Strona 1 z 3

chęć bycia samym..

: 18 maja 2015, 13:38
autor: kunkano1
Witam piszę,bo po prostu nie potrafię przemówić do rozumu mojemu chłopakowi...już nie mojemu. On choruje na CU już rok. Znamy się 7 lat,po długiej przyjaźni i po jego długich staraniach o mnie w końcu postanowiliśmy być razem. Chorował już wtedy kilka miesięcy jak postanowiliśmy być razem,ja nie wiedziałam o tym. Od razu powiedział,że choruje,ale nie powiedział na co,powiedział o pewnych dolegliwościach,wiadomo z czasem wiedziałam coraz więcej. Nie spotkaliśmy się w walentynki,bo czuł się źle,nie chciał się zobaczyć (po mimo niechęci z jego strony,nie powinnam jego słuchać!) to okres kiedy leki,które brał od roku przestał działać,dostał nowe i ok. Ale po dwóch tygodniach spotkaliśmy się, powód spotkania "nie chce być z Tobą" ,bo Cię nie kocham,nie czuje nic itp. mase niemiłych słów i jedne jakże oczywiste słowa dla niego CHCE BYĆ SAM. Ale ja zareagowałam tylko płaczem...jedyne słowa,że i tak go nie zostawię. Wtedy powiedział,ze nie moze tak zrobić,bo ja będę o nim myślała jak o najgorszym człowieku,bo złamie mi serce. I nie porzucił mnie wtedy. Ale od tego dnia była tylko gorzej.....jak to on nazywał zaczął izolację. Robił wszystko abym myślała o nim jak najgorzej,ja czułam się nikim dla niego,te wszystkie okropne słowa,a zarazem myśli,ze on to robi specjalnie. Próbowałam rozmawiać,spotkać się i pogadać, to nic nie dało. W dalszym ciagu traktował mnie jakbym nie istniała. To już trwa ponad dwa miesiące....nie odp na moje wiadomości,nie odbiera telefonów. Ja wiem,ze on mnie kocha...ale załamałam się,przez dwa miesiące zamknęłam się w sobie. I nawet nie mogę pogadać o tym z nikim,bo jego choroba to tajemnica,wie tylko najbliższa rodzina,ja i kilka jego przyjaciół. Nie mogę o tym z nimi pogadać,bo aby ktokolwiek mnie zrozumiał,musiałby dowiedzieć sie o tej chorobie.... On jest młody i nie wiem czy to jego przejściowe myślenie,że kiedyś się to zmieni. Ale jednocześnie boje się,bo on żegnając się ze mną mówił,że jest kaleką,jest niepełnosprawny w jego oczach nie było żadnej nadziei. Powiedział,że jak będzie potrzebował wsparcia w przyszłości to się odezwie... Ale jednak studiuje....i to wszystko musi być perfekcyjnie zaliczone,zawsze nie tylko nauka ,ale wszystko musi być w jego życiu perfekcyjne. I wszystko innego w jego życiu zostało..tylko nie ja,nie wiem co mam myśleć. Nie wiem czy on boi sie tego,że dla mnie nie jest perfekcyjny,że mnie zawiedzie,że to ja będę cierpiała. Ta jego chora ambicja...
Nie wiem czy zrozumiale napisałam,próbowałam....Nie wiem co mam robić

Re: chęć bycia samym..

: 18 maja 2015, 18:36
autor: koonan
Próbowałaś z nim szczerze porozmawiać, zapytać się go jakie są prawdziwe powody rozstania z jego strony. Jeśli naprawdę ko kochasz to może warto jeszcze dać szansę temu związkowi. Umów się z nim na rozmowę i spróbuj z nim szczerze pogadać, przedstaw mu to co tu napisałaś. Warto spróbować, przynajmniej będziesz wiedziała, że próbowałaś.

Re: chęć bycia samym..

: 18 maja 2015, 20:20
autor: kunkano1
Próbowałam...ale wszystko jest bezowocne. Pokazałam jemu jak mi zależy,a to utwierdziło go chyba bardziej w swoim postępowaniu :( nie wiem co mam robić... ja nigdy nie skreśliłam nas,ale nie wiem jak mam walczyć o niego.

Re: chęć bycia samym..

: 18 maja 2015, 21:07
autor: Anette28
kunkano1 pisze:Próbowałam...ale wszystko jest bezowocne. Pokazałam jemu jak mi zależy,a to utwierdziło go chyba bardziej w swoim postępowaniu :( nie wiem co mam robić... ja nigdy nie skreśliłam nas,ale nie wiem jak mam walczyć o niego.
nic na siłę, spróbuj sprytem też się nie odzywaj, nie zabiegaj o niego, przetrzymaj jakiś czas go, jeśli się nic nie zmieni, daj sobie spokój bo nie ma sensu szarpać się, szkoda zdrowia, nerwów i życia, a takie zmuszanie i wpychanie się, gdzie Cię nie chcą jest bezcelowe i tylko dostarcza Ci niepotrzebnych przykrości
powodzenia :roll:

Re: chęć bycia samym..

: 18 maja 2015, 21:25
autor: Dżordż

Re: chęć bycia samym..

: 19 maja 2015, 16:07
autor: kunkano1
Dżordż ja właśnie widzę to w taki sposób jak to ukazuje piosenka. MAM NADZIEJĘ. ale Pandzia ma rację, ja nie mogę się narzucać,bo jest tylko gorzej,muszę czekać.... :( ?

Re: chęć bycia samym..

: 19 maja 2015, 17:45
autor: obyty.z.cu
kunkano1 pisze:7 lat,po długiej przyjaźni i po jego długich staraniach o mnie w końcu postanowiliśmy być razem
kunkano1 pisze:spotkaliśmy się, powód spotkania "nie chce być z Tobą" ,bo Cię nie kocham,nie czuje nic itp. mase niemiłych słów i jedne jakże oczywiste słowa dla niego CHCE BYĆ SAM. Ale ja zareagowałam tylko płaczem..
kunkano1 pisze:Robił wszystko abym myślała o nim jak najgorzej,ja czułam się nikim dla niego,te wszystkie okropne słowa,a zarazem myśli,ze on to robi specjalnie. Próbowałam rozmawiać,spotkać się i pogadać, to nic nie dało.
kunkano1 pisze:Powiedział,że jak będzie potrzebował wsparcia w przyszłości to się odezwie... Ale jednak studiuje....i to wszystko musi być perfekcyjnie zaliczone,zawsze nie tylko nauka ,ale wszystko musi być w jego życiu perfekcyjne. I wszystko innego w jego życiu zostało..tylko nie ja,nie wiem co mam myśleć.
i cała historia...
Skończyło się uczucie,chce żyć studenckim życiem,zakończyć stare znajomości pozytywnie...
Chyba jest gotowy na NOWE życie,cokolwiek przyniesie czas.
C'est la vie => takie jest życie

Re: chęć bycia samym..

: 21 maja 2015, 15:05
autor: alex0101
Każdy na chorobę reaguje inaczej. Ja też nie wyobrażam sobie bycia z kimś i czuję się dobrze sama. Powiedziałabym że perspektywa związku i bliskości mnie przeraża.

Re: chęć bycia samym..

: 21 maja 2015, 15:12
autor: obyty.z.cu
alex0101 pisze:Powiedziałabym że perspektywa związku i bliskości mnie przeraża.
do czasu,aż będzie się czekać na ten kontakt :wink:

Re: chęć bycia samym..

: 21 maja 2015, 22:23
autor: alex0101
Wydaje mi się, że to nie nastąpi. A przynajmniej nie szybko. Mam zdecydowanie inne priorytety, stawiam 100% na karierę i rozwój. Ale każdy z nas oczywiście jest inny.

Re: chęć bycia samym..

: 23 maja 2015, 19:46
autor: methical
Musisz dać mu czas na przemyślenie wszystkiego. To go pewnie też boli ale rozumiem jego rozumowanie. Tydzień, miesiąc czy rok. W swoim czasie wszystko się wyjaśni i obierze właściwy tor :)

Re: chęć bycia samym..

: 26 maja 2015, 15:45
autor: cordo
Twój chłopak nie jest sam z tym problemem. Również choruję i nie wyobrażam sobie związku ze zdrową, a tym bardziej chorą osobą. Wiele osób chorujących na nzj staje się "samotnikami", że tak to ujmę... W sumie, nie bierze się to z niczego, przyczyn jest wiele...

Re: chęć bycia samym..

: 26 maja 2015, 21:35
autor: Dżordż
Nie chcą mieć potomstwa żeby się nie męczyło tak jak oni... Prosta rzecz. :wink:

Re: chęć bycia samym..

: 26 maja 2015, 22:11
autor: obyty.z.cu
Dżordż pisze:Nie chcą mieć potomstwa żeby się nie męczyło tak jak oni... Prosta rzecz.
mało kiedy można usłyszeć taką...bzdurę !

Re: chęć bycia samym..

: 27 maja 2015, 15:43
autor: Anette28
obyty.z.cu pisze:Dżordż napisał/a:
Nie chcą mieć potomstwa żeby się nie męczyło tak jak oni... Prosta rzecz.

mało kiedy można usłyszeć taką...bzdurę !
a podobno mamy 21 wiek