Strona 1 z 1

ku pokrzepiniu

: 19 wrz 2015, 08:58
autor: bryk

Re: ku pokrzepiniu

: 20 paź 2015, 15:30
autor: audrey923
Meeeega brawa za odwagę ! ;)

Re: ku pokrzepiniu

: 24 paź 2015, 16:43
autor: gender
Rzeczywiście, trzeba mieć najlepszej próby hart ducha. Ażeby publicznie odsłonić nasze różnorakie defekty. Być może wyjście na plażę jest możliwe, ale wejście do wody już nie za bardzo, z taką ilością drenów, (prawdopodobne jest odklejenie), i zainfekowanie. Aczkolwiek sam wchodzę do wody i pływam, z ileostomią, worek jest niewidoczny i obciągnięty dwoma pasami przepuklinowymi. Staram się aby stomia była spokojna, nie objadam się, nie jem rzeczy powodujących częste defekacje. Możliwe jest normalne życie, trzeba tylko trochę pomyśleć, żeby nie zdarzyła się przypadkowa awaria.

Re: ku pokrzepiniu

: 05 lis 2015, 21:29
autor: Anette28

Re: ku pokrzepiniu

: 05 lis 2015, 23:20
autor: obyty.z.cu
powinien być zalecany wszystkim do przeczytania..ze zrozumieniem.

Re: ku pokrzepiniu

: 06 lis 2015, 12:37
autor: audrey923
Kolejny dowód na to, że choroby jelit to "niepełnosprawność", której nie widać. Jednocześnie ważne jest to, żeby uzmysłowić sobie, że nie ma się czego wstydzić, bo choroba to nie powód do wstydu, a taka odwaga, jak chłopaka z artykułu, to powód do dumy.

Re: ku pokrzepiniu

: 10 lis 2015, 20:29
autor: Mamcia
Tylko jak my o tym trąbimy to przechodzi bez echa, a jak ktoś za granicą napisze to go przedrukują.

Re: ku pokrzepiniu

: 10 lis 2015, 22:36
autor: Anette28
Mamcia pisze:Tylko jak my o tym trąbimy to przechodzi bez echa, a jak ktoś za granicą napisze to go przedrukują.
Święta racja :roll:

Re: ku pokrzepiniu

: 11 lis 2015, 00:20
autor: obyty.z.cu
Mamcia pisze:Tylko jak my o tym trąbimy to przechodzi bez echa
kropla wody drąży skałe, gdyby nie "
Mamcia pisze: jak my o tym trąbimy
"
inni by nie pisali i nie przedrukowaliby ,a to potwierdza regułę=zasadę.
Trzeba 1000 razy pokazać,żeby ktoś przeczytał i ..zalinkował :wink: *
*/ ..tę ZASADĘ WŁAŚNIE WYMYŚLIŁEM :wink: :lol:
.
Święta racja :roll:
sorki,wiem,manipulacja,ale w dobrym celu :neutral:
sorki

A tak naprawdę,to ważne jest ,by pokazywać takie tematy,bez względu na autora.Dla chorych liczy sie każde wsparcie .

Re: ku pokrzepiniu

: 11 lis 2015, 16:30
autor: Anette28
obyty.z.cu pisze:A tak naprawdę,to ważne jest ,by pokazywać takie tematy,bez względu na autora.Dla chorych liczy sie każde wsparcie .
tu nasuwa się jedno przysłowie-cudze chwalicie swojego nie znacie :wink:

Re: ku pokrzepiniu

: 11 lis 2015, 21:18
autor: eliszka
obyty.z.cu pisze:A tak naprawdę,to ważne jest ,by pokazywać takie tematy,bez względu na autora.Dla chorych liczy sie każde wsparcie .
Najważniejsza jest edukacja społeczna. Moja kierowniczka odradzała mi powrót do pracy, bała się, nie wiedziała czego ma się spodziewać. Wyobrażała sobie niepełnosprawną, nieprzydatną osobę z przyklejonym worem, który śmierdzi, odkleja się i utrudnia życie. Dopiero, gdy wróciłam do pracy i gdy się przekonała jak to wszystko naprawdę wygląda, otworzyły jej się oczy i przeprosiła mnie za swoją niewiedzę. Była w wielkim błędzie. Nigdy nie znała nikogo ze stomią i jej wyobrażenia o tym bujały wysoko w obłokach, bez kontaktu z rzeczywistością. Nie spodziewała się, że stomia wkroczyła w XI wiek, a czasy, gdy woreczki faktycznie odklejały się i może nawet śmierdziały, dawno się skończyły. Ludzi trzeba po prostu uświadamiać. Wtedy i nam i im będzie łatwiej:)

Re: ku pokrzepiniu

: 12 lis 2015, 17:20
autor: obyty.z.cu
Monika Kuszyńska: Przestałam szukać cudu
Ile lat zajęło Pani zaakceptowanie faktu, że nie uda się Pani chodzić na własnych nogach?

Pogodziłam się z tym, ale nie tracę nadziei. Wszystko się może zdarzyć. Póki żyjemy, jest szansa, że coś się zmieni. Od pewnego czasu faktycznie nie zaprząta to mojej głowy. Przez pięć lat, czyli niemalże do chwili, gdy wystąpiłam na Festiwalu Integracja Ty i Ja, byłam skupiona na rehabilitacji, wyjazdach do szpitali w Indiach, w Rosji...
Szukała Pani cudu, gdzie tylko się dało?

Tak, to był mój cel. Ale kiedy wróciłam na scenę i zobaczyłam, że w tej formie to się sprawdza, że to ma głębszy wymiar, to mi to bardzo pomogło. Przestałam szukać cudu za wszelką cenę i zwyczajnie pozwoliłam sobie na... ŻYCIE. I zaczęło mi się bardzo dobrze żyć.
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/2 ... 12.11.2015
no właśnie,...trzeba znaleźć swoje przesłanie,nowe życie i iść do przodu.
Niepełnosprawność,choroba to nie koniec świata,tylko przemeblowanie priorytetów.

Re: ku pokrzepiniu

: 23 lis 2015, 15:15
autor: obyty.z.cu
http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-wz ... Id,1926259
"Drogi Święty Mikołaju, proszę, jeśli potrafisz, spraw żeby życie mojej mamy było lepsze, żeby nie czuła się chora cały czas - byłabym bardzo wdzięczna" - taki wzruszający list napisała 11-letnia Bobbie-Mae Chalk. Na Twitterze opublikowała go matka dziewczynki, która cierpi z powodu choroby Leśniowskiego-Crohna.

Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-wz ... ign=chrome
dzieci to największy skarb...a ich miłość jest..bezwarunkowa !!