Strach,przerażenie narzekania...

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
SZymon86
Początkujący ✽✽
Posty: 146
Rejestracja: 30 lis 2012, 16:07
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Strach,przerażenie narzekania...

Post autor: SZymon86 » 04 gru 2012, 21:43

Temat trochę chaotyczny ale trochę oddaje to co się dzieje w mojej głowie.Od przywitania się z Wami minęło parę dni mniej lub bardziej sobie to poukładałem ale jednak nadal mnie to przerasta i myślę że to odpowiedni temat by się tym podzielić,jeśli nie to bardzo proszę o wyrozumiałość...
A więc wszystko zaczęło się... dokładnie nie wiem kiedy nawet ponieważ od roku zmagam się mniej lub bardziej z jakimiś tam bólami pleców a wyczytałem że to może być jeden z objawów pozajelitowych co prawda jakieś tam zmiany w kręgosłupie mam ale kto wie...Od pół roku zacząłem chudnąć początkowo się cieszyłem bo raczej trochę grubasek zawsze byłem ;) a wiadomo na stawy i plecy odciążenie ze zbędnych kg tylko dobrze może zrobić.No ale od ok.miesiąca zaczęły się biegunki bóle brzucha,co ciekawe przed wyjściem do pracy latałem do ubikacji z 3 czasem 4 razy w ciągu dnia spokój i potem popołudniem i wieczorkiem się też zdarzało,pracuję jako kierowca/dostawca więc znosiłem takie rozwiązanie nawet.W międzyczasie wybrałem się do lekarza rodzinnego bo ile może trwać biegunka...zrobiłem badania moczu,krwi,wątrobowe,tarczycowe,kału ogólne i na krew utajoną najbardziej wystraszyło mnie dodatnie na krew utajoną reszta poza mega wysokim OB w miarę ok była.Zacząłem czytać szperać w necie czytać zebrałem wszystko do kupy także to że mój tata miał nowotwór złośliwy jelita grubego i właśnie też takie objawy i zaczęła się panika do tego przyszedł weekend i coś się porobiło że zamiast wypróżniać się biegunkowo to leciała krew...w poniedziałek poleciałem do rodzinnego a ten mi skierowanie do szpitala...kolejny szok stres nerwy.Pojechałem spędziłem tydzień wygłodzili mnie ale co najważniejsze przebadali szybko.Miałem i gastroskopie i krótszą odmianę kolonoskopii zapomniałem nazwy si...coś tam... stres nerwy wymęczenie fizyczne i psychiczne straszne,już miałem wizję tego że mogę mieć nowotwór w tym jelicie z racji tego że tata miał takie objawy właśnie.Skończyło się na CU zaraz po badaniach bo miałem 2 od razu emocje puściły,odetchnąłem.Parę dni czułem się psychicznie super bo lekarz mi mówił że leki teraz na to są bardzo dobre odpowiednia dieta i jest duża szansa na całkowitą remisję.No więc się nie przejmowałem,do czasu aż wróciłem do domu i zacząłem czytać w necie...jakie powikłania mogą z tego wyjść,że to jest nieuleczalne że mogą być nawroty do tego jakie objawy jeszcze pozajelitowe np i najważniejsze że ta choroba jest wymieniana jako stan przedrakowy czy jako objaw w raku jelita grubego :( Przeraża mnie to,przeraża mnie wizja że za ileś tam lat będą mi grzebać w jelicie i będę srał w worek mówiąc dosadnie :( albo że wcześniej czy przez te wrzody czy przez te sterydy będzie jakaś perforacja :( Przeraża mnie to bo dokładnie widziałem jak tata to przechodził co się działo i jak to wyglądało i nie mogę tego dźwignąć nie mogę sobie tego ogarnąć i poukładać.Stary chłop ze mnie a pierwszą noc jak to wszystko wyczytałem ryczałem jak bóbr,mega emocjonalnie do tego podchodzę.Inaczej sobie to wyobraziłem i się przeliczyłem zawiodłem...myślałem że wrzodzik jak wrzodzik wygoi się i już....

Ufff chyba wszystko...przepraszam za chaotyczny długaśny opis,mega panikę i żale ale musiałem to wyrzucić z siebie...
I pytanie na koniec,korzystał ktoś z porad psychologa przy tego typy chorobie?zastanawiałem się nad tym bo trochę się skumulowało do tego teraz to pieprzone CU i trzeba poukładać wszystko w głowie,bo jak mówią od głowy się wszystko zaczyna i połowa sukcesu to dobre nastawienie....

SZymon86
Początkujący ✽✽
Posty: 146
Rejestracja: 30 lis 2012, 16:07
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Strach,przerażenie narzekania...

Post autor: SZymon86 » 05 gru 2012, 10:25

Dziękuję Maju za podpowiedź,przejrzałem tematy i poważnie się zastanawiam czy nie spróbować takiej wizyty.Wcześniej też chce się wybrać na kontrolę do ordynatora u którego na oddziale byłem i pogadać z nim niech mi wszystko dokładnie i dosadnie opowie wyjaśni,bo trochę chaos w głowie.Dzisiaj mama mi opowiadała że jakiejś jej znajomej mąż już 20 lat z tym paskudztwem żyje i nic się nie dzieje,więc może trochę dramatyzuję ale to przez strach tego co może być ... ;/

SZymon86
Początkujący ✽✽
Posty: 146
Rejestracja: 30 lis 2012, 16:07
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Strach,przerażenie narzekania...

Post autor: SZymon86 » 05 gru 2012, 20:52

Dziękuję za cierpliwość i wskazówki :) zajrzę.Tak sobie czytam co ja tu na wypisywałem i chyba facet nie powinien tak histeryzować,mam nadzieję że mi to minie....

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7759
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Strach,przerażenie narzekania...

Post autor: obyty.z.cu » 05 gru 2012, 21:22

SZymon86 pisze:Tak sobie czytam co ja tu na wypisywałem i chyba facet nie powinien tak histeryzować,mam nadzieję że mi to minie..
spoko,powiedziałbym,że to normalna reakcja.
Teraz poczytasz sobie forum itd i się odstresujesz.
Z tą chorobą się żyje długo, więc lepiej po prostu się oswoićz tym tematem i wyluzować.
Miałeś szczęście,szybka diagnoza to dobry początek.
Ja żyje z nią ok. 30 lat i sądze,że jeszcze kilkanaście dam rade :wink:
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”