Wizyty u psychologa.

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
Madziia
Początkujący ✽✽
Posty: 57
Rejestracja: 12 lip 2008, 20:39
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: ...

Wizyty u psychologa.

Post autor: Madziia » 04 lis 2011, 08:38

Witam,
Na CU choruję od 5 lat. Ostatnio byłam u lekarza rodzinnego, zaczęłam rozmawiać o swojej chorobie, o lekach i lekarka zapytała czy korzystałam już z porad psychologa. Nigdy u niego nie byłam, stąd moje pytanie- czy Wy chodzicie na takie wizyty? Czy są one skuteczne, pomagają w naszych chorobach?
Lekarz dodał, że warto zasięgnąć takich porad, bo jak się '' poukłada wszystko w głowie", to stan zdrowia się poprawia. Co o tym sądzicie?
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Wizyty u psychologa.

Post autor: tom-as » 04 lis 2011, 09:53

Madziia pisze:Co o tym sądzicie?
Że to dobra droga :-) Nic nie tracisz a możesz dużo zyskać - szybciej sobie wsio poukładać :-) Na turnusach/spotkaniach j-elitowych bywają psycho i nawet te krótkie spotkania pozwalają z jakiegoś innego miejsca na to wszystko spojrzeć :-)

Awatar użytkownika
Marekk
Początkujący ✽✽
Posty: 257
Rejestracja: 28 kwie 2009, 21:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wizyty u psychologa.

Post autor: Marekk » 04 lis 2011, 11:34

Wydaje mi się, że każdy powinien sam zdecydować czy potrzebuje takie spotkanie. Część osób woli wygadać się u psychologa, który w prawdzie nie da rozwiązań problemów z którymi przychodzimy jednak pokaże dostępne rozwiązania a inni (w tym np ja) wolą porozmawiać z kimś zaufanym kogo znają bo właśnie to im pomaga :)

Osobiście uważam, że jeśli ktoś zaczyna zastanawiać się czy by może nie iść to jest to najlepszy moment żeby właśnie pójść :)

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Wizyty u psychologa.

Post autor: obyty.z.cu » 04 lis 2011, 12:46

Marekk pisze:Wydaje mi się, że każdy powinien sam zdecydować czy potrzebuje takie spotkanie
tylko,że nie zawsze sami potrafimy sobie pomóc,prawda?
Marekk pisze: inni (w tym np ja) wolą porozmawiać z kimś zaufanym kogo znają bo właśnie to im pomaga
pewnie tak,ale ... często nieświadomie tacy ludzie nie pomagają nam,bo po prostu nie rozumieją naszej choroby.
Przecież każdy z nas przeżył takie sytuacje pomocy,choćby:
- czemu nic nie jesz ?,nie jesz i jesteś słaby !
zjedz coś to ci przejdzie...
To mówią ludzie,którym zależy na naszym zdrowiu,ale ... nie tedy droga.
Nie wszyscy rozumieją,że nasze choroby to nie tylko chore jelita,ale też że działają one na cały organizm.
Jak wytłumaczyć komuś te nasze biegunki po stresie,nerwach itp...
Często takie rozmowy "przyjaciół" kończą się słowami:
nie martw się ,to przejdzie,to chwilowe...
Nic samo nie przechodzi, jeśli sami sobie nie pomożemy,choćby szukając pomocy u specjalistów.
Jelita nasze lecza gastrolodzy,w problemach z radzeniem sobie z nimi powinni nam też pomagać specjaliści.

Psycholog kliniczny jest przygotowany do profesjonalnej pomocy,
a my często sami nie zdajemy sobie sprawy jak nam taka pomoc jest potrzebna.
Każdemu polecałbym skorzystanie z takiej pomocy,choćby po to by się przekonać jak to będzie.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Marekk
Początkujący ✽✽
Posty: 257
Rejestracja: 28 kwie 2009, 21:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wizyty u psychologa.

Post autor: Marekk » 04 lis 2011, 13:16

obyty.z.cu, masz racje, nie rozumieją tego przez co przechodzimy jednak i tak mogą pomóc poprzez swoje wsparcie i akceptację i to jest to czego ja na samym początku choroby właśnie potrzebowałem. Opisałem i wyjaśniłem mojemu przyjacielowi co to tak naprawdę jest z czym się wiąże najlepiej jak potrafiłem a on nie starał się wymyślać nie wiadomo czego tylko spokojnie wysłuchał potem dopytał. Dzięki temu jak później jechaliśmy to wiedziałem że mam zaufana osobę, która doskonale wie co się może wydarzyć co się parę razy przydało i to było wszystko czego potrzebowałem.

Uważam, że stwierdzenie że każdy powinien skorzystać nie jest prawdziwe. To tak jak z pomocą psychologów po wypadkach, sporo osób nie potrzebuje pomocy i jest im ona na siłę "wciskana". To prawda, czasami trudno zdać sobie sprawę z tego co potrzebujemy, nie ma tutaj uniwersalnej zasady. Uważam jednak, że każdy musi sam dojrzeć do decyzji czy tego potrzebuje a jeśli tak to w jakiej formie. Pójście do psychologa kiedy tego nie chcemy lub nie jesteśmy przekonani będzie bez sensu bo nie otworzymy się przed nim tak jak powinniśmy i nie będzie nam w stanie pomóc.

Awatar użytkownika
Madziia
Początkujący ✽✽
Posty: 57
Rejestracja: 12 lip 2008, 20:39
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: ...

Re: Wizyty u psychologa.

Post autor: Madziia » 05 lis 2011, 06:05

Marekk pisze: Osobiście uważam, że jeśli ktoś zaczyna zastanawiać się czy by może nie iść to jest to najlepszy moment żeby właśnie pójść :)
nigdy o tym nie myślałam, dopiero ta wypowiedź lekarki spowodowała, że zaczęłam się nad tym zastanawiać. Możliwe, że byłby to dobry krok?

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Wizyty u psychologa.

Post autor: tom-as » 05 lis 2011, 08:40

Madziia pisze:Możliwe, że byłby to dobry krok?
Nie masz nic do stracenia ;-)

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Wizyty u psychologa.

Post autor: obyty.z.cu » 05 lis 2011, 09:31

tom-as pisze:Madziia napisał/a:
Możliwe, że byłby to dobry krok?

Nie masz nic do stracenia
raczej wszystko do zyskania :wink:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Marekk
Początkujący ✽✽
Posty: 257
Rejestracja: 28 kwie 2009, 21:55
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wizyty u psychologa.

Post autor: Marekk » 05 lis 2011, 18:07

Madziia pisze:Możliwe, że byłby to dobry krok?
Tak jak inni uważam, że na pewno nie jest złym krokiem, może tylko pomóc jeśli podchodzi się do tego poważnie i z chęcią :)

anetau07, nawiązywałem do badań, których wyniki były opublikowane w związku z ostatnią rocznicą ataków na World Trade Center (szukałem ale niestety nie udało mi się och odnaleźć, jeśli na nie natrafię to wkleję tu linka), wynika z nich że sporo ludzi którym udzielono pomocy psychologicznej wcale jej nie potrzebowało, ani od razu ani po X latach po (badania były przeprowadzane nie tylko na ludziach których dotknęły ataki WTC, ale też na innych których dotknęły tragedie na wielką skalę w ostatnich latach). Nie twierdzę, że taka pomoc jest niepotrzebna, uważam że jest bardzo dużo przypadków w których jest ona wręcz wskazana i potrzebna. Jednak tak jak są osoby które potrzebują takiego wsparcia, tak są też osoby które radzą sobie w inny sposób i wychodzą na tym tak samo dobrze.
anetau07 pisze:Marekk napisał/a:
Pójście do psychologa kiedy tego nie chcemy lub nie jesteśmy przekonani będzie bez sensu bo nie otworzymy się przed nim tak jak powinniśmy i nie będzie nam w stanie pomóc.

jesli nie bedzie mowilo sie o potrzebie pomocy to nic nas nie przekona, wazne jest aby takie informacje przekazywac w sposob odpowiedni. a psycholog musi byc osoba postronna i musi umiec zbudowac wiez miedzy soba a pacjentem.
Chodziło mi tutaj o pójście do psychologa na fali "wszyscy powinni iść więc idę i ja", co uważam za totalny bezsens.

[ Dodano: 05-11-2011 ]
Udało mi się znaleźć artykuł o którym mówiłem, link poniżej :)

http://m.newsweek.pl/nauka,wtc--jak-pom ... 3,1,1.html

Awatar użytkownika
leila
Doświadczony ❃
Posty: 1215
Rejestracja: 18 mar 2008, 18:24
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: ....

Re: Wizyty u psychologa.

Post autor: leila » 06 lis 2011, 05:30

byłam 2 razy ale nie pojde wiecej nie lubie o prywatnych rzeczach z obca osoba
protokół immunologiczny,5 praw natury ,dieta antyhistaminowa i przeciw grzybiczna :roll:
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 932
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Wizyty u psychologa.

Post autor: cordo » 06 lis 2011, 11:40

Zacząłem chodzić do psychologa gdy zachorowałem. Czuję, że praca z psylogiem wpłynęła na przebieg mojej choroby, bo psychika odgrywa dużą rolę dla moich jelit. Mogłem mu powiedzieć o moich problemach, pogadać, czasem nawet wyżalić się. Miałem szczęście, że już na samym początku trafiłem na dorego psychologa, który naprawdę znał się na rzeczy, a nie wszyscy tacy są.
W obecnej chwili chodzę do psychologa kiedy czuję taką potrzebę. Nigdy jeszcze wizyta z psychologiem mi nie zaszkodziła.

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Wizyty u psychologa.

Post autor: Cinimini » 07 lis 2011, 22:24

Madziia pisze:Możliwe, że byłby to dobry krok?
JA właśnie tydzień temu skończyłam swoją terapię, było to 10 spotkań. Wnioski - same pozytywne. Wygadałam się, wyryczałam, zamknęłam pewne etapy życia, który w jakiś sposób mnie dręczyły. Nauczyłam się walczyć ze słabościami, wzmacniać poczucie swojej wartości, stawiać czoła osobom przed którymi uciekałam. Jednym słowem czuję się silniejsza. Dobrze mi zrobiły te spotkania.
Wiadomo, że psycholog nie rozwiąże naszych problemów, ale poda nam "narzędzia" dzięki którym możemy z nimi sobie lepiej radzić.
Dlatego, jeśli masz możliwość skorzystania z takiej pomocy, to nie odrzucaj jej.
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Agu
Początkujący ✽✽
Posty: 140
Rejestracja: 23 wrz 2009, 23:43
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Dęblin
Kontakt:

Re: Wizyty u psychologa.

Post autor: Agu » 15 lis 2011, 16:48

Jeżeli chodzi o wizyty u psychologów, to każdy czuje, czy jest mu to potrzebne czy nie. Pomijam już fakt, że mój pierwszy kontakt z osobą o tym fachu to była totalna porażka. Pani sądziła, że wie więcej o mnie niż ja.
Myślę, że są osoby, którym taka wizyta naprawdę może pomóc, gdy nie mają z kim tak naprawdę porozmawiać, poukładać sobie wszystkiego. I teraz pod swój własny przyszły zawód podłożę minę, ale są psychologowie do których sama bym nigdy nie poszła.
Duże znaczenie ma to, jaką ten psycholog po prostu jest osobą. Każdy z nas jest inny i może potrzebować innego rodzaju wsparcia. Trzeba czasem trochę poszukać, żeby znaleźć kogoś, kto w danym momencie będzie nam mógł najlepiej pomóc.
Obrazek

messer
Debiutant ✽
Posty: 25
Rejestracja: 24 gru 2011, 01:02
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: k/Gorzów wlkp

Re: Wizyty u psychologa.

Post autor: messer » 21 lut 2012, 19:43

Psycholog, który ma pomóc dziecku powinien zagłębić się w jego sytuacje związaną również z wiekiem (uwzględniając możliwe oddziaływania otoczenia i rodziny). Duże znaczenie ma tu teoria psychologii rozwojowej, która w obliczu wzoru tzw. trenerów osobistych, czyli "coach'ów"(polskie brzmienie : kołcz) może czasami zejść na plan dalszy i wymagać od "psychologa" większego wysiłku, na który się nie zdecyduje. Tacy nastawieni są raczej na firmy i korporacje. Jest to komercyjna strona tego zawodu. Pożądany byłby psycholog dziecięcy lub psycholog, który zechciałby przypomnieć sobie teorię psychologii rozwojowej (ci pierwsi ją znają) i skupił się na umiejętności radzenia sobie z chorobą w szerokim znaczeniu. Ten, czy ten jednak(każdy psycholog zajmujący się chorymi na NZChJ, nie urażając tych zaznajomionych z tą kwestią), dobrze by zapoznał się z tekstem, który umieściłem tutaj :
viewtopic.php?t=2862&start=75&sid=67fd0 ... a3fe1a4c15

Zablokowany

Wróć do „Nasza Psychika”