Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra?

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra?

Post autor: Coralie » 16 maja 2011, 15:38

Nie było mnie trochę ;) Nie mogłam się dostać do swojego konta :evil:

W tym czasie chodziłam właśnie na terapię, którą jutro kończę. Powiem Wam, że bardzo mi pomogła a moje jelita są o dziwo totalnie spokojne :shock: Od początku terapii do teraz miałam może z 2 gorsze dni (ale tak to jest jak się pójdzie do kfc ;)). Zawsze w czasie sesji na uczelni miałam totalny rozkład flaków i miesiąc dochodziłam do siebie a teraz ani w trakcie ani po sesji nie było latania ani razu :!:
Czyżby to znaczyło, że jednak IBS? :roll:
A cała terapia była na koszt NFZ. Polecam.
New beginning :)

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra?

Post autor: Natalka » 16 maja 2011, 15:59

Coralie pisze:Czyżby to znaczyło, że jednak IBS?
a dlaczego tak? przecież w NZJ psychika również ma bardzo duże znaczenie.
Dobrze, że terapia Tobie pomogła, niech to będzie dobry przykład dla innych szukających takiej pomocy, ale obawiających się jej :wink:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra?

Post autor: Cinimini » 16 maja 2011, 17:04

Coralie pisze:A cała terapia była na koszt NFZ. Polecam.
Jak to załatwiłaś? Ja w czwartek mam wizyte u psychiatry...zobaczymy co tam się dowiem ciekawego...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
dariah4
Aktywny ✽✽✽
Posty: 634
Rejestracja: 27 gru 2010, 10:38
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra?

Post autor: dariah4 » 16 maja 2011, 20:21

Też czasami myślę, że przydałby mi się jakiś psycholog...
Leki: Asamax 500 4x2

" [...] twoje blizny są twoją siłą."
Paul Coelho

Awatar użytkownika
Justysia90
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 15 wrz 2010, 14:06
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: dęblin
Kontakt:

Re: Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra?

Post autor: Justysia90 » 16 maja 2011, 23:12

dariah4 pisze:Też czasami myślę, że przydałby mi się jakiś psycholog...
tez tak czasem mysle
musisz zdać sobie sprawę z tego, że nie będzie łatwo. musisz nie dawać za wygraną i walczyć do samego końca. musisz pokazać kto nosi tu obcasy.

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra?

Post autor: Coralie » 17 maja 2011, 22:59

Cinimini pisze:
Coralie pisze:A cała terapia była na koszt NFZ. Polecam.
Jak to załatwiłaś? Ja w czwartek mam wizyte u psychiatry...zobaczymy co tam się dowiem ciekawego...
Załamanie nerwowe => psychiatra => leki + skierowanie na psychoterapię. Właściwie nic nie musiałam załatwiać, nawet nie zobaczyłam tego skierowania, po prostu kazali mi przyjść o danej godzinie na spotkania kwalifikujące do terapii. Na początku podchodziłam do tego bardzo sceptycznie, ale powiedziałam sobie, że przejdę to do końca i ewentualnie dopiero będę narzekać. No i nie narzekam, chociaż powiedzmy sobie szczerze, to nie odejmuję problemów w jakiś cudowny sposób ;)

Ale patrząc na to w jakim byłam stanie w grudniu, to teraz jestem innym człowiekiem.

No i jakbym miała za to płacić, to pewnie by mnie szlag trafiał, bo niektóre spotkania tak naprawdę nic nie zmieniały w moim życiu, to jest proces, a tak jakbym miała zapłacić powiedzmy 100zł za spotkanie, gdzie właściwie nic się nie stało, to bym się pewnie niecierpliwiła, znając mnie :)
New beginning :)

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra?

Post autor: Alutka86 » 17 maja 2011, 23:03

Coralie pisze: Ale patrząc na to w jakim byłam stanie w grudniu, to teraz jestem innym człowiekiem.
Świetnie, że dałaś radę i się nie poddałaś. :)
A właśnie długo Cię nie widziałam.. :neutral:
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra?

Post autor: Cinimini » 17 maja 2011, 23:41

Coralie, myślałam, że psychoterapia to wyłącznie prywatna, a jeśli już z NFZ to np. dla DDA. No, to dobra wiadomość, bo mnie najbardziej koszt zniechęca, a tak może bym sie zakwalifikowała ;).
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra?

Post autor: Coralie » 18 maja 2011, 00:34

NFZ refunduje terapię wszystkim, którzy dostaną skierowanie, w sumie często się spotykam z tezą, że na NFZ nigdzie nie ma psychologów, nie wiem skąd się to wzięło. Ja nie jestem DDA ani uzależniona ani żaden inny dramat i mnie przyjęli :) Terapia grupowa u mnie w przychodni jest dostępna na NFZ nawet dla zdrowych osób (bez objawów depresji itd).
New beginning :)

Awatar użytkownika
biedronka24
Aktywny ✽✽✽
Posty: 663
Rejestracja: 09 wrz 2007, 21:02
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: podlaskie
Lokalizacja: białystok

Re: Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra?

Post autor: biedronka24 » 18 maja 2011, 18:20

Terapia jest refundowana przez NFZ. Można znaleźć informacje na stronach Oddziałów NFZ.
Salofalk 500 2 x 3 tabl., Contracid 40 mg, Telfexo 180, Cortare 250, Oxodil, Ventolin.

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra?

Post autor: Piciu » 18 maja 2011, 18:26

Coralie pisze:że na NFZ nigdzie nie ma psychologów
w mojej miejscowości jest ich sporo , lecz żadnego gastroenterologa o ironio...

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra?

Post autor: Coralie » 19 maja 2011, 14:35

Widzisz, ja mieszkam w półmilionowym mieście a i tak ciągle słyszę od ludzi "mnie nie stać na psychologa"...
New beginning :)

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra?

Post autor: Cinimini » 20 maja 2011, 00:38

Byłam dziś u pani dr ... Najpierw jak mnie zobaczyła uśmiechniętą to stwierdziła, że być może leczenie wcale nie będzie potrzebne. Jednak gdy zadawała kolejne i kolejne pytanie zaczęły wychodzić ze mnie moje 'tajemnice' - strach przed brakiem wc, nadwrażliwość, brak wiary w siebie itd. Koniec z końcem pani dr stwierdziła, że jeszcze mi leków nie da, bo one sa przeszkodą w zajściu w ciążę, ale skieruje mnie na psychoterapię. Najpierw była mowa o państwowej, ale ja powiedziałam wprost, że mnie nie stać. Pani dr okazała się na tyle miła, że obiecała 'wcisnąć' mnie w kolejkę do swojej koleżanki na psychoterapię w ramach NFZ. Wstępnie oceniła, że mój problem nadwrażliwości emocjonalnej wywodzi się ze strachu o mamę. Która od moich wczesnych dziecięcych lat często bywała w szpitalach, miała 6 operacji i ja jako dziecko żyłam w ciągłym strachu o nią... Nigdy o tym tak nie pomyślałam, a to przecież takie oczywiste - tak przecież było!.
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Coralie
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 12 lip 2010, 16:23
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: pomorskie
Lokalizacja: z piekła

Re: Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra?

Post autor: Coralie » 20 maja 2011, 12:48

No właśnie dzięki terapii wychodzą takie oczywistości, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia :) U mnie też tak było.

Powodzenia, Cini :)
New beginning :)

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Psycholog, psychoterapeuta, psychiatra?

Post autor: Alutka86 » 12 cze 2011, 18:26

wczoraj odbylam rozmowe ze swoim gastrologiem. zasugerowal mi, ze moj problem z uzyskaniem remisji moze miec podloze emocjonalne.. diiete trzymam skrupulatnie.. ale wlasnie mnie to zastanawia bo nie mam takiej nerwowki, ze nie wychodze z domu bo w poblizu nie ma wc. gdy sie zaczyna dopiero go szukam albo znajduje zastepstwo. ogolnie wypracowalam sobie tomiwisizm. nie wiem moze podswiadomie czegos sie boje czy cos. :neutral: czy waszym zdaniem psychoterapia jest wskazana. sami wiecie ze mam wesole usposobienie... no ale..
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”