Strona 5 z 6

Re: Leczenie biologiczne i ogromny strach.

: 22 wrz 2011, 22:22
autor: Mamcia
miernikiem jest indeks CDAI i on świadczy o skuteczności terapii w danym przypadku.

Re: Leczenie biologiczne i ogromny strach.

: 15 gru 2011, 09:24
autor: megi_25
W lutym mężowi kończy się rok humiry i ma zaleconą kolonoskopię i gastroskopię by sprawdzić co tam w jelitach. W czasie brania humiry czuł się bardzo dobrze i w końcu crp było w normie.

Wczoraj mąż był na podaniu kolejnej dawki i ku mojemu zdziwieniu dostał azę :smutny:
Spytał lekarza dlaczego aza /terapię biologiczną wprowadzono,by zszedł z azy bo chcemy się starać o dziecko/ a lekarz na to,że aza zaczyna działać za dwa miesiące a nie może zostać bez leczenia /oczywiście nie wykluczył kontynuowania humiry,ale to po badaniach/.

Czy u Was też tak było??? Kurcze to udało się odstawić azę i teraz znów włączają, przed badaniami??? Mąż oczywiście był zaskoczony i będzie to jeszcze konsultował z tym lekarzem, bo wczoraj jakoś miał chyba zaćmienie umysłu i sam był zaskoczony.

Co o tym myślicie???

Re: Leczenie biologiczne i ogromny strach.

: 15 gru 2011, 18:45
autor: megi_25
Aza była odstawione ze wzlęgu na jednak możliwość powodowania wad płodu. Konsultowaliśmy to z prof. Rydzewską. W chwili obecnej nie jestem jeszcze w ciąży, więc cała ta akcja wraz z powrotem do azy straci sens.

Re: Leczenie biologiczne i ogromny strach.

: 15 gru 2011, 22:50
autor: Alutka86
megi_25, szczerze to ja tak jak dziewczyny biorę azę przez cały czas brania humiry.. i jeszcze musiałam brać metypred, co prawda od 16mg ale musiałam... Już 2,5 miesiąca go nie biorę.
Może przypomnij dr dlaczego zeszliście z azy.. :-)
Jeszcze raz skonsultuj.

Re: Leczenie biologiczne i ogromny strach.

: 16 gru 2011, 12:48
autor: hannon
Ja też, podobnie jak dziewczyny, w trakcie humiry brałam imuran i stale na nim jestem. wg. mojego lekarza ostatnią rzeczą jaką mogę zrobić to go odstawić :)

Re: Leczenie biologiczne i ogromny strach.

: 16 gru 2011, 13:49
autor: Piciu
Brałem aze przed leczeniem biologicznym, i biorę ją nadal, równocześnie z lekiem biologicznym.

Re: Leczenie biologiczne i ogromny strach.

: 13 lut 2012, 07:36
autor: megi_25
Hej.Od leczenia humirą minął dokładnie rok.
Mąż w zeszłym tygodniu miał robione badania i tak:

krew - idealna
mocz- idealny
gastroskopia - przepuklina ale crohna brak
kolonoskopia - jelita czyściutkie /tylko blizny po wrzodach/

Prof. Rydzewska zdecydowała by odstawić humirę,bo jest suuuuuuuuper.
Mąż bierze teraz tylko salofalk.

Teraz mam nadzieję,że ten stan długo się utrzyma :wink:

Re: Leczenie biologiczne i ogromny strach.

: 13 lut 2012, 09:56
autor: Piciu
megi_25 pisze:Teraz mam nadzieję,że ten stan długo się utrzyma
no widzisz, nie było trzeba tyle panikować :roll: :wink:

Re: Leczenie biologiczne i ogromny strach.

: 13 lut 2012, 10:43
autor: Alutka86
megi_25, będzie na pewno super :)

Re: Leczenie biologiczne i ogromny strach.

: 29 lut 2012, 20:05
autor: anna-maria
megi_25 pisze:Hej.Od leczenia humirą minął dokładnie rok.
Mąż w zeszłym tygodniu miał robione badania i tak:

krew - idealna
mocz- idealny
gastroskopia - przepuklina ale crohna brak
kolonoskopia - jelita czyściutkie /tylko blizny po wrzodach/
Aż się cieplutko na sercu robi gdy czytam takie wiadomści - trzymam kciuki ,oby tak dalej...

[ Dodano: 29-02-2012 ]
Czy ktoś z Was bierze imuran dłużej niż 5 lat ? czy była kiedykolwiek zmniejszona dawka lub jakaś przerwa w dafkowaniu imuranu?

Re: Leczenie biologiczne i ogromny strach.

: 29 lut 2012, 20:30
autor: obyty.z.cu
anna-maria pisze:Czy ktoś z Was bierze imuran dłużej niż 5 lat ? czy była kiedykolwiek zmniejszona dawka lub jakaś przerwa w dafkowaniu imuranu?
biorę AZA od 06.2002 nie przerwanie,najpierw 75 mg.
W zeszłym roku dawkę zwiększyłem do 150 mg przez 3 m-se,później zejście i tak do dziś do 125.
Jakoś nie widzę możliwości zejścia do zera,ale....
jestem umówiony do 2 innych gastro poza moja prowadzącą i to będzie jedno z pytań do nich,czy mogę zejść.
Ale tak po prawdzie,nie miałem z powodu AZA jakiś zawirowań...

Re: Leczenie biologiczne i ogromny strach.

: 29 lut 2012, 21:09
autor: Cinimini
Ja jestem na AZA od ponad 5 lat - nieprzerwanie, są tylko modyfikowane dawki w zależności od mojego stanu. W międzyczasie byłam 3 lata na biologii i AZA nie była wtedy przerywana. Były takie plany ze wzg. na planowaną ciążę, ale ciąża została odstawiona na "później".
Tak jak obyty.z.cu, nie zaznałam wyraźnych "skutków ubocznych" AZY.

Re: Leczenie biologiczne i ogromny strach.

: 01 mar 2012, 22:15
autor: Makaan
osobiscie uskuteczniam Aze od konca 2004 ciagle i bez przerwy (150mg) takze podczas rocznego programu leczenia biologicznego(humira) i pozniej w tajniackim JGP(tez humira)
i chyba tak dalej zostanie(raz tylko cos bylo przebakiwane polgebkiem o odstawieniu ale nic z tego nie wyszlo) ale cale szczescie zadnych drastycznych (czy chociaz srednio drastycznych) dzialan ubocznych nie odczulem...

no moze poza jednym : na strategicznie istotnym miejscu na czubku glowy zrobil mi sie placek :cry: chociaz to moze od zbyt intensywnego myslenia tudziez ze starosci :neutral:

Re: Leczenie biologiczne i ogromny strach.

: 01 mar 2012, 22:43
autor: Miska Ryżu
anna-maria, mamy temat o azie ten jest o leczneniu biologicznym, ja brałam aze dużo ponad 5 lat, nawet się od niej uzależniłam. Dawkę cały czas miałam 100mg bo niestety organizm nie pozwalał zejsc niżej. Przerw w braniu w związku z powyższym też nie miałam. teraz jestem po rocznej biologii w trakcie ktorej wyłączono azę. Na kolo jeszcze czekam więc jak jest wypowiadać się jeszcze nie będę, ale czuje sie całkiem całkiem... :-)

leczenie biologiczne

: 27 mar 2012, 10:35
autor: Chudziakowa
No to są bardzo dobre wieści. Mnie też wypuścili ze szpitala z takimi zaleceniami żywieniowymi. Choć tłumaczyłam to sobie że chirurg to nie gastroenterolog więc co mi może powiedzieć o jedzeniu. Dużo informacji o żywieniu znalazłam na stronie J-elita, ale też żadnych konkretów. Prowadze dzienniczek , zapisuje co jem i jak działa to na moje jelita.
A u mnie też dobre wieści- jutro jade na pierwszą chemie i żyje nadzieją że może nareszcie jelitko zacznie żyć moim życiem, bo jak narazie to ja musze żyć pod jego dyktando tzn w WC :wc:

wydzielone z viewtopic.php?t=12410
i scalone