Niepohamowany apetyt

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
koralina89
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 09 wrz 2011, 23:03
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: United Kingdom

Niepohamowany apetyt

Post autor: koralina89 » 17 sie 2013, 21:52

Witam! Chciałabym zapytać jakie są Wasze doświadczenia z radzeniem sobie ze zbyt dużym apetytem? Ja, czy mam remisje czy nie, zawsze bardzo podjadam wszystko co mam w zasięgu- czy słodkie czy nie słodkie :) Trzy lata temu wskutek zaostrzenia schudłam 12 kg i oczywiście wróciłam do wagi po ok. półtora roku. Teraz ważę 74 (!) przy wzroście 167... (too much...). Oczywiście wiem że mniej jeść, ale...

Jak żyć? :D
niech moc będzie z tobą!

krysteeeq
Początkujący ✽✽
Posty: 60
Rejestracja: 23 sie 2012, 16:12
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice

Re: Niepohamowany apetyt

Post autor: krysteeeq » 18 sie 2013, 08:30

Mam to samo, tyle , ze przez cale zycie moja waga wynosila okolo 49 kg. a moj wzrost to 172. Nie jestem ekspertem od chudniecia bo caly zycie chcialem nabrac masy, ale jesli chodzi o ten niepohamowany apetyt to mi bardzo pomoglo uregulowanie posilkow, po jakims czasie organizm sie przystosowal :) No nie podjadam miedzy posilkami tylko pije wode, a jak mam straszego gloda pomimo wczesniej zjedzonego dania to proboje sie czyms zajac :)

koralina89
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 09 wrz 2011, 23:03
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: United Kingdom

Re: Niepohamowany apetyt

Post autor: koralina89 » 18 sie 2013, 13:31

Właśnie skończyłam studia i nie pracuję jeszcze, siedzę w domu- może z nadmiaru wolnego czasu tak się dzieje... No ale mówię sobie że dziś zmiana, od dziś mniej- idę obok lodówki, bach- mała kanapeczka w dłoni :D
niech moc będzie z tobą!

cosynier
Debiutant ✽
Posty: 15
Rejestracja: 10 sie 2013, 20:16
Choroba: CU
województwo: warmińsko-mazurskie
Lokalizacja: Pisz

Re: Niepohamowany apetyt

Post autor: cosynier » 18 sie 2013, 20:45

@krysteeeq :D No to suchar z ciebie straszny :D Dieta dietą ale ty to powinieneś podjadać pomiedzy posiłkami :D

Od czasu pobierania starydów tez nie mogę sie pochamowac ,lodówka nabrała jakiejś magicznej przyciągającej mocy , na szczeście waga cały czas sie trzyma na poziomie 76 przy wzroście 175 więc jest okej :D
PS też staram w chwilach głodowego kryzysu staram zapychać sie wodą :D

Awatar użytkownika
kasia38
Doświadczony ❃
Posty: 1053
Rejestracja: 16 lut 2008, 18:49
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Płock
Kontakt:

Re: Niepohamowany apetyt

Post autor: kasia38 » 18 sie 2013, 22:59

hehe i ja tak mam ;) całe dni jestem głodna i ciągle coś jem
waga na razie w normie 73 kg przy 177 cm, bo dość często chodzę :wc:
Seronegatywne zapalenie stawów, Ch L-C , stan po Helikolektomi prawostronnej, Centalna Retinopatia Surowicza, zmiany w kręgosłupie lędźwiowym (naczyniak?), 2 x przebyta zakrzepica, guzki w tarczycy, torbiel endometrialny na jajniku, jersinioza.
Biorę: Azotioprynę 100 mg ,Salofalk 500 mg 3x2, Calperos 1000, Alfadiol, Contrsahist, Alvesco, Alergodil, Magnez

krysteeeq
Początkujący ✽✽
Posty: 60
Rejestracja: 23 sie 2012, 16:12
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: śląskie
Lokalizacja: Katowice

Re: Niepohamowany apetyt

Post autor: krysteeeq » 19 sie 2013, 09:48

suchar nie suchar, jak bylem maly to podobno bylem grubaskiem, dostalem jakas biegunke czy cos i potem juz nigdy nie przekroczylem magicznej bariery 50 kg :( Trenowalem w pile i inne sporty, no coz ;p A podjadac miedzy posilkami nie moge bo niby mialem hipoglikemie i musze sie trzymac tych 2.5 godziny, inaczej robie sie dosyc senny.

Awatar użytkownika
Luki36
Aktywny ✽✽✽
Posty: 662
Rejestracja: 11 lip 2013, 11:32
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie

Re: Niepohamowany apetyt

Post autor: Luki36 » 19 sie 2013, 12:32

Silna wola - najlepszy sposób.....

...tylko , kto ją ma?? :wink:


PS. Antydepresanty też robia swoje na początku (działanie uboczne leków) .

Jak sterydy działają - nie wiem.
Na razie, bez leków

koralina89
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 09 wrz 2011, 23:03
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: United Kingdom

Re: Niepohamowany apetyt

Post autor: koralina89 » 21 sie 2013, 15:20

:) właśnie mimo jedzenia niskokalorycznych produktów mój mózg mówi mi: zbyt mało kalorii, dopchaj czymś mocniejszym (czyt. bardziej kolorycznym).
Nic, należy się zapisać na basen czy siłownię...
niech moc będzie z tobą!

smutasek
Początkujący ✽✽
Posty: 77
Rejestracja: 06 lut 2014, 12:34
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Chrzanów
Kontakt:

Re: Niepohamowany apetyt

Post autor: smutasek » 06 lut 2014, 21:43

U mnie dieta i brak podjadania to pojęcia ...obce. Niestety jestem osobą wrażliwą i wszelkie porażki muszę odreagować wspaniałym wieczorem z moim facetem, oraz...dobrym ,słodkim jedzeniem. Nie umiem nad tym zapanować. Wiele razy próbowałam, udało mi się miesiąc, a później znów to samo. Apetyt mam wielki. Zwłaszcza w dni ,kiedy mam szkołę i wtedy pół dnia, lub nawet do wieczora zdarza mi się nic nie jeść. Za to, gdy wracam obiad jem po całości. Zawsze ważyłam w przedziale 60 kg. Najwięcej jak przytyłam to 65. Udało mi się schudnąć tak naprawdę dopiero po kolonoskopii :D Podejrzewam, że Fortrans i dieta płynna przez trzy dni miały z tym coś wspólnego. Z 63 kg ,bo tak ważyłam przed kolo, spadłam na 57. Teraz myślę, że znów przytyłam. Chociaż u mnie ciężko to ocenić, bo szybko tyję, szybko chudnę. Jak na razie sposób na wilczy apetyt mam jeden- zająć głowę czym innym. Biorę sobie jakąś książkę do czytania, lub gram w jakąś grę, innej metody nie znalazłam.
Od jednego lekarza do drugiego.
Podejrzenie choroby Crohna.
_________
FOTOBLOG: www.determinujaca.fbl.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”