Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Misia

Re: Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

Post autor: Misia » 08 mar 2006, 18:17

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Misia

Re: Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

Post autor: Misia » 08 mar 2006, 18:24

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

Post autor: ranka » 08 mar 2006, 18:50

recepta:zatkac nos i pic ciurkiem :mrgreen:
Obrazek

Misia

Re: Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

Post autor: Misia » 08 mar 2006, 18:55

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

Post autor: ranka » 08 mar 2006, 18:59

8O ja tak robie 8O
zatykam nos..inaczej sie nie da :wink:
Obrazek

Awatar użytkownika
inkaska
Aktywny ✽✽✽
Posty: 645
Rejestracja: 31 sie 2004, 10:55
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź, CU

Re: Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

Post autor: inkaska » 08 mar 2006, 20:10

co do magnezu polecam magnefar, a potas - kalipoz.....i trzymaj sie! zbliza sie weekend wiec czas pomyslec jak go milo spedzic z rodzina, przyjaciolmi.....mysle ze w Twoim przypadku 80% objawow to nerwica.....czlowiek wtedy potrafi w sobie odnalezc kazda chorobe.....tez kiedys tak mialam....raz trwalo to ok. roku, ciezko bylo bo codziennie mnie cos bolalo....do tego przyspieszone tetno......ani spac ani za dnia funkcjonowac.....ale uwierz ze to minie......bedzie dobrze zobaczysz!
cos byc musi do cholery za zakretem;)

hindus
Początkujący ✽✽
Posty: 62
Rejestracja: 28 lut 2006, 14:15
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: złotów
Kontakt:

Re: Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

Post autor: hindus » 09 mar 2006, 10:26

Misia - dzięki - juz przeczytałem i jak sie teraz zastanowie to niezłe jakja bo pierwsze słysze zeby pić płyny przed tym badaniem tzn kazali mi wypic 3 litry wody dzien wczesniej i dali jakies z rana paskudztwo słone - 2 buteleczki - wypiłem 5 litrów a i tak nie wyszło - nc nie jadłem i klapa - ale teraz sie wyczyszcze sam + to ci mi oni dadza w szpitalu i bedzie dobrze - przynajmniej mam taka dzadzieje. Dzieki wielkie :]

ranka - hej ;) nie to nei jest tak - ja wezme to co oni mi daja - wypiłem tamto swinstwo wypije i teraz tyle że chce sie jeszcze nim pojade do szpitala sam wycyscic i poprawie u nich i powinno byc git - jak sie wyczyszcze w domu to nic nie bede jadł i powinno cos dac jak oni mi poprawia :] jak piłem to co mi dali to było jakies słone + kwaśne ale co to było to nie wnikałem. Teraz jak bede jechał to odrazu pojade po dniu głodówki do szpitala na czyszczenie to nei bede musiał przezywac tej głodówki - bo dla mnei najgorszy był pierwszy dzien bez jedzenia - potem było z górki - tylko burczało z głodu ale juz nie czułem.

Misia - może i by mógł ale prawde mówiąc to nie chce sie z nim znowu widziec - do lekarza choć by rodzinnego to jej jeszcze moim zdaniem daleko skoro :) ostatnio znajomy pozedł bo miał bóle pleców i kręgosłupa to kazała mu smarowac uda jakis roztworem własnej konstrukcji :> zreszta ja swoje też u niej przeszedłem np wliczajać węża w żołądku :] ale pojde do innego moze mi zapisze jak go poprosze.

Zenobius - pojadło by sie czekolady oj pojadło ale nei koniecznie w takiej formie :]



Misia -
Skrajności: słone do wyrzygania i słodkie, też do wyrzygania! Nie mogą wymyślić czegoś neutralnego
Bo chyba nie wiedzą jak to smakuje co ich to moze interesowac :)
Bardzosz śmieszne. A potem sruu, z grubej rury, tez ciurkiem, a raczej fontanną!
Hindus, nie bierz sobie tylko tego do serca za bardzo, co my tutaj wypisujemy i postaraj się o te specyfiki do czyszczonka!
A czemu miał bym to brać do serca :) ciesze sie ze postujecie - postaram postaram.
a odnosnie sruuu to skąd ja to znam :) żeby to chociaz w domu było a nie u obcych gdzieś w szpitalu :/ ale nic to - cos za cos.

inkaska
co do magnezu polecam magnefar, a potas - kalipoz.....i trzymaj sie! zbliza sie weekend wiec czas pomyslec jak go milo spedzic z rodzina, przyjaciolmi.....mysle ze w Twoim przypadku 80% objawow to nerwica.....czlowiek wtedy potrafi w sobie odnalezc kazda chorobe.....tez kiedys tak mialam....raz trwalo to ok. roku, ciezko bylo bo codziennie mnie cos bolalo....do tego przyspieszone tetno......ani spac ani za dnia funkcjonowac.....ale uwierz ze to minie......bedzie dobrze zobaczysz!
nie chce żebyście mi tu tak wypisywali bo wole wiedziec najszczersze fakty ale takie posty mnie poprostu uszczesliwiaja, i też mam nadzieje ze będzie lepiej i że połowa moich objawów jest pod wpływem stresu - tez od kiey mi sie zaczęło to wszystk dziac ciagle se doszukuje nowych objawów - dzięki - takie posty budują :)

Chciałem jeszcze spytac o pare rzeczy bo nie wiem czy to prawda a zawsze mnie to troche uswiadomi : czy w przypadku takich chorób jak nieswoiste zapalenie jelit/a zawsze wystepuje reumatoidalne zapalenie stawów i jaskra badz inna choroba powodujaca utrate wzroku ?

Aha jezcze jeden bonus na pozegnanie - mój leakarz rodzinny dopóki mu nie powiedziałem nie wiedział co to jest crohn :| ale teraz znalazłem mysle bardzo dobrego - odrazu na wstepie po objawach - pomyslał o jelitach i teraz juz wiem że żołądek jest ok, teraz jelita, jak nic nie wyjdzie to jedziemy dalej.

Jeszce raz dzięki za zuzywanie stawów w dłoniach na posty ;)

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

Post autor: ranka » 09 mar 2006, 14:43

nie nie zawsze sa powiklania :wink:
jesli chodzi o ten plyn slony to ja mialam prawdopodobnie to samo....no i ja ladnie zareagowalam :wink: ale to kwestia osobnicza jak sadze :wink:
Obrazek

hindus
Początkujący ✽✽
Posty: 62
Rejestracja: 28 lut 2006, 14:15
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: złotów
Kontakt:

Re: Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

Post autor: hindus » 09 mar 2006, 15:03

hej - mam te wyniki - robiłem to 4 dni temu wiec nie było mozliwoci zeby z tym białkiem sprawdzic ale moze i to cos wiecej powie albo i nie bo nie wiem czy to nie to samo co w szpitalu

Krew obwodowa

Hematokryt 43.5%
Hemoglobina 15.0 g/100
Krwinki czerwone 3.74
Krwinki białe 6.0

OB po 1 godz. 11/26 mm (nie wiem cy dobrze to napisałem ale tak jest po ukosniku druga wartosc :|)

Mocz

kolor zółty
odczyn kwaśny
Cięzar własciwy 1008


białko (-)
cukier (-)
bilirubina (-)
ciała ketonowe (-)
urobilinogen (-)

krwinki białe : 2-4-6 wpw. i poj. zlepy. (czy jakos tak bo takie pismo w tym miejscu ze nei idzie sie rozczytac - napewno jest z__py)

tylko czemu o tych krwinkach białych napisali skoro o czerownych nie ma np wzmianki :| ?

cos z tym ob nie tak ? dzieki za czas.

ranka - heh kolejna dobra wiaomosc :] ufffff

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

Post autor: ranka » 09 mar 2006, 16:48

wszystko bardzo ładne tylko troszke za mało krwinek czerwonych...hmmm
jesli chodzi o krwinki biale w moczu to jest to norma a czerwonych moze po prostu nie masz ...to bardzo dobrze :wink:
OB tez norma a 26 mm to wynik maksymalny po prostu :wink:
Obrazek

Misia

Re: Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

Post autor: Misia » 09 mar 2006, 17:09

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

hindus
Początkujący ✽✽
Posty: 62
Rejestracja: 28 lut 2006, 14:15
Choroba: nie ustalono
Lokalizacja: złotów
Kontakt:

Re: Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

Post autor: hindus » 24 mar 2006, 08:08

Hej dobra jestem - wiec było tak ale pewnie jeszcze bedzie raz trzeba - po ostatnim niewypale bo jelito było niewyczyszczone napisali mi zebym poszedł po skierowanie do rodzinnego, na szczescie rodzinnego nie było a był jakis inny doktor na zastepstwie i dał mi skierowanie na kolono i powiedział ze to głupota ze mi nie powiedzieli wczesniej jak sie perzyszykowac i kazał mi 2 dni przed wyjazdem nic nie jesc tylko pic i zapisał espumisan - powiedział ze w duzych ilosciach pomoze :) pomogło. Pojechałem straszna głodówka a jeszcze na sali jacys kustosze i co chwila gadka co to dzisiaj na obid bedzie :] juz na miejsuc opowiedziałęm jak to nie wyszło ostatnio to siostra mi powiedziała w tajemnicy ze ona by mi dała wieksza porcje i ze bedzie mi trudniej ale nei bede musiał tego przechodzic za miesiac no wiec sie zgodziłem - dostałem potrójną porcje jakiegos płynu i co lepsze jeszcze mi to wymieszała z woda wiec było tego o wiele wiecej do wypicia :) obaliłem 4.5litra h2o :] w 2 godziny - powiedziała ze pieknie to robie ale mnie juz zaczynało normalnie naciagac od tego przepełnienia brzucha :] spytała mnie czy dam rade wiecej i powiedziaął ze jest wieksza szansa ze nei bedzie za miesiac wiec lepiej sie pomeczyc niz potem głodowac od nowa - wiec przyniosła mi - nie wiem czy wiecie jak to wyglada - termos cherbaty :\ wygladało to jak 5litrowy dzban - kazała wypic ile bede mógł - wypiłem cały od 10 rano kiedy dostałem ten srodek do 21 wieczorem mnie ganiało :) nastepnego dnia pojechalem na badanie koło 15 dali mi zastrzyk tak jak poprzednio - chyba rodzaj znieczulenia bo w głowie troche sie kreciło ale wszystko pamietam itd - pani doktor powiedziała do kolezanki ze czegos takiego jeszcze nei widziała :) ja sobie juz mysle ze znowu nie wyczyszczone a tu extra czysciutko - zero zanieczyszczen, rozmawaiełem sobie z panmi w trakcie badania i jak pani powiedziała ze juz po badaniu - jakies 15-20 minut jak sie potem okazało bo spr. o ktorej pojechałęm - to nie mogłem uwierzyc ze to juz - zero bólu - nic a nic - ja sie pytam czy to juz naprawde koniec a ona mówi patrz - i w prawym dole biodrowym gdzie sie konczy jelito grube mryga mi swiatełkiem ktore było widac przez skóre :] wyjeła obejrzała jeszcze czy nie ma przetok i szczelin w okolicy odbytu i powiedziała ze jest pieknie. Potem kazali mi sie połozyc i pospac. na wypis musze poczekac bo daja tylko w pon-sroda. Zapisali leki i jak dostane wypis to mam jechac z nim do tego chirurga co podejrzał crohna - tylko cos mi sie wydaje ze nie wiem ale czy powinni wziasc jakies próbki do badania ? powiedziała ze jelito jest ez zmian ze zwłaszcza sa nacieki w przypadku zapalen na poczatku jelia grubego a u mnie czysciutko ze hoho. zadnych zwezen w miejscach gdzie miewam bóle i zadnych zmian w tych obaszarach. Nie wiem co mam teraz robic - moze wzieli do badania odcinki ale byłem tak oszołomiony ze nie spytałęm - papiery przysla dopiero w przyszłym tyg ale powiem wam ze nawet w tym dniu przed badaniem miałem takie bulgoty jelit a nic nie jadłem nie piłem - pusty byłęm :| poprostu jak dotykałem brzucha to czułem tak jak by mi sie jelita ruszyły - w momencie przycisniecie bulgotanie i trzeszczenie - pierwszy raz tak miałem - moze to od tych srodkow ? co myslicie - musze jechac jeszce raz na badanie ? aha i jak myslałem ze strasznei schudłem to stanałem na wadze i mi wyszło 63kg - tyle co miałem rok temu - tylko czemu mi sie wydaje ze jestem chudszy na brzuchu :] ? hej - dzieki za odpowiedzi.

justysia
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 02 mar 2006, 03:11
Choroba: CD
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

Post autor: justysia » 24 mar 2006, 13:25

Cześć :)

To naprawdę pięknie, że pięknie to robisz :lol: he he, fajna pielęgniarka :wink:
I trafiło Ci się fajnie podczas badania ... Niby takie znieczulenie to standard, ale ja mogłam sobie tylko pomarzyć - nie dostałam nawet w łeb żeby nie myśleć :| no i pogadałeś sobie, i to światełko :D ... A ja się czułam jak jakiś przedmiot, do którego nie ma sensu się odzywać - a przynajmniej nie miło...

hindus pisze:musze jechac jeszce raz na badanie ?
Chyba Ci się to zaczyna coraz bardziej podobać :wink: he he - poczekaj na wyniki.

hindus pisze:tylko cos mi sie wydaje ze nie wiem ale czy powinni wziasc jakies próbki do badania ?
A próbki zapewne wzięli.

Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością, aż napiszesz co tam Ci wyszło :)
W życiu piękne są tylko chwile... A najpiękniejsze są te spędzone z tymi, których kochamy

Awatar użytkownika
ranka
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3958
Rejestracja: 18 gru 2005, 17:53
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: 3 city
Kontakt:

Re: Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

Post autor: ranka » 24 mar 2006, 13:31

zobacz czy masz na wypisie ze masz sie zglosic po wynik hist-pat.moze ci powiedzieli ze masz ie zzglosic za 2 tyg??
Obrazek

Misia

Re: Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

Post autor: Misia » 24 mar 2006, 13:50

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”