Strona 2 z 2

Re: o co mu chodzi ?

: 17 sty 2013, 11:47
autor: LOSMARCELOS
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
LOSMARCELOS pisze:Szybciej trafisz na dobrą Astrę niż Golfa
Pandzia, może zrobiłem uproszczenie... myślowe:)
Chodzi o to, że w Polsce, na ścianie Wschodniej większość Golfów jest wyeksploatowana przez małolatów i mają nieracjonalnie wysokie ceny w stosunku do stanu/rocznika/wyposażenia.
Dlatego lepiej Astrę z mniejszym przebiegiem i niż zajeżdżonego Golfa. Zwłaszcza wersję 3....
Przy kupnie auta jest jeszcze jeden aspekt: koszty utrzymania. Niestety np. koszt naprawy zawieszenia w Audi A4 będzie wyższy niż w Oplu Astra czy w Lanosie :)
Ja osobiście posiadam auto oparte na Oplu Astra G (Opel Zafira) i jestem zadowolony.
Mimo, że to minivan 7 osobowy to spalanie w trasie (gazu) wynosi 8 litrów :)

Re: o co mu chodzi ?

: 17 sty 2013, 20:02
autor: deth
tola pisze: martita napisał/a:
w lupo rzęsy fajnie wyglądają
http://www.autocentrum.pl...cy-tuning-4818/
http://www.motokobiety.pl...-610-0-jpg.html
w sumie do każdego można coś takiego zainstalować.Choć mnie najbardziej podobają się w mini cooperze
mercedesa A widziałem z takimi zalotnym spojrzeniem :)
swoją drogą, fajny pomysł na prezent bez okazji dla kobiety :)
poszukał i znalazł - 2o zł :|
http://allegro.pl/auto-rzesy-do-samocho ... 70560.html

Re: o co mu chodzi ?

: 21 sty 2013, 22:13
autor: Anne
Za 15 tys. kupisz całkiem świeżego Fiata Punto. Mały, zgrabny, oszczędny w serwisie i paliwie. Wiem, Fiat. Znam wszystkie dowcipy na temat tej marki, bo sama mam Fiata i się rodzeństwo początkowo niemiłosiernie nade mną pastwiło :wc: Ale jeżdżę już 2 lata i nic, tylko leję paliwo. Mój trochę pali, ale to kwestia pojemności silnika i turbiny w benzynie więc pretensji do Fiata nie mam.

Re: o co mu chodzi ?

: 23 sty 2013, 16:52
autor: Dżordż
tola pisze:Porwij się na audi A3 z tego rocznika.
Też bym coś takiego polecił. Proste jak golf ale nie gnije. Chyba że lubisz mechanikować to może i być a4- w tym częste wymiany zawieszenia przedniego, nie tyle drogie co upierdliwe. Średnio raz na rok trzeba coś wymienić, jak dużo jezdzisz albo po złych drogach to częściej. Jeśli sama byś nie robiła napraw(w miarę tanio u znajomego) zawiasu to odradzam ze względu na koszty.
Obyty z tymi golfami to kiedyś królowały na wsi, teraz dużo audi jeździ. :wink:
Co do orientacyjnego zużycia paliwa polecam: http://www.autocentrum.pl/spalanie/rank ... ia-paliwa/

Re: o co mu chodzi ?

: 23 sty 2013, 17:34
autor: malapkasia
Dżordż pisze:Chyba że lubisz mechanikować
taaa jasne :P specjalizuje się w blacharce :E
Dżordż pisze: po złych drogach to częściej.
a widziałeś dobre drogi w Polsce ? bo ja niet! :P zrobią kawałek na odludzi, a w miastach kicha za kichą.. albo te cudne zapadnięte studzienki :] przynajmniej się człowiek budzi jak wjeżdża do Lbn np od strony Kraśnika, w pozostalych miejscach nie lepiej :|
Dżordż pisze:Obyty z tymi golfami to kiedyś królowały na wsi, teraz dużo audi jeździ. :wink:
i mi audi proponujesz :| ej ej :| :wink:

Re: o co mu chodzi ?

: 24 sty 2013, 22:15
autor: sensas
Dżordż pisze: w tym częste wymiany zawieszenia przedniego, nie tyle drogie co upierdliwe.
To zależy jakie zawieszenie jest założone jakiej firmy i jeszcze ważniejsza sprawa jak jest skręcone przez nieudolnego mechanika :smile: , jeśli na podnośniku :lol: , to nawet oryginał nie pomorze, bo się gumy poskręcają jak zostanie opuszczony, a zazwyczaj tak naprawiają, bo jest łatwiej .
Najczęściej siadają wahacze górne cztery sztuki po dwa na kolo koszt org,około1800zł bardzo dobry zamiennik 800zł są tańsze nie polecam.
Są jeszcze dolne też cztery po dwa na kolo te zadziej się psują, ale i są droższe można wymieniać oddzielnie .
Jeśli już wymieniamy górne, to należy wymieniać je parami, bo wymiana jednego nić nie pomoże, bo zaraz po wyjechaniu z warsztatu będzie do wymiany ten drugi. :grin:
Na dobrym zamienniku i odpowiednie skręconemu można zrobić około 50 tyś km, a nawet i ponad.
malapkasia pisze:i mi audi proponujesz
Jeśli samochód jest serwisowany w aso na częściach oryginalnych i na czas, to tak się nie sypie, a taki tylko polecam przy kupnie.
A tak na marginesie te zawieszenie jest bardzo dobre tylko my mamy kiepskie drogi dla mnie audi i vw, to, to samo .

Re: o co mu chodzi ?

: 24 sty 2013, 23:07
autor: deth
ja jako były właściciel golfa sie nie wypowiadam, a propos jego wiochowatości :mrgreen: ale komfortowo mi się nie jeżdiło :|

potrzeba wymiany wahaczy nie zachodziła :| ale cuś tu nie kumam. wymieniałem w nim jedynie tyleje, sam w garażu :E bez prasy, a jedynie za pomocą imadła i kilku listewek, koszt tulei - jakieś , nie pamientam, ale drogie to nie było
znów straciłem wątek... a chodziło mi ino, ze tam wahacze były ino dwa :| :O

Mała, bier to A3 - ino niech ktoś Ci pomoże co ma czuja :|

wiocha dziś jeździ passatami :E albo Aczwórkami :E

Re: o co mu chodzi ?

: 25 sty 2013, 16:44
autor: sensas
deth pisze:a chodziło mi ino, ze tam wahacze były ino dwa
Golfa nigdy nie miałem ,ale tam są chyba takie trójkątne po dwie tuleje na wahacz i jeden sworzeń

Re: o co mu chodzi ?

: 25 sty 2013, 17:32
autor: LOSMARCELOS
Ja w Skodzie Felicii sworzeń wahacza po 100 000 km wymieniłem :D
Auto od nowości w rodzinie.
Btw. ja w tych pieniądzach bym CI polecał Opla Astre G lub Citroena Xsare Picasso...

Re: o co mu chodzi ?

: 25 sty 2013, 20:03
autor: deth
po dwie, takie ekhm jedna pionowa, druga pozioma (nazewnictwo własne) i sworzeń rzecz jasna. a potem 200 w plecy na ustawienie zbieżności i kątów :suchy: wymieniałem też sprężyny i amory na lewarku, bez żadnych ściągaczy czy czegoś tam ;)

ino mnie zastanawiało, ze tyle tych wahaczy wymieniłeś na koło :O górne, dolne i to po dwa ? o co kaman ? dla mnie wyższa technika ;)

Re: o co mu chodzi ?

: 25 sty 2013, 20:34
autor: Anne
Audi to aktualnie najbardziej chodliwy towar...wśród złodziei :wink: Także nie polecam, bo AC na starutkie Audi raczej odpada, a kupić i "oddać w dobre ręce bez ekwiwalentu" szkoda.

Re: o co mu chodzi ?

: 26 sty 2013, 16:28
autor: sensas
Występuje tam wielo wahacz . Zastosowanie, to jest miedzy innymi do wyższego komfortu jazdy, a także samego prowadzenia .
Ja wymieniłem tylko wszystkie górne, bo one mi właśnie tłukły i były na nich luzy .
Na górnym lewy masz jedno tuleje zalano na stałe gumą bez możliwości wymiany ich samych plus sworzeń też zalany na stałe i to samo na górnym prawym tuleja i sworzeń.
Na dolnym lewym masz dwie tuleje tez zalane gumą bez możliwości wymiany i sworzeń i na dolnym prawym tylko jedna tuleja też zalana i sworzeń razem cztery wahacze na jedno koło .
Tak, to wygląda

Re: o co mu chodzi ?

: 26 sty 2013, 21:39
autor: deth
a popaczał ja w netu. wyobrażałem sobie wiesz, takie trójkątne wahacze z 3 mocowaniami i wielość ich poraziła :D a to takie dwa mocowania, jakby drążki :)

sobie ostatnio kupiłem pozycję LED - se chciałem ładne białe światło, kupiłem dwa opakowania po dwie. zakładam, a to dziadostwo na niebiesko świeci - i król wiochy.... ale zlewka, inni jeżdzący sie królów wiochy boją i mają respekt :D

Re: o co mu chodzi ?

: 28 sty 2013, 05:10
autor: Dżordż
No tak niebieską pozycja to tak wiochowaţo wygląda. Ale gorzej jeszcze jak niektórzy drogowe albo mijania mają żółte to dopiero wiocha. Mała to a4 odpada jeśli nie masz ojca/chłopaka lubiącego mechanikować. Nom a3 to bliźniaczo podobne do np golfa 4 design tylko inny i lepiej wykonane. Czasem lepsze rocznik starsze a za to w lepszym stanie z mniejszym przebiegiem. Lepiej np opla czy vw mniej zniszczone niż zjechane audi bądź lexus. I to najważniejsza zasada skutkująca na przyszłość mniejsza awaryjnoscia. Zresztą wyszukaj w google opinię o konkretnych markach/modelach i będziesz miała jakiś pogląd. Ale przy kupnie używki najważniejszy jest stan auta, więc dobrze wybrać się na zakup ze znawcą.

Re: o co mu chodzi ?

: 26 lut 2013, 19:23
autor: szelest_świderków
nie wiem czy temat jeszcze aktualny, ale dorzuce swoje 2 grosze

podpowiem w innym kierunku KIA/Hyundai (wiem, wiem... zaraz bedzie, ze to koreanskie, ze wielkie G., ze czesci nie ma, ze ... a zreszta napiszcie co chcecie)

ale do rzeczy - spokojnie moge polecic:
1. Kie Rio - przez rok mialem jako sluzbowe*, 1.5 CRDi 110KM - przebieg gdy je zdawalem 82tkm, w czasie uzytkowania wymieniane byly: wycieraczki, żarowki, olej/filtry, opona (przebita)
2. Hyundai Matrix (WTF?! 8-O) - wiem, wyglada koszmarnie - obecnie jezdzi czyms takim moja dziewczyna - zaznaczam, ze auto zostalo kupione "na chwile", ale cos czuje, ze pobedzie z nami dluzej - chwali sobie bardziej niz poprzednie auta /Golf IV, Corsa D, Swift 06 /

osobiscie jezdze autem z niemiec, wczesniej japonski, francuski, niemiecki, francuski i POLSKI 126p :P

* - auto służbowe w skrócie:
- Auto służbowe przyśpiesza o wiele szybciej, osiąga większą prędkość, a zużycie paliwa nie gra istotnej roli.
- Służbówka pokonuje spowalniacze z o wiele większą prędkością niż prywatne.
- Błoto, dziury, niedostępne tereny nie są dla służbówki najmniejszym problemem.
- Służbówka ma o wiele lepsze (wytrzymalsze) zawieszenie niż auto prywatne.
- Autem Służbowym o wiele lepiej przewozi się drewno, kartofle, cegły i inne materiały budowlane.
- Najlepszym sposobem aby pozbyć się w służbówce niepokojących szmerów i odgłosów jest podgłośnienie radia.
- etc etc