Strona 2 z 3

Re: asamax i inne

: 29 sty 2007, 15:06
autor: eMJot
Dzięki za te kilka słów. Wdzięczny będę każdemu, kto podzieli się swoimi doświadczeniami z Asamaxem.

Re: asamax i inne

: 29 sty 2007, 20:52
autor: Patryśka
magdalene pisze:Odkąd choruję, to biorę go w tabletkach i ma na mnie zbawienny wpływ.
Na mnie wrecz odwrotnie...Lekarz przepisal mi go ze wzgledu na mniej skutkow ubocznych od sulfasalazyny ale co sie okazalo...Dopadla mnie po tym natychmiastowa biegunka...

Re: asamax i inne

: 30 sty 2007, 02:48
autor: Maciek
Ja miałem tak, jak Owca (pozdrowienia). Salofalk be, asamax cacy. Czopków chwilowo nie używam z wiadomych względów :lol: :lol: :lol:

Re: asamax i inne

: 01 lut 2007, 12:47
autor: Blue
Mąż na dniach zamienia Sulfasalazin EN na Asamax i mam nadzieję, że będzie cacy, a nawet jeszcze lepiej :]

Re: asamax i inne

: 01 lut 2007, 18:14
autor: Patryśka
Blue pisze:Mąż na dniach zamienia Sulfasalazin EN na Asamax i mam nadzieję, że będzie cacy, a nawet jeszcze lepiej :]
U mnie tez wlasnie byl taki manewr ale nie wyszedl ale mam nadzieje ze u Twojego meza bedzie inaczej ;)

Re: asamax i inne

: 06 lut 2007, 11:33
autor: Blue
Manewr musi się udać, dzisiaj poszła pierwsza dawka :razz:

Re: asamax i inne

: 06 lut 2007, 17:02
autor: karo82
witam

Ja od poczatku choroby stosuje asamax i nie narzekam , jak jest lepiej to mniejsze dawk 2x1 (250) a jak gorzej to 3x2 (500) i czopek na noc i jest dobrze.

Re: asamax i inne

: 07 lut 2007, 14:02
autor: Blue
Patryśka pisze:U mnie tez wlasnie byl taki manewr ale nie wyszedl ale mam nadzieje ze u Twojego meza bedzie inaczej ;)
Patryśka, napisz mi proszę kiedy stwierdziłaś, że asamax jednak Ci nie służy. Ja wiem, że tu wszystko jest indywidualną sprawą, ale...
Męża dzisiaj trochę telepie, jeszcze nie wiemy czy to przez tablety, czy cu, bo już takie akcje były.

Re: asamax i inne

: 07 lut 2007, 17:03
autor: Patryśka
Ja mialam 2 podejscia z asamaxem raz w ciagu prawie osiagnietej remisji i dostalam natychmiastowej biegunki..Lekarz powiedzial ze jestem inna bo wole gorszy lek (wole znaczy toleruje) jakim jest sulfa...Drugi raz ostatnio w szpitalu podjal druga probe i skonczyla sie tak samo.

Re: asamax i inne

: 07 lut 2007, 22:32
autor: jaryszek
A czym sie rozni asamax od sulfa ? ;p

Re: asamax i inne

: 07 lut 2007, 23:05
autor: Mamcia
Zajrzyj na strony J-elity w leki i do poradnika oraz na strony Informatora (w podarnik) link pod obrazkiem
Mamcia

Re: asamax i inne

: 08 lut 2007, 04:58
autor: MadMax
Oto link na stronę Asacolu (rozkłada się bezpośrednio w jelicie grubym tak, jak Asamax):

http://www.asacol.com/2002.shtml

Jest tam taki obrazek podpisany:

Figure 3:
Chemical structures of mesalamine, olsalazine, sulfasalazine, and balsalazide.

O balsalazydzie (nie wiem, czy dobrze spolszczam) nic nie słyszałem. Może ktoś wie, co to za związek tzn. na co się stosuje.
Można tam zobaczyć wzór chemiczny sulfasalazyny i mesalazyny (Asamax, Asacol).
Strona po angielsku, ale wzory warto zobaczyć, aby zrozumieć, jaka różnica dzieli sulfę od leków na bazie mesalazyny.
Mesalazyna nie jest wydzieloną częścią sulfasalazyny, jak wcześniej napisałem.
Komponent sulfatydylowa pozwala ją dostarczyć do miejsca działania.
Teraz znaleziono inny sposób (kwasoodporne otoczki), które doprowadxzają mesalazynę do jelita grubego i dlatego w tabletce nie musi już być dodatkowej części sulfatydylowej.
Osalazyna (Dipentum) świetnie się sprawdza. Niektórzy tylko na niej dobrze się czyją.
Sulfasalazyna ma dodatkowy czynnik, który w ekfekcie zapobiega zapaleniu stawów, ale też niekorzystnie wpływa na proces krwiotwórczy zaburzając proces wchłaniania kwasu foliowego (dlatego trzeba w czasie jej stosowania dodatkowo łykać kwas foliowy).

"Wiadomość została zmieniona na wskutek powstałych nieścisłości, które zostały skorygowane przez Mamcię. Postaram się nie robić więcej ludziom wody z mózgu. Przepraszam za wcześniejsze błędy."

Re: asamax i inne

: 08 lut 2007, 11:14
autor: Ula83pl
Kiedy zostalam zdiagnozowana przepisano mi Colitan. Na poczatku zazywania czulam sie jakbym byla na bombie, pozniej sie wszystko unormowalo. Teraz zazywam Asamax 250 (zmniejszono mi wlasnie dawke z 500) i czuje sie bardzo dobrze. Zadnych zawrotow glowy, ani boli brzucha, wiec jestem jak najbardziej zadowolna z dzialania.

Re: asamax i inne

: 08 lut 2007, 13:05
autor: Blue
Patryśka pisze:Ja mialam 2 podejscia z asamaxem raz w ciagu prawie osiagnietej remisji i dostalam natychmiastowej biegunki..Lekarz powiedzial ze jestem inna bo wole gorszy lek (wole znaczy toleruje) jakim jest sulfa...Drugi raz ostatnio w szpitalu podjal druga probe i skonczyla sie tak samo.
No niestety wczoraj się o to pytałam i błyskawicznie mogłam się sama przekonać. Mąż nie toleruje asamaxu, w najgorszych momentach sziedział na :wc: z miską na kolanach :smutny: Teraz siedzi u gastrologa [mam nadzieję] i zobaczymy na czym się skończy, a miało być tak pięknie :cry:

-edit-
No to mąż wylądował w szpitalu :cry:

Re: asamax i inne

: 10 lut 2007, 13:16
autor: wojtek.b
u mnie również przejście z sulfosalazyny na Asamax spowodowało zaostrzenie choroby. odczeka trochę i spróbuję jeszcze raz