Mam już dość!

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3117
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Mam już dość!

Post autor: deth » 18 kwie 2012, 22:36

Mnie choroba wkurza. Jako tako, nie znam remisji. Włąsciwie ciągle odczuwam dolegliwości. Ciąglle mam wzdęcia, ciągle coś mnie tam gniecie, ciągle mam anemie Dziś rodzinna, na moją skargę, że właściwie wolę biegunki, bo jak mam pełny brzuch - to źle się czuję - jakbym miał grypę, odpowiedziała, że organizm zbiera całą energię na trawienie, krew się zbiera w żołądku i przez to mam spadek energii i ze to naturalny proces fizjologiczny. Pomijam już to, ze wiedziałem o tym, ale ja skarżyłem się na coś innego :mad: Nie miałem siły klarować co i jak, mając na uwadze, ze wkrótce jade do gastrologa....

Wkurzają mnie sraczki. Ciągle sram, a czasem to i w gacie się zesram. i choć te sraczki byłyby do przełknięcia (jakkolwiek to brzmi :lol: ) to mnie wkurza, że ciągle w brzuchu coś nie tak tam jest, jakieś wzdecia. I te spadki formy, pół dnia jest ok, potem sraczka i nagły zjazd energii. I Ci ludzie, co myślą, że ich olewam, albo jestem dziwny a to nieprawda. Mi po prostu zmieniają się nagle priorytety. Z żywej rozmowy, z mojej strony wszystko siada i przestaje mnie obchodzić świat - mam chęć sie wycofać, schować, przeczekać.
Bardzo dużo choroba mi zabiera, nie umiem się z tym pogodzić i chyba już nie pogodze się nigdy. A musze sie zgodzić, bo nie mam wyjścia. Mam dobre samopoczucie (rzadko) a potem jest mi to zabrane. Jestem jednostka stadna, a boję się jezdzic komunikacją, a tak lubie przebywac wśród ludzi, nawet obcych. Bezpiecznie czuję się w samochodzie, bo cpn co kawałek...
Choroba mnie nie uszlachetnia, choroba mnie wkurza. Przez chorobę często jestem niemiły. czuję sie bezradny wobec niej...
pokłady empatii zawsze we mnie były, kiedy byłem zdrowy, ludzie też jakoś widzieli we mnie powiernika, bo umiem wiele zrozumieć i nie potępić - nie mam tego przez chorobę, miałem to przed.
Choroba mi nic nie daje, choroba mi dużo zabiera....

Awatar użytkownika
Slip
Początkujący ✽✽
Posty: 96
Rejestracja: 01 sie 2011, 22:34
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Mam już dość!

Post autor: Slip » 18 kwie 2012, 23:07

mnie może takie biegunki nie męczą ale i tak to jest irytujące. właśnie byłem u krótko znanej koleżanki i ciągle jakieś burczenie w brzuchu i tłumaczenie, że tak już mam. bo można siedzięć na głodnego i burczeć brzuchem, albo coś zjeść i burczeć od gazów. takie duperele właśnie strasznie denerwują.

Awatar użytkownika
mgiełkaa
Doświadczony ❃
Posty: 1414
Rejestracja: 24 mar 2010, 19:44
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mam już dość!

Post autor: mgiełkaa » 18 kwie 2012, 23:30

Nie wiem jak jest u Was ale u mnie wygląda to tak, że im bardziej nakręcam się i użalam nad sobą tym gorzej z moim jelitkiem i jeszcze sama się dołuję nie wiadomo po co. Reasumując: tylko spokój może uratować i dystans do wszystkiego.
Lekarza warto zmienić zwłaszcza jeśli powody są liczne. Sam Asamax to na pewno za mało, najpierw powinno dojść do remisji jako takiej, a potem Asamax ją ewentualnie podtrzyma. Zmień lekarza jak najszybciej.
Wzrost 167cm, waga 64kg, ASAMAX 500mg 3x2tabl. AZATHIOPRINE 75mg

Leczenie: MSWiA Warszawa

Awatar użytkownika
Raoul_Duke
Początkujący ✽✽
Posty: 163
Rejestracja: 26 lut 2012, 02:29
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Mam już dość!

Post autor: Raoul_Duke » 19 kwie 2012, 01:09

Thank you Amkami ! :)
Tak samo chłodno spójrz
Na życie i na śmierć
Nie wstrzymuj konia, jedź!

Awatar użytkownika
Alutka86
Doświadczony ❃
Posty: 1576
Rejestracja: 08 lip 2010, 09:46
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Kontakt:

Re: Mam już dość!

Post autor: Alutka86 » 19 kwie 2012, 10:07

deth, trzymaj się chłopie :)
Nie marnuj uśmiechu dla siebie samego!!!

Awatar użytkownika
deth
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3117
Rejestracja: 02 lut 2011, 16:33
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Reda

Re: Mam już dość!

Post autor: deth » 19 kwie 2012, 11:32

no dzięki Alutka86 :) trzymać, to ja się właściwie trzymam - ja bym się chciał zacząć puszczać :E

Awatar użytkownika
dariah4
Aktywny ✽✽✽
Posty: 634
Rejestracja: 27 gru 2010, 10:38
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Mam już dość!

Post autor: dariah4 » 19 kwie 2012, 15:20

mgiełkaa pisze:Nie wiem jak jest u Was ale u mnie wygląda to tak, że im bardziej nakręcam się i użalam nad sobą tym gorzej z moim jelitkiem i jeszcze sama się dołuję nie wiadomo po co.
U mnie też niby tak jest, ale jak już się zacznę dołować to jakoś nie mogę przestać. czasem mam wrażenie, że dosłownie wszystko jest nie tak jak powinno być. Może dlatego, że życie ostatnio już wystarczająco dało mi w kość i coraz częściej nie mam ochoty ani siły, żeby walczyć z chorobą. Jednak jakoś muszę sobie z tym radzić, i tak nie mam innego wyjścia.
Leki: Asamax 500 4x2

" [...] twoje blizny są twoją siłą."
Paul Coelho

Amkami
Początkujący ✽✽
Posty: 90
Rejestracja: 12 wrz 2008, 11:12
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Re: Mam już dość!

Post autor: Amkami » 19 kwie 2012, 15:56

Pamiętam jedną z moich pierwszych wizyt, kiedy już postawiono diagnozę, u dra Wojtunia, który bardzo miło sobie ze mną porozmawiał i stwierdził, że z tą chorobą powinnam się zaprzyjaźnić. Nie będę opisywała, jak mnie ten frazes wkurzył. Ale teraz sobie myślę, że coś w tym jednak jest. Jeśli mam się wybór - dołować się, a chorobę mój dół będzie napędzał i pogarszał albo zachować na szczęście wszelakie -serce jednakie :) , to wybieram opcję drugą. Ograniczenia są, niedogodności nawet duże, szukam więc znajomych, którzy to potrafią zrozumieć. Są rzeczy, które mnie przerastają, choć są zwykłe dla reszty zdrowej ludzkości i to akceptuję. Są też rzeczy, których mnie choroba nauczyła. Czy uszlachetniła? Za duże to chyba słowo, zmieniła perspektywę. I teraz świetnie Was rozumiem:) To chyba plus? I wiedzie co... jak znajomi mają problemy życiowe, przychodzą do mnie porozmawiać, zwierzają się, bo wiedzą, że znam te ciemniejsze strony życia. I nie uciekam od rozmów o chorobach, śmierci czy starości... tylko bez zbędnej martyrologii.

A z tym puszczaniem... to chyba jeszcze nic straconego, co? :lol:
Tak málo mám krve
a ještě mi teče z úst

hrm
Początkujący ✽✽
Posty: 52
Rejestracja: 07 lip 2009, 20:01
Choroba: IBS
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mam już dość!

Post autor: hrm » 24 kwie 2012, 18:15

Amkami pisze:Pamiętam jedną z moich pierwszych wizyt, kiedy już postawiono diagnozę, u dra Wojtunia, który bardzo miło sobie ze mną porozmawiał i stwierdził, że z tą chorobą powinnam się zaprzyjaźnić. Nie będę opisywała, jak mnie ten frazes wkurzył. Ale teraz sobie myślę, że coś w tym jednak jest. Jeśli mam się wybór - dołować się, a chorobę mój dół będzie napędzał i pogarszał albo zachować na szczęście wszelakie -serce jednakie :) , to wybieram opcję drugą. Ograniczenia są, niedogodności nawet duże, szukam więc znajomych, którzy to potrafią zrozumieć. Są rzeczy, które mnie przerastają, choć są zwykłe dla reszty zdrowej ludzkości i to akceptuję. Są też rzeczy, których mnie choroba nauczyła. Czy uszlachetniła? Za duże to chyba słowo, zmieniła perspektywę. I teraz świetnie Was rozumiem:) To chyba plus? I wiedzie co... jak znajomi mają problemy życiowe, przychodzą do mnie porozmawiać, zwierzają się, bo wiedzą, że znam te ciemniejsze strony życia. I nie uciekam od rozmów o chorobach, śmierci czy starości... tylko bez zbędnej martyrologii.

A z tym puszczaniem... to chyba jeszcze nic straconego, co? :lol:
Też uważam, że tzw. zaprzyjaźnienie się nastałą styaucją to wyjście ciężkie, ale właściwie... jedyne słuszne ;) Możemy oczywiście uparcie negować naszą nową styaucję, walczyć z tym, ale niewiele to zmieni. Do nowej sytuacji trzeba się przystosować i nauczyć z nią żyć. Niektórym zajmuje to mniej czasu, innym więcej (w tym mnie), ale trzeba próbować. Czasem pomaga psycholog, czasem rodzina, a czasem znajomi. Ale istotnie perspektywa choroby zmienia zapatrywania na wiele rzeczy i "teleportuje człowieka na wyższy poziom świadomości" ;)

Awatar użytkownika
dariah4
Aktywny ✽✽✽
Posty: 634
Rejestracja: 27 gru 2010, 10:38
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Mam już dość!

Post autor: dariah4 » 29 kwie 2012, 22:52

Ostatnio jakoś gorzej się czuję, brzuch mnie bardziej boli a do tego jeszcze chyba grypa mnie jakaś łapie, bo miałam dzisiaj podwyższoną temperaturę i ogólnie jakoś tak słabo się czuję. Jak się teraz, jak mam tydzień wolnego do końca rozchoruję to się chyba załamię... Tak się zastanawiam co mnie jeszcze spotka, bo z moim szczęściem życiowym to czuję, że to nie koniec. :mad:
Leki: Asamax 500 4x2

" [...] twoje blizny są twoją siłą."
Paul Coelho

Aga95
Debiutant ✽
Posty: 21
Rejestracja: 12 lis 2011, 16:39
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Mam już dość!

Post autor: Aga95 » 30 kwie 2012, 08:42

Ja Dariah4 mam identycznie jak Ty. Jestem w stanie zaostrzenia aktualnie. Zaczęło się w styczniu, czyli już ten przełom zimy- wiosny, moje pierwsze zaostrzenie.. Wyszłam niedawno ze szpitala i było lepiej, o wiele lepiej, bo nie było krwi w stolcu, same wzdęcia, ale to normalne gdyż zażywam 19 tabletek dziennie .. Zaczęłam od 40 mg sterydów, z włosami jest znów coraz gorzej, a efektów w leczeniu teraz nie widać.. dziwię się, że się pogarsza jak było dobrze.. Dobija mnie to też.. Ale co mogę zrobić? Jestem tak wściekła, bo omija mnie zawsze wszystko, co najlepsze :mad: Mam dość tego wszystkiego i czekam tylko aż się to wszystko wreszcie uspokoi.. :cry: Wiem, że nie powinniśmy się użalać nad sobą, bo to nic nie da i musimy się nawzajem wspierać, bo przecież tyle osób w tym okresie ma zaostrzenie.. Trzymaj się Kochana i gdybyś chciała to pisz śmiało, a powspieramy się nawzajem :)) ; *

marcin820201
Początkujący ✽✽
Posty: 416
Rejestracja: 19 mar 2011, 14:13
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Mińsk Maz.
Kontakt:

Re: Mam już dość!

Post autor: marcin820201 » 01 paź 2012, 00:31

K..wa damy wszyscy rade. Nie ma inaczej. Bo kto ma dać jak nie my? Musimy dać.
Ostatnio zmieniony 01 paź 2012, 21:16 przez marcin820201, łącznie zmieniany 1 raz.
Salofalk 3x1g, Multivitamina High Potency, Witamina D3 7000IU, Omega 3 - 3 g, LDN 4.5 mg, lipolic acid 600 mg, probiotyk. momentami melatonina 1-5 mg.

Jednej rzeczy nauczyłem się w moim długim życiu: że cała nasza nauka w konfrontacji z rzeczywistością wydaje się prymitywna i dziecinna - a jednak jest to najcenniejsza rzecz, jaką posiadamy. (Albert Einstein)

Z czasem zrozumiesz, że 3 rzeczy się liczą: zdrowie, miłość i.... (Obyty z CU)

Awatar użytkownika
Alfea
Początkujący ✽✽
Posty: 190
Rejestracja: 07 cze 2012, 22:02
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Klecza Dolna

Re: Mam już dość!

Post autor: Alfea » 01 paź 2012, 20:25

marcin820201, gdyby to był facebook to bym kliknęła lubię to :D

Maletka
Debiutant ✽
Posty: 16
Rejestracja: 01 paź 2012, 17:30
Choroba: IBS
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mam już dość!

Post autor: Maletka » 03 paź 2012, 19:43

Najważniejsze w naszych chorobach jest to by nigdy się nie poddawać. Zawsze trzeba walczyć o swoje życie.. szczęście.. Człowiek tak naprawde jest bardzo silny, bo mimo przeciwności losu potrafi iść do przodu.. Ciężko jest iść samemu przez życie gdy wkoło ludzie Cię nie rozumieją - bo nie ukrywajmy osobie zdrowej ciezko zrozumieć nasze choroby. Pozytywne myślenie daje dużo... wsparcie bliskich ludzi i pasja.. Praca ktora sprawia przyjemnośc, wolny czas ktory jest ukojeniem na stres życia codziennego. Każdy ma chwile, że nie widzi nic dobrego w swoim życiu.. Podobnie było ze mna.. jak patrze na ludzi wkolo mam wrazenie ze nie pasuje do nich.. nie kreci mnie ta ciagla pogon za... no wlasnie za czym.. Ukladam swój swiat i swoje życie od nowa.. z chorobą...

Dlatego starajmy sie myśleć pozytywnie i walczyć o swoje życie! Wiem że warto!
Deus Done me vi

Awatar użytkownika
Alfea
Początkujący ✽✽
Posty: 190
Rejestracja: 07 cze 2012, 22:02
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Klecza Dolna

Re: Mam już dość!

Post autor: Alfea » 04 paź 2012, 08:57

Choć jeszcze kilka dni temu "likowałam" post Marcina, tak teraz sama mam już dość. Jakoś dopiero teraz zaczyna do mnie dochodzić powaga sytuacji - choć przez wakacje miałam ładną remisję to jak tylko wróciłam na studia to jelita zrobiły rewolucja i nawet krew widziałam :/ - i coś mi się ta moja psychika zaczyna chwiać. Nawet znajomi zauważają to i pytają, czy wszystko w porządku - a ja oczywiście mówię, że "jak najbardziej, tylko jestem zmęczona". Nie chce rozmawiać o tym, co mi leży na sercu, bo różne mam sprawunki, których możliwość wyjścia na jaw nie jest tylko moją decyzją. No i tak sobie egzystuję i myślę, którym pociągiem mogła bym stąd ucieć - choćby tak na weekend. Z jednej strony chce być sama, a z drugiej - kiedy nie ma nikogo w segmencie akademika to uciekam to znajomych, nawet jeśli mam nic nie mówić tylko sobie u nich siedzieć. Rozdartam na pół i jeszcze mnie wszystko boli i studia się zaczynają i w ogóle nie wiem czy mój post nie powinien być w "czymś dołującym", ale raczej głównie tu chodzi o moje psychiczne "mam dość" więc tu piszę.
Hug me please! :(

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”