Mam już dość!

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
dariah4
Aktywny ✽✽✽
Posty: 634
Rejestracja: 27 gru 2010, 10:38
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Mam już dość!

Post autor: dariah4 » 17 kwie 2012, 19:04

Długo myślałam czy napisać tego posta czy nie, ale się zdecydowałam. Może nikt tego nie przeczyta, bo pomyśli sobie, że to kolejna histeryzująca osoba, ale zawsze jak coś tu na forum napiszę to jakoś mi lżej. Zawsze byłam raczej osobą pogodną, jeszcze na początku mojego chorowania, ale to może dlatego, że nie zdawałam sobie sprawy, że choroba może być aż tak dokuczliwa. Mam zaostrzenie już od listopada o ile dobrze pamiętam, mój lekarz mnie olewa i mówi, że przy tej chorobie trochę krwi w stolcu to normalne. Wielki pan profesor chyba uważa mnie właśnie za jakąś histeryczkę. Ostatnio pomyślałam, że pewnie powinnam poszukać jakiegoś innego, ale zawiodłam się już na kilku lekarzach i chyba nie mam siły na następnego lekarza, który albo będzie mnie zbywał albo albo będzie obiecywał, że postara się pomóc a tak naprawdę nic się nie zmieni. Poza tym ostatnio jestem ciągle zmęczona, rozdrażniona, jak przychodzę ze szkoły najchętniej leżałabym w łóżku i spała. Mam tyle nauki, a w ogóle nie mogę się zmobilizować i za nic zabrać. jutro kolejny sprawdzian a ja prawie nic nie umiem. Nauczyciele też nie rozumieją choroby, jak opuszczam w szkole pojedyncze dni to potem krzywo na mnie patrzą. Już jakiś czas był spokój, jelito mi nie dokuczało, nawet moje włosy doprowadziłam do jakiegoś normalnego stanu, a teraz znowu są słabe, wypadają. Wiem, że może włosy i takie tam to nie jest najważniejszy problem w moim życiu, ale czasami i takie właśnie problemy mnie dodatkowo dobijają. Nawet nie mam z kim pogadać, bo coraz częściej mam wrażenie, że ludzi których widuje żyją na zupełnie innej planecie niż ja. Już chyba tracę nadzieję, że to wszystko się jakoś kiedyś ułoży i choroba się wyciszy. Strasznie tęsknię za swoim życiem zanim zachorowałam, było o wiele prostsze i można powiedzieć, że lżejsze...
Leki: Asamax 500 4x2

" [...] twoje blizny są twoją siłą."
Paul Coelho

Duduś
Początkujący ✽✽
Posty: 325
Rejestracja: 24 sty 2009, 21:10
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: wadowice
Kontakt:

Re: Mam już dość!

Post autor: Duduś » 17 kwie 2012, 19:22

Jcż już przeczytałem, :roll: ,nie trać nadziei,jutro może przyjść remisja,a tak w ogóle to nie wiem co ci napisać ,bo podobnie się czuję,ale jutro może być lepiej :wink: głowa do góry
Pentasa 500 2x2
Imuran 50 2x1
Entocort 3 1x1

Awatar użytkownika
Raoul_Duke
Początkujący ✽✽
Posty: 163
Rejestracja: 26 lut 2012, 02:29
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Mam już dość!

Post autor: Raoul_Duke » 17 kwie 2012, 19:55

Nie wiem jakie leki teraz bierzesz, ale skoro nie pomagają, to może wypadałoby rozejrzeć się za czymś nowym. Najlepiej przejść na sterydy co by to jelitko w końcu się zagoiło. W podpisie widzę, że bierzesz Asamax. Mnie np za przeproszeniem ch**a pomaga ten Asamax! I chyba ten lek nadaje się tylko do utrzymywania remisji. W fazie zaostrzeń z konwencjonalnych leków to zostają tylko sterydy.
A tak na marginesie nie ma co się przejmować rzeczami błahymi i trywialnymi. Zdrowie jest najważniejsze. Poza tym w przyszłości, w życiu ludzi nie będzie obchodziło czy jesteś chora na to czy na tamto, dlatego musisz być silna psychicznie, nie możesz się podłamywać. Za parę lat choroba wyrobi w Tobie charakter. Zobaczysz.
A wracając do leczenia to chyba powinnaś zmienić lekarza.
Tak samo chłodno spójrz
Na życie i na śmierć
Nie wstrzymuj konia, jedź!

Awatar użytkownika
nataliak71
Doświadczony ❃
Posty: 1034
Rejestracja: 30 sty 2011, 13:01
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: wrocław

Re: Mam już dość!

Post autor: nataliak71 » 17 kwie 2012, 19:55

myślę, że znajdzię się jescze wiele osób czytających Twój post i myślących " napisał/a bym dokładnie to samo". I ja też to tak odczuwam, a najbardziej stwierdzenie, że "zdrowi" ludzie żyją na innej planecie i tak samo będąc zdrową czułam się lepiej w sensie moje życie było lepsze. Nie umiem chyba dobrze doradzać ale jestem pewna, że wspaniali ludzie tu otoczą sie dobrym słowem. Ja ślę Ci pozytywną energię i jeśli będziesz miała ochotę to pogadać zawsze możesz ze mną :) uśmiechnij się :flowers:
„Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą”

"każdą istotę, którą bierzemy w ramiona, możemy utulić lub udusić. to boska chwila decyzji." :hyhy:


Salofalk 2x2x2 Imuran 1x50mg

Awatar użytkownika
Slip
Początkujący ✽✽
Posty: 96
Rejestracja: 01 sie 2011, 22:34
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Mam już dość!

Post autor: Slip » 17 kwie 2012, 20:32

zacznij olewać te sprawdziany, na 3 w lo wiele nie trzeba a zaoszczędzisz sobie stresu. wiadomo, że pewne rzeczy trzeba ogarnąć, ale warto nauczyć się takiego swobodnego podejścia do ewentualnych niepowodzeń.

na studiach tego mi zabrakło
zawsze było jakieś ciśnienie z zaliczeniami, oddawaniem projektów, a potem prawie za każdym razem pojawiały się kolejne terminy i możliwości.

ja się próbuje teraz nauczyć takiego bezstresowego podejścia.

LoneWolf
Początkujący ✽✽
Posty: 201
Rejestracja: 26 lut 2011, 21:51
Choroba: IBS
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Mam już dość!

Post autor: LoneWolf » 17 kwie 2012, 21:25

Życie to ciąg wzlotów i upadków, trzeba do niego podchodzić z dystansem. Postaw na swoim - ty jesteś najważniejsza i rób wszystko tak, żeby tobie było dobrze. Nie trać wiary w ludzi bo człowiek to najgorsze ale i najlepsze co może nas w życiu spotkać. Jak widzę kolejny twój wpis w wątku napisz coś dołującego to zawsze się przejmuję i życzę dużo siły do zmagań z problemami.

Imponderabilia.
Początkujący ✽✽
Posty: 127
Rejestracja: 02 lut 2012, 18:49
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków

Re: Mam już dość!

Post autor: Imponderabilia. » 18 kwie 2012, 11:18

Chyba każdemu zdarzają się gorsze dni, dołki.. Nawet tym największym optymistom. Ale mimo to uważam, że nic nie dzieje się z przypadku, trafiło to na nas, bo pomimo małych załamań jesteśmy silni i poradzimy sobie z chorobą. Wiem, że zawsze najłatwiej jest powiedzieć, ale trzymaj się i mimo wszystko staraj się myśleć pozytywnie. Służę swoją osobą, gdybyś miała ochotę się komuś zwyczajnie wygadać. Ściskam mocno :przytul:

Martti
Debiutant ✽
Posty: 11
Rejestracja: 10 kwie 2012, 11:41
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Mam już dość!

Post autor: Martti » 18 kwie 2012, 12:52

dariah4 coś na smuteczki :roll: i głowa do góry, nie jesteś sama.
http://www.youtube.com/watch?v=YKlbJnAG ... re=related

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Mam już dość!

Post autor: Piciu » 18 kwie 2012, 14:31

dariah4, wiem o czym piszesz, trzymaj się dziewczyno. W którym szpitalu się obecnie leczysz,w Poznaniu na Przybyszewskiego?

Awatar użytkownika
dariah4
Aktywny ✽✽✽
Posty: 634
Rejestracja: 27 gru 2010, 10:38
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Mam już dość!

Post autor: dariah4 » 18 kwie 2012, 14:41

tola pisze:Moje trwa od 2006 roku,ale nadziei nie tracę
To rzeczywiście te kilka miesięcy mojego zaostrzenia to nic w porównaniu z Twoim.
Slip pisze:na 3 w lo wiele nie trzeba a zaoszczędzisz sobie stresu.
Z większością przedmiotów raczej nie mam problemów. 3 zawsze mam a czasami nawet więcej, ale jest kilka przedmiotów z którymi raczej słabo sobie radzę. Przede wszystkim chemia to porażka. Nie lubię nauczycielki i nie lubię przedmiotu no i raczej chemia to dla mnie czarna magia. Jak pójdę na korki to jeszcze jakoś jest ale sama bym sobie rady z tym nie dała. często mam wrażenie, że właśnie szkoła strasznie mnie stresuje, ale nie potrafię nad tym zapanować. W szkole często brzuch mnie boli i sie gorzej czuję a jak przychodzę do domu to od razu jest lepiej.
nataliak71 pisze:"zdrowi" ludzie żyją na innej planecie
Mam w klasie taką "koleżankę", której jedynym problemem jest to, że rzucił ją kolejny chłopak albo się nieszczęśliwie zakochała czy coś takiego. I gdzie tu jest sprawiedliwość? W ogóle kiedyś od niej usłyszałam, że każdy ma takie problemy na jakie zasługuje. Tak się zastanawiałam czy chodzi jej o to, że ja może jestem gorszym człowiekiem od niej czy co. Raczej bym powiedziała, że jest odwrotnie...
Raoul_Duke pisze:Najlepiej przejść na sterydy
Sterydy dobrze działają, to fakt, ale jednak mam nadzieję, że się bez nich obejdzie, bo nie cierpię ich brać. Z resztą chyba nikt z nas tego nie lubi.

[ Dodano: 18-04-2012 ]
Piciu pisze:W którym szpitalu się obecnie leczysz,w Poznaniu na Przybyszewskiego?
Tak, na Przybyszewskiego, moim lekarzem jest profesor Linke, ale muszę znaleźć kogoś innego.
Leki: Asamax 500 4x2

" [...] twoje blizny są twoją siłą."
Paul Coelho

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Mam już dość!

Post autor: Piciu » 18 kwie 2012, 14:59

dariah4 pisze: moim lekarzem jest profesor Linke, ale muszę znaleźć kogoś innego.
Miałem z nim styczność , byłem u niego prywatnie, zainkasował kasę i nic mądrego nie powiedział,najgorsze jednak było to, że było brak działania i reakcji z jego strony, inaczej mówiąc bujaj się sam człowieku ze swoim problemem. Aczkolwiek to było lata temu.
Klincewicza - seniora też nie polecam,jeszcze gorszy niż Linke.
Pomylił się facet z powołaniem... Oczywiście to moje osobiste zdanie lecz uzasadnione.

Awatar użytkownika
dariah4
Aktywny ✽✽✽
Posty: 634
Rejestracja: 27 gru 2010, 10:38
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Mam już dość!

Post autor: dariah4 » 18 kwie 2012, 15:23

Piciu pisze:było brak działania i reakcji z jego strony, inaczej mówiąc bujaj się sam człowieku ze swoim problemem.
No właśnie ja też tak to odczuwam, kiedy byłam u niego pierwszy raz i powiedziałam mu o krwi i luźniejszych stolcach to właśnie powiedział, że to przecież nic takiego. Poczułam się tak, jakbym rozmawiała z nim o jakiejś grypie, która za kilka dni mi przejdzie, a nie o poważnej chorobie. Kazał mi tylko wtedy robić wlewki i brać tabletki uspokajające, co mi w ogóle nie pomogło.
Leki: Asamax 500 4x2

" [...] twoje blizny są twoją siłą."
Paul Coelho

hrm
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 07 lip 2009, 20:01
Choroba: IBS
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mam już dość!

Post autor: hrm » 18 kwie 2012, 15:40

dariah4 pisze:Nie lubię nauczycielki i nie lubię przedmiotu no i raczej chemia to dla mnie czarna magia. Jak pójdę na korki to jeszcze jakoś jest ale sama bym sobie rady z tym nie dała
Jak masz wątpliwości odnośnie przedmiotu, to napisz do mnie, jakieś tam pojęcie o tej "czarnej magii" mam, może będę w stanie pomóc.

Amkami
Początkujący ✽✽
Posty: 90
Rejestracja: 12 wrz 2008, 11:12
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Re: Mam już dość!

Post autor: Amkami » 18 kwie 2012, 17:29

Z tym Asamaxem to chyba pomyłka... podczepiam się pod głos Raoul_Duke :) W remisji ok, ale przy zaostrzeniach nawet najwyższe dawki mi nie pomagały. Myślę, że było by najlepiej, gdyby udało Ci się znaleźć normalnego lekarza. Pewnie większość z nas przechodzi etap zwątpienia w sens wystawania w kolejkach i odwiedzenia kolejnych lekarzy. Sama miałam niezłe przejścia w tym względzie, łącznie z lekarzem, który twierdził, że na zaostrzenie wystarczą leki przeciwbiegunkowe i to powszechnie dostępne... bez komentarza. Dlatego najlepiej czytać o naszej chorobie i przyglądać się lekarzom :)
Tak málo mám krve
a ještě mi teče z úst

Jędrek
Początkujący ✽✽
Posty: 197
Rejestracja: 03 lip 2007, 19:56
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: ITALIA

Re: Mam już dość!

Post autor: Jędrek » 18 kwie 2012, 21:43

Hej. Ja jestem wielkim 'nerwosolem'. Przed sprawdzianami, przed pytaniami ustnymi, szczególnie przy całej klasie, bardzo się stresuję. Choroba mi przyszła właściwie niedługo po tym jak poszedłem do gimnazjum. Nowa sytuacja bardzo na mnie wpłynęła, niestety negatywnie. Tłumiłem to wszystko w sobie, te wszystkie złę emocje - myślę, że przez to zachorowałem. Teraz chodzę w niektóre przerwy nawet do toalety, czasem zdarzają się 'wpadki' ale cóż, takie jest moje życie i nie zamienił bym go. Przyznam, że z ocenami nigdy nie miałem problemów. Ambicje tak mnie pchały, pewnie niesłusznie, że pomimo złego samopoczucia nie odpuszczałem i się uczyłem. Mama mi zawsze powtarza, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu, żebym sobie trochę odpuścił ale w większości przypadków czuję się winny i powracam do nauki.
Dodam, że moje nerwy bardzo się potęgują w kontaktach z ludźmi, wstydzę się itp. Biorąc sterydy było jeszcze gorzej bo tak spuchłem, że nie chciałem wyjść z domu. Ale nie miałem wyjścia. Chodziłem do szkoły a inni niech sobie myślą co chcą. Ważne jest mieć jakiegoś przyjaciela aby móc z nim o tym pogadać w 4 oczy i który to zrozumie.

Nawiązując jeszcze do tej "koleżanki" to, paradoksalnie, zgadzam się z nią. Bóg czasem zsyła nam niektóre problemy bo na nie zasługujemy (w sensie, że jesteśmy godni aby je otrzymać). Tak też powiedziała Impoderabilia. : jeśli nie potrafilibyśmy poradzić sobie z tymi przeszkodami to Bóg by ich nam nie dał. Jest to pewien rodzaj błogosławieństwa bo właśnie w codziennych sytuacjach się uświęcamy.
pozdrawiam. trzymaj się Dariah4 !! :wink:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”