Załamanie nerwowe

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
nieta
Debiutant ✽
Posty: 13
Rejestracja: 03 lis 2012, 00:32
Choroba: nie ustalono
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin

Załamanie nerwowe

Post autor: nieta » 03 lis 2012, 01:30

Cześć wszystkim. Mam na imię Asia, znalazłam Was przez koleżankę ze szpitala. Podała mi Wasze forum, abym się dowiedziała coś o chorobie Crohna.
Jednak wydaje mi się ze już za dużo się dowiedziałam o niej i w szpitalu i na innych forach.
Kurcze nie wiem nawet od czego zacząć.
Powiem tak o tej chorobie dowiedziałam się dwa tygodnie temu, wylądowałam na izbie przyjęć z ostrymi bólami brzucha i okropnymi skurczami, a do tego występował wzdęty brzuch . Po zrobieniu podstawowych badań stwierdzili, że nic w nich nie ma, ale jednak chcą mnie położyć na oddział. Gdy miałam pierwsza rozmowę z lekarzem na izbie przyjęć zadał mi pytanie czy słyszałam o chorobie Crohna i czy się z nią spotkałam. Spojrzałam się na doktor dziwnie i miło odpowiedziałam, że nie. Wtedy stwierdziłam, że mówi do mnie w jakimś innym języki i gdzie ja to w ogóle mogłam słyszeć.
Potem okazało się, że mojej siostry maż na nią choruje. I jak zaczęłam o niej słuchać to mi się zrobiło słabo.
W czasie pobytu w szpitalu zrobili mi endoskopie i kolonoskopie. W kolonoskopii wyszła jakieś owrzodzenie miedzy jelitem cienkim a grubym. A również z badania posiewu kału znalazła się jakaś bakteria zwana Clostridium Difficile, w której niby występują biegunki, gdzie ja ich wcale nie miałam, wyleczono mi ją w szpitalu.
Moje objawy czyli : problemy z miesiączkowaniem, grzybica stóp, kamienica nerkowa, wypadające włosy ( wyciągam je garściami z głowy), siniejące paznokcie, szybki spadek masy ciała, skurcze, trzęsące się dłonie, omdlenia, gorączka bez przyczyny, często płacze nawet z powodu filmu, szybko sie denerwuje.
Lekarz powiedział mi, że choroba Crohna jest jeszcze nie stwierdzona ponieważ nie ma jeszcze wyników badań histo-pat. i nie zrobili jeszcze enteroklizy ( to badanie będę miała dopiero w styczniu, ponieważ teraz nie maja funduszy) Ja do tego czasu w ogolę popadnę w depresje.
Przepisali mi tabletki za ktore zapłaciłam 200 zl. na 3 tyg. ( szczeże mówąc nie stać mnie na to) te tabletki niby juz maja zapobiegać rozwojowi tej choroby, ale ja tego nie rozumiem nie wykryli jej, nie stwierdzili a lecza! Przyjmuje leki : Asamax, Metronidazol, Sanprobi, Debutir. Wychodzi na to ze łykam 16 tabl. dziennie gdzie kiedyś nie pomyślałam nawet o tabletce przeciwbólowej. W szpitalu przyjmowałam 28 tabl. na dzień. :mad:

Ja już po prostu nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć jestem załamana totalnie, wydaje na leki, które nie wiem po co przyjmuje! strasznie ostatnio schudłam nic na mnie nie leży, mam totalnego doła i nie wiem co dalej jak to będzie wyglądało, jeść też nie mogę, po każdym posiłku boli mnie brzuch i ląduje w toalecie. jedynie co jest dobrze strawne to kanapki z szynka drobiowa i woda nie gazowana, ale ja już zygam tym. Mam tego dosyć chciałabym zjeść coś lepszego, ale mam straszny lek przed jedzeniem, boje się włożyć do ust coś innego, a co lepsze jak widzę jakiś posiłek albo czuje piękny zapach, na który kiedyś leciała mi ślinka teraz robi mi się nie dobrze. Pomożecie mi jakoś ??

Ja sobie sama już nie radze !
Przepraszam, że tak wszystko pomieszałam w pisaniu info. ale nie wiedziałam od czego zacząć i co pisać w jakiej kolejności, a chciałam Wam przekazać jak najwięcej info. żeby wiadomo było o co mi chodzi.

:smutny:


:smutny:

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Załamanie nerwowe

Post autor: tom-as » 03 lis 2012, 07:56

hej nieta.
Moim zdaniem czy się łyka 1 czy 16 tabletek dziennie to bez różnicy. z godności to nie obdziera ;-) A powiem Ci, że warto jednak łykać. Może i nie masz konkretnej diagnozy ale zestaw leków masz taki, który pomaga na jelito (a w kolono coś tam na nim wyszło). Coś na zasadzie że gdy byli głowa to łyka się tabletę na ból. Nie wiadomo _co dokładnie_ w tej głowie boli. I tu niech będzie podobnie. Boli mnie brzuch - łykam tablety. One co prawda nie działają tak od razu zaraz, ale myślę, że jednak lepiej je łykać niż nie łykać.

A załamka. Nie jesteś odosobnionym przypadkiem. Do tego potrzeba czasu. A chyba najlepsze by było spotkanie z nami osobiście ;-) Bo wtedy masz taki namacalny przykład, że 'strach ma wielkie oczy'. Czy coś :-)

Czuj się tu swobodnie i pytaj o co chcesz :-)

Ah. i takie mam jeszcze pytanko:
nieta pisze:Jednak wydaje mi się ze już za dużo się dowiedziałam o niej i w szpitalu i na innych forach.
Jakie to fora? :-)

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5134
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: opolskie
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Załamanie nerwowe

Post autor: Natuśka » 03 lis 2012, 11:36

nieta, :przytul:
Ja po diagnozie też miałam totalnego doła... :smutny: Leków full, podobnie jak Ty nie mogłam nic jeść poza suchymi bułkami, bananami i herbatą z cytryną.
Uwierz mi, że te stosy leków, dieta mogą zdziałać cuda! :smile: Siły wrócą to i lepiej się poczujesz :wink:
nieta pisze:Potem okazało się, że mojej siostry maż na nią choruje.
A ja po powrocie z diagnostyki dowiedziałam się, że moja sąsiadka ma CD. Na początku w sumie spoko, ale gdy mi się pogarszało, a ona w remisji to było mi potwornie ciężko, no prawie jej zazdrościłam, że 3 tabletki bierze i to jeszcze nie zawsze :razz: Z biegiem czasu oswoiłam się z tym, że każdy jest indywidualnością, każda choroba ma swój przebieg i każdy pracuje na siebie- na swoje zdrowie :smile:

Tak więc nieta, trzymaj się dzielnie, nie denerwuj się, zażywaj grzecznie leki, pilnuj diety i do każdego opisu choroby podchodź z dystansem :ok:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 32 mg, Metronidazol 3 x 1 tabl., Multilac 2x1 kaps., Magne B6, Elevit ProNatal i bla, bla, bla (...)
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Mimi2
Aktywny ✽✽✽
Posty: 778
Rejestracja: 24 lip 2012, 16:32
Choroba: inna choroba jelita
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Rsko
Kontakt:

Re: Załamanie nerwowe

Post autor: Mimi2 » 03 lis 2012, 13:56

Czas, czas, czas....i dół minie :) Co do jedzenia-im dłużej zachowasz dietę, tym szybciej się poprawi i będziesz mogła normalniej jeść. Ja prawie przez 2 miesiące odżywiałam się 4 produktami i się w końcu poprawiło i teraz jem niemal wszystko. A po drugie ciesz się, że niemal z mostu dostałaś diagnostykę, a nie zostałaś olana i nie wmawiano Ci IBS jak 80% z nas. Pogratulować lekarzy, którym się chciało poważnie potraktować pacjenta! Zobacz plusy tej sytuacji, to minusy da się jakoś zaakceptować:)
K55.2 Angiodysplazje jelita grubego&dolichocolon
Waga 54kg Wzrost 166cm stan: remisja :)
Łykam probiotyka i nic się flaka nie tyka!

Awatar użytkownika
leila
Doświadczony ❃
Posty: 1215
Rejestracja: 18 mar 2008, 18:24
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: ....

Re: Załamanie nerwowe

Post autor: leila » 03 lis 2012, 14:39

a w którym bylas szpitalu w szczecinie?
protokół immunologiczny,5 praw natury ,dieta antyhistaminowa i przeciw grzybiczna :roll:
Obrazek
Obrazek

Anne
Początkujący ✽✽
Posty: 284
Rejestracja: 02 sty 2012, 20:54
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: Załamanie nerwowe

Post autor: Anne » 03 lis 2012, 20:20

Nieta. Ja dostałam diagnozę na drugi dzień po rzucie choroby. Diagnoza była definitywna, żadnych wątpliwości. To był dopiero szok. Starałam się nie dopuszczać do siebie takiej myśli, liczyłam na to, że lekarze się pomylili, chociaż oni zapewnili mi o 100%-towej pewności. Ty masz przynajmniej nadzieję, że to może nie to. Tak czy owak nie ma co się załamywać. Jak widzisz na tym forum jest nas dość sporo i sobie radzimy. Lepiej lub gorzej, ale jest forum i ludzie, z którymi zawsze można porozmawiać czy zasięgnąć opinii. To pomaga, wpadaj jak najczęściej. I nie załamuj się wpisami, bo każdy ma inaczej. Wredna Tubisia napisała, ,że nie je marchewki, buraków czy jajek, a ja je wcinam kilogramami i nic mi nie jest. W sumie to jem większość produktów (unikam głównie kapuścianych i strączkowych), z tym, że przywiązuję większą wagę do ich przygotowania. Prawie wyeliminowałam sól, pieprz i ostre przyprawy, mało smażę, ograniczam tłuszcz. Ale to akurat pozytywny aspekt choroby. Ty również będziesz mogła lepiej jeść, tylko musisz przeczekać zaostrzenie. I brać leki. Teraz może są dla Ciebie drogie, bo chyba nie masz na recepcie R, ale jeśli potwierdzi się diagnoza to o wiele stanieją. Ja aktualnie płacę miesięcznie za leki jakieś 50 złotych.
Obecnie biorę: Asamax 2x2

Awatar użytkownika
panbubka
Początkujący ✽✽
Posty: 260
Rejestracja: 24 wrz 2012, 13:37
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Załamanie nerwowe

Post autor: panbubka » 05 lis 2012, 07:33

Ja w sumie do dziesiaj nie wierzę a minęło 10 lat. Z ostrymi rzutami i z wyposażeniem dodatkowym. jem wszystkie tabletki. Z czasem jest ich coraz mniej. Pierwszy raz kiedy trafiłam do szpitala, byłam już po rektoskopii, diagnozie "bez wątpienia" i przeleczona czyli wg. mojej ówczesnej wiedzy "już zdrowa". Na sali ze mną leżała dziewczyna w moim wieku, którą szykowali do operwcji. Wyglądała tak, że z uporem maniaka powtarzałm, że ja na to nie choruję. Wbrew temu co miałam wypisane na karcie. Ale teraz jest dobrze!! Każdy choruje inaczej, można mieć łagodny przebieg i długie okresy remisji! A poza wszystkim jeszcze jest nadzieja. :roll: Pozdrawiam

Awatar użytkownika
nataliak71
Doświadczony ❃
Posty: 1034
Rejestracja: 30 sty 2011, 13:01
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: wrocław

Re: Załamanie nerwowe

Post autor: nataliak71 » 05 lis 2012, 15:09

nieta, każdy z nas przeżył ciężkie chwile, gdy jego choroba została zdiagnozowana. Pamiętam mój strach, brzmiało jak wyrok a ja znikałam w oczach do czasu aż po paru miesiącach leki zaczęły działać. Na początku nic nie mogłam jeść, odruchy wymiotne, mdłości okropne, a teraz zajadam choć "zdrowo" to to co lubię :) Wiadomo, że zanim oswoisz swoją "bestię" minie jakiś czas, nikt chory nie pogodził się z tym od początku, że do końca życia będzie brał leki i przechodził nieprzyjemne badania. Dlatego Twoja złość jest całkiem normalna.

Co do leków to jeśli Twoja choroba okaże się przewlekła, za leki będziesz płacić mniej a z czasem gdy uzupełnią się witaminy, jelita dojdą do siebie większość z nich odstawisz a koszty trochę się zmniejsza. Kiepskie pocieszenie, ale zawsze jakieś, nie? :neutral: ja z 15 tab. najmniej brałam 6 :)

Musisz sobie dać czasu, by poukładać sobie wszystko, podleczyć się i wierzyć, że przebieg będzie łagodny i zobaczysz, że będzie dobrze! Zawsze służę rozmową, tak jakby co :)

:przytul:
„Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą”

"każdą istotę, którą bierzemy w ramiona, możemy utulić lub udusić. to boska chwila decyzji." :hyhy:


Salofalk 2x2x2 Imuran 1x50mg

Awatar użytkownika
nieta
Debiutant ✽
Posty: 13
Rejestracja: 03 lis 2012, 00:32
Choroba: nie ustalono
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin

Re: Załamanie nerwowe

Post autor: nieta » 05 lis 2012, 23:49

Dziekuje Wam za odpowiedzi, nie miałam przez kilka dni internetu i jakoś sie dużo tego nazbierało, wiec zaczne tak :

WrednaTubisia : jeżel chodzi po trzecie to fakt moze moje 16 to nic.. Ale nawet jakoś nie przyzwyczajona jestem do brania tych 16, jak narazie musze sie przyzwyczaić nic innego mi nie pozostało.
co do czwartego to dieta tak oczywiscie to wiem, ale jak ja cos wprowadzam innego to boli mnie brzuch i chyba przestane wprowadzac cos innego bo mam dosyc tego bólu i do tego ciagle tabletki przeciwbólowe, wrrr.
a co do szóstego to w jakich miastach ?

tom-as : na jakich forach to nie wiem, wpisałam w google Crohn i mi wyskoczyły jakieś linki, i nie zwracałam uwagi jakie to forum.

Natuśka :
Natuśka pisze:Tak więc nieta, trzymaj się dzielnie, nie denerwuj się, zażywaj grzecznie leki, pilnuj diety i do każdego opisu choroby podchodź z dystansem :ok:
Dokładnie, bede sie trzymała mam nadzieje, że bedzie dobrze, najbardziej boje sie tej enteroklizy... juz mi sie sni po nocach.


tola :

Za sprawą ludzi z forum i spotkanych w szpitalu doszłam do wniosku,że muszę mieć tyle siły ile oni.

No tak trzeba mieć siłę, też spotkałam w szpitalu dziewczyne której wycieli raka i tak pozytywnej kobiety nigdy nie widziałam, az jej w pewnym momencie zazdrościłam podejścia do życia, tak lajtowo i bez zadnego stresu. Fajnie sie na takie osoby patrzy.

mimi2 : No to fakt potraktowali mnie dziwnym trafem poważnie, ale ja te obiawy mam juz od jakis 3 moze 4 lat... I zganiali na wszystko inne, leczyli mnie pod każdym kątem, tylko nie pod kątem jelit.

leila : Na Uni lubelskiej. a widzę, że ty tez z zach-pom. a jaka okolica jak można spytać ?

Anna : Ja już chyba wole wcześniej wiedzieć niż dowiadywać sie przez rok czasu, brać tabletki "nie wiadomo z jakiego powodu ", stosować diete "bo tak mi sie podoba "...
A co do posiłków to ja tez buraczki trawie i marchewkę, gorzej z serkami, serem żółtym, i chyba już mam dosyć gotowanego kurczaka... a nic innego nie trawie...

panbubka : Również pozdrawiam. :roll:

nataliak71 : Mam taka nadzieje, że bedzie dobrze. Jak coś bede pisała :roll:


Dziekuję Wam za posty, i jakos tak mi się lepiej zrobiło jak zaczęłam to czytać, ogolnie nigdy nie slyszałam o Crohnie, ale jestem szczęsliwa ze nie jestem sama, że moge na Was liczyć :) Jeszczę raz dziekuje :*****

poprawiłam cytowanie
Ostatnio zmieniony 06 lis 2012, 07:55 przez nieta, łącznie zmieniany 1 raz.

Unknown
Początkujący ✽✽
Posty: 441
Rejestracja: 29 sie 2008, 23:08
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: ...

Re: Załamanie nerwowe

Post autor: Unknown » 06 lis 2012, 00:25

nieta pisze:już mam dosyć gotowanego kurczaka... a nic innego nie trawie...
nieta pisze:
A indyka też nie trawisz? Też jest bardzo smaczny.

3maj się dzielnie :)
How does it feel
To be on your own
With no direction home
Like a complete unknown
Like a rolling stone?

Awatar użytkownika
nataliak71
Doświadczony ❃
Posty: 1034
Rejestracja: 30 sty 2011, 13:01
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: wrocław

Re: Załamanie nerwowe

Post autor: nataliak71 » 06 lis 2012, 10:04

nieta pisze:najbardziej boje sie tej enteroklizy... juz mi sie sni po nocach.
podpowiem Ci, że jak nie uda Ci się połknąć rurki to wypijesz litr czy dwa wody i podadzą kontrast dożylnie :) ja tak miałam, bo nie połknęłam :oops: także wtedy praktycznie nic nie boli!
„Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą”

"każdą istotę, którą bierzemy w ramiona, możemy utulić lub udusić. to boska chwila decyzji." :hyhy:


Salofalk 2x2x2 Imuran 1x50mg

Anne
Początkujący ✽✽
Posty: 284
Rejestracja: 02 sty 2012, 20:54
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: Załamanie nerwowe

Post autor: Anne » 06 lis 2012, 17:21

Nieta, zdrowa dieta to nie tylko gotowany kurczak (którego osobiście też mam dość). Jeśli mogę Ci polecić to gotuj mięsa, wszystkie które Ci wpadną w ręce. Ja jakoś szczególnie nie przebieram, wieprzowina, wołowina (głównie), drób. W internecie jest mnóstwo przepisów na gotowane mięsa. Dodawaj na początku marchewkę, pietruszkę. Jak trochę Ci się polepszy to zaczniesz eksperymentować z innymi składnikami. Uwierz, można smacznie i zdrowo zjeść. Ja miałam ogromny problem z hemoglobiną przez lata, ale się zebrałam i w 3 miesiące poprawiłam ją do idealnego stanu. A póki jest bardzo źle zaczynaj dzień od siemienia lnianego. Mnie pomogło bardzo. Oczywiście trzeba się przemóc, bo to wygląda słabo:) Ale po 3 dniach będziesz pić z chęcią. Zwłaszcza, jeśli odczujesz pozytywne skutki.
Obecnie biorę: Asamax 2x2

Awatar użytkownika
nieta
Debiutant ✽
Posty: 13
Rejestracja: 03 lis 2012, 00:32
Choroba: nie ustalono
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin

Re: Załamanie nerwowe

Post autor: nieta » 06 lis 2012, 18:13

WrednaTubisia Proponuję Ci zakupić urządzenie do gotowania na parze, na raz możesz cały obiad w 30 min zrobić :)


Tak mam to urzadzenie i na nim wlasnie gotuje.

Co do siemienia lnianego używam go jako oleju do pieczenia w foli, a jezeli chodzi o miesa to indyk tak moze zaczne próbować, a co do innych mięs to nie lubie nic innego a tym bardziej gotowanego, jak dla mnie to śmierdzi :P

Kurcze co do spotkania to nie dam rady tam dojechac, bo wrociłam wlasnie do szkoly a w tym roku matura i nie bardzo moge opuszczać szkołę. ale jak bedzie jakies spotkanie w zachodniopomorskim to spróbuje dojechać, albo na ferie zimowe do łodzi bo mam sie tam gdzie zatrzymać ;))

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
nataliak71
Doświadczony ❃
Posty: 1034
Rejestracja: 30 sty 2011, 13:01
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: wrocław

Re: Załamanie nerwowe

Post autor: nataliak71 » 06 lis 2012, 20:12

nieta pisze:a co do innych mięs to nie lubie nic innego a tym bardziej gotowanego, jak dla mnie to śmierdzi :P
mi na początku nawet gotowany kurczak nie wchodził bo kiedyś wszystko smażyłam, a teraz wcinam gotowane aż się uszy trzęsą! oswoisz się :) schabik dobrze doprawiony gotowany jest smaczny w jakimś sosiku na przykład
„Kobiety i koty zawsze robią, co chcą, więc mężczyźni i psy niech się z tym pogodzą”

"każdą istotę, którą bierzemy w ramiona, możemy utulić lub udusić. to boska chwila decyzji." :hyhy:


Salofalk 2x2x2 Imuran 1x50mg

Awatar użytkownika
panbubka
Początkujący ✽✽
Posty: 260
Rejestracja: 24 wrz 2012, 13:37
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Załamanie nerwowe

Post autor: panbubka » 07 lis 2012, 07:31

jajka też są dobre i różne galarciki z cielęciny i marchewki a na deser jabłecznik na kruchym cieście (tylko maselko i bez proszku do pieczenia) mniam :razz:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”