co robić z lękiem?

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
annafeliks072
Debiutant ✽
Posty: 3
Rejestracja: 10 lut 2011, 10:09
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

co robić z lękiem?

Post autor: annafeliks072 » 11 lut 2011, 00:35

Gdzie mam zapytać, co robić z lękami.

Nigdy w życiu tego nie miałam. Zawsze odważna, choć po naprawdę ciężkiej chorobie, nie związanej z jelitami.

Teraz nie mogę sypiać, boję się, że się uduszę. Byłam u laryngologa, nic mi nie jest.

Mama - lekarz - usłyszała na jakiejś sesji, że sterydy dają takie objawy, czy to prawda i co robić?

Od ponad roku biorę Metypred w dużych dawkach, nie daję rady odstawić, oprócz innych leków.

Ania :cry:

wydzielony z viewtopic.php?t=10610
Ostatnio zmieniony 13 lut 2011, 20:12 przez annafeliks072, łącznie zmieniany 2 razy.
Anna Feliks

Awatar użytkownika
simon
Początkujący ✽✽
Posty: 71
Rejestracja: 10 lut 2011, 16:51
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Śląsk

Re: co robić z lękiem?

Post autor: simon » 12 lut 2011, 11:42

spacery wieczorne, popołudniami trochę gimnastyki, rozciągnąć górne partie ciała, klatkę piersiową, dotlenić się, przed snem wywietrzyć pokój... czasem pośmiać się trochę na głos np. z jakiejś komedii, staraj się też unikać przez dłuższy czas pozycji siedzącej, no i nie myśl tak o tym wszystkim, odstresuj się, rozluźnij.

wydaje mi się że sterydy mogą mieć takie efekty... ja czasem miałem takie uczucie jakby mnie zatykało gdzieś w przełyku, nie wiem czy to duszność, ale coś raczej jak ból spowodowany przełknięciem za dużego kawałka jedzenia... coś w tym stylu :neutral: jedyne co mi na to pomagało to właśnie to co napisałem powyżej :roll:

Misia

Re: co robić z lękiem?

Post autor: Misia » 12 lut 2011, 14:16

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

annafeliks072
Debiutant ✽
Posty: 3
Rejestracja: 10 lut 2011, 10:09
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: co robić z lękiem?

Post autor: annafeliks072 » 13 lut 2011, 20:11

Dziękuje Wam serdecznie,

psychiatra i psycholog ok. lecz tu chodzi o uboczne działanie sterydów na dłuższą metę w wyższych dawkach. Dają obrzęki mózgu i przez to wywołują okresowo zmiany w dostępie tlenu, mogą to być lęki, zaburzenia widzenia, statyki.

Jak się czegoś naukowego dowiem - to z pewnością o tym napiszę na forum.

Na razie bez względu na to co możecie sobie o mnie myśleć wizyta u psychologa odpada, chyba że on potrzebował by pomocy.

Ja jestem z tych wiedzieć i wyjaśnić, a potem poradzić sobie samemu oczywiście w ramach normalnych granic.

Ania
Anna Feliks

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7755
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: co robić z lękiem?

Post autor: obyty.z.cu » 15 lut 2011, 12:11

annafeliks072 pisze:Na razie bez względu na to co możecie sobie o mnie myśleć wizyta u psychologa odpada, chyba że on potrzebował by pomocy.

Ja jestem z tych wiedzieć i wyjaśnić, a potem poradzić sobie samemu oczywiście w ramach normalnych granic
no tak... ile juz takich osob widzialem.
Ilu z nich widzialem w pozniejszych okresach,niestety juz w duzo gorszej formie.
Czasem naprawde warto wyjsc sobie naprzeciw i sprobowac dac innym sobie pomoc.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
tatuaz1983
Debiutant ✽
Posty: 26
Rejestracja: 13 lut 2011, 12:15
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Kaszuby
Kontakt:

Re: co robić z lękiem?

Post autor: tatuaz1983 » 15 lut 2011, 17:07

Hej annafeliks072


Miałem bardzo podobne stany lękowe..bardzo silne...myślałem że za chwile dostanę zawału lub już go właśnie mam...schudłem przy tym bardzo i miałem do tego zaostrzenie więc myślałem że całkowicie się rozpadam... straszna tragedia. Kupowałem na własną reke takie miętowe krople uspokajające jakieś tabletki ziołowe ..valerin itd..i nic.. po nocach jezdziłem na przychodnię myśląc że umieram..tętno 160 miałem i myslalem że mi serce wyskoczy.... wkoncu moj lekarz zalecił mi wizyty u psychologa..ten jednak nic nie pomógł i zalecił udanie sie do psychiatry .. ten z kolei stwierdził silna depresje... mówił że być może to przez sam encorton... w każdym bądź razie zapisał mi Paromerck (teraz Parogen to sie nazywa)i silne uspokajacze do doraznie gdy się pojawią lęki - Tranxene

Pierwsze dni to katastrofa..ręce się trzesły..nie mogłem porzadnie sobie herbaty zalać.. ale po tygodniu zaczynało dzialać i muszę Ci powiedzieć ze to co sie działo z moim organizmem cięzko wyjaśnic...euforia szczęścia.. humor niesamowity ...zupełnie się odmieniłem..lęki jednak nadal miałem od czasu do czasu i wtedy brałem Tranxene i przechodziło... Jelita zaczeły się czarodziejsko naprawiać... wróciła waga i apetyt...... i dzisiaj czuje sie już elegancko... To jedno z moich najgorszych doświadczeń wogóle w Czasie mojego CU ale jednak sie udało... co prawda leczyłem się ponad 2 lata na depresje ale życię zupełnie zmieniło kolory..... do grudnia tego roku bo znowu mam zaostrzenie ale tym razem tylko jelita..żadnych stanow lękowych

Wydaje mi sie że w sterydy jednak mogly tak podziałać i tak tez twierdzili lekarze... pierwszy raz w zyciu mialem jakieś ataki lęku... w domu ok..praca super..dziewczyna ekstra..wszystko git i nagle szok... :/

Psychiatra jest wydaje mi sie jedynym słusznym rozwiazaniem w takich sprawach... do dzis jest to sliski temat ale leje na to...

Pozdrawiam i zyczę powodzenia :)))

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: co robić z lękiem?

Post autor: Cinimini » 15 lut 2011, 17:26

tatuaz1983, mam podobnie, no może nie mam napadów lęku, ale serce mi wali, tętno 130 i ciągłe myślówy o tym co złe. Kładę się spać, chcę sobie wizualizować zdrowe jelito, a ja mam wciąż przed oczyma zdjęcia stomii... Póki co pomagam sobie Sulpirydem, mam nadzieję, że ten stan nie posunie się dalej...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
tatuaz1983
Debiutant ✽
Posty: 26
Rejestracja: 13 lut 2011, 12:15
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Kaszuby
Kontakt:

Re: co robić z lękiem?

Post autor: tatuaz1983 » 15 lut 2011, 18:24

Cinimini

Najważniejsze to zająć czymś swoje myśli ...ale nie jest to proste...głębokie wdychanie świeżego powietrza czasem mi pomagało ale nie leczyłem sie jeszcze wtedy na depresje to było z początku... kiedys lekarka mi powiedziała że jak mam przyspieszony puls i zaczynaja sie lęki... to mam wstrzymac na chwile powietrze, puścić i powiedzieć "he.. no widzisz..nic się nie dzieje z Tobą..wracasz do normalnego oddychania ...to tylko Twoja psychika":| To jednak nic na dłuzszą metę nie dawało... najgorzej w nocy właśnie zdarzalo się że jezdziłem na przychodnie po nocach z moim wymyślonym "zawałem"

Trzeba działac w miarę szybko :/ bo potem to nie dość że masz Jelita zawalone to jeszcze się Innymi świnstwami trujesz... trzeba pozytywnie się nastawiac...wkoncu gdybym miał jakis zawał to bym sam nie wsiadł do samochodu i nie dojachał do lekarza ;)

annafeliks072
Debiutant ✽
Posty: 3
Rejestracja: 10 lut 2011, 10:09
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: co robić z lękiem?

Post autor: annafeliks072 » 15 lut 2011, 21:57

Dzięki - naprawdę rozśmieszyliście mnie pozytywnie do łez.

Ja już tez miałam oszalałe tętno i przynajmniej z 5 zawałów, ale lepiej mi jak o tym napisaliście. Jeszcze nie dzwoniłam po karetkę, ale już byłam blisko. Ciekawe co oni o takich myślą...

Rano po takiej nocy dom jest wylizany, obiad zrobiony, pranie wysycha, prasowanie jak ta lala, jednym słowem same pozytywy. Chyba nawet nie powinnam się Wam była poskarżyć.

Ja natomiast potem śpię w autobusie do pracy i takie tam.

Ja się nigdy nad sobą nie użalałam, tak się zawsze starałam być twarda, zresztą życie miałam ostatnimi czasy hardcorowe i myślę że CU na własne życzenie. Początkowo bagatelizowałam tę przypadłość, ale jak po raz pierwszy mnie dopadło i ledwo się wylizałam, nagle spanikowałam. Nawet nie będę nic pisać.

Teraz nie mogę się tak naprawdę wylizać z tych dużych sterydów (14 miesięcy), no i trochę jestem tym zgnębiona. A biologicznych brać nie mogę.

No dobrze popytam z tymi lekami, byle były jakieś takie nieżrące. :wink:

Ania

[ Dodano: 15-02-2011 ]
obyty.z.cu,

Ekspercie kochany,

a może byś tak coś mi wyjaśnił z tymi sterydami, może coś wiesz, czego my nie wiemy, może wiesz jak neutralizować wpływ sterydów - pić coś, jeść mniej - takie tam proste metody.

Ja wiem jak człowiek wygląda i czuje się kiedy go napada wiele różnych spraw i chorób - nie tylko jedna. Staram się tylko pozytywnie myśleć i mówić - to chyba dobrze i nic płytkiego, ani powierzchownego w tym nie ma. Ja się już w życiu wygrzebałam z dużo gorszej kabały.

Po prostu boje się tych leków "psycho-delicznych" bo wiem jak działają, dlatego się tak bronię. Mam zaostrzenie raz w miesiącu i wież mi, że nie wiem na ile mi sił starczy, a tak lubię życie. :roll:


Ania
Anna Feliks

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7755
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: co robić z lękiem?

Post autor: obyty.z.cu » 17 lut 2011, 16:59

annafeliks072 pisze:obyty.z.cu,

Ekspercie kochany
hm...milo ze kochany :wink: ,a ekspert to tylko forumowe okreslenie za ilosc pisanych postow,znaczy staz forumowy :oops:
annafeliks072 pisze:może wiesz jak neutralizować wpływ sterydów - pić coś, jeść mniej - takie tam proste metody.
tak naprawde to kazdy lek dziala na miejsca chorobowe,ale i czasami ma skutki uboczne,tyle,ze bez tych sterydow choroba sie roszaleje i wtedy to dopiero jest jazda na maksa.
Mi sie wydaje,ze te "efekty uboczne" nie poparte twardymi faktami,typu badanie lekarskie jest ciutke "przekoloryzowne" przez niektorych,ale to moja obserwacja.
Najwiecej to na to pomaga "zdrowienie" w ogolnym pojeciu,tzn.steryd zbija stan zapalny,poprawia sie ogolny stan chorego,a co za tym idzie i jego psyche.
Biorac leki masz wierzyc ze on pomaga,a nie martwic sie na co jeszcze szkodzi.
:oops: przynajmniej ja tak mysle.
annafeliks072 pisze:Po prostu boje się tych leków "psycho-delicznych" bo wiem jak działają, dlatego się tak bronię
Kazdy sie boi,ale od lekarza specjalisty (psychiatra) zalezy jaki zapisze lek,twoja obserwacja jak dziala i rozmowa z lekarzem powinna zagwarantowac tobie maksymalne dzialanie bez jakis skutkow ubocznych,to nie te czasy gdy takie leki zamulaly organizm i "psuły" nam psychike.
Biore takie leki i nie zauwazam zadnych negatywnych skutkow,jezdze autem,czytam ze zrozumieniem :wink: wiec nie rozumiem takich negatywnych "przewidywan",no chyba ze mialas zle leki i dzialaly nie tak jak powinny.

Kiedys bylem pracocholikiem,to straszne uzaleznienie,wtedy nic sie nie liczylo,nic nie bylo wazne,tylko praca,ona nakrecala,tłumaczyla wszystko,a co bylo na jej drodze bylo złe i niezrozumiale wiec ...nieistotne.
Z czasem zrozumiesz ze tak naprawde to trzy rzeczy sie licza:
zdrowie,milosc, i .....
ech.... pisalem ,pozwol innym sobie pomoc,znaczy pomysl ze innym zalezy na tobie ,wiec chociaz ich wysluchaj i pomysl czy czasem niemaja choc ciutke racji.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

monika1985
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 13 cze 2011, 08:30
Choroba: nie ustalono
województwo: opolskie
Lokalizacja: opole
Kontakt:

Re: co robić z lękiem?

Post autor: monika1985 » 23 sty 2012, 15:32

U mnie psycholog nie zdał egzaminu. Z resztą zaliczyłam ich dwóch. Jeden stwierdził że nie mam problemu. Drugi z miejsca ocenił że moje bóle stawów i biegunki to objawy somatyczne co bardzo zbulwersowało lekarza rodzinnego i delikatnie mówiac wyśmiał psychiatrę twierdząc że bagatelizuje objawy i wciska nie dokładnie przebadanemu pacjentowi ciemnotę. Kilka zawałów też przeżyłam. Dzisiaj się z tego śmieję ale wcale wesoło nie było. Z resztą nadal mam dni gdzie nic mi się nie chce i mam wrażenie że faktycznie moje objawy są czysto somatyczne. Brałam hydroksyzynę doraźnie. Lorafen w gorsze dni i ah... czego ja nie brałam . Aż wstyd się przyznać. Czasami dziwię się że chodze po tym swiecie

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”