Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Tomy
Doświadczony ❃
Posty: 1161
Rejestracja: 07 sty 2006, 13:46
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Polska

Re: Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

Post autor: Tomy » 27 kwie 2006, 15:51

Wieeelkie dzięki Kreska Obrazek
Jestes, jak zawsze, dla mnie zbyt łaskawa.

Ja już będę grzeczny. :wink:
Więcej nie będę już wystawiał mojego stryszku na wiosenne słoneczko i będzie już wszystko ze mną w porządeczku :D :mrgreen:

Awatar użytkownika
inkaska
Aktywny ✽✽✽
Posty: 645
Rejestracja: 31 sie 2004, 10:55
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź, CU

Re: Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

Post autor: inkaska » 27 kwie 2006, 19:05

Chyba wlasnie o to chodzi bysmy byli dla siebie wsparciem.....i zawsze mogli na siebie liczyc.....hehe a "poslodzic" nigdy nie zaszkodzi....... :)
zawsze wszak to milo....zreszta..co ja bede pisac..sami wiecie.... :mrgreen:
cos byc musi do cholery za zakretem;)

anula
Debiutant ✽
Posty: 24
Rejestracja: 01 lip 2006, 11:19
Choroba: CD
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

Post autor: anula » 24 lip 2006, 13:27

Ranka!powiedz mi proszę czy skurcze łydek mają jakiś związek z chorobą crohna.ja właśnie zauważyłam u siebie takie objawy szczególnie w nocy.a mam crohna :?:

Misia

Re: Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

Post autor: Misia » 24 lip 2006, 14:24

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Rak (crohn) - psychicznie juz niemoge

Post autor: Mamcia » 24 lip 2006, 16:34

A przy tej pogodzie mog być spowodowane niestotatkiem soli, którą tracimy pocąc się. Trzeba dużo pić i więcej solić. Ja używam mieszanki sodowo-potasowej.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”