Strona 2 z 2

Re: Natuśka dostaje na głowę....

: 13 lut 2011, 19:10
autor: Mamcia
A w takiej sprawie to bym z rozkoszą zainterweniowała, bo to nauczyciel akademicki jest dla studenta, a nie na odwrót. Wiem najgorzej na medycynie i kierunkach pokrewnych. Mając indywidualny możesz zaliczyć część przedmiotów a część odpuścić.

Re: Natuśka dostaje na głowę....

: 13 lut 2011, 19:30
autor: Natuśka
Mamcia pisze:Mając indywidualny możesz zaliczyć część przedmiotów a część odpuścić.

Pani w dziekanacie powiedziała mi, że wszystko jest do ustalenia z nauczycielami- formy zaliczenia, ich terminy, czy zajęcia muszę odrabiać i wszystko z tym związane.
Najczęściej wyglądało to tak: nie przyszłam na zajęcia- dlaczego pani nie było, a to, a tamto; zajęcia są po to, żeby na nie uczęszczać, a nie siedzieć w domu i jechane; przyszłam na zajęcia z manianą w brzuchu- jak się jest chorym to się na zajęcia nie przychodzi; czasem przychodziłam na zajęcia napisać jakiś sprawdzian i na dalszej części nie zostawałam, ale i tak miałam nieobecność na zajęciach.

Niektórzy byli na tyle uszczypliwi że mówili, że jak się jest chorym to się nie podejmuje studiów, albo celowo mnie odpytywali z materiału, który rzekomo był, a faktycznie go nie było :neutral:
Teraz wiem, że jeśli ktoś mnie jeszcze w ten lub podobny sposób potraktuje to nie zostawię tego na tym etapie co zostawiłam... :[

Re: Natuśka dostaje na głowę....

: 13 lut 2011, 19:32
autor: Miska Ryżu
Natuśka, a może puść sobie jakąś energetyzująca muzykę i posprzątaj swój pokój., wywal stare rzeczy. A potem duży pokój, umyj całą kuchnię. Zrób coś dla domu. A w przerwach poukładaj puzzle :) O, możesz tez np posprzątać w piwnicy, jak masz blysk w domu, w piwnicy zazwyczaj jest bałagan :) I nie łam się. Masz wolne i delektuj się tym, tylko relaksik. Możesz tez zacząć malować obrazy :mrgreen:

Re: Natuśka dostaje na głowę....

: 13 lut 2011, 19:48
autor: Natuśka
Miska Ryżu, przypomniałaś mi: miałam napisać do jakiego wniosku doszłam przez ten weekend! :smile:
Stwierdziłam, że właśnie zrobię generalne porządki w domu, potem ogólnie rzecz biorąc ogarnę siebie, przewrócę sobie tryb życia "do góry nogami", wsadzę stopery w uszy i... ogólnie służę pomocą dla wszystkich :smile:
Miska Ryżu pisze:Masz wolne i delektuj się tym, tylko relaksik.
Od połowy marca mam zabiegi zlecone przez ortopedę, z racji nękających mnie zapaleń stawów i gdy wypisywał tak myślał, aż w końcu: "A wmaluję ci tu jeszcze jakiś masażyk- nie zaszkodzi, a się ucieszysz" Nooo, rzeczywiście- trafił w dziesiątkę :razz:

I mam nadzieję, że jakoś życie poleci :smile:

Re: Natuśka dostaje na głowę....

: 13 lut 2011, 20:04
autor: Miska Ryżu
no widzisz :-) doprowadź siebie do stanu używalności i od razu się humor poprawi :-)

kurcze, ile ja bym dała za masażyk... :roll: