stany lękowe, nerwica, depresja?

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: stany lękowe, nerwica, depresja?

Post autor: Raysha » 05 cze 2013, 18:03

A co z wizytą u psychologa/psychiatry?

Awatar użytkownika
ewa1325
Początkujący ✽✽
Posty: 113
Rejestracja: 15 sty 2013, 08:42
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
miasto: Koszalin
Lokalizacja: wybrzeże

Re: stany lękowe, nerwica, depresja?

Post autor: ewa1325 » 05 cze 2013, 18:45

kota, masz po prostu gorszy okres. Tak bywa w życiu, raz na wozie raz pod wozem...odmieni się na pewno. Całkiem zdrowi ludzie tez mają problemy i wcale nie czują się szczęśliwi, rozejrzyj się wokół. Czytaj książki motywacyjne chociażby polecam "Bądź szczęśliwy"Adrewa Matthewsa. SCISKAM CIĘ
Be happy

sasia
Początkujący ✽✽
Posty: 118
Rejestracja: 19 lip 2011, 19:32
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wałbrzych/Wrocław
Kontakt:

Re: stany lękowe, nerwica, depresja?

Post autor: sasia » 05 cze 2013, 20:10

Najważniejsze to uświadomić sobie, że choroba to nie wyrok... Wiem jak bardzo jest to trudne, zwlaszcza jak się ma niby całe życie przed sobą... Ale im szybciej to zaakceptujesz tym lepiej dla Ciebie.. Jak ostatnio osr... spodnie i musiałam kupić nowe żeby w ogóle wrócić do domu to powiedziałam do flaka, ok, dzisiaj ty wygrałeś, zdarza się. Grunt to zachować spokój w najgorszych sytuacjach jakie się nam przytrafiają z powodu choroby i umieć sobie szybko zorganizować jakąś hmm pomoc. Myslę, że przydałaby Ci się wizyta u specjalisty. Nie odbierz tego źle, bo to naprawdę normalne jest, każdy ma w życiu taki gorszy okres, i czasem lepiej skorzystać z pomocy kogoś, kto trochę się zna na psychice, niż męczyć się samemu ze sobą nie wiadomo jak długo. Bo czasem rodzina i przyjaciele to za mało niestety.
Rozumiem Cie doskonale, że tęsknisz za kimś bliskim, kto by Cię wsparł. Inna pomoc jest od rodziców a inna od faceta. Ale bądź dzielna, obiecuję Ci, że kogoś jeszcze spotkasz, tylko musisz być cierpliwa :) Wspomnisz moje słowa! Wiem, że Ci ciężko i czujesz się bezradna, ale nie masz wpływu na zachowanie innych ludzi. I niestety często tak jest, że Ci którzy kiedyś byli tak bliscy potem stają się zupelnie obcymi ludźmi. Ja byłam z facetem 4 lata, dziś nawet jak się miniemy na ulicy to udajemy, że się nie znamy, a był on ze mną od początku wykrycia choroby. Ale nie wszyscy potrafią unieść ciężar choroby bliskich... Ciesz się, że on pokazał swoją prawdziwą stronę po 3 latach a nie po 20 latach małżeństwa, wtedy to by była tragedia..
Zobaczysz, że jeszcze będzie dobrze. Brnij do przodu, wyznacz sobie jakiś cel, idź do fryzjera czy na zakupy, postaraj się jakoś sobie polepszyć humor :) I otaczaj się ludźmi, którzy Cię rozumieją, a jak komuś się nie podoba, że jesteś chora i musisz częściej niż normalny czlowiek korzystać z wc to niech wyp.....!
:*
Never a failure, always a lesson.

dosieńka
Debiutant ✽
Posty: 10
Rejestracja: 10 sty 2013, 19:53
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: stany lękowe, nerwica, depresja?

Post autor: dosieńka » 05 cze 2013, 23:47

Czuje sie teraz podobnie jak ty. Choroba tak bardzo mnie ogranicza. Musiałam zrezygnować z tylu rzeczy przez nią. Leki mi nie pomagały. Jestem w trakcie leczenia biologicznego i mam nadzieje że przyniesie bardzo zadowalające efekty. Przez crohna zepsuł sie mój związek. Potrafiłam tylko narzekać i być obojętną wobec wszystkiego. Teraz mam tak jakby szanse z osoba przy której czuje sie prawie jak w niebie. Rozmowa o cd z taką osobą myslę że byłaby dla mnie wstydliwa. Z pewnością nie chce żeby wiedział moim stanie zdrowotnym. A jesli w jakiś sposób się dowie, pokarze jak bardzo dobrze z tym walcze i że jestem silna.

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Re: stany lękowe, nerwica, depresja?

Post autor: Raysha » 06 cze 2013, 10:37

Corleone, chyba po raz pierwszy się z Tobą zgodzę.
Przepraszam za wtrącenie.

Awatar użytkownika
ewa1325
Początkujący ✽✽
Posty: 113
Rejestracja: 15 sty 2013, 08:42
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
miasto: Koszalin
Lokalizacja: wybrzeże

Re: stany lękowe, nerwica, depresja?

Post autor: ewa1325 » 06 cze 2013, 10:56

Corleone, ja też jestem w szoku. Widzę, że stałeś się optymistą, tak trzymaj :wink:
Be happy

Awatar użytkownika
ewa1325
Początkujący ✽✽
Posty: 113
Rejestracja: 15 sty 2013, 08:42
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
miasto: Koszalin
Lokalizacja: wybrzeże

Re: stany lękowe, nerwica, depresja?

Post autor: ewa1325 » 06 cze 2013, 18:54

Ważne żeby zadziałało.Może wcześniej po prostu lubiłeś być załamany.
Be happy

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 932
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: stany lękowe, nerwica, depresja?

Post autor: cordo » 06 cze 2013, 22:59

moje życie to też była emocjonalna przejażdżka górską kolejką... trzeba wyluzować.

biadolisz nad chłopakiem? :P fajna laska z Ciebie i uwierz, że znajdziesz sobie lepszego hehe
a to normalne że po utracie kogoś komu się poświęcało czas powstaje pustka którą próbujemy zapełnić. tylko nie szukaj chłopaka na siłę, wyluzuj się, znajdź sobie jakieś zajęcie, nie wiem... pływanie, tańce, balety :P jakby co to pisz na pw to pogadamy, bo też mam 19stke

czas leczy rany...

Awatar użytkownika
cordo
Aktywny ✽✽✽
Posty: 932
Rejestracja: 01 wrz 2007, 18:53
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: stany lękowe, nerwica, depresja?

Post autor: cordo » 06 cze 2013, 23:05

super skojarzenie :P
hahaha :lol:

Awatar użytkownika
ewa1325
Początkujący ✽✽
Posty: 113
Rejestracja: 15 sty 2013, 08:42
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
miasto: Koszalin
Lokalizacja: wybrzeże

Re: stany lękowe, nerwica, depresja?

Post autor: ewa1325 » 07 cze 2013, 10:21

_Ray_ pisze:
cordo pisze: jakby co to pisz na pw to pogadamy, bo też mam 19stke
brzmi jak dobra oferta matrymonialna :D ;)
A przynajmniej propozycja przyjaźni, a potem kto wie...:)
Be happy

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”