operacja - czy dam sobie radę?

czyli smutki i radości posiadaczy CU i CD, wypróbowane sposoby radzenia sobie ze stresem etc.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: Natuśka » 18 paź 2013, 15:19

gabriella pisze: tylko totalnie nie spodziewałam się, że to będzie cewnik przy kręgosłupie.
A zakładanie cewnika to w sumie nie jest straszna rzecz :wink:
Bolało ukłucie, no bo ukłucie, ale wprowadzanie to luuuuz :smile:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: sylunia80 » 18 paź 2013, 15:30

martita pisze:pocieszająco napiszę, że ja żadnej sondy nie miałam
to może nie zawsze trzeba

Czekam na informację od Ciebie gabriella
Trzymam kciuki aby wszystko się udało a abyś szybko doszła do siebie :*
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

jolinek83
Początkujący ✽✽
Posty: 234
Rejestracja: 01 mar 2009, 16:34
Choroba: polipowatość rodzinna
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wlkp
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: jolinek83 » 18 paź 2013, 17:56

Mnie zakładanie cewnika zoo nie bolało wcale!!!

Ps ja też idę w pon.prawdopodobnie :)
Polipowatość Rodzinna [FAP]

*kwiecień 2009- proktokolektomia odtwórcza
*wrzesień 2009 - przywrócenie ciągłości układu pokarmowego
*październik 2013 polipektomia zbiornika j-pouch i żołądka
*sierpień 2017 - usunięcie jajnika z powodu dużego potworniaka

Dodatkowo:
- desmoid przestrzeni zaotrzewnowej
- niedoczynność i stany zapalne tarczycy
- zwyrodnienie stawów kolanowych

Awatar użytkownika
Mala_Mi
Aktywny ✽✽✽
Posty: 751
Rejestracja: 18 lut 2013, 22:54
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: Mala_Mi » 18 paź 2013, 20:24

gabriella, ja już myślałam, że Ty po operacji a tu dopiero w poniedziałek... a czemu tak długo to wszystko trwało? tzn. we wtorek Cię przyjęli a w piątek dopiero miała być operacja? :(
29 września 2012r. - pierwszy objaw
24 października 2012r. - diagnoza CU
30 listopada 2012r. - resekcja jelita grubego, wyłonienie ileostomii
17 grudnia 2012r. - reoperacja z powodu ropnia w miednicy mniejszej, usuwanie zrostów
29 kwietnia 2013r. - operacja z powodu niedrożności jelita cienkiego spowodowana licznymi zrostami

Co dalej nie wiem, ale mam dość :(

W przyszłości planowane wytworzenie j-poucha.

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: gabriella » 18 paź 2013, 20:49

Mala_Mi pisze:tzn. we wtorek Cię przyjęli a w piątek dopiero miała być operacja?
no tak, przecież tu się totalnie nic nie dzieje. We wtorek przyjmowali mnie 6 godzin, na oddział trafiłam dopiero o 14. W środę zdecydowali, że operacja w piątek, ale dostałam okres. Od dzisiaj dieta płynna, w niedzielę piję to świństwo...

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: gabriella » 18 paź 2013, 21:42

właśnie mówiłam im na obchodzie o tych krwotokach z nosa, to powiedzieli, że czasem trzeba taką sondę zamontować. Ale w sumie boję się, że zamiast jakichś zagrożeń z powodu operacji, będę miała zagrożenie z powodu krwotoku. Także jeszcze będę musiała przed operacją powiedzieć o tym...
No cóż, na razie się w sumie nie denerwuję, prawie cały czas po południu ktoś ze mną siedzi, także jest spoko :)
ech, dzisiaj podpisywałam zgodę na operację - dwie strony powikłań :P się śmieję, że to podobnie jak z lekami - gdybym przeczytała możliwe skutki uboczne, to bym ich w życiu nie wzięła ;)
tej pompy się aż tak nie boję, bo anestezjolog powiedziała, że dzięki niej się o wiele szybciej dochodzi do siebie, mniej boli itp., więc się zgodziłam :)

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: gabriella » 18 paź 2013, 22:03

WrednaTubisia pisze:Pompa...eee...masz na myśli wkłucie centralne i do niego podłączane urządzenie do spływania kroplówkl (pompa infuzyjna)?
ja zrozumiałam, że to będzie znieczulenie zewnątrzoponowe w kręgosłup i tam podłączony cewnik i ta pompa.

Co do krwotoków to zrobią, jak będą uważali. Po prostu się tego boję :)

Awatar użytkownika
Mala_Mi
Aktywny ✽✽✽
Posty: 751
Rejestracja: 18 lut 2013, 22:54
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: Mala_Mi » 18 paź 2013, 23:06

ja miałam tę pompę podłączoną do zwykłego wenflonu :mrgreen:
29 września 2012r. - pierwszy objaw
24 października 2012r. - diagnoza CU
30 listopada 2012r. - resekcja jelita grubego, wyłonienie ileostomii
17 grudnia 2012r. - reoperacja z powodu ropnia w miednicy mniejszej, usuwanie zrostów
29 kwietnia 2013r. - operacja z powodu niedrożności jelita cienkiego spowodowana licznymi zrostami

Co dalej nie wiem, ale mam dość :(

W przyszłości planowane wytworzenie j-poucha.

Awatar użytkownika
gabriella
Początkujący ✽✽
Posty: 419
Rejestracja: 22 mar 2010, 23:26
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: gabriella » 19 paź 2013, 09:29

Mnie to jakoś nie dziwi. W szpitalach mają zawsze na wszystko czas. Poza tym operuje profesor i jeszcze okazało się, że 3 dni się trzeba przygotowywać.
A ta pompa w kręgosłup, żeby oszczędzić żyły :) o centralnym nic nie mówili.

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: Natuśka » 19 paź 2013, 09:46

Już gdzieś o tym pisałam: pompa po operacji to bardzo dobra rzecz :]
Co do przyjęcia na oddział w tamtejszym szpitalu- przerabiałam to... Jeśli chodzi o chirurgię to masakra- chodzi się od jednego budynku do drugiego i z powrotem, bo tu wywiad, tu rejestracja, tu ważenie/mierzenie itp. Pamiętam, że weszłam na oddział jakoś po 14 to pielęgniarki na mnie wyskoczyły, że dlaczego dopiero teraz, bo ja już się przygotowywać powinnam??? No sorry, ale taki u nich system- porażka :neutral:
Na neurochirurgię to migiem przebiegło, aż miałam obawy, że coś przeoczyłam :wink:

gabriella, a z jolinkiem83 się spotkałyście? :hyhy:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7790
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: obyty.z.cu » 19 paź 2013, 17:32

gabriella pisze:Poza tym operuje profesor
mogę spytać kto ?
no i w jakim szpitalu jesteś ?
Mnie czeka operacja na Przybyszewskiego :smutny: ,stąd te pytania.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: sylunia80 » 19 paź 2013, 22:58

obyty.z.cu pisze:
gabriella pisze:Poza tym operuje profesor
mogę spytać kto ?
no i w jakim szpitalu jesteś ?
Mnie czeka operacja na Przybyszewskiego :smutny: ,stąd te pytania.
Ja też bym chciała wiedzieć kto będzie operował ponieważ mnie też czeka operacja na Przybyszewskiego

obyty.z.cu. na kiedy masz termin?
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
Mala_Mi
Aktywny ✽✽✽
Posty: 751
Rejestracja: 18 lut 2013, 22:54
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: Mala_Mi » 19 paź 2013, 23:56

mnie też czeka operacja na Przybyszewskiego u prof. Drewsa i pewnie gabrielli chodziło właśnie o niego :)
29 września 2012r. - pierwszy objaw
24 października 2012r. - diagnoza CU
30 listopada 2012r. - resekcja jelita grubego, wyłonienie ileostomii
17 grudnia 2012r. - reoperacja z powodu ropnia w miednicy mniejszej, usuwanie zrostów
29 kwietnia 2013r. - operacja z powodu niedrożności jelita cienkiego spowodowana licznymi zrostami

Co dalej nie wiem, ale mam dość :(

W przyszłości planowane wytworzenie j-poucha.

Awatar użytkownika
sylunia80
Moderator
Posty: 686
Rejestracja: 03 cze 2011, 16:29
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: sylunia80 » 19 paź 2013, 23:58

Mala_Mi na kiedy masz termin?
27.01.2014-usunięcie jelita grubego, ileostomia...
28.01.2015-Uszycie j-poucha, zespolenie, ileostomia pętlowa
Po operacji...Nowe życie-inne życie bo ze stomią...
Plany na przyszłość-3 etap czyli zamknięcie stomii...9.02.2016
Rok 2016- od lutego bez stomii
Rok 2017-ropień i pierwsze objawy przetoki
Rok 2018 Walka z przetoką, komora hiperbaryczna, osocze
W planach operacja przetoki 12.02.2019...
Operacja 1.03.2019 i ponownie ileostomia

Awatar użytkownika
Mala_Mi
Aktywny ✽✽✽
Posty: 751
Rejestracja: 18 lut 2013, 22:54
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: operacja - czy dam sobie radę?

Post autor: Mala_Mi » 20 paź 2013, 01:14

7.01.2014 mam się stawić na oddział... a Ty?
29 września 2012r. - pierwszy objaw
24 października 2012r. - diagnoza CU
30 listopada 2012r. - resekcja jelita grubego, wyłonienie ileostomii
17 grudnia 2012r. - reoperacja z powodu ropnia w miednicy mniejszej, usuwanie zrostów
29 kwietnia 2013r. - operacja z powodu niedrożności jelita cienkiego spowodowana licznymi zrostami

Co dalej nie wiem, ale mam dość :(

W przyszłości planowane wytworzenie j-poucha.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasza Psychika”