Mam dość...

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
izo.sim
Doświadczony ❃
Posty: 1469
Rejestracja: 22 sty 2009, 17:20
Choroba: CD u dziecka
województwo: śląskie
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Re: Mam dość...

Post autor: izo.sim » 08 mar 2012, 22:58

Anetau,
a może córka w ten sposób odreagowuje chorobę? Może podświadomie Was właśnie wini za to, co się z nią dzieje?


A o jakiej pracy przez internet piszesz? Masz coś konkretnego na myśli? Bo ja takiego zajęcia szukam już od dawna i wszystko, co znajduję to wyłudzanie pieniędzy od naiwniaków w stylu - zapłać, to ci napiszemy jak zarobić.


Milko,

sytuację masz rzeczywiście nieciekawą. Niestety nie znam wyjścia z tej sytuacji, ale gdybyś potrzebowała się wygadać, ponarzekać, moja oferta jest aktualna - potrafię słuchać.
https://marcinsim.wordpress.com/

02.05.2011 - 25.01.2012 HUMIRA
REMICADE:
05.06.2012, 19.06.2012, 16.07.2012,
11.09.2012, 6.11.2012, 2.01.2013, 27.02.2013 po kilku minutach odłączony z powodu reakcji alergicznej czyli wykluczenie z programu lekowego

Operacje Marcina:
I. 6.01.2012 uchyłek Meckela
II. 10.02.2012 resekcja ileo-cekalna
III. 27.04.2012 resekcja zespolenia z II operacji i wstępnicy

Awatar użytkownika
taloca
Doświadczony ❃
Posty: 1489
Rejestracja: 09 paź 2010, 14:02
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: ......

Re: Mam dość...

Post autor: taloca » 08 mar 2012, 23:14

anetau07, a czy wizyta taka rodzinna u psychologa nie byłaby możliwa? czasem pomaga kiedy cała rodzina porozmawia ze sobą z małą pomocą osoby trzeciej. Nie wiem czy w ogóle coś takiego się praktykuje, ale tak sobie myślę może kiedy jest Ona sama z psychologiem to stara się go przekonać tak jak i resztę otoczenia, że dzieje jej się krzywda. Kiedy bylibyście Wszyscy to trudniej by jej było taka konfrontacja i może wreszcie szczere powiedzenie sobie czemu tak jest i o co chodzi. Skoro ma 10 lat to jest jeszcze dość mała, ale może warto się zastanowić (zapytać psychologa) nad uświadomieniem jej konsekwencji wygadywania takich bzdur.

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Mam dość...

Post autor: tom-as » 08 mar 2012, 23:31

a moze metoda na betona... wziąści i młodą ... nagrać ;-) a potem to pokazać psychologowi czy cos w tym stylu

Awatar użytkownika
taloca
Doświadczony ❃
Posty: 1489
Rejestracja: 09 paź 2010, 14:02
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: ......

Re: Mam dość...

Post autor: taloca » 08 mar 2012, 23:46

tom-as pisze:a moze metoda na betona... wziąści i młodą ... nagrać a potem to pokazać psychologowi czy cos w tym stylu
albo jej to pokazać taki szok zobacz jak Ty się zachowujesz ;)
Nigdy nie narzekaj, że masz w życiu pod górę jeśli zdecydowałeś, że idziesz na szczyt.

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Mam dość...

Post autor: tom-as » 09 mar 2012, 09:20

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
nagrywany matereiał z kamerki w notebooku można smiało na dysku zapisywać a nie serwie. :-)

Awatar użytkownika
milko
Początkujący ✽✽
Posty: 229
Rejestracja: 21 lut 2008, 12:56
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Leszno
Kontakt:

Re: Mam dość...

Post autor: milko » 09 mar 2012, 13:15

No cóż, z tego co piszesz to sytuacja rzeczywiście nie jest ciekawa, niemniej jednak moja rada - w pierwszej kolejności - rozejrzyjcie się za nową Panią psycholog (ta się chyba minęła z powołaniem).
Terapia rodzinna jak najbardziej, ale nie można poprzestać na jednym spotkaniu. Wtedy "kawa na ławę" i trzeba uświadomić młodej że to co robi jest złe i tak dalej być nie może. Mimo wszystko pogadałabym z pedagogiem/psychologiem szkolnym niech zwróci uwagę na to co się dzieje w szkole, w jaki sposób rozmawia z rówieśnikami itd. Być może jest na tej linii jakiś problem o którym nie wiecie...
No i w końcu - jeśli młoda załatwia wszystko szantażem i straszy Was, że złoży doniesienie na Policję, to odwróć sytuację - powiedz jej, że na Policję musi iść z gotowymi dowodami, że w przeciwnym wypadku nikt jej nie uwierzy... Jeśli twierdzi, że jest bita itd... niech pokarze siniaki, skaleczenia, orzeczenie lekarskie itd. Musicie postawić na swoim, bez względu na to, jak brutalnie to brzmi.

Izo.sim - do pracy przez internet jakoś też nie mam szczęścia, ale postaram się rozejrzeć.
"Aby zrozumieć ludzi trzeba starać się usłyszeć to, czego nigdy nie mówią i być może nigdy nie powiedzieliby"

Awatar użytkownika
taloca
Doświadczony ❃
Posty: 1489
Rejestracja: 09 paź 2010, 14:02
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: ......

Re: Mam dość...

Post autor: taloca » 09 mar 2012, 15:13

A może zgłoś się do Ośrodka Interwencji Kryzysowej. Nie wiem czy w Twojej okolicy jest jakiś, ale oni może mają większe doświadczenie w takich sprawach i może jakoś pomogą. Dobrym pomysłem też mogłoby być spotkanie Twojej córki z osobom która na prawdę doświadczyła przemocy domowej (być może taki ośrodek by to zaproponował).
milko pisze: Jeśli twierdzi, że jest bita itd... niech pokarze siniaki, skaleczenia, orzeczenie lekarskie itd.
lepiej jej tego nawet nie sugerować bo nie wiadomo co jej do głowy strzeli. Jeszcze sama zacznie się okaleczać tylko po to by udowodnić, że jest ofiarą i dopiero będzie problem.
Nigdy nie narzekaj, że masz w życiu pod górę jeśli zdecydowałeś, że idziesz na szczyt.

Awatar użytkownika
taloca
Doświadczony ❃
Posty: 1489
Rejestracja: 09 paź 2010, 14:02
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: ......

Re: Mam dość...

Post autor: taloca » 09 mar 2012, 17:21

co do osrodka interwencji- czy w takim miejscu moge liczyc na anonimowosc i bezstronnosc?
Co do anonimowości jeśli tam pójdziesz to pewnie nie będzie możliwa, ale gdybyś tylko zadzwoniła zapytać, czy są w stanie pomóc w takiej sytuacji i ogólnie co i jak pewnie anonimowość podczas rozmowy telefonicznej będzie możliwa. To tylko moje przypuszczenia bo na prawdę, jak jest nie wiem, nie miałam styczności z takim ośrodkiem. Po rozmowie telefonicznej mogłabyś się zastanowić, czy tego chcesz i czy w ogóle mogą pomóc. Z drugiej strony jeśli chcesz wzywać policję to też tutaj żadnej anonimowości nie będzie. I jak mała opowiada ludziom o tym też nie ma anonimowości. Jest to bardzo trudna sytuacja bo w końcu ktoś może jej uwierzyć i zgłosić to odpowiednim służbom i trochę kłopotów z tego może być. Warto wtedy mieć dowody, że jednak coś z tym robiłaś, szukałaś pomocy, zgłaszałaś problem i nie jest tak jak mała opowiada. Co do bezstronności całkowicie rozumiem Twoje obawy niby w takim ośrodku powinni być bezstronni, a z drugiej strony zawsze twierdzę, że tam gdzie są ludzie bezstronności zazwyczaj nie ma (to takie moje wnioski może błędne). Mimo, że sami czasem mówimy, że jesteśmy bezstronni jakoś jednak zawsze bardziej jesteśmy po czyjeś stronie. No i ta obawa co będzie jeśli oni jej uwierzą, a zainteresowanie tym jakiejkolwiek instytucji daje takie ryzyko. A tak w ogóle to aż trudno uwierzyć, że 10 letnie dziecko robi takie rzeczy gdyby to była 15 latka zrzuciłabym to na młodzieńcze wybryki. Może teraz dzieci szybciej dojrzewają nie wiem już sama. Normalny szok mając 10 lat w życiu bym czegoś takiego nie była w stanie wymyślić. Trzeba przyznać, że jest sprytna i przebiegła. Trochę też się zastanawiam, czy ona nie odbiera Ciebie jako złej mamy. Wiadomo, że z powodu choroby są pewne ograniczenia zapewne nie pozwalasz jej na śmieciowe jedzenie, podajesz leki, chodzisz do lekarza, robicie badania, częściej musi zostać w domu może ona to odbiera jako robienie jej krzywdy. Widzi, że inne dzieci tak nie mają, mogą wszystko i może nie rozumieć, że robisz to dla jej dobra. I w ten sposób widzi siebie jako ofiarę, a Ty na prawdę dbając o nią i pomagając jej stałaś się jej głównym "wrogiem".

Awatar użytkownika
taloca
Doświadczony ❃
Posty: 1489
Rejestracja: 09 paź 2010, 14:02
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: ......

Re: Mam dość...

Post autor: taloca » 09 mar 2012, 22:03

Trudno w tej sytuacji coś poradzić zwłaszcza, że mała nie chce z Wami współpracować i dać sobie pomóc. Na pewno warto też przyjrzeć się jej relacjom z innymi ludźmi nie tylko tym rodzinnym, ale także w szkole. Często też jest tak, że dzieciaki tworzą jakieś swoje grupy, a osoby pozostające poza tymi grupami czują się odrzucone, samotne, mniej wartościowe. Czy ma jakąś przyjaciółkę? która potrafi ją zrozumieć i wesprzeć. Bo to też tak wygląda jakby chciała zwrócić na siebie uwagę. Jeśli jest to próba zwrócenia uwagi na siebie to robi to w bardzo okrutny sposób. Pewnie choroba ma na to swój wpływ, ale chorobą nie można wszystkiego usprawiedliwiać, a zwłaszcza takiego zachowania. Jedno jest pewne potrzebny tutaj dobry psycholog, który spojrzy na sprawę całościowo (nie tylko pod kątem choroby). Dlatego bardzo cenię lekarzy i psychologów którzy mówią wprost ja sobie z tym nie poradzę bo wtedy jest jasne, że trzeba szukać pomocy gdzie indziej i nie traci się bezsensownie czasu. Skoro się wybieracie do Prokocimia nie ma tam jakiegoś psychologa który mógłby z Nią porozmawiać? wiem, że nie będzie prowadził żadnej terapii choćby ze względu na odległość i trudno na szybko kogoś w sprawę wprowadzać, ale przynajmniej mógłby wybadać co Ona czuje w związku z chorobą to też dużo może powiedzieć o jej zachowaniu.

Awatar użytkownika
biedronka24
Aktywny ✽✽✽
Posty: 663
Rejestracja: 09 wrz 2007, 21:02
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: podlaskie
Lokalizacja: białystok

Re: Mam dość...

Post autor: biedronka24 » 10 mar 2012, 18:20

Doradzam kontakt z Ośrodkiem Interwencji - tylko pytanie, czy taki ośrodek jest w Twojej miejscowości. Pomoc tam jest bezpłatna. Najczęściej jest to placówka pomocy społecznej. U mnie w OIK można skorzystać z bezpłatnej porady min. prawnika, psychologa, pedagoga. Są też grupy wsparcia, grupy socjoterapeutyczne dla dzieci. Można odbyć terapię. Możesz chociażby zadzwonić i po prostu popytać.
Sama korzystam z terapi w OIKU i jest ok.

Awatar użytkownika
milko
Początkujący ✽✽
Posty: 229
Rejestracja: 21 lut 2008, 12:56
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Leszno
Kontakt:

Re: Mam dość...

Post autor: milko » 10 mar 2012, 19:53

Ja też jestem zdania, że wizyta w OIK jest niezbędna. I mimo wszystko nadal będę obstawać za terapią rodzinną. Jeśli nie ma takiej możliwości w Waszej miejscowości, to gdziekolwiek indziej gdzie jesteście w stanie dojechać. Moim zdaniem indywidualna terapia nic tutaj nie pomoże. Zawsze istnieje ryzyko, że sprytna młoda, znów sobie kogoś "ustawi". Problem tkwi prawdopodobnie w tym jak postrzega Cię (Was) młoda, a to już sprawa całej rodziny, więc i na terapię musicie pójść wspólnie. Moim zdaniem nie ma innego sposobu by skonfrontować Wasze stanowiska.

Życzę powodzenia! (przez kilka dni mogę nie mieć możliwości śledzenia wątku)
"Aby zrozumieć ludzi trzeba starać się usłyszeć to, czego nigdy nie mówią i być może nigdy nie powiedzieliby"

Awatar użytkownika
biedronka24
Aktywny ✽✽✽
Posty: 663
Rejestracja: 09 wrz 2007, 21:02
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: podlaskie
Lokalizacja: białystok

Re: Mam dość...

Post autor: biedronka24 » 10 mar 2012, 21:14

Moja terapia polega na spotkaniach z psychologiem i głównie na rozmowie. Nie wiem jak wyglądają inne formy terapii.
Myślę,że ten oddział dzienny jest dobrym pomysłem. Może coś się ruszy.

Awatar użytkownika
biedronka24
Aktywny ✽✽✽
Posty: 663
Rejestracja: 09 wrz 2007, 21:02
Choroba: mikroskopowe zap. j.
województwo: podlaskie
Lokalizacja: białystok

Re: Mam dość...

Post autor: biedronka24 » 11 mar 2012, 09:40

Korzystając z jakiejkolwiek formy wsparcia w OIK musisz się wylegitymować przynajmniej. Tylko, że nie ma żadnego nachodzenia w domu, nikt nie robi wywiadu środowiskowego itp. Jest tylko zakłądana karta w ośrodku. Tam są odnotowywane Twoje wizyty, kiedy i do kogo przychodzisz plus krótki opis - z czym się zgłaszasz. Nie da się być anonimowym - to jest jednak instytucja.

Awatar użytkownika
maggie0278
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3162
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:26
Choroba: CU u rodzica
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: obywatel świata
Kontakt:

Re: Mam dość...

Post autor: maggie0278 » 12 cze 2012, 19:57

anetau podałabyś jeszcze raz namiary na ten artykuł, bo jak kliknęłam to pokazała się ich strona z adnotacją : "strona o podanym adresie nie istnieje".
Aktualnie : Pentasa 1x2gr, Imuran obniżono do 50mg z uwagi na podwyższony poziom thioguaniny, Biopron 9 2x1, Omega-3, Calperos+Vit.D3
Czopki Salofalk, wlewy z Pentasy, wlewy z Corhydronu, Budenofalk Foam, Cyklosporyna -leki, które w ogóle nie pomogły :(
Włączono Infliksymab, który nie zaindukował remisji :(
Humira od września 2012r do maja 2013. REMISJA!
dodatkowo Astma Oskrzelowa (Alvesco, Zafiron, Ventolin)

hrm
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 07 lip 2009, 20:01
Choroba: IBS
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mam dość...

Post autor: hrm » 21 cze 2012, 20:14

A nie da się obejść tego bez logowania? Jakiś cytat tutaj albo coś w tym stylu?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”