szukał dobrego specjalisty w Łodzi to pisz dam Ci namiary :).
Przepraszam za OT