Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
vvanka
Debiutant ✽
Posty: 38
Rejestracja: 20 lut 2011, 19:33
Choroba: IBS
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: vvanka » 24 lut 2011, 15:29

Witajcie ponownie kochani :) Gdy byłam na wizycie u mojej lekarki rodzinnej z wynikiem kolonoskopii powiedziała, że NZJ bierze się od podłoża psychicznego. Pytała czy jestem nerwowa itd. Wystawiła skierowanie do dr Nowaka od leczenia nerwic. Dziś o 18 mam pierwszą wizytę i nie wiem czego się spodziewać. O co może pytać i w ogóle czemu ma mi to pomóc na jelita. Napiszcie kochani, kto miał już takie spotkanie :wink:

Awatar użytkownika
vvanka
Debiutant ✽
Posty: 38
Rejestracja: 20 lut 2011, 19:33
Choroba: IBS
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: vvanka » 24 lut 2011, 15:53

Hej Zenobius :) dziękuję za odpowiedź. Nigdy u psychologa nie byłam, to moja pierwsza wizyta dlatego troszkę się stresuję. Dużo ostatnio miałam nerwowych sytuacji, ogólnie to jestem nerwowa, szybko się denerwuję itd. Kilka rzeczy miałam w życiu nie przyjemnych, które do dziś nie dają mi spokoju, więc myślę, że może po wizycie jakoś się z nimi rozliczę. Na pewno poczytam ten dział, dzięki :wink:

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: Ania406 » 24 lut 2011, 16:06

vvanka, zakładam, że dr Nowak jest psychiatrą?
Nie masz się czego obawiać :) Pogadasz sobie trochę i zobaczysz co dalej.
Tylko nie daj sobie od razu wlepić leków - jedna wizyta to stanowczo za mało, a bywają lekarze, którzy idą na farmakologiczne skróty.
Mam nadzieję, że ta wizyta okaże się owocna ;)
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Awatar użytkownika
vvanka
Debiutant ✽
Posty: 38
Rejestracja: 20 lut 2011, 19:33
Choroba: IBS
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: vvanka » 24 lut 2011, 16:08

Ania406 leków na pewno sobie nie dam, bo mój stan jest dobry, dużo się uśmiecham i ogólnie od 2 dni mam takie miłe dni. Nie wiem czy doktor jest psychiatrą czy psychologiem. Moja lekarka powiedziała tylko, dr Nowak :) także dowiem się dzisiaj. Na pewno napiszę wieczorem aby inni wiedzieli jak wizyta przebiegała. Może komuś się jeszcze przyda :)

[ Dodano: 25-02-2011 ]
jak obiecałam piszę co u psychiatry, może komuś się to przyda kiedyś. Sesja trwała godzinę, pytał mnie o całe życie, bardzo szczegółowo. Musiałam sobie przypomnieć moment od pójścia do przedszkola, aż do dnia wczorajszego, łapał mnie za słówka, pytał o relacje ze wszystkim co się rusza :wink: hehe .. było troche śmiesznie, bo uważam się za normalną osobę, a doktor na końcu stwierdził "ma Pani nerwicę" ... jakoś nie chciałam do siebie tego przyjąć, robiłam głupie uśmieszki, [bo tak reaguję na stres]. Zaproponował dalsze leczenie u Pani psycholog oraz leki. Zgodziłam się bo co innego mi pozostało... :smutny:

Pozdrawiam

P.s pytałam po co te leki, że można najpierw bazować na samych psychoterapiach, ale stwierdził, że same spotkania dadzą tylko 50%, a spotkania plus tabletki wychodzą zawsze na korzyść i szybciej z tego wyjdę. Dostałam Citabax 20, narazie mam brać pół tabletki na dzień, także zobaczymy ;/

Unknown
Początkujący ✽✽
Posty: 441
Rejestracja: 29 sie 2008, 23:08
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: ...

Re: Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: Unknown » 26 lut 2011, 14:41

vvanka, a czy lekarz psychiatra powiedział, jaki to rodzaj nerwicy?
How does it feel
To be on your own
With no direction home
Like a complete unknown
Like a rolling stone?

Awatar użytkownika
Ala57
Aktywny ✽✽✽
Posty: 873
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:19
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Koszalin

Re: Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: Ala57 » 26 lut 2011, 15:03

Nie wiem nie znam się ale w leki na nerwicę nie wierzę.Bylo to wprawdzie wieki temu ale nie ma to wpływu.Moja sąsiadka doprowadziła się do stanu nerwicy maniakalno-depresyjnej.Przez 3 lata nie wychodziła w ogóle z domu ,łapały ją ataki kiedy siniała dostawała drgawek i takie tam.Zaczęła sie leczyć na oddziałach dla nerwicowców w różnych szpitalach-była niewielka poprawa bo tabletki tłumiły reakcje,skutki a problem dalej istniał.Dopiero jak trafiła do Kliniki Psychiatrycznej we Wrocławiu gdzie nie dostała nawet wit.C a brala udział w psychoterapii zbiorowej i indywidualnej itp.kobieta wróciła do siebie.Ja spróbowałabym najpierw tych 50%a tabletki zostawiła ewentualnie na wypadek "w"

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: Ania406 » 26 lut 2011, 15:17

vvanka, uważałabym z tabletkami - tak jak pisałam wcześniej, stawianie diagnozy i wciskanie po pierwszej wizycie tabletek, nie świadczy dobrze o psychiatrze.
Idź do psychologa, zobacz jaki będzie efekt. Nie daj się nafaszerować zanim się nie dowiesz co tak naprawdę się dzieje.
Mam w rodzinie osobę, która leczenie nerwicy zaczęła z lekami. Przez lata leki się zmieniały, a nerwica pogarszała. Ta osoba ma zniszczony organizm i nerwicę większą niż miała.
Nie chcę Cię straszyć, ale równiez jako terapeuta uważam, że farmakologia to ostateczność, kiedy terapia nie daje rezultatów, bo ciało nie może się wyciszyć.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: obyty.z.cu » 26 lut 2011, 16:09

Ania406 pisze:vvanka, uważałabym z tabletkami - tak jak pisałam wcześniej, stawianie diagnozy i wciskanie po pierwszej wizycie tabletek, nie świadczy dobrze o psychiatrze.
no nie wiem...
Jesli by nic nie zapisał to byłby lepszym lekarzem ?
Pewnie wtedy byłyby opinie ,ze nic nie jest wart ,bo ...itd.
Citabax to dobry lek,a dawka nie jest "przytłaczajaca".
Nie zawsze jest tak,ze pierwszy lek będzie od razu trafionym,być może trzeba będzie zmieniać go,trzeba być cierpliwym i oczekiwać pozytywnych efektów.!
Trzeba czasem łaczyć leki z psychoterapia.
Ala57 pisze:Nie wiem nie znam się ale w leki na nerwicę nie wierzę
Nerwice to też jednostki chorobowe podlegajace leczeniu,farmakologicznemu też.
Przecież wszyscy tu wiemy,że nerwy to chyba nasz największy wróg w chorobie,
to one sa najczęściej przyczyna zaostrzeń.
Swoją droga wielu tu doradza idż do lekarza,a póżniej teksty,"zły lekarz bo zapisał leki".
Psycholog prowadzi terapie,a lekarz ją wspomaga farmakologicznie.
Poza tym dawno mineła juz epoka lekow "przymulających".
Dobra psychoterapia wymaga czasu,niekiedy miesiecy,lat,a w tym czasie co ?
Czekać na cudowne wyleczenie ?
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Ala57
Aktywny ✽✽✽
Posty: 873
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:19
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Koszalin

Re: Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: Ala57 » 26 lut 2011, 18:12

obyty.z.cu, moja 80-letnia mama jest od ok50 lat na lekach ,na uspokojenie,na sen itp.widzę co się z nią dzieje.Zaczęło się od przypadłości onkologicznej sprawa została wyleczona 30 lat temu ale został strach,jestem pewna,że gdyby ktoś wytłumaczył wtedy i co jakiś czas teraz przypomniał zjadałaby 5tyś tabletek mniej,tabletek,ktore pozwoliły jej zasnąć ale nie usunęły źródła problemu.Nikt nawet nie spróbował :smutny: Kiedy pod wpływem ogromnego stresu, tłumienia emocji dostałam zapaści stary kardiolog nie dał mi tabletki na uspokjenie tylko powiedział"dziecko jak chcesz żyć naucz się ,ze czasem trzeba pieprznąć ręką w stół a nie pod niego wchodzić"
Sądzę,że jeśli poznamy ,dzięki psychologom psychiatrom,terapeutom mechanizmy jakie powodują nami.jeśli ktoś pomoże nam choć trochę nad tym zapanować to może nie trzeba się będzie faszerować lekami,których i tak jemy mnóstwo.Przecież nie ma leków bez działań ubocznych.Nie twierdzę,że leki są niepotrzebne ale jestem pewna ,że należy unikać ich jeśli jest to możliwe

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: Ania406 » 26 lut 2011, 18:19

obyty.z.cu, dla mnie psychiatra, który po jednej godzinnej konsultacji stawia diagnozę i zapisuje leki, nie jest specjalistą, do którego miałabym zaufanie. Nie twierdzę, że ten lekarz jest złym specjalistą, bo tego nie moge wiedzieć, ale dla mnie przepisywanie leków na nerwicę po jednej sesji- to trochę za szybko. Zwłaszcza, że nerwice często mogą być połączone z problemami neurologicznymi i krążeniowymi i to też należy zbadać zanim się cokolwiek przepisze.
Ja diagnozując problemy swoich podopiecznych nigdy bym nie postawiła jednoznacznej diagnozy po godzinnej sesji. Nie robią tego również znani mi psychiatrzy czy psycholodzy.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: obyty.z.cu » 26 lut 2011, 19:34

Ala57 pisze:tabletek,ktore pozwoliły jej zasnąć ale nie usunęły źródła problemu
gdyby nie tabletki "na spanie" spedzałbym noce w wc !!
I to od kilku lat ... wiec nie mów mi ,że te tabletki niosa tylko zło.
Tak mam szanse troche noca zregenerowac organizm,dać szanse jelitom.
Ala57 pisze:stary kardiolog nie dał mi tabletki na uspokjenie tylko powiedział"dziecko jak chcesz żyć naucz się ,ze czasem trzeba pieprznąć ręką w stół a nie pod niego wchodzić"
!!
Wiesz co.... żeby sie wyleczyć to ja pieprznąłem prace, straciłem kupe kasy,zdrowia...
bo mi tak mądrzy" doradzili....i guzik to dało.
Gdybym wtedy wiedział co wiem teraz,nie szukałbym ... ech..poszedłbym do psychiatry i wziął leki i wierzyłbym,ze mi pomogą,jak nie te to inne.
Mogłbym dalej pracować.
Te tabletki pozwalają żyć,uczyć się,odzyskać wiare w siebie, itd....
Jak mozna tu pisać,ze tabletki tylko szkodzą.
Pewnie lepiej siedzieć w kacie i płakać ,czekając na nastepna wizyte u psychologa.
Ania406 pisze:Ja diagnozując problemy swoich podopiecznych nigdy bym nie postawiła jednoznacznej diagnozy po godzinnej sesji. Nie robią tego również znani mi psychiatrzy czy psycholodzy.
Będąc kiedys w sanatorium w Lądku mialem okazje posluchac wystąpienia młodej psycholog,która 60 letniemu murarzowi mówiła, ze zeby znależć prace to musi się wiecej postarać.
Na pytanie,a co on ma robić,kiedy nic innego nie umie procz swego zawodu,a zdrowia do biegania na rusztowanich to już nie ma => uslyszał:
ja tu nie jestem od znajdowania pracy,ja tu jestem od terapii...

Doradzajac innym warto jednak nie dołować ich.
Jak sie ma biegunke, to bierze sie leki i tyle. !!
Jak lekarz specjalista przepisał lek,to widać uważał ,ze na ten czas jest on potrzebny.
Być moze,kiedy terapia u psychologa zacznie działać leki będą odstawione.

Sorki za przydługi post,troche emocjonalny....
ale czasem może warto sie zastanowić,ze te posty są czytane przez wielu.
A co będzie ,gdy ktoś przepisanego leku przez specjaliste lekarza nie weżmie,bo tak mu doradzono na forum?
A jak sie stanie nieszczęscie ?
Wtedy nie będzie odpowiedzialnych, bo przecież będzie za póżno ...ech ludzie..
Psychika to nie matematyka.... to delikatna materia.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Ania406
Doświadczony ❃
Posty: 1354
Rejestracja: 02 cze 2008, 23:22
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Znienacka

Re: Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: Ania406 » 26 lut 2011, 19:55

obyty.z.cu, nie denerwuj się, proszę.
Nikt nie twierdzi, że leki w ogóle nie są potrzebne. Ale w sytuacji po jednej wizycie- moim zdaniem nie ma jeszcze wskazań. Terapia, badania i dopiero leki, jeśli jest potrzeba.

A to, że pani psycholog była idiotką - cóż, przykre i współczuję ludziom, którzy do niej trafią.
Niestety w każdym zawodzie znajdzie się jakiś patałach- czy to elektryk, czy lekarz, nie ma reguły, a wiek nie jest wyznacznikiem posiadanych predyspozycji i kwalifikacji, bo osoba 30-letnia może mieć lepszy staż pracy niż osoba 40-letnia- to działa różnie.
Care for life and physical health, with due regard for the needs of others and the common good, is concomitant with respect for human dignity.

Unknown
Początkujący ✽✽
Posty: 441
Rejestracja: 29 sie 2008, 23:08
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: ...

Re: Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: Unknown » 26 lut 2011, 20:10

Ala57 pisze:Sądzę,że jeśli poznamy ,dzięki psychologom psychiatrom,terapeutom mechanizmy jakie powodują nami.jeśli ktoś pomoże nam choć trochę nad tym zapanować to może nie trzeba się będzie faszerować lekami,których i tak jemy mnóstwo.
Do tej pory też tak uważałam i w sumie nadal tak twierdzę. Najtrudniejsze jest jednak to, że teoria i praktyka nie zawsze idą z sobą w parze :( Można wiedzieć dużo, ale często dzieje się tak, że trudno odnieś tę wiedzę do własnej sytuacji. Choćby nie wiem, jak irracjonalne nam się wydawało takie celowe ignorowanie zdroworozsądkowych przesłanek. I w tym tkwi największy problem.

W sumie jakoś pocieszyło mnie to, że wielu z Was ma doświadczenia, które udowadniają, że bez leków można się obejść.
How does it feel
To be on your own
With no direction home
Like a complete unknown
Like a rolling stone?

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: obyty.z.cu » 26 lut 2011, 20:12

Ania406 pisze:Ale w sytuacji po jednej wizycie- moim zdaniem nie ma jeszcze wskazań.
hm... znaczy jestś lekarzem,ze tak stwierdzasz ?
vvanka pisze:Sesja trwała godzinę, pytał mnie o całe życie, bardzo szczegółowo. Musiałam sobie przypomnieć moment od pójścia do przedszkola, aż do dnia wczorajszego,
wg mnie to lekarz wykazał sie dużą starannościa....

no dobra..koniec dla mnie tematu.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3117
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: deth » 26 lut 2011, 20:22

Unknown pisze:W sumie jakoś pocieszyło mnie to, że wielu z Was ma doświadczenia, które udowadniają, że bez leków można się obejść.
pewnie, ze mozna - ale po co ? mozna brać leki i samemu dojść do wniosków - co w naszym zyciu trzeba poprawic - by było lepiej
mam przykłady nieudanych psychoterapii - nie ze swojego zycia- ale z zycia innych znanych mi osób - za to musi sie zabrać naprawde dobry specjalista - a nie tylko taki, ktory tak mniema - nie każdy "terapeuta" - to fachowiec - ja wybierajac terapeute - chyba kierowałbym sie jego wiekiem - ja no ino :P

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”