Strona 2 z 2

Re: born in the PRL

: 22 gru 2011, 23:33
autor: Natalka
to była radocha :mrgreen: mam jeszcze gdzieś te klisze w domu :]

Re: born in the PRL

: 22 gru 2011, 23:47
autor: TigeR
magdalene pisze:oglądaliście bajki na rzutniku? http://inprl.pl/relikt/110/#relikt :D
Mialem kiedys taki bajer w domu, milo to wspominam :D

Re: born in the PRL

: 22 gru 2011, 23:56
autor: Shima
mam rzutnik i klisze :) :) :)

[ Dodano: 23-12-2011 ]
http://dajerade.com/obrazek/198/#relikt
to też "born in the PRL" :)

Re: born in the PRL

: 23 gru 2011, 14:50
autor: malapkasia
rzutnik i klisze poszły w obieg ;) teraz korzystają z nich dzieci w mojej rodzinie i mimo tylko 9 lat na karku, bardziej je lubią niż bajki w tv :D a przy okazji mogą same powymyślać historie to obrazków :P

Re: born in the PRL

: 02 sty 2012, 20:09
autor: tom-as
"Przed wami turystyczny aparat do masażu, wyprodukowany przez Spółdzielnię Inwalidów 'TELSIN' Zakład podzespołów teletechnicznych. Produkt niezbędny podczas wycieczek górskich, na zimne samotne noce. Działa kojąco, rozgrzewająco i relaksująco. Rekomendowany przed laty przez PTTK..."

http://www.joemonster.org/art/19003/Nie ... sazu_z_PRL

:]

Re: born in the PRL

: 02 sty 2012, 20:41
autor: TigeR
W dzisiejszych czasach, nazywa sie to zupelnie inaczej, ale... swoje funkcje zachowalo do teraz ;D

Re: born in the PRL

: 02 sty 2012, 22:26
autor: malapkasia
a Tata o jednym :|
też widziałam :D
a może nie jest do masażu ? :| w ogóle nazwa pierwotna była ładniejsza :]

Re: born in the PRL

: 03 sty 2012, 00:20
autor: Missgrey
Oj młodzi, młodzi! Ja się pojawiłam na tym najpiękniejszym ze światów jak jeszcze żył JF Kennedy, co prawda już tylko 4 miesiące, i dlatego pamiętam takie zabytki jak Gąska Balbinka (prawie kreskówka, ale nieruchoma), Jacka i Agatkę (dwie piłeczki pingpongowe na palcach animatora), oraz Pana Cerowanego (pacynka z naszytymi guzikami) na dobranoc, gdy już byłam w podstawówce- tiki- tiki (dwie plastikowe kulki na sznurku; zderzały się, robiąc potworny hałas i obijając palce). A ponadto robienie "skarbów", tj. układanie maluśkiej kompozycji z kwiatków, sreberek od czekolady i innych drobiazgów, przykrywanie tego znalezionym szkiełkiem i zakopywanie, aby nikt inny, niewtajemniczony tego nie odszukał, a potem próba odnalezienia go, wiszenie na trzepaku i oczywiście gra w gumę a także zabawa, której nazwy już niestety nie pomnę. polegająca na rzucaniu piłką o jakąś wysoką pustą ścianę i po jej odbiciu o ziemię, przeskakiwanie, zwyciężała ta osoba, której to najdłużej się udawało, a skakało się po kolei!

Re: born in the PRL

: 03 sty 2012, 16:39
autor: Mariusz82
Missgrey pisze: a także zabawa, której nazwy już niestety nie pomnę. polegająca na rzucaniu piłką o jakąś wysoką pustą ścianę i po jej odbiciu o ziemię, przeskakiwanie, zwyciężała ta osoba, której to najdłużej się udawało, a skakało się po kolei!
O ile dobrze pamiętam to ta zabawa nazywała się "Król" (ten który wygrywał otrzymywał miano króla). Chociaż pewnie co kraj to obyczaj. ;)

Re: born in the PRL

: 03 sty 2012, 18:00
autor: Natalka
Missgrey pisze:robienie "skarbów", tj. układanie maluśkiej kompozycji z kwiatków, sreberek od czekolady i innych drobiazgów, przykrywanie tego znalezionym szkiełkiem i zakopywanie, aby nikt inny, niewtajemniczony tego nie odszukał, a potem próba odnalezienia go, wiszenie na trzepaku i oczywiście gra w gumę a także zabawa, której nazwy już niestety nie pomnę. polegająca na rzucaniu piłką o jakąś wysoką pustą ścianę i po jej odbiciu o ziemię, przeskakiwanie, zwyciężała ta osoba, której to najdłużej się udawało, a skakało się po kolei!
o i ja się w to wszystko bawiłam :mrgreen:

Re: born in the PRL

: 01 kwie 2012, 19:11
autor: malapkasia
tak siedze, ogladam i az mi sie łezka w oku zakręciła.... to było tak dawno... czuje się staro :(

Re: born in the PRL

: 02 kwie 2012, 10:20
autor: kasiaz
pamiętam!!!!!! ja tez grałamw tiki-taki i w ktróla i w bombe na huśtawce, i wisiałam glową do dołu bardzo bardzo długie godziny a w tym, czasie gadałyśmy i gadałysmy, gralismy w państwa - miasta i ganialismy po piwnicach w blokach - ale to był czad!!!!. I pamiętam zapach pomarańczy i brzoskwiń - tak pieknie pachniały ... no a szynka na święta? coś pieknego. A jak dostałam PRAWDZIWE adidasy to po przyjściu do domo wycierałam im podeszwy żeby sie nie zniszyły - co za czasy!!!!

Re: born in the PRL

: 03 kwie 2012, 16:02
autor: tomek1971
kasiaz, to o czym piszesz to rownież moje wspomnienia z tamtych lat co do joty.Boże, ale byłem wtedy szczęśliwy pomimo iż nie było wtedy komputerów ,telefonów a w telewizji był tylko jeden a potem dwa programy.