Strona 1 z 12

Zamknięcie stomii - uruchomienie J-poucha - Życie...

: 24 lut 2013, 10:35
autor: Stanley76rsko
Witam.Odliczanie zakończone...Jutro zamknięcie stomii i rozpoczęcie życia z J-pouchem.
1.Na co powinienem się przygotować?
Pieluchomajteczki mam już na wszelki wypadek na który jestem przygotowany.
2.Czy komuś zdarzało się coś takiego jak u mnie?Kilka razy miałem tak, że podczas snu gdy się worek nagazował albo "przepełnił" to treść jelitowa szła do J-poucha i jakoś nie popuszczałem i opróżniałem się w :wc: wtedy potrafiłem powstrzymać.Więc mam nadzieję, że jak ruszy całość do J-pouch to nie będzie problemu.
3. Jaki kremik polecacie na ewentualne niedogodności w okolicach odbytu gdybym popuścił(pieczenia,podrażnienia itp.)?
4. Czy zaopatrzyć się w np.Debridat?Czy może coś innego?Bo wiadomo, że zdarzało się nagazować mojemu woreczkowi, i chyba wolałbym tego unikać z J-pouchem.

A jak o czymś zapomniałem wspomnieć to z chęcią poczytam o wszelkich sugestiach.

Re: Zamknięcie stomii - uruchomienie J-poucha - Życie...

: 27 lut 2013, 19:10
autor: jolinek83
Ja nawet nie brałam pod uwagę używania pieluchomajtek :) nie kupowałam i nie potrzebowałam.... Dietę rozszerzają powoli, więc spokojnie......

A krem? U mnie sudocrem :) Ew. jak się mocno odparzysz to może być potrzebna maść ze sterydem, ale sudocrem po każdym wypróżnieniu fajnie łagodzi i przy okazji zabezpiecza skórę przy następnym wypróżnieniu.

Polecam chusteczki nawilżane zamiast papieru, są takie specjalne do nauki samodzielności dla dzieci troszkę starszych, które można bez obaw spuszczać w WC :>

\
Obrazek

do kupienia w rossmanie np.

Re: Zamknięcie stomii - uruchomienie J-poucha - Życie...

: 27 lut 2013, 20:17
autor: Stanley76rsko
Oki.Dzięki za podpowiedź.Sudokrem, o nim też pomyślałem, przy córce stosowana.A chusteczki ciekawe, jutro skoczę do Rossmana.
Rozumiem, że wpadek nie miałaś.A powiedz mi bo nie pamietam czy gdzieś o tym pisałas, jak miałaś z częstotliwością opróżnień na początku i teraz?

Re: Zamknięcie stomii - uruchomienie J-poucha - Życie...

: 27 lut 2013, 21:59
autor: zaranin
Polecam maść Ilex. Mój syn ma zespolenie ileorektalne. Dzieciaki po takiej operacji w CZD miewały odparzenia aż do krwi. Piotrek ma pupcię czyściutką, całkowicie bez odparzeń pomimo conocnych wypróżnień do pieluchy. Smarujemy na każdą noc z powodu braku trzymania w nocy stolca, który jak wiesz nie jest miły dla skóry. Maść ma niestety wady - sprowadzamy ją z USA i trochę ciężko się zmywa. Być może jest inna maść, która działa równie dobrze - na razie nie wiem nic o tym.

Re: Zamknięcie stomii - uruchomienie J-poucha - Życie...

: 27 lut 2013, 23:09
autor: Stanley76rsko
jolinek83 A możesz w kilku słowach opisać jakieś przykładowe menu przy J-pouchu?No chyba, że już gdzieś o tym pisałaś, to podeślij linka.

Re: Zamknięcie stomii - uruchomienie J-poucha - Życie...

: 28 lut 2013, 08:49
autor: Stanley76rsko
Corleone No tak, ale przy stomii to jak wiekszość się przekonuje, popuszcza się lejce i ciężko utrzymać już dietę.
Pokazać dziecku lizaka i powiedzieć mu, że nie może. :lol:
martita Dziękuję za kciuki, postaram się zdać relację dzień po dniu prosto ze szpitala.Ostatnio robiłem zapiski ale gdzieś wszystko przepadło a chciałem w sieci wszystko opisać. :wink:

[ Dodano: 28-02-2013 ]
Corleone pisze:Stanley76rsko, po co menu?
Ale zawsze są to jakieś podstway które wiadomo każdy dostosuje do swoich potrzeb.To jest jak z jazdą rowerem, uczą Cię jak jeździć, ale technikę to już sam się wyuczysz i dostosujesz do swoich możliwości.

Re: Zamknięcie stomii - uruchomienie J-poucha - Życie...

: 28 lut 2013, 09:12
autor: jolinek83
Stanley76rsko pisze:Rozumiem, że wpadek nie miałaś.A powiedz mi bo nie pamietam czy gdzieś o tym pisałas, jak miałaś z częstotliwością opróżnień na początku i teraz?
wpadek nie było.... tzn dopiero niedawno jak miałam potwornego rota zdarzyło mi się obudzić z kleksem ;P
Na początku chodziłam koło 6-8 razy... później zeszłam do 2 nawet, ale ostatnio coś się flaki buntują i chodzę 3-5 razy.

Jedzenie wprowadzałam powoli. Od "pewniaków" - jasne pieczywo, gotowane mięso, ryby, jajka... z biegiem czasu zwiększała się moja tolerancja na surowe i wzdymające.
Pół roku po operacji kapusta czy kalafior powodowały koszmarną wodnistą biegunkę, rok po operacji zjedzenie objawiało się dodatkowym wypróżnieniem, a dziś spokojnie mogę jeść kalafiora czy kapustę :)

Re: Zamknięcie stomii - uruchomienie J-poucha - Życie...

: 28 lut 2013, 14:41
autor: Baby
Zajrzyj na to forum może tu będzie coś ciekawego :) http://www.stomia.info.pl/phpBB3/viewfo ... d104408508

I jeszcze strona: http://www.stomia.info.pl/main.html

Re: Zamknięcie stomii - uruchomienie J-poucha - Życie...

: 28 lut 2013, 23:42
autor: Stanley76rsko
:wink:
Polecam chusteczki nawilżane zamiast papieru, są takie specjalne do nauki samodzielności dla dzieci troszkę starszych, które można bez obaw spuszczać w WC
zakupione

Re: Zamknięcie stomii - uruchomienie J-poucha - Życie...

: 01 mar 2013, 13:11
autor: mmat
Wypróbuj chusteczki nawilżane z rumiankiem - na mnie działają o wiele lepiej niż zwykłe. Paczki zawierające 15 szt. kupisz w LIDL-u po 0,99 zł. Jeżeli odwiedzisz WC kilkanaście razy w ciągu doby przez parę dni z rzędu to uwierz mi że miękki papier toaletowy a nawet zwykłe nawilżane chusteczki będą sprawiały wrażenie używania papieru ściernego ... szczególnie jeżeli poczujesz odparzenia z kwasów.
Poza tym życzę dużo wytrwałości i nie trać wiary w to że z czasem będzie coraz lepiej.
Ja żyję z pouchem trzy miesiące i wierzę w to że kiedyś będzie lepiej, bo tego co się ze mną działo przez te trzy miesiące wolę nie opisywać żeby cię nie dołować, ale ja też odliczałem dni do zamknięcia a potem niestety zderzenie z rzeczywistością ... Miałem już stan zapalny - masakra a teraz od miesiąca bezskutecznie próbuje wyleczyć ropień, który mi się zrobił w miejscu drenu w pośladku po operacji, no i do tego te ciągłe wizyty w WC - zdarzało się że byłem tylko 7 razy na dobę, ale te dni mogę policzyć na palcach jednej ręki a poza tym to 10 - 15 razy i to niezależnie czy połknę loperamid czy też nie a najgorsze w tym wszystkim jest to, że po zejściu z WC, po zrobieniu trzech kroków muszę się znowu wracać i tak czasami parę razy pod rząd ... lekarze mówią że to się z czasem ureguluje, ale kiedy ?
Życzę ci żeby udało ci się przez to przejść lepiej ode mnie ! Powodzenia i nigdy nie trać wiary !

Re: Zamknięcie stomii - uruchomienie J-poucha - Życie...

: 02 mar 2013, 23:27
autor: Orzelek
Życzę powodzenia, aby wszystko przebiegło szybko i bezboleśnie :roll: :ok:

Re: Zamknięcie stomii - uruchomienie J-poucha - Życie...

: 03 mar 2013, 09:55
autor: Stanley76rsko
mmatNie chciałeś opisywać "wolę nie opisywać żeby cię nie dołować" ale jakoś tak wyszło, że napisałeś ale jak wiadomo forum jest po to aby każdy mógł podzielić się swoimi przeżyciami i wrażeniami.
Ja mam podejście dość proste, jak się powiedziało A to i trzeba powiedzieć B aby mogło być C.A jak będzie to C wyglądało to nikt nie zna odpowiedzi...
No i jestem pozytywnie nastawiony, bo jak już kiedyś chyba pisałem mam cel w życiu jeden - brać aktywny udział w życiu córki(2,5 letniej Julki) a jak wiadomo z dzieciakami nie można mieć ograniczeń. :wink: A przy mojej aktywności, albo może Julki, to nawet worek nie wytrzymał(na szczęście raz :wink: ciągłe schylanie się, wręcz czołganie, jazda na maxa)

[ Dodano: 03-03-2013 ]
Orzelek Dzięki sąsiad :razz:

Re: Zamknięcie stomii - uruchomienie J-poucha - Życie...

: 03 mar 2013, 11:21
autor: ewa1325
Też będę trzymała kciuki, trzymaj się.
Widzę, ze jesteś bardzo dzielny facet.

Re: Zamknięcie stomii - uruchomienie J-poucha - Życie...

: 03 mar 2013, 11:26
autor: Raysha
Koniecznie napisz jak już będziesz po, to opisz wszystko po kolei włacznie z Twoim psychicznym samopoczuciem! :)

Re: Zamknięcie stomii - uruchomienie J-poucha - Życie...

: 03 mar 2013, 12:28
autor: Baby
Trzymam kciuki aby wszystko było dobrze.