Moja historia i Biologia Totalna

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Gosiaa1
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:12
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Moja historia i Biologia Totalna

Post autor: Gosiaa1 » 11 sie 2012, 20:54

Witam Was wszystkich. Na imię mam Małgosia, mam 32 lata, 7 lat temu zdiagnozowanie colitis ulcerosa. Początkowo długo wierzyłem w to, że jestem nieuleczalnie chora, a że moja choroba pojawiła się nagle i silnym rzutem, kolonoskopia wykazała, że całe jelita grube jest chore, chciano mnie nawet operować, nie pomagały sterydy, co je odstawiałam to choroba wracała i tak przez rok... W końcu wzięłam się za siebie, przestałam czekać na cud, że wyleczą mnie lekarze, że ktoś mnie uzdrowi. Zaczęłam pracę ze swoimi emocjami, przekonaniami na swój temat, życia, zdrowia, ludzi, leczyłam się ziołami, korzystałam z zabiegów bioenergoterapeutycznych, masaży uzdrawiających, zaczęłam pracować ze swoimi lękami, cieniami, kompleksami, słabościami, uczestniczyłem w ustawieniach rodzinnych kilka razy, brałam udział w warsztatach: huna, dekodyka, NLP, Tantra, ho'oponopono, hipnoza, taniec, praca z oddechem, afirmacje, wizualizacje, poznanie drzewa rodzinnego oraz mojego urodzeniowego kosmogramu wszystko to bardzo mi pomogło, ale najwięcej zmian wniosłam w moje życie poprzez BIOLOGIĘ TOTALNĄ, dzięki której nauczyłam się innego spojrzenia na chorobę i pragnę się tym z Wami podzielić, bo wiem że warto...

Biologia Totalna pokazuje inny sposób postrzegania zdrowia i życia.
1. Każda choroba ma swój sens - pokazuje na zewnątrz to, czego jesteśmy nieświadomi, gdyż jest to ukryte głęboko w naszym wnętrzu. Choroba jest uzewnętrznieniem naszego konfliktu wewnętrznego.
2. Choroba nie jest po to by ją leczyć lecz po to by ona leczyła nas.
3. Wszystkie choroby powiązane są z bilogicznymi konfliktami (emocje, stres ).
4. To mózg powołuje chorobę, zatem i on może ją wycofać. Trzeba tylko ustalić dlaczego program choroby został włączony.
5. Trzeba zrozumieć i uwierzyć, że każdą chorobę można wyleczyć. Jest to tylko program, który można wyłączyć (odprogramować)
6. Najlepszym sposobem by zrozumieć dlaczego zachorowałeś na tą konkretną chorobę, jest znalezienie odpowiedzi na pytanie "Co takiego przeżyłem i jak doświadczyłem, że najlepszym rozwiązaniem mózgu umożliwiającym przetrwanie jest ta właśnie choroba?" "Co się wydarzyło w TWoim życiu co zmusiło mózg do powołania choroby?" "czego doświadczyła ta mała dziewczynka, którą byłam? "
7. Choroba związana jest z najbardziej intymnymi myślami i emocjami, o których nie mówimy. Choroba, to niewypowiedzaiane słowa, niezwerbalizowany konflikt.
8. Jesteśmy sumą naszych słów a choroba jest słowem wypowiedzianym nie przez usta, ale przez ciało.
9. Choroba zawsze programuje się na stresie. Chorujemy gdy wewnętrzny konflikt przekracza pewną granicę, powyżej której mózg nie jest w stanie kierować ciałem z powodu silnego stresu.Mózg nasz zapragramowany jest na przetrwanie za wszelką cenę i nie jest w stanie optymalnie zająć się naszym ciałem jeśli jesteśmy w stresie. Silny stres utrzymujący się przez dłuższy czas naraża na śmierć człowieka z wyczerpania. Mózg odczyta ten stres jako zagrożenie dla przetrwania i odpowie programem umożliwiającym przetrwanie - chorobą. Choroba zazwyczaj w znacznym stopniu obniża poziom stresu.
10. W Biologii Totalnej konkretne emocje wpływają na rozwój danej choroby np. Osteoporoza - brak poczucia własnej wrtości, choroba parkinsona jest wynikiem próby zatrzymania ukochanej osoby, rak piersi - wynik nieumiejętności zmierzenia się z problemami dotyczącymi rodziny
11. Choroba jest sposobem na powiedzenie sobie prawdy.
12. Choroba nie jest przypadkiem ani błędem lecz wynika z podświadomych, odgrywanych programów mentalnych i wzorów, które wykształciliśmy w przeważającej większości w okresie nasżego dzieiństwa.
13. Biologia Totalna nie podważa tego co mówi medycyna i lekarze, ale pozwala i uczy spojrzeć z zupełnie innej perspektywy na chorobę.
14. Jeśli medycyna nazywa jakąś chorobę nieuleczalną to tylko dlatego, że nie znaleziono na nią jeszcze lekarstwa. Prawdziwe lekarstwo jest jednak w nas samych.
15. Choroba to perfekcyjnie zrównoważone tego co sami sobie nie daliśmy.
16. Wszystkie traumy rodziców przeżyte od poczęcia dziecka do ukończenia przez nie 1 roku życia staną się w przyszłości biologicznym konfliktem dziecka.
17. Środki farmakologiczne i terapie lecznicze jedynie łagodzą dolegliwości. Nie są w stanie dotrzeć do źródła choroby, które jest zakorzeniona w naszej psychice.
18. Nie ma chorób niepsychosomatycznych. Nie ma bowiem w naszym ciele ani jednej komórki, która nie podlegałaby naszej umysłowości.
19. Choroba to efekt dysharmonii, odczucie nienawiści, złości, gniewu, buntu.
20. To ja robię chorobę. Po co choruję? Do czego choroba jest mi potrzebna?
21. Objawy choroby to 10%. Powód i uzasadnienie 90%
22. Każda choroba jest dokładnym odzwierciedleniem tego, co tkwi w pamięci - niewyrażone, nieuwolnione.
23. Uzdrowienie nie zależy od naszej woli czy wiedzy. Uzdrowienie zależy od tego co robimy. Nie wiedza uzdrawia lecz rozwiązanie.
24. Nie walczmy z chorobą. Prawidłowe nastawienie to wdzięczność, traktowanie choroby jako pomocnej dłoni. Jest po to by ratować nasze życie, ma uświadomić nam gdzie popełniliśmy błąd i kiedy straciliśmy kontrolę nad naszymi emocjami.
25. Prawdziwe uleczenie zawsze pochodzi od nas samych. Nie pochodzi od innych ludzi czy też z innego źródła. Ktoś kto oczekuje, że uzdrowienie przyjdzie z rąk innej osoby, zwykle pozostaje chory. To jest nasz konflikt i nie możemy zrzucać odpowiedzialności na barki innych.
26. Aby wyzdrowieć trzeba znaleźć konflikt i rozwiązać go oraz pozbyć się wszelkich wątpliwości i mieć absolutną pewność, że się wyzdrowieje.
26. Dla wyzdrowienia kluczem jest zwerbalizowanie i wyrażenie własnych emocji, rozmawianie o nich. Emocje muszą być w pełni wyrażonej, całkowicie uwolnione.
27. Musimy dotrzeć do tego co wywołało chorobę. Musimy znaleźć właściwy moment, słowo, zdanie. To świadomość jest pierwszym krokiem do wyzdrowienia, a to co nieświadome będzie zawsze pwracać jako przeznaczenie.

Gosiaa1
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:12
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Re: Moja historia i Biologia Totalna

Post autor: Gosiaa1 » 11 sie 2012, 21:09

Jesienią będę mieć badania, od 5 lat nie mam absolutnie żadnych objawów choroby, jem i piję co chcę, uprawiam sport, dużo trenuję, biegam, jestem instruktorem aerobiku, wyniki krwi idealne, traktuję siebie jak osobę zdrową i wszyscy w okół również mnie tak traktują, nie daję sobie żadnej ulgi ani wymówki typu "bo ja jestem chora ". Czy choroba może wrócić? Tak, może wrócić, ale tylko wtedy gdy ja wrócę do starych konfliktów i starch negatywnych przekonań.

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7752
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Moja historia i Biologia Totalna

Post autor: obyty.z.cu » 11 sie 2012, 21:11

Gosiaa1 pisze:10. W Biologii Totalnej konkretne emocje wpływają na rozwój danej choroby np. Osteoporoza - brak poczucia własnej wartości, choroba parkinsona jest wynikiem próby zatrzymania ukochanej osoby, rak piersi - wynik nieumiejętności zmierzenia się z problemami dotyczącymi rodziny
muszę przyznać,że ten punkt mnie .... odrzuca,czyli brak sensu.
Zbyt wiele to dla mnie :cry:
Zgadzam się natomiast,że psychika w naszych chorobach to wiele znaczy,tak w "zachorowaniu" jak i w leczeniu.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Gosiaa1
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:12
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Re: Moja historia i Biologia Totalna

Post autor: Gosiaa1 » 11 sie 2012, 21:30

Dałam tu bardzo ogólnikowe przykłady, podam jakie konflikty wewnętrzne związane są z colitis ulcerosa, zwykle jest to kilka:
- konflikt związany z niezdolnością do stawienia czegoś okropnego (nie chodzi o jedzenie, tylko o doświadczenie, przeżycie, to co zobaczyliśmy bądź usłyszeliśmy)
- uczucie, że nie jest się wystarczająco dobrym
- konflikt z matką (chcę lepszej relacj z matką, chcę zatrzymać całą miłość matki)
- chcę/nie mogę pozbyć się czegoś gównianego, wstydliwego z mojego życia
- nie mogę dłużej strawić tego starego główna, nie mogę z tym żyć, ale nie mogę, boję się, wstydzę się to wypowiedzieć
- konflikt niemożliwej do strawienia frustracji (w większości przypadków odnoszącej się do matki)
- konflikt wywołany przez podły, obrzydliwy uczynek np. Przez kogoś w rodzinie
- konflikt lizusa, "muszę być miłą, grzeczną osobą" ale osoba taka musi ofiarować swoją własną osobowość, musi zrezygnować ze swojego własnego osobistego życia aby dzięki temu móc żyć życiem jakiejś innej osoby. Krew i śluz opuszczają tego, kto boi się urzeczywistniać swoje włane życie i swoją własną osobowość.
- cierpienie, niskie poczucie własnej wartości spowodowane doznaną przykrością z towarzyszącym poczuciem bierności i bezsilności. Ma związek z nakazem, poleceniem wydanym przez kogoś, kto ma nad nami władzę (uczucie uległości, zdominowania)

Gosiaa1
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:12
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Re: Moja historia i Biologia Totalna

Post autor: Gosiaa1 » 11 sie 2012, 21:36

Piszę o tym wszystkim bo bardzo mnie ciekawi jak Wy postrzeganie tą chorobę od strony psychicznej, emocjonalnej, co robicie pod tym kątem by być zdrowym, jakie konflikty w sobie nosiliśmy, jakie emocje, że zachorowliśmy na taką a nie inną chorobę? Nie wiem jak Wy ale ja głęboko wierzę, że lecząc swoją duszę i emocje można wyleczyć się z każdej choroby nawet " nieuleczalnej".

Gosiaa1
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:12
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Re: Moja historia i Biologia Totalna

Post autor: Gosiaa1 » 11 sie 2012, 22:14

Aby wyzdrowieć trzeba spełnić dwa warunki:
1. Trzeba znaleźć konflikt i rozwiązać go w sposób praktyczny bądź transcendentalny (mój konflikt sięga gdy miałam 5 lat), trzeba ustalić dlaczego program choroby został włączony, i tu nie chodzi o to, że ktoś był za bardzo nerwowy, źle się odżywiał, chciał być perfekcyjny w każdej dziedzinie, za bardzo się wszystkim przejmował, to wierzchołek góry lodowej, trzeba poszukać dużo, dużo głębiej i zadać sobie pytanie, dlaczego chciałam być perfekcyjna? Gdzie jest źródło? Dlaczego się tak denerwuję? Zwykle odpowiedź ukryta jest we wczesnym okresie dzieciństwa.
2. Pozbyć się wszelkich wątpliwości i mieć absolutną pewność, że się wyzdrowieje. Zawsze tam, gdzie jest nadzieja, jest też zwątpienie ii tym samym brak pewności. Bez całkowitej pewności, wyzdrowienia nie nastąpi albo będzie niepełne.

Gosiaa1
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:12
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Re: Moja historia i Biologia Totalna

Post autor: Gosiaa1 » 11 sie 2012, 23:12

To co jest dobre dla mnie nie znaczy, że będzie dobre dla Ciebie. Nie musisz wierzyć w ani jedno moje słowo, ja dzielę się swoimi doświadczeniami i przeżyciami tak jak to robi wielu z Was tutaj. Ciekawe tylko dlaczego mój wpis wzbudził w Tobie tyle negatywnych emocji skoro tylko napisałam o swoich pozytywnych spostrzeżeniach?

[ Dodano: 11-08-2012 ]
A co do chorujących dzieci, emocjonalne konflikty naszych rodziców stają się niestety bilogicznymi konfliktami nas

Gosiaa1
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:12
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Re: Moja historia i Biologia Totalna

Post autor: Gosiaa1 » 11 sie 2012, 23:34

Okej, potrafię zrozumieć Twoje wątpliwości, też miałam ich wiele i bardzo wiele lat pracy nad sobą zajęło mi by spojrzeć na chorobę inaczej. Nie zamierzam przekonywać Cię ani nikogo innego byś myślał tak jak ja. Po prostu się dzielę, od tego jest to forum, a Ty masz prawo mieć wątpliwości. Pozdrawiam Cię.

marcin820201
Początkujący ✽✽
Posty: 416
Rejestracja: 19 mar 2011, 14:13
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Mińsk Maz.
Kontakt:

Re: Moja historia i Biologia Totalna

Post autor: marcin820201 » 12 sie 2012, 12:02

Nie mam zaufania do 'poczatkujcych forumowiczów z lekiem'- sa malo wiarygodni- gdyz istnieje spore ryzyko ze sa tu dla kryptoreklamy po prostu. Immunologia- wiadomo, jest zwiazana z psychika, czym zajmuje sie psychoneuroimmunologia. Stres odgrywa role w chorobie. Ja pracuje ze swoja psychika blisko rok. Moja rada dla Ciebie Gosiaa1 jest taka, ze pobadz tu na tym forum po prostu dluzej.
Salofalk 3x1g, Multivitamina High Potency, Witamina D3 7000IU, Omega 3 - 3 g, LDN 4.5 mg, lipolic acid 600 mg, probiotyk. momentami melatonina 1-5 mg.

Jednej rzeczy nauczyłem się w moim długim życiu: że cała nasza nauka w konfrontacji z rzeczywistością wydaje się prymitywna i dziecinna - a jednak jest to najcenniejsza rzecz, jaką posiadamy. (Albert Einstein)

Z czasem zrozumiesz, że 3 rzeczy się liczą: zdrowie, miłość i.... (Obyty z CU)

Gosiaa1
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:12
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Re: Moja historia i Biologia Totalna

Post autor: Gosiaa1 » 12 sie 2012, 12:12

Siedziałam na tym forum ponad roku gdy tylko zaczęłam chorować, czytając każdy post, żyjąc tą chorobą, utożsamiając się z nią, mało było niestety pozytywnych wpisów. Potem przez ponad 5 lat tu nie zaglądałam z czego się cieszę bo m.in w ten sposób przestałam tą chorobą żyć. Tak jak wcześniej napisałam, rozpoczęłam ten temat by podzielić się swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniami z ostatńich lat ale chyba nadal z większym uznaniem cieszą się posty, w których jest dużo narzekania, użalania i robienia z siebie ofiary losu. Szkoda.

marcin820201
Początkujący ✽✽
Posty: 416
Rejestracja: 19 mar 2011, 14:13
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Mińsk Maz.
Kontakt:

Re: Moja historia i Biologia Totalna

Post autor: marcin820201 » 12 sie 2012, 12:15

Pobadz dluzej aktywnie.
Salofalk 3x1g, Multivitamina High Potency, Witamina D3 7000IU, Omega 3 - 3 g, LDN 4.5 mg, lipolic acid 600 mg, probiotyk. momentami melatonina 1-5 mg.

Jednej rzeczy nauczyłem się w moim długim życiu: że cała nasza nauka w konfrontacji z rzeczywistością wydaje się prymitywna i dziecinna - a jednak jest to najcenniejsza rzecz, jaką posiadamy. (Albert Einstein)

Z czasem zrozumiesz, że 3 rzeczy się liczą: zdrowie, miłość i.... (Obyty z CU)

Awatar użytkownika
Tomek0700
Aktywny ✽✽✽
Posty: 763
Rejestracja: 24 sie 2010, 10:51
Choroba: IBS
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: nevermind

Re: Moja historia i Biologia Totalna

Post autor: Tomek0700 » 12 sie 2012, 12:23

masakra, serio? ja dziecko szczescia, 0 problemu w zyciu itp nagle zachorowalem, to na pewno byl konflikt. A moze bakterie nas atakuja przez psychike???
Wiadomo, ze psychika ma wazny wplyw na jelita ale bez przesady, w takim razie odluz wszystkie leki przeciwzapalne i idz za rok na kolonoskopie. Az sie boje.
Mi to wyglada na niezly efekt placebo i mam nadzieje, ze choroba u Ciebie nie wroci.

pozdrawiam

Gosiaa1
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:12
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.

Re: Moja historia i Biologia Totalna

Post autor: Gosiaa1 » 12 sie 2012, 12:56

A ja się nie boję i chociaż lekarze stwierdzili ostatnio u mnie kolejną chorobę ponoć też nieuleczalną, nie zamierzam się poddawać i załamywać bo skoro z jedną chorobą sobie poradziłam to poradzę sobie również z następną.

Awatar użytkownika
djaymax
Początkujący ✽✽
Posty: 56
Rejestracja: 19 lip 2012, 03:39
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki

Re: Moja historia i Biologia Totalna

Post autor: djaymax » 12 sie 2012, 12:58

Tomek0700, czasami w NZJ układ odpornościowy sam atakuje jelita i dlatego je niszczy
Zdrowy jestę znów ;)
Twoje blizny są twoją siłą- P. Coelho

marcin820201
Początkujący ✽✽
Posty: 416
Rejestracja: 19 mar 2011, 14:13
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa/Mińsk Maz.
Kontakt:

Re: Moja historia i Biologia Totalna

Post autor: marcin820201 » 12 sie 2012, 13:10

Gosiaa1 pisze:bo skoro z jedną chorobą sobie poradziłam to poradzę sobie również z następną
ja bym zaczal robic tez szkolenia na swiecie (moze jakis program autorski leczenia CU) bo ogolnie na Ziemi cywilizacja zachodnia sobie z tym nie radzi - napewno beda pieniadze moze i nobel? ;)
Salofalk 3x1g, Multivitamina High Potency, Witamina D3 7000IU, Omega 3 - 3 g, LDN 4.5 mg, lipolic acid 600 mg, probiotyk. momentami melatonina 1-5 mg.

Jednej rzeczy nauczyłem się w moim długim życiu: że cała nasza nauka w konfrontacji z rzeczywistością wydaje się prymitywna i dziecinna - a jednak jest to najcenniejsza rzecz, jaką posiadamy. (Albert Einstein)

Z czasem zrozumiesz, że 3 rzeczy się liczą: zdrowie, miłość i.... (Obyty z CU)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”