Strona 1 z 1

Powrót do leczenia biologicznego

: 01 cze 2010, 19:11
autor: maross
Mam pytanie czy ktoś z was wracał do leczenia biologicznego po dłuższej przerwie. Ja ostatnią dawkę (z 6 które mi podano) wziąłem w maju 2009 roku. W tej chwili niestety nastąpiło ponowne zaostrzenie i lekarze postanowili ponownie podać mi infilksymab, tym razem dostanę 8 wlewów. Interesuje mnie jak zareagowaliście na taki powrót do leczenia, mam nadzieję, że nie było żadnych sensacji. Ja przy poprzednim leczeniu infliksymabem rezultaty odczułem bezpośrednio po podaniu pierwszej dawki, oby tym razem było tak samo :)

Re: Powrót do leczenia biologicznego

: 01 cze 2010, 19:26
autor: kasinp
Ja w tamtym roku bylam leczona Humirą (adalimumab) ostatnią dawke mialam w lipcu tez mialam szesz dawek , teraz mam zacząc Humire znow pewnie zaczne od czerwca albo lipca , to bedzie rok przerwy , jeszcze nie wiem co i jak mam nadzieje tak jak ty , ze pomoze i tym razem.

Re: Powrót do leczenia biologicznego

: 01 cze 2010, 19:43
autor: anusia
hej! Ja w zeszłym roku od czerwca do grudnia dostałam 13 dawek humiry.Przez ok 3 m-ce od ostatniej dawki czyli koniec marca początek kwietnia br wystąpiło znowu zaostrzenie i wylądowałam w szpitalu ,tam dostałam znowu humire,jutro jade po 4 dawkę do Lublina.Powiem szczerze ,że w zeszłym roku reakcja po 1 dawce była rewelacyjna zero biegunek i bólów brzucha.Teraz trwało to troszkę dłużej ale już jest dobrze ,tylko pytanie do kiedy ?czy znowu jak się skończy humira to będzie gorzej?niewiem...

Re: Powrót do leczenia biologicznego

: 01 cze 2010, 20:16
autor: ita71
Mam pytanie czy ktoś z was wracał do leczenia biologicznego po dłuższej przerwie
Syn dostał w maju 2008 roku,trzy dawki Remicade.Nie było widocznej poprawy,
więc leczenie przerwano.W kwietniu 2009 r,ponownie dostał remika (był w ostrym
rzucie choroby) i od tego czasu jest znaczna poprawa,w maju była już 13 dawka.

Re: Powrót do leczenia biologicznego

: 01 cze 2010, 20:59
autor: maross
anusia pisze:jutro jade po 4 dawkę do Lublina
Hmmm, cóż mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. Ja też jutro jadę na pierwszy wlew drugiej serii do Lublina (na Jaczewskiego), więc może sie spotkamy :). Oby wszystko było ok.

Re: Powrót do leczenia biologicznego

: 01 cze 2010, 22:40
autor: Izabelka
hej
ja również miałam podane 3 dawki po czym miałam przerwane z powodu nacieku ropnego na mięśniu po 6 miesiącach naciek ustąpił i podano mi remicade lecz dostałam wszcząsu

Re: Powrót do leczenia biologicznego

: 02 cze 2010, 22:17
autor: Mamcia
Byłam na spotkanie rejestru Crohna i nie ma przeciwwskazań do powtórnej indukcji lekami biologicznymi, co potwierdzają wasze historie.

Re: Powrót do leczenia biologicznego

: 03 cze 2010, 07:47
autor: maross
Wczorajszy wlew odbył się bez kłopotów. Zobaczymy, jak będzie za 2 tygodnie, bo to chyba ten drugi wlew po przerwie może być trudniejszy... Ale mam nadzieję, że będzie ok.

Re: Powrót do leczenia biologicznego

: 03 cze 2010, 11:02
autor: anusia
maross pisze:Ja też jutro jadę na pierwszy wlew drugiej serii do Lublina (na Jaczewskiego), więc może sie spotkamy
U mnie też wczorajszy zastrzyk bez problemów ,zresztą jak każdy poprzedni,ciekawa jestem czy to z Tobą chwilę rozmawiałam przed gabinetem lekarskim?

Re: Powrót do leczenia biologicznego

: 03 cze 2010, 19:32
autor: maross
anusia pisze:ciekawa jestem czy to z Tobą chwilę rozmawiałam przed gabinetem lekarskim?
No niestety nie ze mną. Po przyjściu na odział gastroenterologiczny trochę posiedziałem na korytarzu, potem położyli mnie na sali nr 1 i tam sobie spokojnie leżałem kilka godzin :wink:

Re: Powrót do leczenia biologicznego

: 04 cze 2010, 14:48
autor: Raysha
Wiecie co mnie zastanawia?
Mnie mówiono, że nie można powrócić do leczenia biologicznego drugi raz jeśli za pierwszym razem nie odniosło to efektu...
Teraz to jestem skołowana.

Re: Powrót do leczenia biologicznego

: 04 cze 2010, 16:24
autor: maross
Mikrusia pisze:Mnie mówiono, że nie można powrócić do leczenia biologicznego drugi raz jeśli za pierwszym razem nie odniosło to efektu...
W moim przypadku pierwsza seria sześciu wlewów remicade przyniosła bardzo dobre efekty. Po niespełna roku od ostatniej dawki zmieniłem sulfasalazynum na salofalk (starania o dzidziusia {z pozytywnym efektem :roll: }). Niestety choroba znów dała o sobie znać i bez wahania powrócono do leczenia biologicznego, ponieważ poprzednio dobrze na nie reagowałem. A i najważniejsze, już jest lepiej :roll:

Re: Powrót do leczenia biologicznego

: 04 cze 2010, 18:51
autor: anusia
U mnie też w zeszłym roku po rozpoczęciu leczenia humirą była super poprawa po 1 zastrzyku (dostałam 13dawek od czerwca do grudnia):roll: W kwietniu jednak znowu zaostrzenie-szpital i dzięki lekarzom lubelskim z Jaczewskiego którym serdeczne DZIEKUJĘ min.prof.Radwanowi prof.Cichoż,dr Katarzynie Laskowskiej dostałam znowu humirę tym razem na rok i teraz też jest już bardzo dobrze :lol: i miejmy nadzieję ,że tak zostanie :!: Czego Wam i sobie życzę ,pozdrawiam :banan:

Re: Powrót do leczenia biologicznego

: 17 cze 2010, 11:41
autor: maross
Wczoraj podano mi drugi wlew remika po rocznej przerwie i wszystko było ok., chociaż ten potencjalnie niósł z sobą największe zagrożenie jeśli chodzi o ewentualny wstrząs.