Załamka

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
eni80
Aktywny ✽✽✽
Posty: 525
Rejestracja: 28 lis 2010, 13:31
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Re: Załamka

Post autor: eni80 » 04 lut 2011, 15:52

Dziewczyny być może potrzebuje jakiegoś psychologa lub psychiatry. Naprawde tłumacze sobie , gadajac sama do siebie, że głowa do góry , inni maja gorzej , będzie dobrze .... Ale to nie działa :cry: :oops:
eni :serce: :serce: :serce:

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3117
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Załamka

Post autor: deth » 04 lut 2011, 16:01

ja polecam farmakoterapie , tylko w naszym :cenzura: kraju mniejsze opory mamy lecząc sie na inne choroby - ba, nawet co niektórzy chwalą sie jak to im żle z ta czy inna dolegliwościa - a juz całkiem spora grupa - nawet licytuje sie - na liczbe chorób.
najwieksze opory mamy jednak, by skorzystać z pomocy psychiatry - bo choroba duszy jest oznaką słabości - choć może nam po prostu brakować jakiejś dziwnej serotoniny, endorfiny czy jakiejs innej -iny, tak jak diabetykowi - insuliny. i jedna dolegliwość i druga - może być choroba ciała - depresja endogenna np
obojętnie jakie ma zreszta podłoze nasze cierpienie - nie jest warte - by w nim trwać - a trzeba z nim walczyc - samo nie przejdzie - a przewlekłe cierpienie, jest o wiele gorsze w wychodzeniu zeń, niż w porę zauważone i leczone przez specjalistę
mowię to ja, jarząbek - biore psychotropy - i chwale sobie :| nie czuję jakiejś specjalnej euforii, ale moje flaki sa teraz spokojne, zawsze informowałem gastro, ze mam nerwice flaków w co mi nie wierzył - jakby crohn, miał monopol na mój organizm - i juz żadna inna dolegliwość nie mogła mnie trawic, nie wiem czy mam rzeczywiście tę nerwicę flaków - ale teraz sa znacznie spokojniejsze. To samo jesli sie tyczy skutków ubocznych leków, akurat tych, ktore biore - czyli apetyt :D mam wilczy i bardzo mnie to cieszy - bo walcze z moim zdawnionym kompleksem niedowagi - z tym, ze moje leki dobrane yły własnie pod kontem apetytu i własciwosci zapierających (chodze do kibla raz dziennie :| ) więc to - każdemu według potzreb
nie wiem co tu madrego napisac na podsumowanie - wiec nic nie napisze, wstawie tylko emota

:|

Awatar użytkownika
eni80
Aktywny ✽✽✽
Posty: 525
Rejestracja: 28 lis 2010, 13:31
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Re: Załamka

Post autor: eni80 » 04 lut 2011, 18:11

Zenobius pisze: Czemu jest Ci obojetnie i nie planujesz?
Przez chorobe, bo "po co planowac, skoro flaki sie buntuja"?
No przygniotło mnie to troche , do tego problemy ( wiem ma je każdy ) Stad stan zobojętnienia .. A nie planuje ponieważ nie wiem jak bedzie w następnym dniu , Niby remisja , a nie jest tak jak być powinno . :wc:
eni :serce: :serce: :serce:

mal(a)gocha
Początkujący ✽✽
Posty: 103
Rejestracja: 15 wrz 2004, 07:55
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Załamka

Post autor: mal(a)gocha » 05 lut 2011, 13:18

No cóż, ja też polecam psychotropy. Długo się przed nimi broniłam, tez wydawało mi się, że MUSZĘ wyjść z tego sama, że głowa do góry itd. Efekt był taki, że to samodzielne wychodzenie z załamek po trochę przyczyniło się, że rozpadło się moje małżeństwo (no cóż teraz z perspektywy czasu nie dziwię się, byłam nie do wytrzymania). Mnie psychotropy przepisuje lekarz pierwszego kontaktu jak tylko powiedziałam, że jestem załamana, że moja psychika siada (było to po pobycie w szpitalu, który mnie zawsze dobija) to stwierdziła, że trzeba sobie pomóc lekami. Oczywiście są to słabe leki psychotropowe, ale może działają też tak, że wiem, że coś biorę i jest lepiej.

Awatar użytkownika
Alis
Doświadczony ❃
Posty: 1591
Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:59
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Polski

Re: Załamka

Post autor: Alis » 09 lut 2011, 18:37

mal(a)gocha a jakie konkretnie leki bierzesz?

mal(a)gocha
Początkujący ✽✽
Posty: 103
Rejestracja: 15 wrz 2004, 07:55
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Załamka

Post autor: mal(a)gocha » 10 lut 2011, 18:02

Lek ma nazwę coaxil. Biorę jedną tabletkę dziennie (czasami 2xdziennie). Oczywiście lek wydawany na receptę i po konsultacji z lekarzem (w moim przypadku jak pisałam wcześniej jest to lekarz pierwszego kontaktu - w mojej przychodni to lekarz rodzinny). Z tego co pamiętam to zaczęłam od leku bioxetin (nazywany polskim prozakiem, chociaż lek chyba nie jest polski), ale on działał na mnie krótkotrwale (zażywa się rano więc parę godzin było super, no może nawet zbyt super, na dłuższą metę źle by się to skończyło, ze względu na to, że w pracy mi wszystko zwisało, a idiotyczne polecenia przełożonych potrafiły mnie nieźle rozbawić), więc pani doktor stwierdziła, że lepiej zmienić na coaxil. I tak zostało do dzisiaj.

Awatar użytkownika
Alis
Doświadczony ❃
Posty: 1591
Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:59
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Polski

Re: Załamka

Post autor: Alis » 12 lut 2011, 14:59

A mi gastroenterolog zapisuje Sulpiryd, bo mówi że jelita muszą się wyciszyć.. No i oczywiście zalecał psychologa.

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Załamka

Post autor: Cinimini » 12 lut 2011, 15:13

Ja też "jadę" na sulpirydzie - aktualnie mam taka emocjonalna karuzelę, że chyba bym zwariowała, bez wyciszacza....
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

mal(a)gocha
Początkujący ✽✽
Posty: 103
Rejestracja: 15 wrz 2004, 07:55
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Załamka

Post autor: mal(a)gocha » 12 lut 2011, 16:31

Poczytałam o sulpirydzie- podoba mi się informacja z ulotki: "Wskazania do stosowania: Leczenie ostrych i przewlekłych psychoz w schizofrenii." Czasem zaczynam uważać, że już jestem bliska schizofrenii, więc może powinnam się przerzucić na ten lek ;)

Awatar użytkownika
Alis
Doświadczony ❃
Posty: 1591
Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:59
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z Polski

Re: Załamka

Post autor: Alis » 27 lut 2011, 15:03

Ostatnio nie chce mi się chodzić do psychologa. Wydaje mi się, że psycholog wszystko bagatelizuje i mnie olewa. Mówię jej, że przeżywam nowe sytuacje całą sobą, a ona na to że każdy tak ma.Pytam się jej jak mam radzić sobie z bólem a ona na to, że z zapaleniem jelita ludzie normalnie żyją i pracują. ..
Leki: Pentasa granulat 2x1 g/Sanprobi Super Formuła 1x1/wcześniej Remicade

pea
Początkujący ✽✽
Posty: 85
Rejestracja: 10 sie 2010, 21:06
Choroba: IBS
województwo: śląskie
Lokalizacja: ...

Re: Załamka

Post autor: pea » 27 lut 2011, 15:49

Alis pisze:Ostatnio nie chce mi się chodzić do psychologa. Wydaje mi się, że psycholog wszystko bagatelizuje i mnie olewa. Mówię jej, że przeżywam nowe sytuacje całą sobą, a ona na to że każdy tak ma.Pytam się jej jak mam radzić sobie z bólem a ona na to, że z zapaleniem jelita ludzie normalnie żyją i pracują. ..
skąd ja to znam.. zawsze wydawało mi się, że psycholog czy też terapeuta to osoba, która zna pełen wachlarz ludzkich emocji i potrafi wczuć się w sytuację drugiej osoby. a teraz odnoszę wrażenie, że oni wszystko widzą w bieli, albo czerni: "cierpisz? - inni mają raka i są szczęśliwi" "jesteś nieszczęśliwa? - zmień swoje życie" "nie masz siły zmieniać swojego życia? - to szkoda" :neutral: przecież nie po to człowiek stresuje się jak głupi i mówi coś, co z wielkim trudem przechodzi mu przez gardło żeby usłyszeć takie mrzonki...

LoneWolf
Początkujący ✽✽
Posty: 201
Rejestracja: 26 lut 2011, 21:51
Choroba: IBS
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Załamka

Post autor: LoneWolf » 27 lut 2011, 16:27

Trzeba sobie zadać proste pytanie - kim jest psycholog? Zwykły człowiek, który ma wiedzę na temat psychiki ludzkiej większą niż przeciętny człowiek. Ale ma on swoje doświadczenia i emocje, jak może zrozumieć emocje innych i to przez co przechodzą, gdy sam tego nie doświadczył? To co mówi psycholog można sobie wmawiać samemu, zawsze można patrzyć na tych co mają gorzej lub na tych którzy są pozytywnie nastawieni, ale czy każdy jest tak mało ambitny żeby patrzyć na tych co mają gorzej? NIE. Bo są ci którzy problemów nie mają - to na nich patrzymy. Gdyby człowiek nie patrzył na to co lepsze i nie adaptował najlepszych rozwiązań i nie budował społeczeństwa z najlepszych jednostek, nasza kultura była by niczym. Chęć bycia zdrowym, sprawnym, zadowolonym to część człowieczeństwa, dlatego człowiek nie mający którejś z tych rzeczy wpada w przygnębienie czy depresje. Najlepszym psychologiem i pomocą dla osoby z problemem jest druga osoba z takim samym problemem i obie muszą mieć chęć walki z nim. Dlatego np. osoby chore zakładają fora...

mal(a)gocha
Początkujący ✽✽
Posty: 103
Rejestracja: 15 wrz 2004, 07:55
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Załamka

Post autor: mal(a)gocha » 27 lut 2011, 18:38

pea pisze:przecież nie po to człowiek stresuje się jak głupi i mówi coś, co z wielkim trudem przechodzi mu przez gardło żeby usłyszeć takie mrzonki...
Właśnie dlatego jakoś trudno namówić mnie na wizyty u psychologa.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Załamka

Post autor: obyty.z.cu » 27 lut 2011, 19:11

ChildOfCracow pisze:kim jest psycholog? Zwykły człowiek, który ma wiedzę na temat psychiki ludzkiej większą niż przeciętny człowiek. Ale ma on swoje doświadczenia i emocje, jak może zrozumieć emocje innych i to przez co przechodzą, gdy sam tego nie doświadczył?
dlatego ja zawsze przypominam,wybierz psychologa klinicznego,takiego z doświadczeniem,z praktyką ,a nie z modnych gabinetow.
ChildOfCracow pisze:Najlepszym psychologiem i pomocą dla osoby z problemem jest druga osoba z takim samym problemem i obie muszą mieć chęć walki z nim.
idąc tym tokiem myślenia,wyszłoby na to,ze chorzy mają sie leczyć w swoim gronie.
Trzeba odróżnić wsparcie drugiej osoby od dobrej terapii.
mal(a)gocha pisze:pea napisał/a:
przecież nie po to człowiek stresuje się jak głupi i mówi coś, co z wielkim trudem przechodzi mu przez gardło żeby usłyszeć takie mrzonki...

Właśnie dlatego jakoś trudno namówić mnie na wizyty u psychologa.
Każdy ma swoje doświadczenia,ale mi się wydaje,że nie na tym ma polegać terapia,że terapeuta pogłaszcze po głowie ze wspólczuciem,ale własnie wskaże droge wyjścia.
Czasem trzeba zacząć od tego,ze trzeba pokazać i innych jako przykład podobnych problemow.
Jeśli ktoś sam w trakcie terapii uświadomi sobie swoje żrodło problemów,łatwiej mu poszukać dobrego wyjścia z problemu.
Przykład: ..taki mi akurat przyszedł na myśl - alkoholik żeby sie "wyleczyć" musi sie przyznać (zrozumieć) ze ma problem,to właśnie jest pierwszym krokiem dobrej terapii.
Ten który to zrobi ma szanse na "trzeżwość" !
Ci,ktorzy będą opowiadać różne historie,chocby ,ze przecież zawsze mogą przestac,czy ze to tylko kilka piw.... albo,ze psycholog tego sam nie przeżył wiec nie ma doświadczenia .. -nigdy nie wyjdą z problemu.
Psycholog ,terapeuta ma pomóc odnależć problem,a nie za nas go usuwać.

Jeśli u psychologa znajdzie sie właśnie takie wspólne poszukiwanie,to jest szansa na dobrą terapie... a wtedy nie szkoda na nią czasu.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

mal(a)gocha
Początkujący ✽✽
Posty: 103
Rejestracja: 15 wrz 2004, 07:55
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: z Krakowa

Re: Załamka

Post autor: mal(a)gocha » 27 lut 2011, 19:47

obyty.z.cu pisze:Każdy ma swoje doświadczenia,ale mi się wydaje,że nie na tym ma polegać terapia,że terapeuta pogłaszcze po głowie ze wspólczuciem,ale własnie wskaże droge wyjścia.
Nie chodziło mi o to, że chcę, żeby ktoś mi współczuł, ale czasem te drogi wyjścia to są mrzonki. Na mnie akurat pokazanie innych chorych jako przykład, że cierpią nie działa, może przez to, że na Crohna choruję 30 lat i swoje widziałam. [Oczywiście wszystkim chorym bardzo współczuję (żeby mnie ktoś tu źle nie zrozumiał, że uważam, że tylko ja cierpię)].
Zgadzam się, że trzeba wybierać fachowców, tylko często jest z tym problem.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”