strach przed zajętą łazienką

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
^m^
Debiutant ✽
Posty: 34
Rejestracja: 14 cze 2010, 21:38
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Węgorzewo
Kontakt:

Re: strach przed zajętą łazienką

Post autor: ^m^ » 25 maja 2012, 12:38

Nie no, nie wpadłabym na coś takiego jak toaleta przenośna! Wg mnie pomysł genialny! Chyba zakupię taką do ...... samochodu :D. Mnie się zawsze zachciewa skorzystać jak ktoś wkroczy tylko na terytorium WC. Wtedy biada mu. Poprostu muszę i koniec. Ale najśmieszniejsze jest to, że mogę bez korzystania przeżyć nawet kilka godzin jeśli tylko wiem, że ,,mój teren" jest niezagrożony :P. Wystarczy, że wiem że ktoś idzie do toalety i jakimś dziwnym sposobem mnie też się chce, w tym samym momencie ...
Do czego może się przydać jeden kawałek puzzli? A z drugiej strony - czy ktoś odważyłby się go wyrzucić?

Annmi
Początkujący ✽✽
Posty: 81
Rejestracja: 29 mar 2005, 17:31
Choroba: CU u partnera
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: strach przed zajętą łazienką

Post autor: Annmi » 25 maja 2012, 12:52

marcin2727, toaleta przenośna to świetny pomysł :)
ja np. od lat wybieram opcje wakacji - musi być - pokój z łazienką
(nie wszędzie znajduje zrozumienie, że czemu takie luksusy nam niezbędne)
pamietam nocelg w Bieszczadach, na kwaterze prywatnej (takiej nie rezerwowanej, po prostu się zatrzymaliśmy) a nic innego nie mogliśmy znaleźć, pokój na piętrze, skrzypiące schody i na dole wc
rano przy snaidaniu wysłuchiwaliśmy komentarzy - że ktoś (mój mąż) się nudził i latał w koło po tych schodach :smutny:

Awatar użytkownika
toczka
Początkujący ✽✽
Posty: 459
Rejestracja: 15 mar 2009, 19:22
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice

Re: strach przed zajętą łazienką

Post autor: toczka » 29 maja 2012, 14:01

Zauwazylam u siebie, ze jak jestem w domu i mam do lazienki blisko to latam do niej jak glupia. A jak gdzie pojde, na zajecia, spotkac sie z kims, cokolwiek to jakims cudem potrafie wytrzymac. Wiec cos pod deklem jest nie halo :P
Na końcu jest zawsze dobrze. A jeśli nie jest dobrze, to znaczy, że to nie jest jeszcze koniec...

Nobody expects the Spanish Inquisition!

Awatar użytkownika
noodle
Aktywny ✽✽✽
Posty: 938
Rejestracja: 02 kwie 2012, 20:57
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
Lokalizacja: krakofsky

Re: strach przed zajętą łazienką

Post autor: noodle » 29 maja 2012, 16:02

Ja mam ogromne problemy z toaletami w publicznych miejscach. A to, że jestem długo, a ktoś mi się pod drzwiami kręci, a to, że inni wchodzą i wychodzą, a ja siedzę i siedzę, a to, że ktoś się będzie pytał, co tak często tam łazisz i czemu tak długo siedzisz....

No i oczywiście standardowy problem z wyjazdem. Pole namiotowe? A jest tam toaleta? Ale jest ich kilka? :|
Zapraszam na http://bezglutenowy.blog.pl

Dieta bezglutenowa od 1.11.2012 roku. Atrofia nerwu wzrokowego. PCOS. Glucophage xr 1500. W razie silnych skurczy Spasmolina.

Awatar użytkownika
^m^
Debiutant ✽
Posty: 34
Rejestracja: 14 cze 2010, 21:38
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Węgorzewo
Kontakt:

Re: strach przed zajętą łazienką

Post autor: ^m^ » 29 maja 2012, 21:44

Jeny, czemu nie pracuję z takimi ludźmi jak Wy :D Świat od razu byłby piękniejszy :D
Do czego może się przydać jeden kawałek puzzli? A z drugiej strony - czy ktoś odważyłby się go wyrzucić?

adela
Debiutant ✽
Posty: 19
Rejestracja: 16 lis 2011, 12:26
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: nikt

Re: strach przed zajętą łazienką

Post autor: adela » 03 sie 2012, 22:56

a ja ciągle nasłuchję czy ktoś właśnie zajął łazienkę w pracy (trzaskają drzwiami) i nawet to mnie stresuje :wc: no włśnie wtedy mnie atakuje

[ Dodano: 03-08-2012 ]
Raoul_Duke pisze:No jest to trochę krępujące. Ja swojego współlokatora zapewniałem, że narobię mu do buta, jeżeli za chwilę nie otworzy. ;)
hahaahahahhhahahahahahahahahahahahahah świetne nawet moje smutki tu nie dadzą rady hahahahhahhahahahahahahahahah :brawo: powiem mężusiowi może szybciej mi ten drugi kibelek zrobi ...ale super

geno
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 27 lip 2012, 22:57
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Tarnobrzeg / Kraków
Kontakt:

Re: strach przed zajętą łazienką

Post autor: geno » 04 sie 2012, 22:35

toczka pisze:Zauwazylam u siebie, ze jak jestem w domu i mam do lazienki blisko to latam do niej jak glupia. A jak gdzie pojde, na zajecia, spotkac sie z kims, cokolwiek to jakims cudem potrafie wytrzymac. Wiec cos pod deklem jest nie halo :P
Mam bardzo podobnie. Jak jestem poza domem, na spotkaniu albo na mieście jakoś nigdy mi się nie chce do toalety, a jak się zachce to zaraz mija i potrafię wytrzymać. Kiedyś było tak, że biegałem do kibelka co pół godziny a pewnego dnia pojechałem na całodniową przejażdżkę w góry. Dostępu do toalety brak. Jedynie w pociągu. I wytrzymałem calutki dzień od 5 rano do 22 bez skorzystania z wc. A jak wróciłem do domu to klękajcie narody :mrgreen:. Oczywiście na drugi dzień wszystko wróciło do normy i znowu chodzenie co pół godzinki.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”