Strona 1 z 2

Psychika a STERYDY

: 13 sty 2013, 04:44
autor: revers
Minął dokładnie rok , od mojego wyjścia ze szpitala , i właśnie wczoraj przyznałem się żonie z moich traumatycznych doświadczeń ze sterydami. Nie piszę tego tematu w dziale leki - sterydy , bo chyba nikt więcej by ich nie wziął do ust. Pamiętam że moja pierwsza dawka w domu to 50 mg. Od tygodnia przygotowywano mnie w szpitalu do wyjścia , więc skończyły się zastrzyki , a wszystko łykałem. Szkoda tylko że nikt nie zwrócił uwagi na moją utratę wagi. W trzy tygodnie straciłem 25 kg i te 50 mg , okazało się dla mnie dawką "końską". Najgorsza była druga noc w domu. Zagościł w mojej głowie Lord Vaider , przejął kontrolę nad moim oddechem , nad moim odczuciem bólu. Nazwałem te przeżycia , bliskimi spotkaniami trzeciego stopnia , realizm powalał z nóg. Szczęście moje polegało na tym że czułem przy sobie bliską mi osobę , gdy by to stało się w szpitalu , pewnie wyskoczył bym z okna , na jedno skinienie Lorda Vaidera. Cztery dni wcześniej , a była to chyba niedziela przeżyłem w szpitalu nieziemski wzrost poziomu endorfin.
Idąc korytarzem szpitala , czułem jak bym unosił się nad podłogą, miałem odczucie że wszyscy dookoła mogą żyć 200 lat , a ja sam jestem nieśmiertelny. Wciskałem słuchawki w uszy , by zagłuszyć miliony myśli , starałem się nie zwracać na siebie uwagi , bo miałem wrażenie że wszyscy poruszają się w zwolnionym tempie. Najgorsze gdy ktoś do mnie coś mówił , wyprzedzałem myślami jego słowa , potrafiłem przewidzieć co powie. Przeginałem z rozwiązywaniem krzyżówek - potrzebowałem 5 do 8 minut by "rozwalić" hasło. Dzwoniłem do żony w momencie gdy wpisywałem pierwsze słowo w kratki , by po kilku minutach podawać jej rozwiązanie i czas. W domu potrafiłem podać wszystkie weekendy do końca roku , i na prawdę nie rozumiałem jak to jest możliwe. Zapamiętywałem po jednym przeczytaniu 20 cyfr , i też tego teraz nie rozumiem. Oprócz podanych przykładów , było jeszcze kilka nietypowych zachowań . Przeświadczenie o naturalnym przemijaniu , sex bez końca , ponadprzeciętne dbanie o czystość i dbanie o czystość produktów. Istna wojna z żoną o żywność bez chemii. Przytłaczałem wszystkich swoim ja , moim pragnieniem było by byli zdrowi dzięki zdrowemu odżywianiu. Skutek łatwy do przewidzenia. Pojawił się opór , dzieci nie chciały współpracować :roll: Dokładnie ; cola , chipsy , keczup i pozostały shit , wygrywał nierówną walkę , ale chyba do czasu.
Obecnie wolny jestem od sterydów , wszyscy odżywiamy się zdrowo , bo nikt nikogo nie przymusza.
Świadomość pełnej kontroli nad organizmem , wróciła dawno do normy , pogorszył się sex , ale daję radę.
Zrozumiałem wiele , wiele rzeczy , i pomyśleć że to wszystko , dzięki tym malutkim pigułkom.
Życzę wszystkim w Nowym Roku , by te atrakcje Was nie dotyczyły.

Re: Psychika a STERYDY

: 13 sty 2013, 13:44
autor: Raysha
Brzmi troche mistycznie.

Re: Psychika a STERYDY

: 13 sty 2013, 15:23
autor: Natuśka
Hmm... Mi co prawda padało na głowę, ale to było przy wyższej dawce niż 50 mg i nie wyglądało to w ten sposób.
To co u Ciebie się działo bardziej przypisałabym do reakcji na pobyt w szpitalu, bo wbrew pozorom potrafią się wtedy dziać przeróżne rzeczy... :neutral:

Re: Psychika a STERYDY

: 13 sty 2013, 15:27
autor: Raysha
Ja takie fazy to miałam na Dolarganie.

Re: Psychika a STERYDY

: 13 sty 2013, 16:05
autor: Osóbka
Zastanawiałam się, czy to o czym pisze revers, to na pewno sterydy. Ja co prawda również "dostałam kopa" po entocorcie, ale nie aż takiego.. no i inny steryd z tego co widzę, ale może co organizm to inna reakcja.

Re: Psychika a STERYDY

: 13 sty 2013, 16:58
autor: Orzelek
http://www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=787

Działania niepożądane: m.in. objawy ze strony ośrodkowego układu nerwowego - zaburzenia psychonerwicowe.

Gdzieś czytałem o przypadku (nie pamiętam o jaką chorobę chodziło), kiedy to pacjentowi po Encortonie włączał się agresor i stosował nawet agresję wobec członków rodziny. Musiał zmienić leczenie.

Re: Psychika a STERYDY

: 13 sty 2013, 17:31
autor: Raysha
I nie chce być złosliwa, ale
revers pisze: Lord Vaider
Byłeś Vaderem czy Vaiderem? A może robiłeś Aerobiczną szóstkę Weidera?

Re: Psychika a STERYDY

: 13 sty 2013, 17:54
autor: Natuśka
Corleone pisze:albo jakaś choroba psychiczna.
No właśnie nie chciałam tego pisać... :neutral:
Mikra pisze: A może robiłeś Aerobiczną szóstkę Weidera?
:razz:
Przepraszam... :oops:
Orzelek pisze:po Encortonie włączał się agresor i stosował nawet agresję wobec członków rodziny.
U mnie owszem było ciężko, bo byłam cały czas rozdrażniona i musiałam się hamować- męczyłam się sama z sobą, tragedia... :neutral:
revers pisze:Nie piszę tego tematu w dziale leki - sterydy , bo chyba nikt więcej by ich nie wziął do ust.
Nie sądzę, aby tak było... Chyba, że jakiś "świeżak" lub przypadkowy "turysta" :wink: Wiele osób sterydy brało, bierze, powraca do nich, więc są jakoś z tym oswojeni.

Re: Psychika a STERYDY

: 13 sty 2013, 21:04
autor: Żaneta
Tak czytam ten watek i zastanawiam się, czy nie za daleko się posuwacie sugerując reversowi chorobę psychiczną na podstawie tego co napisał.
Każdy ma prawo wyrazić swoje myśli ale bez przesady, nawet jeśli to żarty to mogą być przykre dla drugiej strony.
Poza tym pewnie niejedna osoba zastanowi się pięć razy zanim napisze coś od siebie, żeby nie zostać wyśmianą.

Re: Psychika a STERYDY

: 13 sty 2013, 23:11
autor: Mamcia
Nie jedyny przypadek z jakim się spotkałam. Revers zadzwoń do mnie.

Re: Psychika a STERYDY

: 14 sty 2013, 01:08
autor: Lemoni
Corleone pisze:A tak na poważnie to może jest coś takiego, że sterydy w jakiś sposób ujawniają ukrytą chorobę psychiczną? Tak jak marihuana nie wywołuje schizofrenii ale jak ktoś ją ma i o niej nie wie to zaczyna palić i się o tym dowiaduje. Może tutaj jakiś podobny mechanizm zadziałał.
Kurczę, też o tym pomyślałam. A może nie sterydy tylko jakieś inne leki ze szpitala?

zaburzenia psychonerwicowe =/= epizod psychotyczny.

revers, nie wmawiamy Ci choroby psychicznej (przynajmniej większość z nas) ale Twoje objawy były dość niepokojące, powinieneś z nimi się udać do psychiatry albo neurologa.

Re: Psychika a STERYDY

: 14 sty 2013, 08:52
autor: Żaneta
Dlatego ja napisałam, że sugerujecie a nie, że wmawiacie, zresztą chodzi o sam fakt, że takie hasła w ogóle padły. Dla mnie to niewłaściwe nawet w kontekście rozmów o kupie
:wink:
A Twój tekst Corleone, że post został napisany na przepustce z psychiatryka nazwałabym niestosownym. Tak, wiem, żarcik taki, sama bardzo cenię poczucie humoru, ale chyba trochę więcej taktu by się przydało.
Poza tym skoro Mamcia napisała, że to co opisywał revers nie jest jedynym przypadkiem z jakim się spotkała oznacza, że coś w tym jest...

Do Reversa - sterydy

: 27 lip 2013, 20:56
autor: cupapa
Revers

Rozumiem Ciebie - też poznałam negatywną stronę działania sterydów.

Do pozostałych: działanie leków na każdy organizm jest inne. Revers zachował się bardzo odpowiedzialnie opisując wszystko po odstawieniu sterydów. Zrobił to, by ostrzec innych. Powinniście być mu wdzięczni i wykazać więcej zrozumienia.

Sterydy

: 28 lip 2013, 05:16
autor: cupapa
WrednaTubisia

Czytam ze zrozumieniem, ale po prostu osoba, która nie dostawała tak wielkich ilości sterydów (50mg to przeogromna dawka) nie zrozumie co dzieje się z człowiekiem. Nie odbieraj mojej wypowiedzi negatywnie, po prostu sama wiele przeszłam po sterydach i podobnie jak Revers chce innych ostrzec, że skutki uboczne potrafią być szokujące. I nie mówię tego by straszyć, ale by uczulic osobę, która zauważy że coś złego się dzieje po sterydach koniecznie powiedziała to lekarzowi i rodzinie. Z resztą jak napisała Mamcia (Założyciel J-Elita) to nie pierwszy przypadek jaki zna. A myślę, że ta osoba ma największe doświadczenie z nas wszystkich. Poza tym moi lekarze też przestrzegali mnie przed efektami ubocznymi. Prowadzone są nawet badania genetyczne, które mają wykazać dlaczego na jednych sterydy tak silnie oddziaływują, a na innych zupełnie nie ( biorę w nich udział).
Wiem, że na pewno masz dobre intencje - tak jak ja:) Przecież właśnie po to jest to forum, żeby się wspierać.

Pozdrawiam!

Re: Psychika a STERYDY

: 01 maja 2015, 18:19
autor: lordi18
brałam dawkę 50mg... byłam strasznie nerwowa i nabuzowana - a pracując z dziećmi w przedszkolu nie jest to zbyt dobre nastawienie... ale najgorsze były noce jak kładłam się do łóżka i zaczynał się ból w miednicy.... nie wiem czy był to ból mięśni czy kości, aczkolwiek raczej to drugie, ale rozwaliło mi miednicę o 4 cm. Nikomu nie życzę takiego bólu, coś nie do opisania.