Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Jak nazwa wskazuje zamieszczamy tu kawały, dowcipy, anegdotki i śmieszne histroryjki obrazkowe

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: exa » 17 sty 2007, 21:23

to Zeno bylo piekne.......hihi...a jak psyche kotow...? :lol: nie potrzebuja psychoanalizy :wink: ?

no Mol moze sie poczuc zagrozony :wink:

moje byly bardziej prozaiczne, zatem nie bede opowiadac....ale dobrze ze Zeno do tego wrociles....bo mielismy taki temat zalozyc...ale jakos w ferworze umknelo :neutral:

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Patryśka » 17 sty 2007, 22:43

Hm ja mialam taka przypadlosc w csk...Obudzialm sie cos kolo 5 nad ranem i patrze-w naszej prywatnej lazience (mialam luksusik :lol: ) moja wspollezaca brala prysznic...Sobie mysle-o pieknie znowu trzeba biec do publicznej...Bieglam troche tak dziwnie stawiajac jak najmniej gwaltowne kroki...Dobieglam a tam babcia (zwana przeze mnie cycuszka) siedzi sobie i mowi-o dziecko mnie tu dluzej zejdzie...No to jeszcze piekniej sie zrobilo...No to biegne do drugiej publicznej (troche daleko) dobiegam a tam wszystkie zajete(przygotowania do kolo)-ladnie sie uwzielo na mnie...I tak mowie ze dluzej nie wytrzymam to ci ze sa w podobnej sytuacji...Przypomnialam sobie ze w sali byl basenik...Wpadlam okazalo sie ze pani wyszla z lazienki i siedzial tam moj ulubiony ksiadz ( :mad: ) i wbieglam jak burza a ten do mnie -moze do spowiedzi???
Heh a ja - nie!!! do kibla!!!(heh nie myslalam nawet wedy ze tak brzydko powiedzialam :razz: ) ale bylam w potrzebie... :roll:

Nifelheim
Debiutant ✽
Posty: 26
Rejestracja: 12 gru 2006, 00:09
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Nifelheim » 17 sty 2007, 23:02

Ehhh , rok temu kiedy jeszcze nie wiedziałem ,że coś mi jest przydarzyła mi się taka sytułacja , jechałem sobie tramwajem do szkoły która jest na drugim końcu mojego miasta , jadę sobie i jade , i nagle czuje ,że się zbliża , a jak juz się zbliżyło to wogólę nie było mowy o tym żeby utżymać , 1 raz w życiu miałem tak ,że sie nie dało ,i wyszło , tramwaj pełen ludzi a ja robie w gacie ... i to wyjątkowo nie ładnie pachnąco :lol: , wysiadam i myśle co tu zrobić bo sie śpiesze na wpis do szkoły , przyśpieszam kroku do szkoły żeby się jakoś ogarnąć w kibelku a tu nagle znowu zaczęło mnie cisnąć to niewiele myśląć , kiedy tylko zdarzyła się okazja przebiegam przez małą jezdnię a potem przez durzą kiedy nie ma ruchu ,i tak zaoszczędziłem 200 m , ide i czuję ,że jest coraz gorzej i że chyba nie dojde ... a tu nagle zatrzymuje mnie strażnik miejski i chce mi dać 2 mandaty za przejście przez dwie jezdnie , ja nie wiem co mam robić bo nie moge z bólu mówić a ten zaczyna odemnie żądać dokumętów , wkońcu wyjmuję dokumęty robiąc jednocześnie 2 kupe w gacie :cry: , strażnik chyba poczuł pismo nosem bo sie dziwnie popatrzył i powiedział ,że tym razem mnie puści :neutral: , no to ide dalej do szkoły , znowu mnie ciśnie i robie 3 kupe , wkońcu wchodze do budynku , ale myśle ,że chyba nie moge iść na wpis z 3 kg kupy w spodniach , więc znajduję taką małą łazienkę z ubikacją oraz umywalką obok i sie zaczynam ogarniać , naszczęscie miałem kalesony bo było bardzo zimno i to mi uratowało spodnie :wink: , kalesony poszły do śmieci , majtki tez , potem zrobiłem jeszcze 4 kupe ale juz do sedesu i , przywrócenie sie do normalnego stanu zajeło mi jakieś 40 min , i spózniłem sie na wpisy ... :neutral: i do tego musiałem zostać dłóżej bo potem miałem ważny egzamin , siedziałem na końcu grupy i do nikogo sie nie zbliżałem mówiąc ,że sie bardzo zle czuje ... tak oto przetrwałem jeden z najbardziej upokarzających dni w życiu ... :smutny:

Jaki z tego morał ?
Trzeba nosić kalesony ...
Ostatnio zmieniony 18 sty 2007, 10:05 przez Nifelheim, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Feniks
Aktywny ✽✽✽
Posty: 838
Rejestracja: 20 kwie 2006, 19:03
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Feniks » 17 sty 2007, 23:08

Nifelheim pisze:Jaki z tego morał ?
Trzeba nosić kalesony ...
Piękny morał... rotf :prosze:

Drugi jest taki : Nie chcesz płacić mandatu....zesraj się w gacie!!

Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: jaryszek » 18 sty 2007, 08:23

Feniks pisze:
Nifelheim pisze:Jaki z tego morał ?
Trzeba nosić kalesony ...
Piękny morał... rotf :prosze:

Drugi jest taki : Nie chcesz płacić mandatu....zesraj się w gacie!!
Buashasas
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

Nifelheim
Debiutant ✽
Posty: 26
Rejestracja: 12 gru 2006, 00:09
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Nifelheim » 18 sty 2007, 10:07

Kalesony mogą uratować życie :)

Mama Juleczki
Początkujący ✽✽
Posty: 321
Rejestracja: 17 gru 2006, 19:08
Choroba: CU u rodzica
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Legnica
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Mama Juleczki » 18 sty 2007, 14:16

W sumie jakoś się temu nie dziwię :smiech:
Patrzeć oczyma dziecka aby kochać świat i aby nigdy nie przestać się dziwić.

Maciek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 500
Rejestracja: 07 lut 2006, 20:16
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Maciek » 19 sty 2007, 11:22

tola droga !
Dziś rano zsikałem sie do worka stomijnego. Nie było innego wyjścia :wink: chyba, że oblać samochód :wink:
A spodnie obsrałem przed własną windą, minutę do domu i kibla :-)
To dla Zeno, do kajecika :razz:
Ostatnio zmieniony 21 sty 2007, 07:53 przez Maciek, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Mol
Początkujący ✽✽
Posty: 316
Rejestracja: 10 sie 2006, 15:02
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Naklo nad Notecia
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Mol » 20 sty 2007, 21:14

tola pisze:Ja coprawda takowych historii nie miałam
Widac wszystko jeszcze przed Toba hehehe :mrgreen: :wink:
Obrazek

lucypah
Początkujący ✽✽
Posty: 399
Rejestracja: 08 wrz 2006, 15:49
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: stargard

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: lucypah » 20 sty 2007, 22:16

Zenobius pisze:Molu, Ty zamiast sie nabijac z kolezanki to swoja historie opisz
chetnie poczytam, bo moje opowiesci to raczej mnie nie dotycza osobiscie, ja z regoly zdazam do wc, nie miewam tak spektakularnych incydentow ;)

Awatar użytkownika
Mol
Początkujący ✽✽
Posty: 316
Rejestracja: 10 sie 2006, 15:02
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Naklo nad Notecia
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Mol » 21 sty 2007, 02:39

Zenobius pisze:Molu, Ty zamiast sie nabijac z kolezanki to swoja historie opisz :D
Hehe, ale znacie ja przeca! :mrgreen:
Obrazek

Awatar użytkownika
Feniks
Aktywny ✽✽✽
Posty: 838
Rejestracja: 20 kwie 2006, 19:03
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: Feniks » 21 sty 2007, 09:03

Bardzo chętnie przeczytam jeszcze raz historię o " agreście i konsekwencjach" :prosze:

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: exa » 21 sty 2007, 11:20

Mol nie jest taki latwy...trza za nim troche pochodzic :wink:
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: jaryszek » 21 sty 2007, 11:37

Mol pisze:
Zenobius pisze:Molu, Ty zamiast sie nabijac z kolezanki to swoja historie opisz :D
Hehe, ale znacie ja przeca! :mrgreen:
No wlasnie nie wszyscy znaja :roll:
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

Awatar użytkownika
sztaba
Aktywny ✽✽✽
Posty: 515
Rejestracja: 16 paź 2004, 14:38
Choroba: CU
województwo: pomorskie
miasto: Słupsk
Lokalizacja: SŁUPSK
Kontakt:

Re: Smieszne historie gdy nie zdazyliscie..

Post autor: sztaba » 21 sty 2007, 22:31

jaryszek pisze: No wlasnie nie wszyscy znaja :roll:
No właśnie!!!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Na Wesoło”