Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Unknown
Początkujący ✽✽
Posty: 441
Rejestracja: 29 sie 2008, 23:08
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: ...

Re: Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: Unknown » 26 lut 2011, 20:26

deth pisze: ja wybierajac terapeute - chyba kierowałbym sie jego wiekiem - ja no ino
Deth, czyli jakie kryterium byś przyjął? Im starszy, tym lepszy, bo ma większe doświadczenie. Czy może lepiej, jeśli ktoś w Twoim wieku, bo lepiej poprowadzi rozmowę i będzie bardziej zorientowany w problematyce Ciebie dotyczącej?
How does it feel
To be on your own
With no direction home
Like a complete unknown
Like a rolling stone?

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3117
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: deth » 26 lut 2011, 20:34

zdecydowanie doświadczeniem - człowiek, któremu dyplom (taki czy ów) daje prawo rozbabrania życia i małej umiejętności na jego poskładanie - jest mało wiarygodny. nie wiem - taki mam przykład zły akurat, ale doświadczenie pozwała jakoś łagodniej spojrzeć na problem - jakby nie było w tej delikatnej sferze - nie wszystko da sie uleczyć

Awatar użytkownika
Ala57
Aktywny ✽✽✽
Posty: 873
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:19
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Koszalin

Re: Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: Ala57 » 26 lut 2011, 20:45

obyty.z.cu, chyba się trochę zagalopowałeś nikt nie odradza naszej koleżance by sobie pomogła
,nikt ,ja to nawet parokrotnie podkreśliłam, nie uwaza,że leki nie są dla ludzi.Chyba,też trochę przeceniasz naszą rolę w sensie piszący na forum.Dlaczegovvanka,ma nas traktować jak wyrocznie.Sądzisz,że przestanie chodzić do lekarza bo my tu jesteśmy?My dzielimy się swoimi doświadczeniami,przedstawiamy różne spojrzenia na problem,często bardziej sobie pomagamy,wyrzucając problemy z siebie,niż innym.
Podając przykład kiepskiego psychologa potwierdzasz tylko,ze nie należy opierać się na jednej opinii,pewnie w sprawie jelit też zmieniłeś niejednokrotnie lekarza.Prawda?
Mnie rada kardiologa bardzo przypadła do serca wolę wykrzyczeć co mi leży na sercu niż "uspokoić"
tabletką ale podkreślam -ja tak wolę i mi to pomaga i jest to jakiś sposób.Inni radzą sobie jak potrafią a może spróbują zrobić tak jak ja i to im pomoże dlatego o tym piszę.Jesteśmy istotami rozumnymi i nie przyjmujemy bezkrytycznie wszystkiego co czytamy do natychmiastowego wykonania.

Awatar użytkownika
vvanka
Debiutant ✽
Posty: 38
Rejestracja: 20 lut 2011, 19:33
Choroba: IBS
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: vvanka » 09 mar 2011, 15:10

Odpisuję późno bo nie zauważyłam, że mój post stanie się takim miejscem dyskusji. Więc tak; biorę ten Citabax 20, od soboty miałam zwiększyć dawkę do całej tabletki. Jutro mam jakiś test psychologiczny, jak ktoś go miał niech napisze parę słów, o co w nim chodzi :?: . Po teście będę się umawiać na spotkanie z psychologiem, gdyż zaproponowano mi psychoterapię. Również 17 marca mam spotkanie z psychiatrą, który przepisał mi leki, chce się spotkać, porozmawiać, jak się po nich czuję oraz widzieć wynik z testu. To tak parę słów o tym co u mnie.

Teraz coś o samopoczuciu... pierwsze 3 dni gdy brałam po pół tabsy, działało na mnie wyciszająco, wręcz z nikim nie rozmawiałam, byłam otępiała. Minęło od 4 dnia kiedy prawdopodobnie tabsy sie przyjęły. Zauważyłam już normalne moje samopoczucie, a wręcz 6 dnia, na nowo zdenerwowanie, wszystko mnie wkurzało, zaczęłam podnosić głos w domu. 9 dnia zaczęłam brać 1 tabsę, znów wyciszenie, otępienie, niechęć do rozmowy z kimkolwiek. [rodzice dostają szału gdy jestem 'niemową']. Dziś znów zauważyłam, że wszystko wkoło mnie zaczyna denerwować. Nie wiem czy te leki nie pomagają czy co. Lekarz powiedział ze od 4tygodnia brania, dopiero one zaczynają skutkować na organizm i mogę zauważyć zmiany poprawy nerwowości. Także zobaczymy.

Lekarz stwierdził nerwicę, mówiąc że fachowo nazywa się to "zespół lękowy" czy coś takiego, coś z lękiem. Nie wiem dokładnie dlaczego lęk, gdyż ja się niczego raczej nie boję.

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: Natalka » 09 mar 2011, 16:41

vvanka pisze:Nie wiem czy te leki nie pomagają czy co
vvanka pisze:Lekarz powiedział ze od 4tygodnia brania, dopiero one zaczynają skutkować na organizm i mogę zauważyć zmiany poprawy nerwowości.
no i widzisz, sama sobie na pytanie odpowiedziałaś :wink:
vvanka pisze:"zespół lękowy" czy coś takiego, coś z lękiem. Nie wiem dokładnie dlaczego lęk, gdyż ja się niczego raczej nie boję.
objawem może być właśnie rozdrażnienie, nerwowość, to nie tak prosto, że czegoś się boisz, a może zamartwiasz się za nadto różnymi sprawami?
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
vvanka
Debiutant ✽
Posty: 38
Rejestracja: 20 lut 2011, 19:33
Choroba: IBS
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: vvanka » 09 mar 2011, 19:27

Natalka moje objawy to, że każda pierdoła mnie denerwuje. Jade autem, ktoś mi zajedzie drogę-zła. W domu rodzice coś żartują ze mnie-zła. Siostry wesele-zła. WSZYSTKO dosłownie wyprowadza mnie z równowagi. Nie wiem co doprowadziło mnie do takiej sytuacji. Przeżyłam kiedyś pewne załamanie i możliwe, że ono tak wpłynęło na mnie. Ty także się leczyłaś ?

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Pierwsza wizyta u doktora od leczenia nerwic

Post autor: Natalka » 09 mar 2011, 22:40

Nie leczyłam się. Od dawna interesuję się tym działem medycyny i tak czytam różne książki i artykuły.
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”