Strona 2 z 2

Re: Przyszłam się pożalić...

: 27 cze 2012, 20:29
autor: blackberry
ranio, kasia38, a dlaczego nie wzięłyście tych leków?
Ja akurat skorzystałam z tej propozycji i po dwóch miesiącach byłam jak nowonarodzona!!!! Lekarz powiedział, ze prawdopodobnie będzie potrzebna terapia, ale okazało, że wcale już jej nie potrzebowałam. Osobiście z tabsów byłam bardzo zadowolona, wyprowadziły mnie na prostą i już ich nie biorę i czuje się doskonale. Jestem baaardzo wyluzowana, moje podejście do niektórych rzeczy diametralnie się zmieniło. Żałuję tylko, ze nie wzięłam ich z dziesięć lat temu, może to choróbsko by się nie przyplątało :wink:

Re: Przyszłam się pożalić...

: 28 cze 2012, 10:24
autor: obyty.z.cu
justynapawlowska155 pisze:do psychologa też nie trzeba skierowania niedawno byłam
jeśli jesteś w tej samej poradni co psychiatra wtedy nie potrzeba :wink:
jeśli w innej to musi być.
Mirunio pisze:NIie mniej mnie za odjazdowego CU-daka - ale łyknij 2X 100 gorzkiej żołądkowej po 60 minutach - i spać
wiesz, taka terapia niejednemu nie pomaga.
Po takiej dawce byłoby u mnie dużo krwi i bólu,więc z takimi radami jest różnie !!

Re: Przyszłam się pożalić...

: 28 cze 2012, 10:46
autor: kasia38
blackberry pisze:ranio, kasia38, a dlaczego nie wzięłyście tych leków?
Ja akurat skorzystałam z tej propozycji i po dwóch miesiącach byłam jak nowonarodzona!!!! Lekarz powiedział, ze prawdopodobnie będzie potrzebna terapia, ale okazało, że wcale już jej nie potrzebowałam. Osobiście z tabsów byłam bardzo zadowolona, wyprowadziły mnie na prostą i już ich nie biorę i czuje się doskonale. Jestem baaardzo wyluzowana, moje podejście do niektórych rzeczy diametralnie się zmieniło. Żałuję tylko, ze nie wzięłam ich z dziesięć lat temu, może to choróbsko by się nie przyplątało :wink:
ja chyba bałam się tych leków
bałam się, że będę przymulona, ospała itp, że się przyzwyczaję .....
w ogóle to każdą tabletkę zanim łyknę to się zastanawiam brać - nie brać?

Re: Przyszłam się pożalić...

: 15 lip 2012, 23:33
autor: ranio
kasia38 pisze:[ranio, kasia38, a dlaczego nie wzięłyście tych leków?
Leki brałam, ale byłam po nich zupełnie nie do życia...
Lepiej mi bez nich.

Re: Przyszłam się pożalić...

: 16 lip 2012, 14:56
autor: obyty.z.cu
ranio pisze:Leki brałam, ale byłam po nich zupełnie nie do życia...
ale to znaczy,że te leki nie były dobrze dobrane dla ciebie !
Biorę leki ,które nie przeszkadzają mi prowadzeniu auta,nie przymulają,szczególnie rano,pomagają mi spać,wyciszają kiedy boli.
Ale to wszystko mam ustalone z lekarzem,leki nowej generacji są naprawdę działające wybiórczo,ale fakt,lekarz musi być otwarty na twoje "wymagania" i oczekiwania,wymaga to też "próbowania" leków,szukania,aż się znajdzie te właściwe...
Albo właściwego :wink: lekarza.
Pewnie dlatego wybieram lekarza z praktyką kliniczną,w wieku dość młodym,choć już doświadczonym :razz:
( :razz: i aby nie było,płeć nie jest wyznacznikiem :razz: )

Re: Przyszłam się pożalić...

: 16 lip 2012, 15:08
autor: Lemoni
z ciekowości - obyty, co bierzesz ;)?

Re: Przyszłam się pożalić...

: 16 lip 2012, 18:35
autor: nitosia
Ranio, a może, póki co, spróbować telefonu zaufania?

Re: Przyszłam się pożalić...

: 16 lip 2012, 22:25
autor: ranio
Kochani, dzięki za wszystkie posty :-)
Nie chce załatwiać sprawy lekami. Dziś byłam u mojej internistki i dostałam skierowanie do psychologa. Jestem umówiona na wizytę na 7 sierpnia.
Muszę po prostu przepracować pewne tematy i będzie lepiej :-)

Re: Przyszłam się pożalić...

: 16 lip 2012, 23:00
autor: Chudziakowa
Ja też się wzbraniałam przed lekami i też musiałam przepracować pewien temat w życiu. Trafiłam na mądrą panią psychiatre wizyta trwała ponad godzine , wygadałam się , dostałam leki nowej generacji( nie przymulają, można prowadzić auto itd) Obeszło się bez terapi psychologicznej bo już nie miałam chęci roztrząsać przykrych wspomnień bo leki pomogły. Po 2 latach odstawiłam leki i było ok. Tyle tylko że Lesio zaatakował , operacja i świat stał sie beeee. Wróciłam nie dawno do leków i wracam do normy.
Ale ty rób po swojemu bo każdy przypadek jest inny i każdemu pomaga co innego. Moja koleżanka była na terapii psychologicznej przez rok i wszystko sobie poukładała. Tylko pamiętaj że taka terapia też może być bolesna. Moja koleżanka ujeła to tak, żeby rany się zagoiły trzeba zdrapać strup i zeskrobać do kości a potem okładać, smarować i czekać aż się zabliżni. Powodzenia!!

Re: Przyszłam się pożalić...

: 16 lip 2012, 23:00
autor: nitosia
Ranio, i bardzo dobrze, a teraz melisa na noc. I bądź dobrej myśli:))) Będzie dobrze:)